To dla nas nauka,ze czlowiek jest zly i nawet potop tego nie zmieni.Rodzaju 8:21-22
To racja. Dlatego też teraz wybiera sobie specjalną klasę ludzi, wypróbowanych, doświadczonych, którzy udowodnili swą wierność Prawu w każdej sytuacji, aby w Królestwie Chrystusa wraz z "Głową", pojednywali ludzkość z Ojcem.
Będą to inne warunki, jak podaje Biblia- Szatan będzie "związany", a Boży duch będzie "wylany na wszelkie ciało".
Iz 35:8 BW "I będzie tam droga bita, nazwana Drogą Świętą. Nie będzie nią chodził nieczysty; będzie ona tylko dla jego pielgrzymów. Nawet głupi na niej nie zbłądzi."
I tylko uparci grzesznicy, świadomie nie poddający się sprawiedliwemu Prawu, będą unicestwieni.
Izajasza 35:8
I będzie tam droga
nazywana Drogą Świętości.
Nie będzie nią chodził nieczysty.
Jest przeznaczona dla tych, którzy się jej trzymają.
Nie wejdzie na nią żaden głupiec.
'' Twoje słowo jest prawdą. Dałem im poznać Twoje imię i dalej będę to robił, żeby przejawiali taką miłość, jaką Ty darzysz mnie, i żebym dzięki temu pozostawał z nimi w jedności. Obdarzyłem ich chwałą, jaką Ty obdarzyłeś mnie, żeby stanowili jedno, tak jak my stanowimy jedno."
Oko za oko czyli ta równowartość, o której piszesz to przecież Prawo Mojżeszowe jest. Sam zauważasz, że Zakon Mojżesza zawierał obiecanki cacanki, jakże więc taki mógłby być fundamentem Bożego tronu?
Ja nie nazwał bym tego obiecankami, cacankami.
Tylko Jeden był wierny zakonowi w najdrobniejszym szczególe. Dlatego też uzyskał prawo do życia.
Ga 3:12 BW "Zakon zaś nie jest z wiary, ale: Kto go wypełni, przezeń żyć będzie."
A uczynki Zakonu były trudne do wypełnienia… Musiały być wykonane wszystkie w najdrobniejszych szczegółach.
Tak trudne, że stał się dla Izraela wręcz przekleństwem. A innej drogi nie było, aby uzyskać na powrót życie, jakie miał Adam.
Ga 3:13 BW "Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie,"
A Zakon to przecież TYLKO Sprawiedliwość!
Nie zauważyłeś, że Sprawiedliwość Boża głoszona przez Chrystusa i jego Ducha jest inna o tej starotestamentowej? Pan Jezus nie stosował zasady oko za oko ale przebaczał winowajcom.
Zauważyłem. Dlatego, że człowiek nie potrafił być sprawiedliwym w 100%, Bóg przedstawił nam inną drogę. Możliwą do przejścia- drogę wiary.
To co nam brakowało, Jezus przykrył swoją krwią.
Wracając do kwestii okupu, uważasz, że wszystko ma być równowarte więc dlatego okup też? Czy może jest konkretny zapis, który o tym mówi?
Jest ich kilka;
1Kor 15:21-22 DAB "bo jak przez człowieka śmierć, tak też przez człowieka zmartwychwstanie. (22) I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni."
1Tm 2:5-6 BT4 "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, (6) który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie."
Mt 20:28 UBG "Tak jak Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, ale aby służyć i oddać swoje życie na okup za wielu."
teska pisze:To dla nas nauka,że Bóg wybawi prawych a niegodziwych unicestwi.Przysłów 2:21-22
To dla nas nauka,ze czlowiek jest zly i nawet potop tego nie zmieni.Rodzaju 8:21-22
Jest mnóstwo dowodów,że ludzie żli zmieniają się i stają się dobrymi.To wszystko pod wpływem ducha Bożego.Galatów 5:21-22
1Koryntian 6:9-11
9 Czy nie wiecie, że ludzie nieprawi nie odziedziczą Królestwa Bożego? Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Ani dopuszczający się niemoralności, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani mężczyźni zgadzający się na kontakty homoseksualne, ani homoseksualiści, 10 ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani rzucający obelgi, ani zdziercy nie odziedziczą Królestwa Bożego. 11 Niektórzy z was tacy byli. Jednak Bóg za pomocą swojego ducha was oczyścił, uświęcił i uznał za prawych w imię naszego Pana, Jezusa Chrystusa.
'' Twoje słowo jest prawdą. Dałem im poznać Twoje imię i dalej będę to robił, żeby przejawiali taką miłość, jaką Ty darzysz mnie, i żebym dzięki temu pozostawał z nimi w jedności. Obdarzyłem ich chwałą, jaką Ty obdarzyłeś mnie, żeby stanowili jedno, tak jak my stanowimy jedno."
Ofiarowanie Bogu okupu odbyło się w niebie, bo Bóg jest w niebie:).
Jeśli ofiara i okup w niebie, to co odbyło się wcześniej podczas ukrzyżowania?
Spełniły się proroctwa o Mesjaszu.
Izajasza 53,
Wtedy doszło do silnego trzęsienia ziemi. W świątyni zasłona oddzielająca Miejsce Święte od Miejsca Najświętszego rozdarła się na dwie części. Jeden z dowódców wojskowych powiedział: ‛To naprawdę był Syn Boga’
Ostatnio zmieniony 16 sie 2025, 20:37 przez teska, łącznie zmieniany 1 raz.
'' Twoje słowo jest prawdą. Dałem im poznać Twoje imię i dalej będę to robił, żeby przejawiali taką miłość, jaką Ty darzysz mnie, i żebym dzięki temu pozostawał z nimi w jedności. Obdarzyłem ich chwałą, jaką Ty obdarzyłeś mnie, żeby stanowili jedno, tak jak my stanowimy jedno."
Ofiarowanie Bogu okupu odbyło się w niebie, bo Bóg jest w niebie:).
Jezus złożył Okup na ziemi. Tu, na ziemi skonał na drzewie.
Hbr 9:11-12 UBG "Lecz Chrystus, gdy przyszedł jako najwyższy kapłan dóbr przyszłych, przez większy i doskonalszy przybytek, nieuczyniony ręką, to jest nienależący do tego budynku; (12) Ani nie przez krew kozłów i cieląt, ale przez własną krew wszedł raz do Miejsca Najświętszego, zdobywszy wieczne odkupienie."
W niebie przedstawił Ojcu swoją drogocenną krew, jako dowód śmierci człowieka.
Kpł 17:11 UBG "Życie wszelkiego ciała bowiem jest we krwi. Ja dałem ją wam na ołtarz dla dokonywania przebłagania za wasze dusze, gdyż to krew dokonuje przebłagania za duszę."
Ofiarowanie Bogu okupu odbyło się w niebie, bo Bóg jest w niebie:).
Jezus złożył Okup na ziemi. Tu, na ziemi skonał na drzewie.
Hbr 9:11-12 UBG "Lecz Chrystus, gdy przyszedł jako najwyższy kapłan dóbr przyszłych, przez większy i doskonalszy przybytek, nieuczyniony ręką, to jest nienależący do tego budynku; (12) Ani nie przez krew kozłów i cieląt, ale przez własną krew wszedł raz do Miejsca Najświętszego, zdobywszy wieczne odkupienie."
W niebie przedstawił Ojcu swoją drogocenną krew, jako dowód śmierci człowieka.
Kpł 17:11 UBG "Życie wszelkiego ciała bowiem jest we krwi. Ja dałem ją wam na ołtarz dla dokonywania przebłagania za wasze dusze, gdyż to krew dokonuje przebłagania za duszę."
Sam zacytowałeś,że wszedł do Miejsca Najświętszego czyli nieba ,nie ręką ludzką zbudowanego. Miejsce Święte i Miejsce Najświętsze były oddzielone od siebie zasłoną. Arcykapłan wchodził za zasłonę tylko w Dniu Przebłagania (Hebr. 9:1-3, 6, 7). Aaron i każdy jego następca musiał zostać namaszczony na arcykapłana, zanim przeszedł „przez [literalną] zasłonę”. Jezus musiał więc zostać Arcykapłanem wielkiej duchowej świątyni Jehowy, zanim zginął i przeszedł do nieba ‛przez zasłonę, czyli swoje ciało’ (Hebr. 10:20). Z tego powodu apostoł Paweł napisał, że „Chrystus przyszedł jako arcykapłan” oraz że „wszedł do większego i doskonalszego namiotu” i do „samego nieba” (Hebr. 9:11, 24)
'' Twoje słowo jest prawdą. Dałem im poznać Twoje imię i dalej będę to robił, żeby przejawiali taką miłość, jaką Ty darzysz mnie, i żebym dzięki temu pozostawał z nimi w jedności. Obdarzyłem ich chwałą, jaką Ty obdarzyłeś mnie, żeby stanowili jedno, tak jak my stanowimy jedno."
Arcykapłan wchodził za zasłonę tylko w Dniu Przebłagania (Hebr. 9:1-3, 6, 7). Aaron i każdy jego następca musiał zostać namaszczony na arcykapłana, zanim przeszedł „przez [literalną] zasłonę”. Jezus musiał więc zostać Arcykapłanem wielkiej duchowej świątyni Jehowy, zanim zginął i przeszedł do nieba ‛przez zasłonę, czyli swoje ciało’ (Hebr. 10:20). Z tego powodu apostoł Paweł napisał, że „Chrystus przyszedł jako arcykapłan” oraz że „wszedł do większego i doskonalszego namiotu” i do „samego nieba” (Hebr. 9:11, 24)
Wszystko zgadza się, tylko…
Arcykapłan wszedł do części najświętszej z krwią cielca, a potem kozła.
Tą krwią kropił „ubłagalnię” znakiem krzyża siedem razy. Nie wchodził tam ani cielec, ani kozioł.
Arcykapłan wchodził za zasłonę tylko w Dniu Przebłagania (Hebr. 9:1-3, 6, 7). Aaron i każdy jego następca musiał zostać namaszczony na arcykapłana, zanim przeszedł „przez [literalną] zasłonę”. Jezus musiał więc zostać Arcykapłanem wielkiej duchowej świątyni Jehowy, zanim zginął i przeszedł do nieba ‛przez zasłonę, czyli swoje ciało’ (Hebr. 10:20). Z tego powodu apostoł Paweł napisał, że „Chrystus przyszedł jako arcykapłan” oraz że „wszedł do większego i doskonalszego namiotu” i do „samego nieba” (Hebr. 9:11, 24)
Wszystko zgadza się, tylko…
Arcykapłan wszedł do części najświętszej z krwią cielca, a potem kozła.
Tą krwią kropił „ubłagalnię” znakiem krzyża siedem razy. Nie wchodził tam ani cielec, ani kozioł.
Gdzie znalazłeś ten "znak krzyża"?????
Jezus też nie wszedł do nieba z ciałem i krwią ,gdyż ciało i krew nie dziedziczą Królestwa Bożego.1Koryntian15:50
Swoje ciało dał Bogu Jehowie w ofierze, został wzbudzony w duchu.1Piotra 3:18
Symbolicznie natomiast przedstawił swemu Ojcu Jehowie wartość swej krwi .Hebrajczyków 9:12,14
'' Twoje słowo jest prawdą. Dałem im poznać Twoje imię i dalej będę to robił, żeby przejawiali taką miłość, jaką Ty darzysz mnie, i żebym dzięki temu pozostawał z nimi w jedności. Obdarzyłem ich chwałą, jaką Ty obdarzyłeś mnie, żeby stanowili jedno, tak jak my stanowimy jedno."
Arcykapłan wchodził za zasłonę tylko w Dniu Przebłagania (Hebr. 9:1-3, 6, 7). Aaron i każdy jego następca musiał zostać namaszczony na arcykapłana, zanim przeszedł „przez [literalną] zasłonę”. Jezus musiał więc zostać Arcykapłanem wielkiej duchowej świątyni Jehowy, zanim zginął i przeszedł do nieba ‛przez zasłonę, czyli swoje ciało’ (Hebr. 10:20). Z tego powodu apostoł Paweł napisał, że „Chrystus przyszedł jako arcykapłan” oraz że „wszedł do większego i doskonalszego namiotu” i do „samego nieba” (Hebr. 9:11, 24)
Wszystko zgadza się, tylko…
Arcykapłan wszedł do części najświętszej z krwią cielca, a potem kozła.
Tą krwią kropił „ubłagalnię” znakiem krzyża siedem razy. Nie wchodził tam ani cielec, ani kozioł.
Gdzie znalazłeś ten "znak krzyża"?????
Jezus też nie wszedł do nieba z ciałem i krwią ,gdyż ciało i krew nie dziedziczą Królestwa Bożego.1Koryntian15:50
Swoje ciało dał Bogu Jehowie w ofierze, został wzbudzony w duchu.1Piotra 3:18
Symbolicznie natomiast przedstawił swemu Ojcu Jehowie wartość swej krwi .Hebrajczyków 9:12,14
EMET:
"Znak krzyża" - wywodzi się z komentarzy do Ks. Kapłańskiej, bodajże.
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
Ofiarowanie Bogu okupu odbyło się w niebie, bo Bóg jest w niebie:).
Ale nie ofiarą.
Ofiary składano w świątyni, zabijając zwierzęta. One miały teoretycznie, symbolicznie zmazywać grzechy żydów.
Okup był raz na krzyżu.
Jest ofiarą doskonałą
Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzićw potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona
z zainteresowaniem czekam na opinie pozostałych uczestników dyskusji.
Jakoś wątpię byś sie doczekał. Jesteś niereformowalny a twoje wpisy nie sprzyjają dyskusji do której zapraszasz. Chodź, pogadajmy, rzekł gaduła, który zalewa tekstem
A skoro Bóg nie potwierdził wyraźnie przyjęcia tej ofiary ani ogniem z nieba
Potwierdził. I to ogniem... tylko musisz przekartkować Biblię trochę dalej.
Pewien autor zapytał niedawno z rozbrajającą szczerością: „Jezus oddał życie za ludzi — ale komu je oddał?” I pytanie to, choć brzmi jak prowokacja z forum internetowego, ma w sobie tę rzadką cechę, że dotyka sedna całego zamieszania metafizycznego, w które ludzkość wpakowała się z zapałem godnym lepszej sprawy.
Kościół odpowiada od wieków precyzyjnie: Bóg jest jeden, ale w trzech Osobach. Ojciec nie jest Synem, Syn nie jest Duchem, Duch nie jest Ojcem, ale wszyscy są jednym Bogiem. Krótko mówiąc: jedność bez jednościowości, wielość bez wielości. Gdyby to wymyślił logik, zostałby natychmiast zwolniony dyscyplinarnie z uniwersytetu.
Symbol Atanazjański dopowiada tonem nieznoszącym sprzeciwu: „ani mieszając Osób, ani rozdzielając istoty”. A więc: proszę nie próbować tego zrozumieć, tylko przyjąć. To uczciwe, choć nieco niepokojące — bo człowiek ma tę nieprzyjemną właściwość, że jednak próbuje rozumieć.
W tym miejscu pojawia się pokusa uproszczenia: jeśli Jezus umiera na krzyżu, a jest Bogiem, to czy umiera cała Trójca? A jeśli tak, to czy Bóg składa ofiarę samemu sobie? I czy w tej dramatycznej scenie nie mamy do czynienia z kosmiczną operacją wewnętrzną, w której jeden aspekt Absolutu udaje śmierć, drugi ją przyjmuje, a trzeci robi za protokół z całego wydarzenia?
Teologia odpowiada: nie, to nie tak. Ale kiedy próbuje wyjaśnić, jak dokładnie nie tak, zaczyna używać języka, który przypomina próbę opisania dźwięku koloru fioletowego przy pomocy algebry wyższej.
I tu pojawia się główny zarzut naszego czasów: teologia zbyt często udaje, że jest logiką, a logika zbyt często udaje, że może ogarnąć metafizykę. W efekcie powstaje dziwny twór pośredni — coś jak matematyka bez liczb i filozofia bez konsekwencji.
A może należałoby zrobić krok wstecz, jak proponuje pewna zdroworozsądkowa intuicja: Bóg jest jeden i osobowy. Jezus — człowiek lub prorok o szczególnym statusie. Duch — nie osoba, lecz sposób działania Boga w świecie. I nagle wszystko staje się podejrzanie proste. A jak wiadomo, prostota w teologii jest zawsze objawem herezji albo braku wyobraźni — zależnie od punktu widzenia.
Kłopot w tym, że prostota ma jedną zaletę: nie obraża logiki. A logika, w przeciwieństwie do dogmatu, nie uznaje wyjątków dla spraw świętych.
I tu dochodzimy do sedna problemu: być może spór nie dotyczy tego, jaki Bóg jest, tylko jakim językiem wolno o Nim mówić. Teologia wybrała język precyzyjny, ale nieprzekładalny na zdrowy rozsądek. Krytycy wybierają zdrowy rozsądek, ale ten z kolei bywa nieprzekładalny na doświadczenie religijne.
I tak wszyscy mają rację — co, jak wiadomo, jest najgorszym możliwym stanem dyskusji.
Pozostaje więc sytuacja klasyczna: im bardziej człowiek próbuje uporządkować Absolut, tym bardziej Absolut przypomina mu, że nie został zatrudniony jako księgowy wszechświata.
A to, w gruncie rzeczy, może być jedyna dobra wiadomość w całej sprawie.