Czy Świadkowie powinni głosić?

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Czy Świadkowie powinni głosić?

Post autor: Bobo »

wuka pisze:dlaczego znowu łazikowanie stosujecie i to w NIEDZIELĘ,
Nie nazywamy tego 'łazikowaniem'. Po prostu głosimy od domu do domu. Polecenie dane przez Jezusa znasz. Jak to robił i zalecał swoim uczniom robić, znasz.
A jeśli chodzi o niedzielę, to również przykład bierzemy z Jezusa i jego uczniów. Wykorzystywali dzień wolny i poświęcony na sprawy duchowe.
Jezus - W szabat zgodnie ze swoim zwyczajem wszedł do synagogi i stanął, żeby czytać (Łuk 4:16),
Paweł - A w każdy szabat przemawiał w synagodze i przekonywał Żydów i Greków. (Dzieje 18:4)

Na pewno 'przeszkadzali' ludziom tam zgromadzonym, mogli przecież wybrać jakiś dzień w tygodniu.
Można wpaść i wypytywać obce osoby o sprawy intymne...
Chcieli sprawdzić, jakiego koloru nosisz majtki??? Bez przesady. Rozmowy o Biblijnej nadziei dla umarłych nie są intymne.
...osobiste...
Osobiste, gdyby pytali o konkretną zmarłą osobę, np. twojego dziadka, babcię itp. Zapewne o to nie pytali.
a w dodatku poruszać sprawy wrażliwe, jak śmierć bliskich osób.
Na pewno wrażliwe, ale nie obraźliwe.
Chyba muszę znowu waszym włodarzom w mieście w sali króla przypomnieć, aby odgrzebali moje pismo sprzed lat, że NIE ŻYCZĘ SOBIE TAKICH NAJAZDÓW.
Przypomnij, ale nie tym w Toruniu tylko w Wąbrzeźnie.
Gdyby to była Ameryka to mogłabym strzelać
No widzisz, jednak z Ameryki jest coś "dobrego" (dla Ciebie)! :-D A kiedyś pisałaś:
Czy z Ameryki przyszło kidykolwiek coś dobrego? Oj dłuuuugo i ze świecą by szukać.
Długo nie szukałaś :-D
Tu można wleźć do domu, przeszkodzić w rodzinnym obiedzie, w modlitwie i wypytywać co myśli obcy człowiek o tym, czy o tamtym.
Masz milion możliwości. Nie reagować na dzwonek do drzwi, jak mimo wszystko otworzysz, możesz krótko rzucić: Dziękuje! i zamknąć te swoje drzwi, ale też możesz wydrzeć gębę, wtedy będzie wesoło. Głosiciele coraz rzadziej spotykają takie 'ucywilizowane' reakcje :-)
Naprawdę, przekraczacie granice.
Granice tolerancji masz na myśli...? ;-)
Oszołomstwu mówię NIE!

Nowa wuka
Posty: 610
Rejestracja: 14 sie 2025, 12:35

Re: Czy Świadkowie powinni głosić?

Post autor: Nowa wuka »

Bobo pisze: ↑
27 paź 2025, 14:56
wuka pisze:dlaczego znowu łazikowanie stosujecie i to w NIEDZIELĘ,
Nie nazywamy tego 'łazikowaniem'. Po prostu głosimy od domu do domu. Polecenie dane przez Jezusa znasz. Jak to robił i zalecał swoim uczniom robić, znasz.
A jeśli chodzi o niedzielę, to również przykład bierzemy z Jezusa i jego uczniów. Wykorzystywali dzień wolny i poświęcony na sprawy duchowe.
Jezus - W szabat zgodnie ze swoim zwyczajem wszedł do synagogi i stanął, żeby czytać (Łuk 4:16),
Paweł - A w każdy szabat przemawiał w synagodze i przekonywał Żydów i Greków. (Dzieje 18:4)

Na pewno 'przeszkadzali' ludziom tam zgromadzonym, mogli przecież wybrać jakiś dzień w tygodniu.
Można wpaść i wypytywać obce osoby o sprawy intymne...
Chcieli sprawdzić, jakiego koloru nosisz majtki??? Bez przesady. Rozmowy o Biblijnej nadziei dla umarłych nie są intymne.
...osobiste...
Osobiste, gdyby pytali o konkretną zmarłą osobę, np. twojego dziadka, babcię itp. Zapewne o to nie pytali.
a w dodatku poruszać sprawy wrażliwe, jak śmierć bliskich osób.
Na pewno wrażliwe, ale nie obraźliwe.
Chyba muszę znowu waszym włodarzom w mieście w sali króla przypomnieć, aby odgrzebali moje pismo sprzed lat, że NIE ŻYCZĘ SOBIE TAKICH NAJAZDÓW.
Przypomnij, ale nie tym w Toruniu tylko w Wąbrzeźnie.
Gdyby to była Ameryka to mogłabym strzelać
No widzisz, jednak z Ameryki jest coś "dobrego" (dla Ciebie)! :-D A kiedyś pisałaś:
Czy z Ameryki przyszło kidykolwiek coś dobrego? Oj dłuuuugo i ze świecą by szukać.
Długo nie szukałaś :-D
Tu można wleźć do domu, przeszkodzić w rodzinnym obiedzie, w modlitwie i wypytywać co myśli obcy człowiek o tym, czy o tamtym.
Masz milion możliwości. Nie reagować na dzwonek do drzwi, jak mimo wszystko otworzysz, możesz krótko rzucić: Dziękuje! i zamknąć te swoje drzwi, ale też możesz wydrzeć gębę, wtedy będzie wesoło. Głosiciele coraz rzadziej spotykają takie 'ucywilizowane' reakcje :-)
Naprawdę, przekraczacie granice.
Granice tolerancji masz na myśli...? ;-)
Pan Jezus określonym osobom nakazał głosić. I to głosić nauki, które im przekazał. Bobo, z całą sympatią do twojej osoby i szacunkiem do religii jako takiej, ale wy (ani żadne inne społeczności kościelne) NIE głoszą nauk Jezusa. To, co obecnie jest odtrąbione z ambon i innych trybun jest bardzo dalekie od nauk Jezusa.
Teraz chyba każdy na własną rękę powinien uczyć się i szukać swojej wiary i ją poznawać, gdyż skażenie przekazów jest porażające, a osoby głoszące i wymagające posłuszeństwa od innych (od swoich współtowarzyszy) są zepsuci i skażeni jak wszyscy i nie widzę powodu, aby ktokolwiek pouczał drugiego skoro sam jest pogrążony w swoich grzechach tak samo, jak cała reszta populacji.
Chyba coś pomyliło ci się. JA w Toruniu nie składałam pisma. W Toruniu w ogóle do mnie nie chodzili, to tutaj jakieś modne się stało i wysyp był, który mnie kilka lat temu wkurzył i tak, do Wąbrzeźna pisałam.Potem był spokój przez plandemię i znowu się zaczyna.
Sorki, ale z resztą wpisu nie będę wchodzić w polemikę. Nie wolno - moim zdaniem- chodzić i propagować SWOICH NAUK, SWOJEJ ORGANIZACJI. Nie głosicie czystych nauk, a wymyślone i ocenzurowane przez waszych notabli. Wprowadzacie w błąd, prowadzicie na manowce, na zatracenie. I naprawdę, lepiej nie głosić, Bóg znajdzie drogę do ludzi i latanie po chałupach akurat przez was nikomu nie jest potrzebne.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Czy Świadkowie powinni głosić?

Post autor: Bobo »

Rzecz w tym, że podczas głoszenia cytujemy Biblię, pokazujemy ludziom, co ona zawiera, jak stosować jej rady itd.
Kto decyduje o tym, żeby głosić? Kto weryfikuje prawdziwość głoszonych nauk? Jeśli ktoś zna czyste nauki Jezusa, niech więc głosi.
Tylko, że jakoś nikt się nie kwapi do tego tylko jakieś wymówi, że swoją postawą, uczynkami, dobrym przykładem itp. LIPA!.
Znam ŚJ lepiej niż Ty i nie dostrzegam, aby to byli ludzie poszkodowani, zmanipulowani, jacyś naiwni itd. Wręcz odwrotnie, to ludzie, którzy porzucili złe, szkodliwe nawyki, zwyczaje itd. wzbili się na jakieś wyższe piętro.
Czy to jest na zatracenie, jak to określasz? Piszesz tak, jakbyś to Ty decydowała o tym. Na szczęście nie.
Czy 'latanie po chałupach' jest komuś potrzebne? Nawet nie wiesz, jak wielu jest/było z tego zadowolonych, że ktoś do nich zaszedł z Biblią w ręku.
Z drugiej strony... w tak nieprzyjaznym środowisku jakie reprezentujesz swoją osobą, pójść głosić, to... odważna decyzja.
Boża mądrość objawia się tak: skoro świat dzięki własnej mądrości nie poznał Boga, Bóg uznał za słuszne wybawić wierzących przez głoszenie orędzia uważanego za coś głupiego. (1 Kor 1:21).
Oszołomstwu mówię NIE!

Nowa wuka
Posty: 610
Rejestracja: 14 sie 2025, 12:35

Re: Czy Świadkowie powinni głosić?

Post autor: Nowa wuka »

Cytujecie Biblię, owszem. Jak każdy.
Najważniejsze jest tu nie cytowanie, ale INTERPRETACJA. a TA jest "na zatracenie".
Masz rację, nie ja decyduję i nigdy nie uzurpowałam sobie prawa do tego.
Raczej jestem za takim postępowaniem: nie wtrącać się, nie naciskać, nie WCISKAĆ ludziom swoich przekonań, ale raczej (jak już) UCZCIWIE i SZCZERZE, PRAWDZIWIE przedstawiać wierzenia włąsnej grupy wyznaniowej. I swoją wiarę ewentualnie wyartykułować.
Z tym (z prawdziwym i szczerym wyznaniem) jest u was ogromny problem. Ogromny.Dobrze wie każdy, kto na forum z wami rozmawia, że NIGDY nie mówicie wprost, jasno, otwarcie w co wierzycie.
I tu nie masz co się wypierać, bo od lat rozmawiamy i "znamy się" jak łyse konie (prawie). ;-)
Ja nie mieszkam w środowisku wrogim. Powiem ci szczerze, że tutaj jest bardzo mało (co mnie dziwi) ludzi chodzących/jeżdżących do kościoła (no raczej ja jedna skłaniam się ku protestantyzmowi - chociaż też coraz mniej). Oczywiście kolęda wszędzie jest - oprócz mnie.
Chyba większość jest po prostu wierzących inaczej, jak ogromna populacja katolików. Kościół od wielkiego dzwonu, uroczystości komunijne, wesela, pogrzeby i główne święta, ale wątpię czy ludzie znają głębie wiary, nauki z PS itp. Maryjka pod krzyżem na majowe..
Czyli w sumie - ludzie niewierzący, ale przy nadziei. Jak Polska cała, jak świat.

Dzięki za rozmowę. :-)

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Czy Świadkowie powinni głosić?

Post autor: DonCicio »

Nowa wuka pisze: ↑
27 paź 2025, 13:29
Znowu nie pojmuję dlaczego jestem odpytywana, wzywana do odpowiedzi, ciągnięta za język , jak absolutnie nikt na tym forum!.
Nowa wuka, nie miałem zamiaru Ciebie urazić ani "ciągnąć za język". Jeżeli odniosłaś takie wrażenie, to przepraszam.

Nowa wuka pisze: ↑
27 paź 2025, 13:29
I jeszcze raz ci napiszę: czy możesz odpowiedzieć, dlaczego znowu łazikowanie stosujecie i to d NIEDZIELEĘ, bo tak wam wygodniej
Odpowiedź jest prosta, chodzimy i głosimy, bo mamy zlecenie od naszego Pana który powiedział: "Idźcie i czyńcie uczniami", to dla tego chodzimy, bo czy można iść nie idąc? Tylko my zareagowaliśmy na Jego nakaz, nikt inny. Nikt inny do Ciebie nie zapuka, nie spotkasz innych chodzących po dwóch, z biblią w ręku i mówiących, że przybliżyło się Królestwo Niebios: "Następnie wezwał Dwunastu i zaczął ich wysyłać po dwóch ... A idąc, głoście: ‚Przybliżyło się Królestwo Niebios’" (Mar 6:7, Mat 10:7)

A dlaczego jeszcze chodzimy? Bo nasz Pan jeszcze nie powiedział - KONIEC - wystarczy: "ja będę z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia" (Mat 28:19,20). Tak więc chodzimy i czekamy kiedy powie: "to już koniec". Ale do tego czasu jeszcze tysiące ludzi może poznać prawdę, uwierzyć i uratować swoje życie. To dla nich będziemy chodzić do samego końca.
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”