Dla jakiego Imienia cierpieli Apostołowie?

Dyskusje o Bogu i jego imionach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
pawelm
Posty: 965
Rejestracja: 18 lut 2008, 17:48

Post autor: pawelm »

Raf,
A nie można spokojniej? Rozumiem forum jako miejsce wymiany poglądów ale walk? Po co?

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

Raf pisze:Rzeczywiście mam ochotę pojeździć, bo widzę, że to Ci potrzebne i może zmądrzejesz.
Raf, odpowiedz proszę, od kiedy to "jeżdżenie" po kimś sprawia, że ten ktoś zmądrzeje. Tego rodzaju podejście zawsze powoduje inny skutek, aniżeli zamierzony. Tylko łagodna odpowiedź może spowodować, że interlokutor zmądrzeje, a nie przysłowiowe rzucanie piachem w oczy.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

Awatar użytkownika
Raf
Posty: 332
Rejestracja: 19 sty 2009, 6:43
Lokalizacja: Polska

Post autor: Raf »

Bobo pisze: Bez sensu. Dostajesz ostrzeżenie.
To ty mi Bobo odpowiedz co jest bez sensu. Wszyscy poznali Twoją "sprawiedliwość". Wydałeś o sobie świadectwo!
Ja bym się nie poniżył do tego, by używać manipulacji, aby wykręcić kota ogonem...

Awatar użytkownika
Raf
Posty: 332
Rejestracja: 19 sty 2009, 6:43
Lokalizacja: Polska

Post autor: Raf »

Właściwie Bobo to powinienem Ci podziękować za przypięcie mi do piersi tego czerwonego medalu sprawiedliwości. :lol:
Jakolwiek... pozdrawiam...

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Sivis
Więc wystarczyć Ci powinno, że w NT ani razu nie pada imię IHWH, oraz że jego teksty uczą o tym, iż dla chrześcijan imię Jezusa jest najważniejsze.
W Chrystusie Bóg daje się poznać nie przez literki - On jest ponad wszelkim imieniem (Flp 2:9).
Widzę, że znów umykasz. Skoro mowimy o tradycji zydowskiej to... przecież żydzi nie kierowali się chrześcijanami. Pytam o podstawy żydowskiej tradycji. A skoro chrześcijanie ją przejęli to... dojdźmy do źródła. Pytam o podstwy teologiczne tradycji źydowskiej. Skoro Ratzinger na nią się powołuje...
Żydzi z tego co wiem zaprzestali wymawiać Jahwe w czasach niewli, z róznych względów 'formalistycznych' i z obaw przed profanacją ze strony pogan.
Więc jednak żydzi. Mieli swoje powody ale czy uzasadnione? Czy ja też powinienem iść w ich ślady? BO dla mnie profanacją jest właśnie to, że w tekście tetragram jest usuwany nawet dla tych, co z szacunkiem wymawiają (np. katolicy podczas liturgii). Obawa przed profanacją ze strony pogan sprawila, że nawet wierni czciciele Boga już się pogubili czy i oni powinni uzywać tego imienia :-D

Choć ja osobiście uważam, że nie powinni. Bóg nie pozwala z siebie drwić. Widać nie pozwala swego imienia uzyać tym, którzy tak je traktują więc... katolicy odźegnują się jak mogą i słusznie. Gdyż kiedyś, piszesz poganie, a dziś to chyba katolicy lekceważą to imię usuwając z Biblii. Masz rację. Lepiej tego imienia nie używaj... bo spotka cię kara. Skoro 'Jezusa mogła spotkać', to Ciebie tym bardziej :-P
Literalnie. W każdym razie, jak już wspomniałem, odkąd zjawił się Jezus, to imię straciło na znaczeniu.
To, że wspominasz o tym, że 'straciło na znaczeniu' nie ma nic wspólnego z uzasadnieniem. Micheasz wyraźnie stwierdza JHWH a nie Jezus. Więc skąd wniosek, że straciło? Chyba rozróżniasz jedno imię o drugiego...?
Bo ewangeliści tego nie zanotowali. Ani nie opisali jego bojów z tą dobrze osadzoną tradycją. Najwidoczniej została zaakceptowana jako pozytywna.
Dobry argument! :mrgreen: Bo nie ma wzmianki w ewangeliach? Brak wzmianki jest dowodem? czy na studiach też tak argumentujesz...? Ciekawe co twoi profesorowie na takie cóś ;-)

Ewangelie nie wspominają nic o boju przeciwko tradycji jaką była tzw. droga sabatu. Czy to oznacza, że była dobra? Dlaczego jej nie przejmujesz?
Czy w ewangeliach znajdujesz opis wszystkich mów Jezusa i jego bój z każdą złą tradycją? Czy nie wystarczy, że wyrzekł zydom: dla tradycji unieważniliście słowo Boże? Wnikliwy czytelnik nie musi więc mieć osobno każdej polemiki na osobny temat. Wystarczy, że dobrze zna ST i jego wskazania aby wiedzieć iż coś jest w zgodzie lub w sprzeczności ze ST.
Więc wciąż się motasz i kręcisz w kwesti podstawowej:

Czy, w myśl tradycji zzydowskiej, zakaz wymawiania imienia Boga (JHWH) ma podstawy w ST. Sivis, wciąż czekam na jakieś argumenty, bo jakoś nic nie podajesz... Rozumiem, że powołujesz się cały czas na NT ale... jak widzisz, temat nie może się zaczynać od chrzescijan, gdyż podobno, źródło ma w tradycji zydowskiej, wcześniejszej... he?

Nie interesują mnie obawy, lęki czy zabobony żydów.
Pomiędzy IHWH wstawiano literki oznaczające, że należy czytać Adonaj lub Elohim. Masz o tym bodajże w broszurce "Imię Boże"...
Stąd w każdym razie wzięła się błędna forma "Jehowa".
Nie przygotowałeś się dobrze. System znaków samogłoskowych masoreci opracowali dopiero w drógiej połowie pierwszego tysiąclecia. Wcześniej był tylk goły tekst sółgłoskowy. Taki też miał do dyspozycji Jezus w swoim czasie. Więc nieprawdą jest, iż jezus miał jakieś znaczki podpowiadające jak należy odczytać JHWH kiedy w tekście widniał tetragram. Wszak mówilismy o Jezusie...
Dlaczego miałby iść na łatwiznę?
Dziecinne pytanie. Faryzeusze narzucali. Ludzie nie zawsze się zgadzali. Coś o ciężarach wkladanych na barki ludu czytałeś...?

Coś na zasadzie jak w KK. Kościól narzuca zakaz uzywania prezerwatych ale... katolicy jedni chętniej a inni w ogóle mają w nosie taki zakaz. Nic nowego. Tak bywa z tradycjami ludzkimi.
Objawić imię - bjawić sobę Boga. Poczytaj o znaczeniu imienia wówczas.
Wyjścia 6:3 - [rzemyśl a sam dojdziesz do tego jak mącisz.
Gdyby Jezusowi nie pasowała, wspomniałby o niej.
Tak jak nie wspominał o wielu rzeczach, ktore odrzucasz. Brak wzmianki jest... brakiem wzmianki a nie argumenta za lub przeciw :-D
Studiujesz a takie braki w logice...?

Czyli... tak, jak myslałem, strzęp języka, wiele słów ale... argumentów zero. Bardziej przypuszczenia, domysły albo ludzka tradycja. na obronę tylko... brak wzmianki. Cieniutko, Sivis... ale rozumiem: Ratzingera musisz bronić nawet gdyby potępił słonie jako diabły rogate :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika
Raf
Posty: 332
Rejestracja: 19 sty 2009, 6:43
Lokalizacja: Polska

Post autor: Raf »

wit pisze:
Raf pisze:Rzeczywiście mam ochotę pojeździć, bo widzę, że to Ci potrzebne i może zmądrzejesz.
Raf, odpowiedz proszę, od kiedy to "jeżdżenie" po kimś sprawia, że ten ktoś zmądrzeje. Tego rodzaju podejście zawsze powoduje inny skutek, aniżeli zamierzony. Tylko łagodna odpowiedź może spowodować, że interlokutor zmądrzeje, a nie przysłowiowe rzucanie piachem w oczy.
Drogi Wicie.
Ja już ludzi przestałem się bać - za krótkie na to życie. Nie napisałem też, że "jeżdżenie po BoBo", ale, że "jeżdżenie".
Cóż Wit, czytając ewangelię, nie raz mi się wydaje, że i Pan Jezus miał ochotę pojeździć i ciekawe czemu nie zastosował "łagodnej odpowiedzi" do przekupniów w Świątyni :-P
Ale... kończę...

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

Już samo określenie "pojeździć" posiada zwykle konotacje negatywne, bez względu czy chodzi tu o "jeżdżenie" po kimś czy "jeżdżenie" samo w sobie. Zakładając, że Twoje poglądy są prawdziwe, a dajmy na to Bobo i Emet trwają w błędzie, to jednak nie warto w takich przypadkach stosować maksymy uczonych w Piśmie i kapłanów w stylu "ten motłoch nie zna Ewangelii". Jeżeli nawet się w ten sposób myśli, dobrze jednak wstrzymywać się z tego rodzaju publicznym wyrażaniem się, ponieważ takie podejście może tylko do siebie zrazić adwersarzy. Nie porównywałbym tu przypadku Jezusa, gdy ten powyrzucał kupców z obszaru świątyni, gdyż kupcy świadomie dopuszczali się świętokradztwa, natomiast podczas dyskusji o sprawach wiary dobrze jest wyjść z założenia, że intencje strony przeciwnej są dobre i szczere, i nikt tu nikomu nie chce robić na złość.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

wit pisze:Już samo określenie "pojeździć" posiada zwykle konotacje negatywne, bez względu czy chodzi tu o "jeżdżenie" po kimś czy "jeżdżenie" samo w sobie. Zakładając, że Twoje poglądy są prawdziwe, a dajmy na to Bobo i Emet trwają w błędzie, to jednak nie warto w takich przypadkach stosować maksymy uczonych w Piśmie i kapłanów w stylu "ten motłoch nie zna Ewangelii". Jeżeli nawet się w ten sposób myśli, dobrze jednak wstrzymywać się z tego rodzaju publicznym wyrażaniem się, ponieważ takie podejście może tylko do siebie zrazić adwersarzy. Nie porównywałbym tu przypadku Jezusa, gdy ten powyrzucał kupców z obszaru świątyni, gdyż kupcy świadomie dopuszczali się świętokradztwa, natomiast podczas dyskusji o sprawach wiary dobrze jest wyjść z założenia, że intencje strony przeciwnej są dobre i szczere, i nikt tu nikomu nie chce robić na złość.

EMET:
Oddałeś istotę zagadnienia, Wit.

Czy te tutaj Forum to swoiste rozliczanie kogoś z czegoś?
I kto niby ma być owym autorytetem rozstrzygającym o tym, kto prawidłowo pisze a kto nieprawidłowo? Oddałem oczywiście eufemistycznie, bowiem padają określenia mniej łaskawe...

Osobiście uważam, że raczej należy przedkładać argumentację, ale bez wyrokowania oraz bez osądzania postawy kogoś, kto nie zechce podążać trybem rozumowania kogoś, kto uważa, ze jest inaczej...

Po prostu: ja uważam, że jest tak i tak oraz przedkładam stosowną argumentację; ktoś inny swoją i podobnie.
Jeśli jednak potem ma miejsce atak, osadzanie i wyrokowanie, to...

Czy nie lepiej metodą uprzejmą z odwołaniem się do tego, iż każdy ma wolność wyboru, a często kogoś tam osądzanie i wyrokowanie ma wydźwięk wysoce subiektywny; zwłaszcza, kiedy kwestie poruszane są niejednoznaczne i kontrowersyjne.
Ponadto; jest to po prostu niegrzeczność.

Inaczej bowiem to mielibyśmy do czynienia z przymuszaniem jakby kogoś do przyjęcia za słuszne czegoś przed przyjęciem czegoś się ów wzdraga, np.

Ale: uwidoczniona jest postawa co niektórych, którzy ukazują swoje prawdziwe oblicze.

Niech powiedzą, czym jest dla nich te tutaj Forum: wymianą dyskusji czy...?
No właśnie: czym poza tym...


Bywaj, Wit.

Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
Petroniusz
Posty: 2946
Rejestracja: 28 maja 2006, 13:01

Post autor: Petroniusz »

Sivis Amariama pisze:
Musisz podac podstawy swego zalozenia.
Przypominam, że to Ty pierwszy wrzuciłeś tu założenie bez żadnych podstaw :lol: :lol: :lol:
Ja stosowne cytaty juz podalem. Nie chce Ci sie ich szukac, Twoja sprawa. Rozumiem jednak to, ze znow cos strzeliles, a teraz nie masz na to poparcia. :mrgreen:
Petroniusz Arbiter

Sivis Amariama
Posty: 753
Rejestracja: 10 cze 2008, 1:51

Post autor: Sivis Amariama »

Bobo pisze:Sivis
Więc wystarczyć Ci powinno, że w NT ani razu nie pada imię IHWH, oraz że jego teksty uczą o tym, iż dla chrześcijan imię Jezusa jest najważniejsze.
W Chrystusie Bóg daje się poznać nie przez literki - On jest ponad wszelkim imieniem (Flp 2:9).
Widzę, że znów umykasz.
Nigdzie nie umykasz:P
Dla mnie nie ma wielkiego znaczenia, czemu żydzi zrezygnowali z wymawiania imienia Jahwe. Ważne jest, że Nowe przymierze dało nam nowe imię, które jest ponad każdym innym imieniem, i w którym jest nasze zbawienie.
Skoro mowimy o tradycji zydowskiej to... przecież żydzi nie kierowali się chrześcijanami.
Jeśli chodzi o religię to różnie. Np. jest teoria, że kipy pojawiły się dlatego, że Paweł nakazywał chrześcijańskim mężczyzną mieć gołe głowy ;)

Pytam o podstawy żydowskiej tradycji.
To już podałem. No, nie wspomniawszy chyba o najważniejszej - biblijnej, którą jest 2 (czy 3, zależy odkąd liczyć) przykazanie.

A skoro chrześcijanie ją przejęli to... dojdźmy do źródła.
W chrześcijaństwie (judaizmie też w jakiś sposób) ma to związek również z teologią apofatyczną, która mi osobiście jest bardzo bliska.

Żydzi z tego co wiem zaprzestali wymawiać Jahwe w czasach niewli, z róznych względów 'formalistycznych' i z obaw przed profanacją ze strony pogan.
Więc jednak żydzi.
No o nich mowa ;)
Mieli swoje powody ale czy uzasadnione?
Jak widać jakieś uzasadnienie jest, skoro się przyjęło i trwa...

Czy ja też powinienem iść w ich ślady?
Z absolutnym (poza edukacją) niewymawianiem imienia Jahwe? Po co? Ja też się do tego nie stosuję :-P
Bóg nie pozwala z siebie drwić.
Dlaczego więc nie wali gromami w tych, którzy dziś z Niego i Jego prawa drwią?
dziś to chyba katolicy lekceważą to imię usuwając z Biblii.
Nie uogólniaj. Protestanci i prawosławni nie?
Literalnie. W każdym razie, jak już wspomniałem, odkąd zjawił się Jezus, to imię straciło na znaczeniu.
To, że wspominasz o tym, że 'straciło na znaczeniu' nie ma nic wspólnego z uzasadnieniem. Micheasz wyraźnie stwierdza JHWH a nie Jezus.
Bo nie znał Jezusa. Ale my już wiemy, że to imię Jezusa jest podad każdym innym imieniem, i że tylko w imieniu Jezusa mamy zbawienie.
Więc skąd wniosek, że straciło?
A dlaczego nie jesteś obrzezany?

Dobry argument!
Co nie? Od Was się takich uczę ;)

Ewangelie nie wspominają nic o boju przeciwko tradycji jaką była tzw. droga sabatu.
Wspominają o łamaniu szabatu.

Dlaczego jej nie przejmujesz?
Bo ani Jezus ani apostołowie ani Kościół mi jej nie poleca.

Czy w ewangeliach znajdujesz opis wszystkich mów Jezusa i jego bój z każdą złą tradycją?
Nie. Tylko najważniejsze. Najwidoczniej ta tradycja nie była taka zła :P

Czy, w myśl tradycji zzydowskiej, zakaz wymawiania imienia Boga (JHWH) ma podstawy w ST.
Tak, jest swoistym rozumieniem drugiego/trzeciego przykazania. Pewnie znalazłoby się więcej, jak chcesz, to w piatek po nabożeństwie szabatowym zapytam rabina :)

System znaków samogłoskowych masoreci opracowali dopiero w drógiej połowie pierwszego tysiąclecia.
Tak, sorry, pomyłiło mi się :roll:

W każdym razie Jezus nie wymówił tego imienia, bo wymawiała je tylko jedna osoba, tylko raz w roku, i tylko w konkretnym miejscu świątyni, w którym Jezus się nie znajdował.

Objawić imię - objawić osobę Boga. Poczytaj o znaczeniu imienia wówczas.
Wyjścia 6:3 - [rzemyśl a sam dojdziesz do tego jak mącisz.
Ale taka jest prawda. Takie właśnie to miało znaczenie.
Jaką inną interpretację proponujesz?


Tak jak nie wspominał o wielu rzeczach, ktore odrzucasz.
Na przykład?

Petroniusz pisze:Ja stosowne cytaty juz podalem.
Nie ma ich w tym temacie. Tu zarzuciłeś tylko stwierdzeniem bez poparcia. Są gdzie indziej, podaj linka, a nie zachowuj się jak dziecko.

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Sivis
dlaczego utrudniasz temu dyskutantowi bycia takim jak Słowo chce abyśmy byli
wszak wezwanie byśmy byli jako dzieci jest w Słowie chyba że w waszej wersji tego nie ma ?
Więc czemu mu zabraniasz bycia dzieckiem ?
tyle

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Sivis
Dla mnie nie ma wielkiego znaczenia, czemu żydzi zrezygnowali z wymawiania imienia Jahwe. Ważne jest, że Nowe przymierze dało nam nowe imię, które jest ponad każdym innym imieniem, i w którym jest nasze zbawienie.
Dla Ciebie nie ale dla Ratzingera ma znaczenie.
Cytat z Dziennika.pl
"Koniec z Jahwe i Jehową. Papież zdecydował się zmienić imię Boga. Od teraz księża podczas mszy muszą używać imienia Adonai, co po hebrajsku znaczy Pan - donosi "Tygodnik Powszechny". Wszystko dlatego, że Watykan uznał - po wielu latach - że trzeba przychylić się do hebrajskiej tradycji, mówiącej, że imienia Boga wymawiać nie można.
Rozporządzenie o zmianie boskiego imienia Watykan wysłał do episkopatów całego świata. W ten sposób Kościół katolicki zbliżył się do religii żydowskiej, w której zwyczajowo imienia Jahwe wymawiać nie wolno. Żydzi używają właśnie imienia Adonai.
Jak pisze "Tygodnik Powszechny", imię Jahwe, zgodnie z poleceniem papieża, ma zniknąć z liturgii słowa, pieśni kościelnych i modlitw, oraz z tekstów i przekładów biblijnych.
W Polsce od dawna księża mówią o Bogu "Pan", więc dla wiernych dekret papieski nie oznacza wielu zmian. Problemy będą za to za oceanem, bowiem Amerykanie bardzo często sławią imię Jahwe, choćby w popularnych pieśniach religijnych "Będę chwalił Jahwe" (I will Bless Yahweh) czy "Jesteś blisko Jahwe" (You are near Yahweh).
"Decyzja papieża nawiązuje do tradycji Starego Testamentu i jest dobra. Pokazuje bowiem wielką wrażliwość Kościoła katolickiego na naszych braci Żydów" - mówi amerykański duchowny Ronald E.Brassard z jednej z waszyngtońskich parafii na łamach magazynu "Catholic". "
Więc mamy jednoznaczne potwierdzenie iż Ratzinger uważa ów zwyczaj za tradycję zydowską i to powoduje iż nie wymawia imienia Jehowy/Jahwe.

Mam pytanie: czy wg. Ciebie Papież B16 słusznie uważa? Nawiazuje raczej do wrazliwości zydów niż do biblijnego uzasadnienia. Nawet słowkiem nie pisnął iż imię Jehowa nie jest imieniem Bożym a imię Jezus je niejako zastąpiło, co sugerujesz. Niewymawianie wg. papieza jest wyrazem szacunku dla imienia Jahwe a nie negacją iż tak Bóg nie ma na imię.
Uważaj... Sivis... kto wie, może cenzura katolicka czyta twoje posty :-D :-D

A co do imienia Jezus. Skoro jest ponad wszelkie inne imię to... czy ponad imieniem Jahwe też? Imię Ojca zostało usuniete w cień popzez imię Syna? Taka jest twoja linia?
Jeśli chodzi o religię to różnie.
Tradycja niewymawianie była pierwsza, gdyż jeszcze chrześcijan nie było. Nie mowmy o wszystkich tradycjach. Mi chodzi raczej o tą dot. Imienia Boga. najpierw żydzi ją ustalili a wg. Ciebie chrzescijanie ją przejęli.
teologią apofatyczną
Mow po ludzku. Jestem człowiekiem i uzywaj terminów znanych. Nie robi na mnie wrażenie znajomość słówek. Zapewniam Cię, że mógłbym cię różnymi terminami zasypać aż pogubiłbyś się... :-D To forum ubliczne i miej swiadomość, że czyta cię... kto wie? Może miliony polaków? :-D
To już podałem. No, nie wspomniawszy chyba o najważniejszej - biblijnej, którą jest 2 (czy 3, zależy odkąd liczyć) przykazanie.
Ciekawe, ale... Ratzinger nawet nie pisnął o tym przykazaniu. I nie dziwota, gdyż ono nie zabrania wymawiania imienia Boga. To byłoby naciaganie na siłę.
Jak widać jakieś uzasadnienie jest, skoro się przyjęło i trwa...
Tylko czy to dowodzi słuszności? Wystarczy, że dana tradycja ma jakieś 2000 lat i... staje się uzasadniona z Bożego punktu widzenia? Tak to widzisz? Religie hinduskie są jeszcze starsze. czy KK przez to uznaje je za... słuszne i prawdziwe? ;-)
Z absolutnym (poza edukacją) niewymawianiem imienia Jahwe? Po co? Ja też się do tego nie stosuję
A kiedy powinienem wymawiać?
Dlaczego więc nie wali gromami w tych, którzy dziś z Niego i Jego prawa drwią?
Skąd wiesz, że nie wali? Zobacz w Anglii albo we Francji. Kościoły puste... brak błogosławieństwa :-D No i czy pytasz dlaczego DZIŚ nie wali gromami? Eeee! To tak jakbyś pytał na 20, 30 lat przed potopem: dlaczego jeszcze nie kropi? Wszak wyrok na religię już wydany... spoko! Kwestia czasu. To już widzą nawet sami katolicy...
Nie uogólniaj. Protestanci i prawosławni nie?
Racja. Oni też, choć ich stosunek do Imienia Boga jest ciut cieplejszy.
Bo nie znał Jezusa. Ale my już wiemy, że to imię Jezusa jest podad każdym innym imieniem, i że tylko w imieniu Jezusa mamy zbawienie.
No co ty? To proroctwo było Micheasza czy Boże? A Bóg to nie znał z wyprzedzeniem imienia Jezus? Popatrz, Izajasz przepowiedział imię Cyrusa jako zdobywcy Babilonu. czyżby to Izajasz znał Cyrusa czy raczej Bóg? Autorem proroctw jest Bóg. Mało tego obok niego przecież siedział Jezus jako 'jedna z osób boskich' więc... nie znali? Blokada? :-D
A dlaczego nie jesteś obrzezany?
Bo apostołowie i duch św. wyraźnie tak postanowili. Nie ma jednak wyraxnego postanowienia, że Imię Jehowa/Jahwe jest nieważne.
Wspominają o łamaniu szabatu.
Poczytaj literaturę tematu. Otworza ci się oczy na temat tradycji zydowskiej z czasów Jezusa. Nawet nie masz pojęcia ile tego było :-D
Bo ani Jezus ani apostołowie ani Kościół mi jej nie poleca.
OK. To dlaczego poleca nie wymawiać Imię Boga?
Nie. Tylko najważniejsze. Najwidoczniej ta tradycja nie była taka zła :P
Jasne! Była tylko trochę zła :-D Więc ją KK przyjmuje :-D Nie wybiera pomiedzy dobrą a złą tradycją ale między złą a gorszą :-D Złej-tak ale gorszej- nie! :mrgreen: Ciekawa filozofia...
Tak, jest swoistym rozumieniem drugiego/trzeciego przykazania. Pewnie znalazłoby się więcej, jak chcesz, to w piatek po nabożeństwie szabatowym zapytam rabina :)
Swoiste rozumienia... pytam o uczciwe zrozumienia a nie swoiste :-D Cóż to znaczy? Swoiste to różnież poglądy iż wąż współżył z kobietą :-D Ale rabina zapytaj. Ciekawe co powie.
W każdym razie Jezus nie wymówił tego imienia, bo wymawiała je tylko jedna osoba, tylko raz w roku, i tylko w konkretnym miejscu świątyni, w którym Jezus się nie znajdował.
Wciąż nawiązujesz do tego, że Jezus przejął zydowska tradycję. Ale dowodow na to nie masz. Błędna podstawa jest kanwą iż stwiedzasz, że Jezus nie wymawiał. Wcześniej, coś pisnąłeś: nie wiem. Teraz już wiesz? :-D Nie motasz ty się...? :-P
Ale taka jest prawda. Takie właśnie to miało znaczenie.
Jaką inną interpretację proponujesz?
No ale to właśnie ja Ciebie prosilem o przemyślenie a Ty nic tylko mnie przepytujesz o interpretację. Wytłumacz mi jak rozumiesz Wyjscia 6:3, gdzie mowa o tym, że Bóg objawia się Abrahamowi ale dopiero potem Mojżeszowi swoje imię. Więc jak to ma się do twojej interpretacji słowa: objawić?
Cytat:

"Ja objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny, ale imienia mego, Jahwe, nie objawiłem im. " (BT)

Co Bóg objawił Abrahamowi? Osobę czy imię? A co objawił Mojzeszowi? Osobę czy imię? Widać jasno, że słowo objawić ma zastosowanie również do wykazania imienia Boga. Cóż więc mogło znaczyć słowo: objawić imię twoje w ustach Jezusa? Czyzby zydzi, wychowani na bazie pism ST jak żaden inny lud nie znali Boga jako osoby?
Pewnie, że znali. Pomyśl... skoro jednak żydzi zaprzestali wymawiać imię Boga już ok. II wieku p.n.e to... co Jezus zaczął objawiać? Nie musisz odpowiadać. Nie będziemy przecież dziećmi ;-)

Skoro, jak sam zaznaczasz, tradycji zydowskiej w tej sprawie się nie trzymasz to... co chciałeś zanegować u SJ?

Bobo

Sivis Amariama
Posty: 753
Rejestracja: 10 cze 2008, 1:51

Post autor: Sivis Amariama »

Bobo pisze:Sivis
Dla mnie nie ma wielkiego znaczenia, czemu żydzi zrezygnowali z wymawiania imienia Jahwe. Ważne jest, że Nowe przymierze dało nam nowe imię, które jest ponad każdym innym imieniem, i w którym jest nasze zbawienie.
Dla Ciebie nie ale dla Ratzingera ma znaczenie.
No i?

Cytat z Dziennika.pl
Mógłbyś już zacytować jakieś rzetelniejsze pismo, a nie to gdzie jest błąd na błędzie :>
"Koniec z Jahwe i Jehową.
Skąd. Koniec z Jehową, bo jest błędne. Jahwe dalej funkcjonuje.
Papież zdecydował się zmienić imię Boga.
Niedorzeczność. Jakie więc nowe imię nadał Mu papież? Joseph? :lol:
Nie zmieniono imienia Bożego, tylko uznano, że skoro pierwsi chrześcijanie tego imienia podczas liturgii nie używali, watro wrócić do tej tradycji. Tylko podczas liturgii.

Więc mamy jednoznaczne potwierdzenie iż Ratzinger uważa ów zwyczaj za tradycję zydowską i to powoduje iż nie wymawia imienia Jehowy/Jahwe.
Podkreśliłeś wypowiedź amerykańskiego księdza, nie papieża:>

Mam pytanie: czy wg. Ciebie Papież B16 słusznie uważa?
Tak, uważam, że zrobił dobrze, nawiązując do pierwszych chrześcijańskich liturgii. Trzeba pamiętać o swoich korzeniach, a nie podcinać je.
Nawet słowkiem nie pisnął iż imię Jehowa nie jest imieniem Bożym
Bo imię Jehowa nie jest imieniem Bożym. To błędna próba odczytania tetragramu.

a imię Jezus je niejako zastąpiło, co sugerujesz.
Tak uczy Pismo Święte :)

Niewymawianie wg. papieza jest wyrazem szacunku dla imienia Jahwe a nie negacją iż tak Bóg nie ma na imię.
Dokładnie. Kto neguje, że w Starym Testamencie tak nazywano Boga?
Imieniem Boga jest "Jestem który jestem" z Wj 3:14; tetragram pochodzi od niego i już sam w sobie jest w pewnym sensie formą niewymawiania Bożego imienia.

A co do imienia Jezus. Skoro jest ponad wszelkie inne imię to... czy ponad imieniem Jahwe też?
Paweł napisał wyraźnie, że imię Jezusa ma być dla nas ponad każdym innym imieniem, i że to w imieniu Jezusa mamy zbawienie.
Jezus powiedział, że prośby zanoszone w Jego imieniu będa wysłuchane.

Mow po ludzku. Jestem człowiekiem i uzywaj terminów znanych. Nie robi na mnie wrażenie znajomość słówek.
w skrócie: Bóg jest niewyrażalny.

Zapewniam Cię, że mógłbym cię różnymi terminami zasypać aż pogubiłbyś się...
Byłbym niezmiernie wdzięczny. Dokształcanie się sprawia mi dużo radości :)
To forum ubliczne i miej swiadomość, że czyta cię... kto wie? Może miliony polaków?
I może dzięki mnie miliony Polaków pozna nowe słówko? Fantastycznie!
Religie hinduskie są jeszcze starsze.
Nie ma żadnego związku :>
A kiedy powinienem wymawiać?
Kiedy chcesz, poza rzymską liturgią. Byle z odpowiednim szacunkiem i najlepiej w najpoprawniejszej znanej formie.
spoko! Kwestia czasu.
Mam nadzieję, że nie straszysz mnie właśnie armagedonem ;]
Racja. Oni też, choć ich stosunek do Imienia Boga jest ciut cieplejszy.
Jakoś uzasadnisz? Czym się przejawia większa temperatura w stosunku do imienia Jahwe u protestantów (których) i prawosławnych?
To proroctwo było Micheasza czy Boże?
Jak już pisałem, w tym proroctwie jest mowa o tym, że ostatecznie zwycięży prawdziwy Bóg. A nie literalnie o imieniu jako takim.
Bo apostołowie i duch św. wyraźnie tak postanowili. Nie ma jednak wyraxnego postanowienia, że Imię Jehowa/Jahwe jest nieważne.
A kto mówi, że jest nieważne?

OK. To dlaczego poleca nie wymawiać Imię Boga?
Tylko podczas rzymskiej liturgii. Ja wtedy nie wymawiam ze względu na to, że pierwsi chrześcijanie nie wymawiali i na moje rozmiłowanie w teologii apofatycznej.

Wciąż nawiązujesz do tego, że Jezus przejął zydowska tradycję. Ale dowodow na to nie masz.
Ty również.
Wówczas żaden żyd nie ośmieliłby się wymówić imienia Jahwe.

Wytłumacz mi jak rozumiesz Wyjscia 6:3, gdzie mowa o tym, że Bóg objawia się Abrahamowi ale dopiero potem Mojżeszowi swoje imię. Więc jak to ma się do twojej interpretacji słowa: objawić?
Cytat:

"Ja objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny, ale imienia mego, Jahwe, nie objawiłem im. " (BT)
Wypełniają się obietnice dane patrchiarchom. Bóg coraz bardziej się objawia Izraelowi, daje mu prawo etc.

Co Bóg objawił Abrahamowi? Osobę czy imię? A co objawił Mojzeszowi? Osobę czy imię?
Bóg stopniowo się objawia :]
Cóż więc mogło znaczyć słowo: objawić imię twoje w ustach Jezusa? Czyzby zydzi, wychowani na bazie pism ST jak żaden inny lud nie znali Boga jako osoby?
Ale nie tak jak Jezus. Tylko Jezus, jako że jest Bogiem, zna doskonale Ojca i on dopełnił objawienia.
skoro jednak żydzi zaprzestali wymawiać imię Boga już ok. II wieku p.n.e to... co Jezus zaczął objawiać?
Na pewno nie imię IHWH, do którego mieli dostęp. Gdyby było tak jak mówisz, ze literalne imię Jahwe było dla Jezusa najistotniejszą kwestią, byłoby cś o tym w NT.


Taka ciekawostka, może trochę bluźniercza, ale pokazuje trochę ówczesne klimaty ;]
http://www.youtube.com/watch?v=J0DAR-tUXds

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Ta "ciekawostka " jest na właściwym dla kultury Sivisa poziomie
dziękuję w imieniu wszystkich szanujących Imię Boga objawione w ST
jestem pod wrażeniem

tessa

Post autor: tessa »

A dla jakiego imienia cierpiał Jezus?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Imię Boże”