Nie nazywamy tego 'łazikowaniem'. Po prostu głosimy od domu do domu. Polecenie dane przez Jezusa znasz. Jak to robił i zalecał swoim uczniom robić, znasz.wuka pisze:dlaczego znowu łazikowanie stosujecie i to w NIEDZIELĘ,
A jeśli chodzi o niedzielę, to również przykład bierzemy z Jezusa i jego uczniów. Wykorzystywali dzień wolny i poświęcony na sprawy duchowe.
Jezus - W szabat zgodnie ze swoim zwyczajem wszedł do synagogi i stanął, żeby czytać (Łuk 4:16),
Paweł - A w każdy szabat przemawiał w synagodze i przekonywał Żydów i Greków. (Dzieje 18:4)
Na pewno 'przeszkadzali' ludziom tam zgromadzonym, mogli przecież wybrać jakiś dzień w tygodniu.
Chcieli sprawdzić, jakiego koloru nosisz majtki??? Bez przesady. Rozmowy o Biblijnej nadziei dla umarłych nie są intymne.Można wpaść i wypytywać obce osoby o sprawy intymne...
Osobiste, gdyby pytali o konkretną zmarłą osobę, np. twojego dziadka, babcię itp. Zapewne o to nie pytali....osobiste...
Na pewno wrażliwe, ale nie obraźliwe.a w dodatku poruszać sprawy wrażliwe, jak śmierć bliskich osób.
Przypomnij, ale nie tym w Toruniu tylko w Wąbrzeźnie.Chyba muszę znowu waszym włodarzom w mieście w sali króla przypomnieć, aby odgrzebali moje pismo sprzed lat, że NIE ŻYCZĘ SOBIE TAKICH NAJAZDÓW.
No widzisz, jednak z Ameryki jest coś "dobrego" (dla Ciebie)!Gdyby to była Ameryka to mogłabym strzelać
Długo nie szukałaśCzy z Ameryki przyszło kidykolwiek coś dobrego? Oj dłuuuugo i ze świecą by szukać.
Masz milion możliwości. Nie reagować na dzwonek do drzwi, jak mimo wszystko otworzysz, możesz krótko rzucić: Dziękuje! i zamknąć te swoje drzwi, ale też możesz wydrzeć gębę, wtedy będzie wesoło. Głosiciele coraz rzadziej spotykają takie 'ucywilizowane' reakcjeTu można wleźć do domu, przeszkodzić w rodzinnym obiedzie, w modlitwie i wypytywać co myśli obcy człowiek o tym, czy o tamtym.
Granice tolerancji masz na myśli...?Naprawdę, przekraczacie granice.