wuka pisze: ↑27 paź 2024, 15:09
Jeśli założymy, że Biblia (NT) jest z natchnienia Ducha św. to nie powinny tam znaleźć się nauki stojące w opozycji do Jezusa.
Gdy Paweł pisał do Tymoteusza list, a w nim słowa:
Każde Pismo natchnione przez Boga jest pożyteczne do nauki, do wykazania błędu, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był w pełni gotowy, wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła.
kanon Biblii nie był wtedy ustalony, a apostoł nie mógł wiedzieć, że jego listy będą uważane za święte. Nie mógł mieć zatem więc na myśli tego, co my dzisiaj znamy jako Nowy Testament. Ja uważam, że ta powyższa myśl Pawła jest uniwersalna, i znaczy dokładnie to co zawiera w swojej treści czyli: każde Pismo, list, książka, post na forum, graffiti, cokolwiek ktoś napiszę pod wpływem Ducha Bożego, może być pożyteczne aby doświadczać duchowego posilenia i wzrostu. Zatem, to zdanie Pawła nie mówi o tym, że każde zdanie w Biblii jest prawdą, ktorej należy się trzymać. Takie rozumienie jest powszechnie przyjętym założeniem. W konfrontacji z treściami w Biblii, które czasem sobie ewidentnie przeczą, nie da się dojść do innego wniosku, niż taki, że nie cała Biblia jest natchniona ale mogą takie być jej fragmenty. Na forum ekspertem od wykazywania takich sprzeczności jest RN, który dziesiątki a nawet setki takich przykładów podawał.
Wiedząc o tym, że mamy być kierowani Duchem a nie literą Pism, nie musimy się obruszać, że te Pisma są jakieś nie do końca święte.
Mnie dużo zrozumienia tych spraw dają
wykłady profesora Marcina Majewskiego, gdzie treści rozpatrywane są w kontekscie historycznym. A całkiem niedawno zrozumiałem, że w ST tak czesto występuje JHWH w zapisach Hebrajskich Pism nie z powodu jakiejś boskiej opatrzności ale dlatego, że gdy były one spisywane w czasach niewoli babilońskiej ( a nie wcześniej) to redaktor (redaktorzy) tych Ksiąg wiedząc, że Bóg ich Izraelski to JHWH, przypisał to imię do wydarzeń, które miały miejsce zanim to imię zostało Mojżeszowi objawione. To raczej "czeski błąd " jest, nie jakieś zamierzone fałszerstwo, ja w każdym razie nie mam wątpliwości, że oryginalne opowieści na których opierał się redaktor tych Ksiąg, mówiły o Bogu, jako o istocie szczególnej, ale bez nazwania imieniem jakimkolwiek. Czyli redaktor słyszał że
Abraham wzywał imienia Boga, ale zapisał
Abraham wzywal imienia JHWH. W ten sposób namnożyło się tetragramu w ST.
Nawet jeśli by chodziło o tę samą osobę, Abraham nie mógł wzywać imienia JHWH bo JHWH tego imienia Abrahamowi nie objawił.
W podobny sposób, choć tu bardziej ordynarnie, dodaje się Jehowę do NT, chociaż autorzy nie umieścili takiego imienia, ale współcześni redaktorzy pewnego tłumaczenia NT wiedzą lepiej niż autorzy NT, i poprawiają zapisy.
Wuka, czy dobrze tłumaczę? Czy rozumiesz, o czym tu teraz napisałem?
Ale dla mnie fakt przeinaczeń nie stanowi problemu, albo aby te zapisy odrzucać. Ja po prostu rozumiem, że jest kąkol i dobre ziarno, a z łaski Bożej można uzyskać światło poznania, co jest czym.