Błędy Strażnicy - czy są nieważne?

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
lantis
Posty: 18
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:41
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Błędy Strażnicy - czy są nieważne?

Post autor: lantis »

Android pisze:Powiedz mi filozofie z dolnej półki.. czemu do ziemi obiecanej nie weszlil zydzi? Dlaczego zostali odrzuceni w koncu przez Boga?
Czy abraham nie popelniał błedów, czy Mojzesz nie szczycił się ze puscil wodę ze skały w SWOIM IMIENIU.. tak sie sklada ze biblia jest PEŁNA opisów przywódców człowieczych którzy POD PRZEWODNICTWEM BOGA robili błedy.. czy przypowiesc o jonaszu, kktóry nie chcial glosic i sie z bogiem targował nie mówi o tym, czy prorocy którzy uciekali, bali się, lub ich pomocnicy którzy zawłaszczali dobra materialne dla siebie - nie wystepują w biblii...
Więc czemu dziś ma być inaczej?
Żaden z tych przykładów nie jest analogią ani nawet podobieństwem do tego co w ciągu 100 lat wyprawiała Strażnica.
The Watchtower z 15 sierpnia 1958, s.487 (Strażnica nr19 z 1960, s.18)

Fakty wskazują, że Jehowa Bóg posługuje się Towarzystwem Strażnica do obwieszczania prawdy o usprawiedliwieniu swego imienia, o Armagedonie i ustanowionym już Królestwie, o które modlili się dotąd wszyscy chrześcijanie. (…) Towarzystwo Strażnica służy zamysłowi Bożemu jako skuteczne narzędzie prawne Jego oddanych i namaszczonych duchem sług, którzy są dziś prawdziwym kanałem komunikacyjnym Jehowy Boga.

The Watchtower z 1 grudnia 1962, s.725 (Strażnica nr18 z 1963, s.18)

W jaki sposób Bóg udostępnia zrozumienie swych proroctw? Przy pomocy swego Słowa, swego świętego ducha i przez swe ziemskie narzędzie, czyli kanał. (…) Celem objaśnienia proroctwa biblijnego Bóg uważał za właściwe dodatkowo posłużyć się ziemskim kanałem informacyjnym (…) Że Jehowa posługuje się dziś takim kanałem i że ten kanał jest złączony ze Społeczeństwem Nowego Świata świadków Jehowy niewątpliwie pokazują fakty. Dowód tego może być widoczny w idei, którą oni rozszerzają; w fakcie, ze każdy z nich jest głosicielem dobrej nowiny; w owocach ducha, jakie oni wydają i w ich trzymaniu się z dala od świata.
Śmiałe stwierdzenia... Zobaczmy jak się mają do tego fakty.

Przykłady coraz lepszego zrozumienia - "nowego światła":
Watchtower nr7 z 1879 s. 8 mówi: "Sodomici będą wskrzeszeni.”

Watchtower z 1 czerwca 1952 s. 338 mówi: "mieszkańcy Sodomy nie będą wskrzeszeni.”

Watchtower z 1 sierpnia 1965 s. 479 mówi: "mieszkańcy Sodomy będą wskrzeszeni.”

Strażnica nr17 z 1988 s. 30 mówi: "mieszkańcy Sodomy nie będą wskrzeszeni.”

Życ wiecznie (wydanie z 1982) mówi: "mieszkańcy Sodomy będą wskrzeszeni.”

Żyć wiecznie (wydanie z 1989) mówi: "mieszkańcy Sodomy będą wskrzeszeni.”, ale już w wersji z roku 1990 książka podaje, że „nie zmartwychwstaną” [fragment ten w obu wersjach znajdziemy na s.179]

Insight on the Scriptures, Vol. 2, s. 985 mówi: "mieszkańcy Sodomy będą wskrzeszeni.”

Finał Objawienia na s.273 mówi: "mieszkańcy Sodomy nie będą wskrzeszeni.”

Podobnie było z fragmentem Listu do Rzymian 13:1, który oznaczał:

Rządy świeckie (Wykłady Pisma Świętego, tom I, s.313, wyd. pol. z 1919 r.)

Jehowę Boga i Jezusa Chrystusa (Prawda was wyswobodzi, s. 312, wyd. pol. z 1943 r.; The Watchtower z 1 i 15 czerwca 1929).

Rządy świeckie (Strażnice nr 17 i 18 z 1963 r. oraz Strażnica nr 3, s. 4 z 1981 r.)

Inne „zwroty” w nauczaniu miały miejsce w związku z Listem do Rzymian 10:13:

Kyrios to Jezus (Boski plan wieków, wyd. z 1917, s.122)

Kyrios to Jehowa (Strażnica nr 18 z 1975, s. 16)

Kyrios to Jezus (Strażnica nr 2 z 1979, s. 23)

Kyrios to Jehowa (Imię Boże, które pozostanie na zawsze, str. 26)
Przepowiadanie dat:
"Pilnie wyczekując drugiego przyjścia Jezusa Świadkowie Jehowy podawali przypuszczalne daty, które później okazały się błędne. Z tego powodu niektórzy nazywają ich fałszywymi prorokami. Świadkowie nigdy jednak nie twierdzili że wygłaszają te zapowiedzi w imieniu Jahwe. Nigdy nie mówili: To są słowa Jehowy" (Przebudźcie się!, 1993 r., nr. 4, s. 4, przypis).
Wciskanie kitu:
Świadkowie nigdy jednak nie twierdzili że wygłaszają te zapowiedzi w imieniu Jahwe. Nigdy nie mówili: To są słowa Jehowy" (Przebudźcie się!, 1993 r., nr. 4, s. 4, przypis)
czy faktycznie nie mówili?
"Nie ma powodu, aby zmieniać liczby; to są Boże daty, nie nasze; 1914 nie jest datą początku lecz końca." ("Strażnica" 1894, 15 lipca, s. 1677, wyd. ang.)

"Odbiło się we mnie głębokie przekonanie, pisze 'starszy' J. A. Bohnet, 'że żadne ludzkie stworzenie nie jest autorem 'Światła', że żaden człowiek nie mógł napisać tej książki i nikt jej nie napisał... Bracie, byłeś jedynie użyty za narzędzie do sporządzenia 'Światła'. Jehowa jest autorem tegoż pisma". (Fragment listu do Rutherforda, art. "Listy z pola pracy" zamieszczony w "Strażnicy" z 1931 roku, s. 208)

"To wskazywałoby na to, że Świadkowie Jehowy obecnie głoszą dobrą nowinę o Królestwie pod kierownictwem i wsparciem aniołów (Obj. 14:6-7; Mat. 25:31-32). A ponieważ żadne słowo czy dzieło Jehowy nie może zawieść, narody zobaczą spełnienie się tego, co ci świadkowie głoszą, kierowani z niebios." ("Strażnica" 1972, 1 kwietnia, s. 200, wyd. ang.)

"Prorokują oni gdyż występują w imieniu Boga" [Świadkowie Jehowy o sobie] ("Strażnica" 1972, nr 8, s.24, wyd. pol.)

"Rzecz zrozumiała, iż na wydawców i zwolenników Strażnicy oraz związanych z nią innych publikacji takie występowanie i przemawianie w imieniu Boga proroka Jeremiasza od roku 1879 nakładało pewien obowiązek." ("Strażnica" 1978, nr 7, s. 6, wyd. pol.)
Fałszywych proroct ciąg dalszy.
W stopce redakcyjnej "Przebudźcie się!" od nr. 7 1988r. do października 1995 można było przeczytać:
[shadow=black]"...czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo."[/shadow]

Czy obietnica dana przez Stwórcę przestała obowiązywać w 1995?
Takich przykładów jest dużo więcej.

Strażnica jest fałszywym prorokiem wedle słów z Pwt 18:20. Ale jak ktoś chce jej wierzyć to już jego sprawa. Jezus ostrzegał rzed fałszywymi prorokami - nie wszyscy ostrzeżenia wysłuchali.
Twoja logika wypowiedzi jest marna.. gdyz opiera się na wydumanej wizji religii bezbłednej.
Tere fere kuku :) Nigdzie się na wizji religii prawdziwej nie opierałem.
Ostatnio zmieniony 20 cze 2006, 14:33 przez lantis, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.brooklyn.org.pl - strona o Świadkach Jehowy - artykuły, prasa, polemiki, informacje

android
Posty: 352
Rejestracja: 22 maja 2006, 18:57

Post autor: android »

Od kiedy w religii występuje zywkły błąd a od kiedy taki któremu przestaje blogoslawic Bóg? Pytaj się Boga. Jak kazdy wierny SJ mają prawo wierzyć ze ich religia jest wybrana. Mają powody do takiego wierzenia.
Jak juz pisalem wczesniej nie wiem co za rewelacje tutaj podaleś - gdyż glowny rdzen wierzen sie nie zmienia, a to co ty uwazasz za najwazniejsze czy mniej wazne jest kwestia TWOJEGO SUMIENIA. jak i mojego. Kazdy Sj ma dostę do tych straznic, jesli chce moze sprawdzić. Nie widze w tym zadnego problemu. Sam mam wiekszosc tych straznic w domu...

Więc o co ci chodzi? znów szukasz błedy.. a ja ci tlumaczę ze były i BĘDĄ gdyz bezbłedni są tylko ludzie doskonali.. a takich raczej nie uswiadczysz na tej planecie.
Z resztą to samo mozna słyszeć na kongresach czy zebraniach SJ. Na ostatnim specjalnym jasno i wyraznie przedstawiciel nadarzyna powiedzial ze nikt nieomylny nie jest.

Szkoda ze tego nie zacytujesz.

and
Posty: 748
Rejestracja: 26 maja 2006, 22:43
Lokalizacja: Toruń

Post autor: and »

to nie są tylo zwykłe błędy, to są poprostu kłamstwa wydumane przez samozwańcze CK z Brooklinu. Nikt nieomylny nie jest to dlaczego podaje, że otrzymuje pokarm duchowy prosto z kanału od Boga.

android
Posty: 352
Rejestracja: 22 maja 2006, 18:57

Post autor: android »

Tej pompy tez nie lubie. Sądze zebardziej jest slogan, którego nie rozumieją ludzie spoza zboru SJ. Zaden Sj nie uwaza ze w sposób cudowny obajwione zostaly braciszkom w brooklinie te rzeczy które piszą w straznicy.. tak jak czlowiek blogoslawiony przez ducha swietego - przejawia jego owoce.. tak tez przewodnikom Bog blogoslawi - lub nie (dokladnie tak samo jak bylo w ST czy potwierdzają to w NT)
- w zaleznosci od tego czy sie MU PODOBA czy nie.


- "kłamstwa wydumane przez samozwańcze CK z Brooklinu" - a moze powiesz mi który "zarząd" jakiej religii nie jest samozwańczy i który nie nazywa się "jedyny słuszny" ?

lantis
Posty: 18
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:41
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: lantis »

Tak, w jednym miejscu mówią/piszą że nie są nieomylni a w innym:
Nie wszyscy ludzie, których poznałem w obrębie naszej społeczności, zachowali do końca docenianie dla Prawdy. Za unaocznienie może tu posłużyć pewne zdarzenie, jakiego doświadczyłem w służbie pielgrzyma.

Po wykładzie, który wówczas wygłosiłem w Filadelfii, podszedł do mnie jeden ze „starszych z wyboru”, mający się oczywiście za brata i powiedział: „Bracie Riemer, dzisiaj rano otrzymałem nową Strażnicę. Nawet ją już przeczytałem, żeby się dowiedzieć, co wy tam z Brooklynu znowu nam chcecie klarować.” Takiego ducha mieli niejedni „starsi z wyboru”. Wywoływali przez to rozłamy w zborach i w dziele.

Całkiem odmienna była postawa pewnej starszej wiekiem pary małżeńskiej z przedmieścia Richmondu w stanie Virginia, u której kiedyś gościłem. Brat przed śniadaniem przyniósł pocztę ze skrzynki. A po śniadaniu powiedział: „Bracie Riemer, dzisiaj rano dostaliśmy nową Strażnicę. Czy wiesz, jak z mamą zawsze postępujemy, gdy otrzymujemy Strażnicę? Zanim ją wyjmiemy z koperty, klękamy i prosimy Jehowę, by zechciał nas uznać za godnych zobaczenia tego, co ma nam do powiedzenia. Czy zechciałbyś teraz, zanim otworzymy kopertę, klęknąć razem z nami do modlitwy?”

Jakaż różnica między tamtym „starszym z wyboru”, a tym skromnym małżeństwem, które rzeczywiście sobie ceniło społeczność ludu Jehowy!
(Strażnica nr 9, 1969 r., str. 24)
„Niech Bóg będzie prawdziwy”, część III, s.24
Nie jest to rezultat prywatnej, błędnej interpretacji Pisma świętego. Nie jest to też przekręcanie przykazania Bożego. Wniosek, do jakiego doszli świadkowie Jehowy, został im podyktowany przez Jehowę, który wszystkim oddanym Mu ludziom objawia znaczenie swoich przykazań.
&#8222;W tamtych czasach Bóg przekazał Objawienie swoim kanałem łączności, którego ziemską częścią był Jan. Dzisiaj w podobny sposób zaopatruje swych >>niewolników<< w pokarm duchowy. W wielkim proroctwie o zakończeniu systemu rzeczy Jezus utożsamił ziemską część składową tego kanału z >>niewolnikiem wiernym i rozumnym, którego pan jego ustanowił nad domownikami, aby im w słusznym czasie dawał pokarm (...). Jakże wysoko Jan musiał sobie cenić przywilej służenia Jehowie w roli Jego kanału łączności ze zborami! Również klasa Jana uważa dziś za ogromny zaszczyt dostarczanie domownikom Bożym &#8216;pokarmu w słusznym czasie&#8217; (Mateusza 24:45). Obyś należał do tych, którzy dzięki takim pokrzepieniom duchowym będą mogli osiągnąć cudowny cel &#8211; życie wieczne!&#8221;
(Wspaniały finał Objawienia bliski, Brooklyn 1993, str. 16, par. 6 i str. 21, par. 11; por. też Zjednoczeni w oddawaniu czci jedynemu prawdziwemu Bogu, Brooklyn 1989, str. 131).

Przebudźcie Się! 15 grudnia 1988 (str. 5)
Dlaczego Biblii nie można interpretować dowolnie?
Co pomyślałaby gospodyni o książce kucharskiej, którą można dowolnie interpretować? A jaki sens miałoby wydawanie pieniędzy na słownik, gdyby pozwalał on czytelnikowi tłumaczyć wyrazy, jak mu się żywnie podoba? Chyba nikt nie przypuszcza, że Bóg miałby dać swym stworzeniom tego rodzaju przewodnik. I czy wogóle można by to nazwać przewodnikiem?

Osobom szczerym i bogobojnym nie zależy na tym, by "ku własnej zgubie" przekręcać Pisma (2 Piotra 3:16). Chcąc się tego ustrzec, odszukują wszystkie wersety związane z kwestią, którą pragną zrozumieć. Kiedy napotykają teksty wyraźnie sprzeczne z dotychczasowym poglądem, bezzwłocznie go zmieniają, gdyż nie jest właściwy.

Dzięki tak potulnemu usposobieniu miliony ludzi, niegdyś podzielonych pod względem religijnym, osiągnęły jedność w szeregach Świadków Jehowy. Zamiast interpretować Pismo Święte w sposób odpowiadający ich osobistym wyobrażeniom, chętnie dostosowywują się do jasnej wykładni podawanej przez jego Autora.

Jak to dobrze, że wiemy, iż Biblii nie można interpretować dowolnie! Kiedy pozwalamy, by robił to dla nas jej Autor, staje się ona naprawdę użyteczna "w nauczaniu, upominaniu, porządkowaniu rzeczy, karceniu w sprawiedliwości". Wtedy i tylko wtedy Słowo Boże 'w pełni nas przygotuje do wszelkiego dzieła dobrego' (2 Tymoteusza 3:16, 17).


Pytanie do świadka Jehowy:

Gdzie możemy znaleźć "jasną wykładnię [Pisma Świętego] podawaną przez jej Autora"?
http://www.brooklyn.org.pl - strona o Świadkach Jehowy - artykuły, prasa, polemiki, informacje

android
Posty: 352
Rejestracja: 22 maja 2006, 18:57

Post autor: android »

Gdzie możemy znaleźć "jasną wykładnię [Pisma Świętego] podawaną przez jej Autora"?

Spytaj się tych którzy uwazają ze sie mylą SJ - i uwazają ze to ich nie SJ wykladnia jest własciwa :crazy:

Czy Bóg potępił czy pochwalił atak innych izraelitów na mozesza, abrahama, ?
Czy Dawid zrobilby dobrze zabijając w jaskini Saula?

Wiem ze sobie troszka dokladają ci ze 144 000 co zyją na ziemi.. ale caly czas czekam.. daj mi alternatywę, a ja znajdę jej negatywne strony.. z takim podejsciem jak ty masz.. dlaeko nie zajedzie nikt..

Czemu nie porozmawiamy o tym co sie dzieje w zborach, o tym ze Sj jako nieliczna religia jak nie jedyna glosi na taką skalę. - te aspekty odzialywania Boga jakoś omijasz, czepiasz się !!!słówek!!!, a prosze pokaz mi religię gdzie kazdy ewnagelizuje w taki sposób jak nakazal Jezus.. a moze za czasów jezusa tez tylko niektórzy ewangelizowali?
Czyli jak zawsze... omijanie niewygodnych tresci, czepioanie sie pierdół.

ps
ta zolta oprawa strony bardzoej pasowala do twojej strony..
ten sam poziom graficzny i merytoryczny wtedy byl... :crazy:

kristoforus

Post autor: kristoforus »

Była raz sobie Dziewczyna. wierzyła w Prawdę. chodziła po domach i ulicach i głosiła ją zagubionym ludziom. Pewnego razu spotkała Kobietę z Mała Dziewczynką. Skracając... obie bardzo się zaprzyjaźniły a Kobieta pod ogromnym wpływem Dziewczyny uwierzyła w Prawdę i takze została jej glosicielką. Dziewczyna była szczęsliwa ze uratowała kolejna osobę.

Jednak pewnego dnia doszło do tragedii. Mała Dziewczynka miała tragiczny wypadek. Żeby uratować jej zycie potrzebna była hemoglobina... Ale Prawda zabraniała hemoglobiny...
"Jehowa także poświęcił swojego Syna" starała sie pocieszać Dziewczyna Kobietę. była dla niej wielkim oparciem po pogrzebie...

Kilka miesięcy później okazało sie ze hemoglobine mozna jednak przyjmować... Prawda sie rozjasniła, wczesniej była trochę przyciemna...

Tydzień później znaleziono Dziewczynę martwą w jej łóżku. poknęła cała fiolke jakiegoś świństwa...

Ale to przecież nieważne... Nie czepiajmysę pierdół...

Niektórzy nie dali się nabrać na Święte Obrazy, choinki, reinkarnację, hurysy. to było zbyt tandetne... więc Pan S wymyslił parę ciekawszych rzeczy np coś bliskiego prawdy.

jak w tej reklamie: "prawie jak prawda"

kristoforus

Post autor: kristoforus »

Jeśłi przywódcy kazdek religii są omylni to znacy że nie ma midzy nimi róznicy. Decydującej róznicy...

Zielonoswiatkowcy powstali mniej wiecej w tym samym czaise co ŚJ (jeśli się nie mylę) i licza dzisaij 400 mln. Cos kiepsko z ta ewangelizacją. a przeciez wzrost miał być na coś dowodem. Tylko nie zaczynaj z wąska i szeroką ścieżka...
Ostatnio zmieniony 21 cze 2006, 16:19 przez kristoforus, łącznie zmieniany 1 raz.

android
Posty: 352
Rejestracja: 22 maja 2006, 18:57

Post autor: android »

własnie..

są róznice w ilości błedu, ale bezbłednej nie ma.
Juz w starozytnośći byli i faryzeusze i sadyceusze (i essenczycy - ale o tych sza ;) )
i jakoś nikt nie ingerował... nikt nie ingerował..
ale nie znaczy ze nie zaingerował..

Daj mi jakąś alternatywę. Juz mówilem dla mojego sumienia SJ są najblizej tego co mozna wyczytać z biblii.. biblia mówiła ze będzie na swiecie kosciół, i będzie ta jedna religia.. jesli wszystkie sa takie same - to po co wierzyć nawet biblii... ?

:ph34r:

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

android pisze:Tej pompy tez nie lubie. Sądze zebardziej jest slogan, którego nie rozumieją ludzie spoza zboru SJ. Zaden Sj nie uwaza ze w sposób cudowny obajwione zostaly braciszkom w brooklinie te rzeczy które piszą w straznicy..
O... To w takim razie czyje słowa są zapisane w publikacjach ŚJ? Ludzi czy Jehowy?

android
Posty: 352
Rejestracja: 22 maja 2006, 18:57

Post autor: android »

Dokladnie tak samo jak twoim pasterzom w watykanie.. mam nadzieję :)
Ciezka praca przy biblii i zrodłach.. za którą Bóg błogosławi zlewaniem ducha świętego.
Moze teraz zrozumiesz co to znaczy "kanał łączności".

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

android pisze:Dokladnie tak samo jak twoim pasterzom w watykanie.. mam nadzieję :)
Ciezka praca przy biblii i zrodłach.. za którą Bóg błogosławi zlewaniem ducha świętego.
Moze teraz zrozumiesz co to znaczy "kanał łączności".
Odpowiedzi nie widzę, ale przypuszczam, ze powyższe słowa mają oznaczać, iż są to ludzkie interpretacje zawarte w publikacjach śJ. A i ludzkich interpretacji naucza się na szkole teokratycznej. Tylko... Co wobec tego znaczą te słowa:

"Wspaniały finał Objawienia bliski", s. 153, wyd. pol.
"[Jehowa - Y.Z.]Za pośrednictwem teokratycznej służby kaznodziejskiej oraz innych zebrań zborowych i kursów uczy ich głosić Słowo, dzięki czemu potrafią dobitnie przemawiać 'językiem ludzi uczonych'. Wkłada w ich usta swoje słowa i rozsyła, by oznajmiali Jego wyroki"publicznie i od domu do domu."


"Faszyzm czy wolność" str. 39
&#8222;To, co tu mówimy, nie jest ani ludzkim mniemaniem, ani ludzkim komentarzem Pisma Św. Słowo Jehowy jest źródłem miarodajnym, a Jehowa jest też swym własnym komentatorem. Pismo Św. nie może być słusznie komentowane przez jakiegokolwiek człowieka&#8221;

android
Posty: 352
Rejestracja: 22 maja 2006, 18:57

Post autor: android »

Skoro SJ uwazają ze nie wymyslają własnych DOGMATÓW, tylko kierują się słowem bozym w 100% - to uzywają takich patetycznych słów. Jak juz pisalem mnie tez patetyzm wnerwia. Uzywanie słów na "normalnym poziomie" a nie hiperbole - byloby bardziej przystępne i normalne, naturalne.. Niestety ludzie to tylko ludzie z pewnych PóZ chyba nigdy sie nie uwolnią..

Wojtek37
Posty: 674
Rejestracja: 23 maja 2006, 12:57
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Wojtek37 »

android pisze:Skoro SJ uwazają ze nie wymyslają własnych DOGMATÓW, tylko kierują się słowem bozym w 100% - to uzywają takich patetycznych słów. Jak juz pisalem mnie tez patetyzm wnerwia. Uzywanie słów na "normalnym poziomie" a nie hiperbole - byloby bardziej przystępne i normalne, naturalne.. Niestety ludzie to tylko ludzie z pewnych PóZ chyba nigdy sie nie uwolnią..
No to na ile % określisz nieomylność ich doktryn?. A co do 100% w posługiwaniu się Słowem Bożym, to chyba drobna przesada, czyżbyście byli aż tacy święci i niepokalani?.[/fade]
Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy
św. Jan Kasjan

Awatar użytkownika
diakonos
Posty: 545
Rejestracja: 20 maja 2006, 16:46

Post autor: diakonos »

Wojtku, pamiętaj, że nawet "niewolnik", któremu Bóg dał zadanie opiekowania się Jego Zborem składa się tylko z niedoskonałych ludzi. Ten niewolnik, także się myli, czego już dowody zostały zaprezentowane, ale mimo to Bóg dalej uznaje go za "wiernego szafarza". Gdyby pragnął doskonałości to do kierowania "ziemskimi sprawami Króla" wyznaczyłby zmaterializowanych aniołów.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”