Henryk pisze:nie to co jeszcze kilkadziesiąt lat temu- tylko gdańska i tysiąclatka
A Biblia nieświeska, Biblia brzeska, Biblia Wujka i Biblia warszawska?
Henryk pisze:może jesteśmy zbyt przywiązani do niektórych sformułowań
Skoro o tym mowa: czy wiadomo coś o tym, czy i w jakim stopniu przyzwyczajenie wiernych do określonych sformułowań wpływało na tłumaczy Biblii i ich pracę i decyzje?
W każdym razie, moim skromnym zdaniem, ten czynnik nie powinien mieć wpływu na ich pracę i decyzje.
Warto uwzględnić fakt, że Wulgata w wielu miejscach zmieniła sens zdań, więc posiłkowanie się nią i użytymi w niej sformułowaniami przez późniejszych tłumaczy Biblii również zmieniało sens. Np. "metanoia" została przez Hieronima przetłumaczona jako "poenitentia", czyli "pokuta, żal za grzechy". "Mysterion" było raz tłumaczone jako "misterium", raz jako "sacramentum", czyli "sakrament". Hieronim pomylił hebrajskie słowa "karan", czyli "promieniować", z "keren", czyli "róg", co sprawiało, że Mojżesza nieraz przedstawiano w sztuce z rogami. Hebrajski tekst wielokrotnie zawierał tetragram JHWH, a Hieronim tłumaczył to ciągle jako "Dominus", czyli "Pan". Słowo "almah" z Iz 7,14, oznaczające młodą kobietę, Hieronim przetłumaczył jako "virgo", czyli "dziewica". Użyte wielokrotnie w Księdze Koheleta słowo "hewel", oznaczające parę, dym, ulotny oddech, Hieronim przetłumaczył w Wulgacie jako "vanitas", czyli marność, mocno zmieniając wydźwięk. Choć on posiłkował się tu Septuagintą (a nie oryginalnym hebrajskim tekstem), gdzie pada greckie słowo "mataiotes", oznaczające m.in. próżność i bezcelowość.
Więc ogólnie, widać, że Wulgata sporo namieszała, Septuaginta częściowo też. Historyczne i kulturowe znaczenie Wulgaty stało się jednak zbyt wielkie, i wielu późniejszych tłumaczy powielało jej sformułowania. Biblia Tysiąclecia też powiela m.in. te sformułowania z "Panem" zamiast JHWH i z "marnością" zamiast "ulotności".