Nieziem pisze: ↑12 lut 2026, 14:20
To jest właśnie owoc religii,
przeświadczenie, że nie wystarczy się ukorzyć i prosić o wybaczenie, ale trzeba zabić niewinne zwierzę (i Syna Bożego), i udawać, że w ten sposób się doświadcza zasłużonego cierpienia, i odtąd można grzeszyć od nowa, do następnej ofiary z baranka albo koźlęcia.
Ileż w Tobie nienawiści, ileż bluźnierczej mowy o Jehowie i Jego Prawu danemu ludzkości! Gdybyś znał Pisma, to powstrzymałbyś swój niewyparzony język, bo wiedziałbyś jaki sens miały ofiary składane Bogu. Twoje twierdzenie, że
"wystarczy się ukorzyć i prosić o wybaczenie" jest
fałszywe. Zarówno wtedy, tak i teraz odpuszczenie grzechów jest możliwe tylko dzięki ofierze. Dzisiaj, wystarczy się
"ukorzyć i prosić o wybaczenie", lecz dopiero po złożeniu w 33 roku n.e. ofiary z samego siebie przez Pomazańca. Ale do czasu przyjścia Mesjasza obowiązywało Prawo, które było
"cieniem" tych rzeczy:
"Skoro Prawo jest zaledwie cieniem mających nadejść dóbr, a nie samą ich istotą, to nie może doprowadzić do doskonałości tych, którzy przystępują do Boga, ciągle składając rok w rok te same ofiary" (Heb 10:1)
Wbrew Twoim kłamstwom, kiedyś nie
"wystarczyło się ukorzyć i prosić o wybaczenie", ponieważ człowiek, przez swój grzech w Edenie, stracił coś bardzo ważnego, cenną więź z Bogiem, zdradzając Go z duchowym odstępcą, Szatanem. To człowiek dobrowolnie i z własnej winy pozbawił się nieskazitelności, doskonałego, wiecznego życia i nie zasługiwał już na miano Syna Bożego, a tylko pośród takiego, czystego i nieskalanego, będzie przebywał Jehowa Bóg. Człowiek stał się nieczystym w oczach Boga i jedyną formą oczyszczenia się była ofiara krwi, ponieważ to krew w oczach Bożych symbolizuje życie:
"Bo we krwi jest życie. Pozwalam jej używać tylko na ołtarzu, żebyście mogli dokonywać za siebie przebłagania. Ponieważ we krwi jest życie, to ona dokonuje przebłagania" (Kapł 17:11)
… i żadne Twoje kłamliwe twierdzenia tego nie zmienią
Nieziem!
Osobą upoważnioną przez Boga do składania ofiar był kapłan, który wpierw musiał sam oczyścić się z grzechów:
"Każdy człowiek wybrany na arcykapłana zostaje wyznaczony do usługiwania ludziom w sprawach związanych z wielbieniem Boga, żeby składać dary i ofiary za ich grzechy. Potrafi on okazywać współczucie tym, którzy błądzą z braku wiedzy, bo sam też zmaga się z własnymi słabościami i ze względu na to musi składać ofiary za swoje grzechy, tak jak je składa za grzechy ludu" (Heb 5:1-3)
Ale zanim kapłan był godny reprezentować człowieka przed Bogiem i w jego imieniu prosić o przebaczenie za grzechy, sam musiał ceremonialnie się oczyścić. Jego ofiara, jako pośrednika, musiała być wyjątkowa, cenna dla człowieka i w oczach Boga, dlatego musiał to być zdrowy, młody byk:
"Jeżeli zgrzeszy namaszczony kapłan i ściągnie winę na lud, to złoży Jehowie zdrowego młodego byka jako ofiarę za grzech … Następnie weźmie trochę krwi byka i przyniesie ją do namiotu spotkania. Umoczy we krwi palec i pokropi nią siedem razy przed Jehową, przed zasłoną w świętym miejscu. Niewielką ilością krwi posmaruje też rogi ołtarza kadzielnego, który jest przed Jehową w namiocie spotkania, a resztę krwi byka wyleje przy podstawie ołtarza całopalnego, który jest u wejścia do namiotu spotkania" (Kapł 4:3,5-7)
Jako, że człowiek jest istotą grzeszną, więc co rusz w oczach Boga staje się nieczysty, stąd ofiary przebłagalne za grzech były konieczne i tylko krew ofiary składanej na ołtarzu oczyszczała człowieka z winy. Było tak do czasu, aż przybył obiecany zbawiciel i uwolnił ludzkość od konieczności składania ofiar ze zwierząt … dlaczego? Mówi o tym Słowo Boże:
"W przeciwieństwie do tamtych arcykapłanów [Jezus] nie musi codziennie składać ofiar, najpierw za własne grzechy, a potem za grzechy ludu, bo zrobił to raz na zawsze, gdy złożył w ofierze samego siebie" (Heb 7:27)
Słowo Boże nie pozostawia cienia wątpliwości, że zanim Mesjasz złożył Bogu dobrowolną ofiarę krwi z samego siebie, koniecznością była ofiara z krwi baranka lub innego czystego zwierzęcia:
"Bo wiecie, że od swojego daremnego stylu życia, przekazanego wam przez przodków, nie zostaliście uwolnieni czymś zniszczalnym — srebrem albo złotem. Zostaliście uwolnieni drogocenną krwią Chrystusa — podobną do krwi baranka, który nie ma skazy ani wady" (1 Pio 1:18,19)
"Dzięki niemu, dzięki jego krwi dostępujemy wyzwolenia na podstawie okupu, przebaczenia swoich przewinień, stosownie do bogactwa niezasłużonej życzliwości Boga" (Ef 1:7)
... i przestań
Nieziem szerzyć fałszywy, wypaczony przez Ciebie obraz Boga, Jego sposobu przebaczania człowiekowi grzechu kiedyś i dziś.