Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

nike
Posty: 11689
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: nike »

Bobo pisze:W 1914 rozpoczęła się w niebie OBECNOŚĆ Jezusa jako Króla, czyli tzw. Paruzja. Tym samym rozpoczęły się 'dni ostatnie'.
Nie bardzo rozumiem jaką obecność masz na uwadze? Albo może KTÓRĄ? Skąd masz tę wiedzę czy z BIBLII? ---GDZIE O TYM BIBLIA PISZE, MOŻE BYĆ W SYMBOLACH TYLKO LOGICZNYCH.
Pytam się, bo przecież Jezus po zmartwychwstaniu poszedł do nieba, czyli ok: 34 roku ----więc czym się zajmował Pan Jezus przez 1880 lat aż stał się KRÓLEM? I przy okazji co tam w niebie robił szatan przez okres od grzechu Adama rok 4128 rok p.n.e. aż do 1914 roku n.e.
Bobo pisze: ↑
30 lip 2026, 11:37
Przerabiałem to wielokrotnie. Badacze się 'machnęli' uważając, że 1000-lecie zaczęło się w 1874 a w 1914 pomazańcy zostaną zabrani do nieba.
Machnęli się [ twoje miłe słówko]------czym się machnęli? Papierosem, kieliszkiem?
Oblubienica Chrystusa od roku 1914 ----każdy członek przy swojej śmierci-----otrzymywał duchową naturę i szedł do nieba---to było to biblijne porywanie. A nie jak twierdzisz naraz wszyscy umierali.

Awatar użytkownika
booris
Posty: 4220
Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: booris »

Bobo pisze: ↑
30 lip 2026, 15:18
A był Chrystusem - Mesjaszem?
No byl.Ale to nie czyni z niego krola.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7786
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: Queza »

booris pisze: ↑
30 lip 2026, 20:16
Bobo pisze: ↑
30 lip 2026, 15:18
A był Chrystusem - Mesjaszem?
No byl.Ale to nie czyni z niego krola.
Jezus nie jest zwykłym królem, w Objawieniu 19.16 Jezus otrzymuje pełny tytuł KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW. W wizji Jana Jezus powraca, aby sądzić świat i ustanowić swoje ziemskie królestwo, jak przepowiedział w Ewangelii Marka 13.26.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 610
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: Andej »

Sławomir59 pisze: ↑
30 lip 2026, 7:44
To tak, jak zapytać: „Co jest ważniejsze: podręcznik do matematyki czy nauczyciel matematyki?”
Pytanie nieadekwatne.
Powinieneś zapytać: Co ważniejsze matematyka wraz ze swoimi prawami czy podręcznik do matematyki? Albo: Co ważniejsze matematyka wraz ze swoimi prawami czy to, co mówi nauczyciel?
Ale to, co napisałeś wiele wyjaśnia. Ślepa wiara w to, co w Strażnice. Bezrefleksyjna wiara. Bez sprawdzania u źródeł, czyli w Biblii. W różnych tłumaczeniach Biblii. We własnych próbach sięgania po teksty oryginalne. Stąd dość bezmyślne (wybacz, ale tak to zaprezentowałeś) opieranie sie jeno na Strażnicy, jako na najwyższym autorytecie.

Sławomir59
Posty: 518
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: Sławomir59 »

Andej pisze:Ale to, co napisałeś wiele wyjaśnia. Ślepa wiara w to, co w Strażnice. Bezrefleksyjna wiara. Bez sprawdzania u źródeł, czyli w Biblii. W różnych tłumaczeniach Biblii. We własnych próbach sięgania po teksty oryginalne. Stąd dość bezmyślne (wybacz, ale tak to zaprezentowałeś) opieranie sie jeno na Strażnicy, jako na najwyższym autorytecie.
Prywatnie się nie znamy, zatem nie mogę być Twoim sędzią, nie mam prawa niczego wybaczać lub nie na podstawie anonimowego wpisu w necie. Ale nasuwa mi się proste pytanie jak to jest, że ludzie światli, refleksyjni, sprawdzający u źródeł, w różnych tłumaczeniach Biblii, sięgający po teksty oryginalne, myślący, nie opierający się na Strażnicy nie głoszą o Królestwie od domu do domu i w ogóle nigdzie, a "ślepi duchowo, bezrefleksyjni, bezmyślni" i wierzący w sens czytania Strażnicy głoszą ludziom o Królestwie Bożym razem z braćmi i siostrami po domach i w miejscach publicznych ? :-)

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 610
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: Andej »

Sławomir59 pisze: ↑
31 lip 2026, 5:38
Prywatnie się nie znamy, zatem nie mogę być Twoim sędzią, nie mam prawa niczego wybaczać lub nie na podstawie anonimowego wpisu w necie.
A Jezus nauczał, aby wybaczać zawsze. 77 razy. Jeśli rozumiesz, co znaczyło to 77.
Sławomir59 pisze: ↑
31 lip 2026, 5:38
Ale nasuwa mi się proste pytanie jak to jest, że ludzie światli, refleksyjni, sprawdzający u źródeł, w różnych tłumaczeniach Biblii, sięgający po teksty oryginalne, myślący, nie opierający się na Strażnicy nie głoszą o Królestwie od domu do domu i w ogóle nigdzie, a "ślepi duchowo, bezrefleksyjni, bezmyślni" i wierzący w sens czytania Strażnicy głoszą ludziom o Królestwie Bożym razem z braćmi i siostrami po domach i w miejscach publicznych ?
A znasz takich?
Nie wierzę, aby tacy ludzie jakich opisałeś nie głosili Dobrej Nowiny tam, gdzie przebywają. Ja przynajmniej nie znam ani jednego takiego, który zachowywałby tę wiedzę i radość z niej płynącą tylko dla siebie. Wszyscy się nią dzielą.
Wydaje mi się, że żyjesz w jakiejś bańce, do której nie dociera rzeczywistość. Powtarzasz w kółko to samo. Bezpodstawnie.

Sławomir59
Posty: 518
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: Sławomir59 »

Andej pisze: Wydaje mi się, że żyjesz w jakiejś bańce, do której nie dociera rzeczywistość. Powtarzasz w kółko to samo. Bezpodstawnie.
Gdzie ich widziałeś głoszących o Królestwie w miejscach takich jak :
Deptaki i ulice handlowe w centrach miast,
Rynki i place miejskie,
Okolice dworców kolejowych,
Okolice dworców autobusowych,
Przystanki komunikacji miejskiej o dużym ruchu,
Wejścia do centrów handlowych (na terenach publicznie dostępnych lub za zgodą właściciela),
Pasaże handlowe,
Parki miejskie,
Promenady i bulwary,
Okolice atrakcji turystycznych i zabytków,
Place przed urzędami lub innymi budynkami publicznymi, jeśli lokalne przepisy na to pozwalają,
Okolice uczelni wyższych i kampusów,
Okolice stadionów lub hal widowiskowych przed rozpoczęciem wydarzeń,
Okolice targowisk i bazarów.

Wiemy obydwaj, ze nigdzie ich tam nie ma. I nie będzie ! A Świadkowie Jehowy są i to codziennie.

Poza takim głoszeniem Świadkowie Jehowy nadal prowadzą również działalność od domu do domu,
odwiedzając osoby zainteresowane Biblią, poprzez rozmowy w przestrzeni publicznej. Organizacja podkreśla, że głoszenie od domu do domu pozostaje podstawową formą tej działalności. W praktyce w polskich miastach, takich jak Warszawa, Gdańsk, Kraków, Poznań czy Wrocław można ich spotkać na głównych deptakach, rynkach, w pobliżu dworców oraz przy wejściach do galerii handlowych, czyli tam, gdzie codziennie przechodzi wiele osób.
Twoje zaprzeczanie rzeczywistości jest pozbawione sensu.
A Jezus nauczał, aby wybaczać zawsze.

Nie doczytałeś. Są w Biblii podane pewne warunki. Łk 17:3–4 :
„Jeśli twój brat zgrzeszy, upomnij go; a jeśli okaże skruchę, przebacz mu. I choćby siedem razy na dzień zgrzeszył przeciw tobie i siedem razy zwrócił się do ciebie, mówiąc: 'Żałuję', przebacz mu.”
Tutaj Jezus wiąże przebaczenie z okazaniem skruchy, żalu za grzechy. Przebaczenie jest też związane z upamiętaniem (pokutą) i wyznaniem win.
2. Łukasza 19:8–9 (Zacheusz)- naprawienie szkód i krzywd.
„Zacheusz zaś stanął i powiedział do Pana: 'Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli na kim coś wymusiłem, zwracam poczwórnie.' A Jezus powiedział do niego: 'Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu...'”
To przykład naprawienia szkód i wyrządzonych krzywd. Zacheusz nie tylko wyraził skruchę, ale postanowił naprawić wyrządzone szkody, a Jezus pochwalił tę postawę.

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 610
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: Andej »

Sławomir59 pisze: ↑
31 lip 2026, 8:16
Andej pisze: Wydaje mi się, że żyjesz w jakiejś bańce, do której nie dociera rzeczywistość. Powtarzasz w kółko to samo. Bezpodstawnie.
Gdzie ich widziałeś głoszących o Królestwie w miejscach takich jak :
Deptaki i ulice handlowe w centrach miast,
Rynki i place miejskie,
Okolice dworców kolejowych,
Okolice dworców autobusowych,
Przystanki komunikacji miejskiej o dużym ruchu,
Wejścia do centrów handlowych (na terenach publicznie dostępnych lub za zgodą właściciela),
Pasaże handlowe,
Parki miejskie,
Promenady i bulwary,
Okolice atrakcji turystycznych i zabytków,
Place przed urzędami lub innymi budynkami publicznymi, jeśli lokalne przepisy na to pozwalają,
Okolice uczelni wyższych i kampusów,
Okolice stadionów lub hal widowiskowych przed rozpoczęciem wydarzeń,
Okolice targowisk i bazarów.

Wiemy obydwaj, ze nigdzie ich tam nie ma. I nie będzie ! A Świadkowie Jehowy są i to codziennie.
Gdzie ich widziałeś głoszących o Królestwie w miejscach takich jak :
Deptaki i ulice handlowe w centrach miast - nie widziałem ŚJ,
Rynki i place miejskie - nie widziałem ŚJ,
Okolice dworców kolejowych - nie widziałem ŚJ,
Okolice dworców autobusowych - nie widziałem ŚJ,
Przystanki komunikacji miejskiej o dużym ruchu - nie widziałem ŚJ,
Wejścia do centrów handlowych (na terenach publicznie dostępnych lub za zgodą właściciela) - nie widziałem ŚJ,
Pasaże handlowe - nie widziałem ŚJ,
Parki miejskie - nie widziałem ŚJ,
Promenady i bulwary - nie widziałem ŚJ,
Okolice atrakcji turystycznych i zabytków - nie widziałem ŚJ,
Place przed urzędami lub innymi budynkami publicznymi, jeśli lokalne przepisy na to pozwalają - nie widziałem ŚJ,
Okolice uczelni wyższych i kampusów - nie widziałem ŚJ,
Okolice stadionów lub hal widowiskowych przed rozpoczęciem wydarzeń - nie widziałem ŚJ,
Okolice targowisk i bazarów - nie widziałem ŚJ.

Wiemy obydwaj, ze nigdzie ich tam nie ma. I nie będzie !

A Świadkowie Jehowy są i to raz na kilka tygodni w okolicach apteki lub przychodni. Rzadziej niż raz na miesiąc.

Sławomir59
Posty: 518
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: Sławomir59 »

Andej pisze: - nie widziałem ŚJ. Wiemy obydwaj, ze nigdzie ich tam nie ma. I nie będzie !
Wymieniłem te miejsca, aby pokazać gdzie głoszą Świadkowie Jehowy na świecie.
A Świadkowie Jehowy są i to raz na kilka tygodni w okolicach apteki lub przychodni. Rzadziej niż raz na miesiąc.
Być może w małym miasteczku lub u siebie na wiosce ich Andej często nie spotyka. Ja mieszkam w dużym mieście i widzę ich codziennie. Ale chodziło mi o to, że nie ma tam nigdy głoszących Dobrą Nowinę katolików ani protestantów. Jak raz w roku przyjdzie do kogoś ksiądz "po kolędzie", to nie po to aby głosić o Królestwie Bożym. Tak samo jak przyjdzie na pogrzeb. :-)

Obrazek

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 610
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: Andej »

Sławomir59 pisze: ↑
01 sie 2026, 7:26
Być może w małym miasteczku lub u siebie na wiosce ich Andej często nie spotyka. Ja mieszkam w dużym mieście i widzę ich codziennie. Ale chodziło mi o to, że nie ma tam nigdy głoszących Dobrą Nowinę katolików ani protestantów. Jak raz w roku przyjdzie do kogoś ksiądz "po kolędzie", to nie po to aby głosić o Królestwie Bożym. Tak samo jak przyjdzie na pogrzeb.
No cóż, wiocha w której mieszka liczy ok. 2 mln ludzi. Gdy mieszkałem w centrum ŚJ nigdzie nie było widać. Ani na ulicach, ani w domach. No, raz na kilka lat. Ale raczej rzadziej niż kilka. Teraz mieszkam dalej od centrum. Niedaleko Sali Królestwa. Dlatego raz na ileś tygodni widuję koło apteki lub przychodni. Stoją zajęcie sobą. Nie zwracają uwagi na przechodniów. Widać, że kazali stać, to stoją. I odwalają to, do czego są zmuszeni.
Tylko w Strażnicy są tak obecni wszędzie i tak aktywni. Ja piszę o tym, co jest w realu, a nie w Strażnicy.

Sławomir59
Posty: 518
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: Sławomir59 »

Andej pisze: Ja piszę o tym, co jest w realu, a nie w Strażnicy.
Chodzą też po domach. Jeżeli prawdą jest, że mieszkasz niedaleko Sali Królestwa, to jakim cudem do Ciebie nie przyszli ?

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17690
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: Bobo »

Nike pisze:Nie bardzo rozumiem jaką obecność masz na uwadze? Albo może KTÓRĄ? Skąd masz tę wiedzę czy z BIBLII? ---GDZIE O TYM BIBLIA PISZE, MOŻE BYĆ W SYMBOLACH TYLKO LOGICZNYCH.
Pytam się, bo przecież Jezus po zmartwychwstaniu poszedł do nieba, czyli ok: 34 roku ----więc czym się zajmował Pan Jezus przez 1880 lat aż stał się KRÓLEM? I przy okazji co tam w niebie robił szatan przez okres od grzechu Adama rok 4128 rok p.n.e. aż do 1914 roku n.e.
Mam na myśli obecność (gr. paruzja). Jest to okres, który rozpoczyna działania Jezusa jako króla. Działania te mają na celu stopniowe usuwanie wrogów. W liście do Hebrajczyków 10:12 masz zapowiedź czekania:
Ale ten człowiek raz na zawsze złożył jedną ofiarę za grzechy i zasiadł po prawej stronie Boga. 13 Od tamtej pory czeka, aż jego wrogowie zostaną położeni jako podnóżek dla jego nóg

Jezus czekał do 1914 roku. Wtedy rozpoczął w niebie królowanie w wyniku czego wybuchła wojna. Czytasz o tym w Objawieniu 12 rozdziale. Diabeł zostaje wyrzucony z nieba a na ziemi rozpoczyna się okres udręki: Biada ziemi... czyli dni ostatnie.
Co robił Jezus od wniebowstąpienia do 1914 roku? Był głową zboru i kierował nim.
On też jest głową ciała, zboru. (Kol 1:18).
nike pisze:Machnęli się [ twoje miłe słówko]------czym się machnęli? Papierosem, kieliszkiem?
Oblubienica Chrystusa od roku 1914 ----każdy członek przy swojej śmierci-----otrzymywał duchową naturę i szedł do nieba---to było to biblijne porywanie. A nie jak twierdzisz naraz wszyscy umierali.
Wcześniej (np. w 1879 roku) podkreślano, że „mała trzódka” uniknie nadchodzących udręk świata poprzez „pochwycenie na spotkanie Pana w powietrzu”. Jednak już w latach 1911-1912 Russell tonował te oczekiwania, zauważając, że Pismo Święte nigdzie nie stwierdza wyraźnie, że wszyscy członkowie klasy oblubienicy zostaną zabrani dokładnie w 1914 roku; uważał to jedynie za uzasadniony wniosek.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5386
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: radek »

Bobo pisze: ↑
01 sie 2026, 11:56
Nike pisze:Nie bardzo rozumiem jaką obecność masz na uwadze? Albo może KTÓRĄ? Skąd masz tę wiedzę czy z BIBLII? ---GDZIE O TYM BIBLIA PISZE, MOŻE BYĆ W SYMBOLACH TYLKO LOGICZNYCH.
Pytam się, bo przecież Jezus po zmartwychwstaniu poszedł do nieba, czyli ok: 34 roku ----więc czym się zajmował Pan Jezus przez 1880 lat aż stał się KRÓLEM? I przy okazji co tam w niebie robił szatan przez okres od grzechu Adama rok 4128 rok p.n.e. aż do 1914 roku n.e.
Mam na myśli obecność (gr. paruzja). Jest to okres, który rozpoczyna działania Jezusa jako króla. Działania te mają na celu stopniowe usuwanie wrogów. W liście do Hebrajczyków 10:12 masz zapowiedź czekania:
Ale ten człowiek raz na zawsze złożył jedną ofiarę za grzechy i zasiadł po prawej stronie Boga. 13 Od tamtej pory czeka, aż jego wrogowie zostaną położeni jako podnóżek dla jego nóg

Jezus czekał do 1914 roku. Wtedy rozpoczął w niebie królowanie w wyniku czego wybuchła wojna. Czytasz o tym w Objawieniu 12 rozdziale. Diabeł zostaje wyrzucony z nieba a na ziemi rozpoczyna się okres udręki: Biada ziemi... czyli dni ostatnie.
Co robił Jezus od wniebowstąpienia do 1914 roku? Był głową zboru i kierował nim.
On też jest głową ciała, zboru. (Kol 1:18).
nike pisze:Machnęli się [ twoje miłe słówko]------czym się machnęli? Papierosem, kieliszkiem?
Oblubienica Chrystusa od roku 1914 ----każdy członek przy swojej śmierci-----otrzymywał duchową naturę i szedł do nieba---to było to biblijne porywanie. A nie jak twierdzisz naraz wszyscy umierali.
Wcześniej (np. w 1879 roku) podkreślano, że „mała trzódka” uniknie nadchodzących udręk świata poprzez „pochwycenie na spotkanie Pana w powietrzu”. Jednak już w latach 1911-1912 Russell tonował te oczekiwania, zauważając, że Pismo Święte nigdzie nie stwierdza wyraźnie, że wszyscy członkowie klasy oblubienicy zostaną zabrani dokładnie w 1914 roku; uważał to jedynie za uzasadniony wniosek.
Ależ Ty utalentowany Bobo jesteś, Szymborska przy Twojej "chirurgii" to masarka :-)
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17690
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: Bobo »

booris pisze: ↑
30 lip 2026, 13:47
Jezus byl namaszczony na krola? Kiedy i przez kogo? Chyba,ze masz na mysli tabliczke na krzyzu z napisem Iesus Nazarenus Rex Iudaeorum,co jakos mi trudno nazwac namaszczeniem na krola.Popraw mnie,jesli sie myle.
Został namaszczony duchem świętym przez Ojca na Króla podczas chrztu.
Namaszczony = po grecku Chrystus, a po hebrajsku Mesjasz.
Jezus wielokrotnie wspominał o tym, że będzie królował. Do tej roli przygotowywał go Bóg.
Zestaw wersetów do przemyślenia:
Łukasza 1:32, 33 — przed narodzeniem zapowiedziano, że Bóg da Jezusowi tron Dawida.
Dzieje 10:38 — Jezus został namaszczony duchem świętym.
Hebrajczyków 1:8, 9 — jego namaszczenie zostało połączone z królestwem i tronem.
Dzieje 2:34, 35 — po wniebowstąpieniu zasiadł po prawej stronie Boga i miał czekać.
Hebrajczyków 10:12, 13 — oczekiwał, aż nadejdzie czas poddania jego wrogów.
Psalm 110:1, 2 — potem miał rozpocząć działanie pośród swoich nieprzyjaciół.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 610
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Od tego jak słuchamy niewolnika zależy nasze życie.

Post autor: Andej »

Sławomir59 pisze: ↑
01 sie 2026, 10:29
Andej pisze: Ja piszę o tym, co jest w realu, a nie w Strażnicy.
Chodzą też po domach. Jeżeli prawdą jest, że mieszkasz niedaleko Sali Królestwa, to jakim cudem do Ciebie nie przyszli ?
No właśnie. Taka jest rzeczywistość.
A przez ponad ćwierć wieku pracowałem w bezpośrednim sąsiedztwie innej Sali Królestwa. Tak zakamuflowana działalność, że przypadkiem się o tym dowiedziałem.

Nie zastanawiam się, dlaczego jest taki stan rzeczy. Po prostu stwierdzam fakty. Nic więcej.
Nie krytykuję, nie oceniam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”