Prawo Mojżeszowe do wprowadzenia dzisiaj

Dział, który przyczynia się do naszego duchowego rozwoju oraz prowadzi do refleksji nad tekstem biblijnym

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kansyheniek
Posty: 3159
Rejestracja: 22 wrz 2007, 18:55
Lokalizacja: Kleve,Niemcy

Post autor: kansyheniek »

Yarpen Zirgin pisze:Sprawdź, na podstawie czyjego prawa Sanchedryn wydał wyrok śmierci na Chrystusa.
YZ dobrze napisał,bo kapłani mówili:"Według naszego prawa powinien On umrzeć"
Więc wydali wyrok: śmierć.
Co takiego zrobił Jezus,że wydali oni taki wyrok?

Oczywiste jest,że tego wyroku nie dało się zastosować w prawie rzymskim,więc trzebabyło poszukać "innej" winy.
"NIE JEST WAŻNE KTO MA RACJĘ,ALE CO JEST RACJĄ!!!"

brat
Posty: 48
Rejestracja: 25 sie 2008, 13:52

Post autor: brat »

Po pierwsze, perykopa o cudzołożnicy jednak występuje w wielu kodeksach. Jest więc możliwe, a dla mnie pewne, że prawda o tym wydarzeniu, zasłyszana z ust apostołów, trwała w wielu zborach, a gdy pojawiały się spisane Ewangelie, po prostu dopisywano historię o cudzołożnicy. Być może opowiedział ją swoim uczniom Jan, a oni rozprzestrzenili tę opowieść to tu, to tam. Być może sami dopisali tę historię do tekstu Ewangelii Jana - gdy ten umarł - ale dopiero po tym, jak pierwsze jej kopie już rozeszły się po świecie. Być może dopisał sam Jan. Stąd różne tradycje.

Po drugie, niektóre kodeksy, w których perykopa nie występuje, zawierają oznaczenia, że "inne rękopisy mają w tym miejscu odmienny wariant tekstowy" (za Wikipedią).

Po trzecie, za Wikipedią: "Papiasz, biskup Hierapolis (zm. ok. 135), cytowany przez Euzebiusza, przytacza 'inne opowiadanie o jakiejś kobiecie, którą oskarżono przed Panem o wiele grzechów'. Euzebiusz (lubił poprawiać Papiasza) komentuje: To samo opowiadanie znajduje się również w "Ewangelii według Hebrajczyków", ja zaś uważałem za potrzebne i ten szczegół dodać do tego, co się już powiedziało (Hist. Eccl. III, 39, 17)".

Po czwarte, odniesienie do perykopy o cudzołożnicy istnieje w Syryjskim Didascalia Apostolorum z III w., jednak bez wskazówki, w której Ewangelii była zawarta.

Po piąte, perykopa ta cytowana jest przez Hieronima, Ambrożego, Augustyna, Faustusa, Rufina.

Po szóste, istnieją badacze, którzy dostrzegają podobieństwo między stylem perykopy, a stylem reszty Ewangelii Jana. Zauważają, że szczegóły opowieści bardzo dobrze pasują do kontekstu sąsiadujących wierszy.

Po siódme, kto wymyśliłby tak naładowaną duchowo opowieść, która doskonale wpisuje się w całość nauczania Chrystusa? Kto stworzyłby obraz Jezusa piszącego palcem po ziemi? Duchowi wierzący po prostu wiedzą, że jest to historia prawdziwa.

brat
Posty: 48
Rejestracja: 25 sie 2008, 13:52

Post autor: brat »

Henryk:
Chodzi o to, że nie było naocznych świadków.
Czy współżyli z nią uczeni w piśmie i faryzeusze?
Sądzę, że nie.
Nie przyprowadzono ani świadków, ani wspólnika przestępstwa.
Jan nie miał obowiązku przytaczania szczegółów. Wystarczy, że stwierdza fakt, że pewną kobietę przyłapano na cudzołóstwie: "przyprowadzili kobietę przyłapaną na cudzołóstwie". Skoro Jan taki fakt stwierdza, to znaczy, że w świetle prawa miało miejsce przestępstwo cudzołóstwa.
Masz poważny problem, Henryku. Polega on na tym, że gdyby apostoł Jan przekazał, że świadkami cudzołóstwa było dziesięciu mężczyzn, to wtedy argumentowałbyś, że dziewięciu z nich było ślepych, bo Jan nie twierdzi, że mieli wzrok. A skoro byli ślepi, to nie mogli być świadkami zdarzenia.

Musashi
Posty: 822
Rejestracja: 15 sie 2008, 18:45

Post autor: Musashi »

Płaskowicki Rys pisze:Miałem się nie odnosić do postów tego pana więc z góry przepraszam ale to co napisał bulwersuje dyletanctwem historycznym.
Co ma zakon do prawa państwowego ?
Nie było w czasach Jezusa ani "rzeczpospolitej " Izraela ani nawet królestwa Izraela bo po co by uczniowie wierzyli ,że Jezus je przywróci/ poczytać proszę rozmowę Jezusa na drodze do Emaus/
Obowiązywało prawo narzucone przez Romę -jus cywili -np w stosunku do Pawła i jus perygrynus w stosunku do nie obywateli oraz dekrety lokalnych "królików' następców Heroda Wielkiego w tym Antypasa.
Czytano Torę w synagogach -i dziś się to czyni ,ale czy z tego wynika ze uczono prawa "rzeczpospolitej" Izraela to niedorzeczność.
Jeżeli fakty nie pasują do naszych jedynie słusznych teorii to biada dla faktów.
Ech Rys ty to masz problemy zyciowe, mimo swojej niecheci do mnie, (gdyz kto brata oszukal, stroni od niego) mimo swoich zapewnien, ze nie bedziesz sie odnosil do moich postow, sorry, ze sie postarasz, to prawie pod kazdym moim postem znajduje zlosliwe, ad persona uwagi, zamiast rzeczowych wypowiedzi, ale niech tam...
Co ma zakon do prawa państwowego ?
No jak to co? Zakon=prawo bylo prawem w panstwie Izrael, bylo panstwowym prawem ustanowionym przez Boga, aby dane panstwo go przestrzegalo. Mozesz znalesc wiele pism mowiacych o tym iz prawo mojzeszowe zostalo nadane narodowi Izrael. Powinienes to wiedziec.
Nie było w czasach Jezusa ani "rzeczpospolitej " Izraela ani nawet królestwa Izraela bo po co by uczniowie wierzyli ,że Jezus je przywróci/ poczytać proszę rozmowę Jezusa na drodze do Emaus/
Ja nie napislem, ze takowe krolestwo w czasach Jezusa bylo! Wrecz spieralem sie z Tessa o to ze 10 plemion nigdy nie powrocilo do Ziemi Swietej. Za czasow Jezusa Judea, gdzie zamieszkiwaly ulamki plemion Judy i Beniamine, wymieszane z poganami, byly pod okupacja rzymska, kazde dziecko chodzace na religie to wie. Herod, krol Judei nie byl Izraelta.
Obowiązywało prawo narzucone przez Romę -jus cywili -np w stosunku do Pawła i jus perygrynus w stosunku do nie obywateli oraz dekrety lokalnych "królików' następców Heroda Wielkiego w tym Antypasa.
No oczywiscie, ze obowiazywalo prawo rzymskie gdyz Judea byla pod okupacja rzymska, ..nie wiem z kim dyskutujesz, ja nie napisalem ze nieobowiazywalo.
Czytano Torę w synagogach -i dziś się to czyni ,ale czy z tego wynika ze uczono prawa "rzeczpospolitej" Izraela to niedorzeczność.
A jakiego prawa uczono jak nie prawa Izraelskiego nadanego dla Izraela, przkazanego Mojzeszowi jako posrednikowi, aby przekazal to prawo narodowi Izraeslkiemu. Mojzesz byl Chinczykiem i przkazal tablice Chinczykom czy Izraeltom?
Jeżeli fakty nie pasują do naszych jedynie słusznych teorii to biada dla faktów.
To ty to powiedziales,... bez sensu.
Miałem się nie odnosić do postów tego pana więc z góry przepraszam ale to co napisał bulwersuje dyletanctwem historycznym.
Bardzo ladnie napisane, madrze brzmi.
Niedawno czytalem Rysiu, zes swoje studia teologiczne uznal za smieci (co sie nie dziwie), i w takim razie nierozumiem jaki masz problem z moim dyletanctwem?
Jestem dyletantem i to dyletantem historycznym!
Nie wiem co w tym bulwersujacego. (!?)
Czy ty jestes profesorem nauk historycznych?

dyletant amator, miłośnik sztuki a. nauki; człowiek zajmujący się jakąś dziedziną (zwł. sztuki, nauki) z amatorstwa, nie zawodowo, niekiedy sporadycznie, powierzchownie; laik o rozlicznych zainteresowaniach.
dyletantyzm etymologia - wł. dilettante 'jw.' od dilettare 'lubować się' z łac. delectare, zob. delektować się.

brat
Posty: 48
Rejestracja: 25 sie 2008, 13:52

Post autor: brat »

Musashi napisał:
Niemamy obowiazku kochac mordercow, co to wogole znaczy ,,MUSIMY KOCHAC NAWET MORDERCOW''?, Bog im nie przebaczyl i wrzuci ich do jeziora ognistego, a ty chcesz w jakis szczegolny sposob ich kochac. Kochasz? (pytanie retoryczne) Co to znaczy milowac nieprzyjaciol? To jest calkowicie inna postaw serca niz w innych religiach i filozofiach, ale to nie znaczy ze przejawiamy milosc do mordercow, pozwalajac im zyc, utrzymujac ich przez reszte zycia i posylajac ich do ,,szkolki niedzielnej'', bo moze sie nawroca, a jak przy okazji zabija kilku innych obywateli, ktorzy tez by mogli sie nawrocic, to nic.
Uwazam, ze w prawozadnym kraju nalezy usmiercac mordercow, gdyz wladza na darmo miecza nie nosi, a ja wole utrzymywac sieroty i wdowy niz mordercow. Jesli morderca sie nawroci do Pana przed wykonaniem wyroku, to lepiej dla niego, szubienica w tym wypadku mu nie zaszkodzi.
Odpowiadam na to tak: nie wiesz, jakiego ducha jesteś…

Kiedy przyszli po Jezusa, żeby go zawlec na mękę i śmierć, Piotr stawił im opór. Jezus nie tylko go powstrzymał i zabronił walczyć, ale zrobił coś nieprawdopodobnego: uleczył ucho tego, który przyszedł Go zamordować. Postąpił tak, jak nauczał:

Mat. 5:38-39,43-46
38. Słyszeliście, iż powiedziano; Oko za oko, ząb za ząb.
39. A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi.
...
43. Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował bliźniego swego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela swego.
44. A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują,
45. Abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
46. Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę? Czyż i celnicy tego nie czynią?
(BW)

„Miłujcie nieprzyjaciół waszych…” – m.in. morderców, bo czy mordercy to przyjaciele?

„…i módlcie się za tych, którzy was prześladują” – m.in. za morderców, bo czy mordercy nie prześladują? I pytanie: czy Jezus modlił się za swych morderców?

Albo to:

„Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby” (Jan. 18:36)

Czy Jego Królestwo to zarazem nasze, chrześcijan Królestwo? Jeśli tak, to znaczy, że tak jak Chrystus i apostołowie nie walczyli z mordercami, tak i my nie mamy prawa tego robić. Mamy przeciwników zbawiać, nie zabijać: „Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzkie, ale je zachować.” (Łuk. 9:56)

A są to podstawy nauki Chrystusa. Twoje poglądy tej nauce przeczą. Apostoł Jan napisał: „Lecz kto zachowuje Słowo jego, w tym prawdziwie dopełniła się miłość Boża. Po tym poznajemy, że w nim jesteśmy. Kto mówi, że w nim mieszka, powinien sam tak postępować, jak On postępował.” (1 Jan. 2:5-6)

I dopiero w tym kontekście można zrozumieć, dlaczego napisałeś to niechrześcijańskie stwierdzenie:
„Co to jest prawo Chrystusowe?
Jest to prawo Mojzeszowe zapisane w sercu.”
Otóż nie. Prawo Chrystusowe to zapisana w sercu nauka Jezusa. Wolna od setek przykazań ST, które swą rolę już wypełniły.

brat
Posty: 48
Rejestracja: 25 sie 2008, 13:52

Post autor: brat »

Musashi napisał:
Jezus nauczal prawa mojzeszowego- 10 przykazan, wszystkie te przykazania mozesz znalesc w nauczaniu Jezusa. Pozatym Dwa Najwieksze przykazania, ktore sa cytowane przez Jezusa ze Starego Testamentu !, sa streszczeniem prawa mojzeszowego.
Jezus usankcjonował niektóre przykazania ST, nadając im nowe znaczenie. Przykładowo: w ST „nie zabijaj” znaczyło ściśle: „nie zabijaj”, czyli np. nie zabij mieczem itp. Izraelita mógł planować w sercu morderstwo, ale jeśli do niego nie doszło rzeczywiście, to w świetle Dekalogu nie zgrzeszył. Dla chrześcijan Chrystusowe „nie zabijaj” znaczy znacznie więcej, bo z nauki Pana wynika, że grzechem jest już samo myślenie o zabójstwie. Ale też np. ominięcie obojętnie pijaka śpiącego na mrozie czy nie podanie ręki tonącemu. Prawo Mojżeszowe i Prawo Chrystusowe to są rzeczywistości tak odległe, jak stare stworzenie i nowe stworzenie.
Pozatym chrzest i wieczerze nie zaliczylbym do prawa. Tak samo jak uwierzenie.
Prawem jest wszystko, co zostało nam ogłoszone przez Jezusa jako wola Boża. Rozumiem, że Chrztu, Wieczerzy i konieczności wiary nie uznajesz za wolę Bożą.
Przeciez my wszyscy jestesmy pod prawem Rzeczpospolitej Polski, a prawo mojzeszowe nie bylo niczym innym jak prawem ,,Rzeczpospolietj'' Izraela.
Wszyscy musimy przestrzegac prawa Polskiego, jesli nie, to pojdziemy do wiezienia, wczesniej na stryczek. Tak samo w Izraelu.
Nie do końca rozumiem, co z tego ma wynikać, ale na wszelki wypadek napiszę tak: Czy Izraelitów obowiązywała nadrzędność prawa Mojżeszowego nad prawem Rzymskim? Oczywiście. Tak i nas obowiązuje nadrzędność Prawa Chrystusowego nad prawem świeckim. Dlatego my nie wykonujemy wyroków na mordercach. Prawo Chrystusowe nam tego zabrania. Ale Bóg zadbał o to, byśmy byli chronieni przed mordercami. Broni nas rękami pogan, którzy nie są związani Chrystusowym prawem nadstawiania policzka.
Niektorzy uwazaja ze Jezus zniosl prawo, ktore Jego Ojciec w swojej madrosci ustanowil. Jesli by zniosl prawo w IOzraelu, to zapanowalaby anarchia.
Ci "niektórzy" to apostołowie Jezusa Chrystusa.
Czy dzisiejszy Izrael przestrzega prawa Mojżeszowego? Kamienuje się cudzołożnice? Czy panuje anarchia? Ale to bez znaczenia w świetle faktu, że NT naucza o usunięciu przykazań Starego Przymierza z powodu „słabości i nieużyteczności, gdyż zakon nie przywiódł niczego do doskonałości” (Hebr. 7:18-19). I kto jest Chrystusowy, tego będzie się trzymał.

Axanna

Post autor: Axanna »

brat pisze:Ale też np. ominięcie obojętnie pijaka śpiącego na mrozie czy nie podanie ręki tonącemu.
bardzo przepraszam, że może to troszeczkę obok tematu, ale powiedz, bracie, czy uważasz że obowiązkiem chrześcijanina jest opiekowanie się śpiącymi na mrozie pijakami? Proszę wziąć tu pod uwagę takie aspekty sprawy jak koszty, na przykład, takiego opiekowania się - że właściwie co można zrobić? - wyzwać pogotowie? zaprowadzić go do domu - do siebie, przy warunku, żeśmy go się dobudzili i nie możemy dociec, gdzie mieszka?
Czy nie uważasz, że nie mając gumowych i wypchanych portfeli, mamy czynić starania o rozsądne dysponowanie swoimi majętnościami i zamiast pomagać pijakowi, może lepiej pomóc innym, a jak piszę "najbardziej domownikom wiary"...
Pytam poważnie, bo nurtują mnie właśnie podobne sprawy. Tu w Polsce to jeszcze nie za często zobaczysz zamarzającego pijaka, ale na przykład, na Ukrainie jest ich troszeczkę więcej - więc co mają robić chrześcijanie? rzucić się im na pomóc? To wtedy ani środków, ani czasu, ani sił nie pozostanie na nic innego... :roll:

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Nie panie miłośniku kultury dalekiego wschodu nie jestem profesorem nauk historycznych,
ale możesz przeczytać na stronie 2 LO w Legnicy że byłem olimpijczykiem historycznym,ponadto skończyłem stacjonarne studia prawnicze na uniwersytecie im B Bieruta we Wrocławiu na wydziale prawa oraz historię zaocznie na WSP w Opolu.
Zawsze interesował mnie okres rzymski w dziejach świata -czytałem też historyków rzymskich oraz to co z Józefa Flawiusza jest dostępne.
Na prawie były dwa przedmioty -historia państwa i prawa i prawo rzymskie.
W krajach podległych Romie istniała nadrzędność prawa Romy nad zwyczajowymi -miejscowymi,a za takie uznawano Zakon Mojżeszowy .
Możesz pan więc błyszczeć przed innymi .
Co do mnie nie mam problemu z panem ale nigdy nie byłem wielbicielem takiej jak pańska postawy.
Kansyheniek
na krzyżu rzymianie umieszczali najczęściej świadectwo winy osoby,która karę odbywała.
Pisze to przy opisach każni ,która spotkała Spartakusa i jego ludzi na via Appia

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Ale ani studia ani osobista inteligencja nic mi nie dala -upadłem
Dlatego obecnie nie wierzę w nauki oparte na studiowaniu czegokolwiek.
Zbawienie jest z łaski -wiedza o Bogu też pochodzi z łaski On objawia ją prostaczką a zakrywa przed mądrymi/i mądralami/tego świata,dlatego nie ufam pseudo naukowym wywodom a liczy się dla mnie przeżycie potwierdzone świadectwem . Nie wierzę w objawienie przy udziale dodatkowych czynników w postaci np innych niż biblijne inspiracji /w tym kulturą dalekiego wschodu nie opartą na Biblii w żaden sposób/ Jezus powiedział z mego weżmie i wam oznajmi
Bóg się pysznym sprzeciwia dlatego wiem że mogę się mylić i cząstkowe jest moje poznanie.
Powtórzę za Lutrem trochę go tylko parafrazując
dam się przekonać dowodem z Pisma Sw lub logiczną oczywistością ,ale w nauki ludzkie nie wierzę choćby nie wiadomo jak pobożnie wyglądały.
pozdrawiam

Musashi
Posty: 822
Rejestracja: 15 sie 2008, 18:45

Post autor: Musashi »

Płaskowicki Rys pisze:Nie panie miłośniku kultury dalekiego wschodu nie jestem profesorem nauk historycznych,
ale możesz przeczytać na stronie 2 LO w Legnicy że byłem olimpijczykiem historycznym,ponadto skończyłem stacjonarne studia prawnicze na uniwersytecie im B Bieruta we Wrocławiu na wydziale prawa oraz historię zaocznie na WSP w Opolu.
Zawsze interesował mnie okres rzymski w dziejach świata -czytałem też historyków rzymskich oraz to co z Józefa Flawiusza jest dostępne.
Na prawie były dwa przedmioty -historia państwa i prawa i prawo rzymskie.
W krajach podległych Romie istniała nadrzędność prawa Romy nad zwyczajowymi -miejscowymi,a za takie uznawano Zakon Mojżeszowy .
Możesz pan więc błyszczeć przed innymi .
Co do mnie nie mam problemu z panem ale nigdy nie byłem wielbicielem takiej jak pańska postawy.
Kansyheniek
na krzyżu rzymianie umieszczali najczęściej świadectwo winy osoby,która karę odbywała.
Pisze to przy opisach każni ,która spotkała Spartakusa i jego ludzi na via Appia
No to jako ,profesjonalista' nie powinienes takich bledow robic i pisac o moim dyletanctwie historycznym, gdzie go nie mozna bylo zobaczyc. Chwalisz sie studiami, a podstawowe bledy w logicznym rozumowaniu popelniasz.
Ja nie jestem milosnikiem kultury wschodu, za to ty jestes milosnikiem uzywania ad persona i wkladania w usta slow, ktorych twoj rozmowca nie powiedzial.
Sam sobie blyszcz pan czym pan chcesz, zawisc i zlosliwosc przez ciebie przemawia.
Ale ani studia ani osobista inteligencja nic mi nie dala -upadłem
Dlatego obecnie nie wierzę w nauki oparte na studiowaniu czegokolwiek.
Zbawienie jest z łaski -wiedza o Bogu też pochodzi z łaski On objawia ją prostaczką a zakrywa przed mądrymi/i mądralami/tego świata,dlatego nie ufam pseudo naukowym wywodom a liczy się dla mnie przeżycie potwierdzone świadectwem . Nie wierzę w objawienie przy udziale dodatkowych czynników w postaci np innych niż biblijne inspiracji /w tym kulturą dalekiego wschodu nie opartą na Biblii w żaden sposób/ Jezus powiedział z mego weżmie i wam oznajmi
Bóg się pysznym sprzeciwia dlatego wiem że mogę się mylić i cząstkowe jest moje poznanie.
Powtórzę za Lutrem trochę go tylko parafrazując
dam się przekonać dowodem z Pisma Sw lub logiczną oczywistością ,ale w nauki ludzkie nie wierzę choćby nie wiadomo jak pobożnie wyglądały.
No na temat prawa rzymskiego Bog ci nie objawil, lecz dowiedziales sie tego z ksiazki, a tutaj duchowe wywody robisz. No to jestem ciekaw , jesli nie ufasz ,,pseudo naukowym wywodom'', to czy ufasz ,,naukowym dowodom'' ? (pytanie retoryczne).
Piszesz o mojej postawie, ktorej nic nie mozesz zarzucic , kiedy twoja postawa jest okropna. Zlosliwosc, zawisc, uprzedzenia, klamstwo i osadzanie innych bez dowodow. Ogolnie Ad persona, jak w zadnym innym przypadku.
Powtórzę za Lutrem trochę go tylko parafrazując
dam się przekonać dowodem z Pisma Sw lub logiczną oczywistością ,ale w nauki ludzkie nie wierzę choćby nie wiadomo jak pobożnie wyglądały
Akurat Luter studiowal mnostwo rzeczy, a wypowiedz jego wyciagneles z kontekstu, gdyz chodzilo o to ze nauki sprzeczne z biblia on nie uwierzy, co nie znaczy ze nie studiowal innych pism. Sam przeciez napisal co nie co.
Ja za Lutrem takze powtarzam:
dam się przekonać dowodem z Pisma Sw lub logiczną oczywistością ,ale w nauki ludzkie nie wierzę choćby nie wiadomo jak pobożnie wyglądały
Tylko, zaby to bylo na temat, lub do tematu cos dodalo, niestety, ty musisz skopac temat wrzucajac swoje zlosliwe uwagi i argumenty ad persona.
Wstyd, jak na prawnika.
Poprostu tak nie da sie rozmawiac, trace tylko swoj drogocenny czas na udawadnianie zawistnemu czlowiekowi, ze nie jestem wielbladem.
Lepiej dotrzymuj swojego slowa i nie komentuj moich wypowiedzi, chyba ze to bedzie rzeczowa, bez ad persona krytyka, a nie bzdury jakie wypisujesz.
Ech
Ostatnio zmieniony 07 gru 2008, 12:16 przez Musashi, łącznie zmieniany 1 raz.

Musashi
Posty: 822
Rejestracja: 15 sie 2008, 18:45

Post autor: Musashi »

Wracajac do meritum sprawy, do ktorych Rys sie nie odnosisz, jedynie jakies wlasne filozofie oderwane od tematu popelniasz, moze skomentujesz merytorycznie to nizej napisalem
Musashi pisze:
Co ma zakon do prawa państwowego ?
No jak to co? Zakon=prawo bylo prawem w panstwie Izrael, bylo panstwowym prawem ustanowionym przez Boga, aby dane panstwo go przestrzegalo. Mozesz znalesc wiele pism mowiacych o tym iz prawo mojzeszowe zostalo nadane narodowi Izrael. Powinienes to wiedziec.
Nie było w czasach Jezusa ani "rzeczpospolitej " Izraela ani nawet królestwa Izraela bo po co by uczniowie wierzyli ,że Jezus je przywróci/ poczytać proszę rozmowę Jezusa na drodze do Emaus/
Ja nie napislem, ze takowe krolestwo w czasach Jezusa bylo! Wrecz spieralem sie z Tessa o to ze 10 plemion nigdy nie powrocilo do Ziemi Swietej. Za czasow Jezusa Judea, gdzie zamieszkiwaly ulamki plemion Judy i Beniamine, wymieszane z poganami, byly pod okupacja rzymska, kazde dziecko chodzace na religie to wie. Herod, krol Judei nie byl Izraelta.
Obowiązywało prawo narzucone przez Romę -jus cywili -np w stosunku do Pawła i jus perygrynus w stosunku do nie obywateli oraz dekrety lokalnych "królików' następców Heroda Wielkiego w tym Antypasa.
No oczywiscie, ze obowiazywalo prawo rzymskie gdyz Judea byla pod okupacja rzymska, ..nie wiem z kim dyskutujesz, ja nie napisalem ze nieobowiazywalo.
Czytano Torę w synagogach -i dziś się to czyni ,ale czy z tego wynika ze uczono prawa "rzeczpospolitej" Izraela to niedorzeczność.
A jakiego prawa uczono jak nie prawa Izraelskiego nadanego dla Izraela, przykazanego Mojzeszowi jako posrednikowi, aby przekazal to prawo narodowi Izraeslkiemu. Mojzesz byl Chinczykiem i przkazal tablice Chinczykom czy Izraeltom?
Jeżeli fakty nie pasują do naszych jedynie słusznych teorii to biada dla faktów.
To ty to powiedziales,... bez sensu.
Moze z łaski swojej udowodnisz mi dyletanctwo historyczne i jakie to ja fakty dopasowalem w mojej wypowiedzi do mojej teorii, oczywiscie na bazie tego co powiedzialem, a nie na bazie tego czego nie powiedzialem.
Chyba, ze teraz wlasnie mi odpiszesz, ze z ,,tym panem nie dyskutuje'' ?
Pozdrawiam

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Brawo panie nie sympatyku samurajów wszak ci są w Biblii a nie w kulturze Japonii opartej na
na buddyżmie zen i shinto.
Yamamoto był zanim został wędrownym mistrzem fechtunku uczniem pewnego nauczyciela -jakiej religii był to nauczyciel ?
a ta rzeczpospolita Izraela w kontekście czasów Jezusa w wypowiedzi do mądrego postu uczestnika Brat to oczywiście tylko przenośnia podobnie jak zakon w sercu każący kamieniować .
Nawet obecny Izrael nie stosuje wprost prawa Mojżeszowego a pan sugerowałeś że żydzi w okresie Jezusa muszą je wykonywać by żyć,
ale co bym nie napisał pan i tak zaraz napiszesz żeś nie napisał tego coś napisał,nie lubisz komunistów a stosujesz dialektykę .
Ja nie jestem komunistą i w takie chwyty nie wierzę.
możesz teraz pan pisać o mnie co chcesz .
Ostatnio zmieniony 07 gru 2008, 12:22 przez Płaskowicki Rys, łącznie zmieniany 1 raz.

Musashi
Posty: 822
Rejestracja: 15 sie 2008, 18:45

Post autor: Musashi »

Rysiek, wez ty sie swoimi kotami zajmij, prosilem o wypowiedz na temat.

brat
Posty: 48
Rejestracja: 25 sie 2008, 13:52

Post autor: brat »

Axanna napisała:
bardzo przepraszam, że może to troszeczkę obok tematu, ale powiedz, bracie, czy uważasz że obowiązkiem chrześcijanina jest opiekowanie się śpiącymi na mrozie pijakami? Proszę wziąć tu pod uwagę takie aspekty sprawy jak koszty, na przykład, takiego opiekowania się - że właściwie co można zrobić? - wyzwać pogotowie? zaprowadzić go do domu - do siebie, przy warunku, żeśmy go się dobudzili i nie możemy dociec, gdzie mieszka?
Czy nie uważasz, że nie mając gumowych i wypchanych portfeli, mamy czynić starania o rozsądne dysponowanie swoimi majętnościami i zamiast pomagać pijakowi, może lepiej pomóc innym, a jak piszę "najbardziej domownikom wiary"...
Pytam poważnie, bo nurtują mnie właśnie podobne sprawy. Tu w Polsce to jeszcze nie za często zobaczysz zamarzającego pijaka, ale na przykład, na Ukrainie jest ich troszeczkę więcej - więc co mają robić chrześcijanie? rzucić się im na pomóc? To wtedy ani środków, ani czasu, ani sił nie pozostanie na nic innego...
Nigdy bym nie pomyślał, że prosta sprawa może urosnąć u kogoś do rangi takiego problemu. Czy tak trudno jest obudzić śpiącego pijaka, tak żeby wstał i poszedł do domu czy na dworzec? A jeśli widać, że nie da rady, to czy tak trudno zadzwonić na policję i powiedzieć, że facet zamarza? Rzecz poza dyskusją.

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Proszę moderatorów o interwencję czy regulamin przewiduje przekręcanie nicku i zwracanie się do uczestników po imieniu ,gdy sobie tego nie życzą ,
Co do kotów to te zdjęcie zamieściła mi pewna miła moderator,ja nic nie mam z tym wspólnego choć podoba mi się ten ryś.
Nie mam kotów -mam psa .
wiec pan jak nie wiesz co piszesz to nie pisz wcale
I jaka zawiść przeze mnie przemawia -czego miałbym niby zazdrościć panu ,którego nie znam i nie znam jego świadectwa -bo chyba się go wstydzi pomimo moich kilku próżb nic o sobie nie napisał więc czego miałbym zazdrościć umiejętności mówienia frazesów ?-nie popartych życiem
paradne

ODPOWIEDZ

Wróć do „Biblijne studium”