Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Dwoistość natur, współistotność, imię JHWH, syn Marii...

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: Bobo »

Temat założony na życzenie wuki :-)
Tekst z Filipian 2:6-11 nawiązuje do osoby Jezusa. Czy to, co tam napisano dowodzi, że Jezus jest równy swojemu Ojcu?

6 Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu,
7 Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem,
8 Uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej.
9 Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył imieniem, które jest ponad wszelkie imię,
10 Aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi i pod ziemią,
11 I aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca.
(Biblia Warszawska)

Co na to wuka?
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7779
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: Queza »

Ja się zastanawiam co ludziom dają takie dysputy na temat, czy Jezus jest równy Ojcu, czy nie? Czy to pomaga jakoś w życiu? Pomaga na przykład zapłacić rachunki za prąd, czy wodę, czy też w innej kwestii? Bo skoro Bóg jako taki nie manifestuje się na Ziemi tylko jego Syn, czy to nie powinno być brane pod uwagę? Bóg Najwyższy pozostaje w Niebie, na Ziemi jest Syn, czy to nie jest ważne kogo widzimy, kto jest z Nami aż do skończenia świata?
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: wuka »

Dzięki, Bobo.
Już pierwszy werset się różni.
U cienie brzmi: "
6 Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu,"

Ja czytam z UBG i czytając kilka dni temu coś mnie uderzyło. Popatrz na to tłumaczenie: "
"6 Który, będąc w postaci Boga, nie uważał bycia równym Bogu za grabież;"

Różnica prawie żadna, ale dla mnie jest wymowna. Wskazuje na to, że Jezus wprost stwierdza, że BYŁ w postaci Boga i obecnie / w ciele /się uniżył. Przyjął ciało ludzkie i jako Bóg wcale nie czuje ujmy, że to zrobił.
O tym mówi: "Lecz ogołocił samego siebie, przyjmując postać sługi i stając się podobny do ludzi;"

Nad czym więc tu dumać i się spierać?

Dalsze wersety wskazują na to, że to "ogołocenie" z Boskiej postaci trwało do śmierci, a potem Bóg Ojciec wynagrodził Mu to i przywrócił dając jeszcze więcej niż miał przed Wcieleniem.
Sprawił, że:"na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie, na ziemi i pod ziemią.
2:11
I aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca."
Czyli właściwie dał- przekazał Mu/Jezusowi całą swoją władzę nad ludzkością.

I to wszystko dzieje się na chwałę Boga Ojca, który jest jednością z Bogiem Synem. Ojciec jest Duchem, ale jak widać może/ma moc dać z siebie ludzkie ciało, wejść niejako w ciało człowieka - Jezusem zwane na czas wcielenia i wcale nie uważa On tego za ujmę.
Uniżył siebie, wywyższył człowieka.
Co na to wuka?
Właśnie t, co powyżej. :-)

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: wuka »

Ja się zastanawiam co ludziom dają takie dysputy na temat, czy Jezus jest równy Ojcu, czy nie?
Nie o to chodzi. Spór jest o to, czy Jezus JEST czy NIE JEST Bogiem.
A to już ma znaczenie; może rachunków nie zapłaci za mnie czy za ciebie, ale moja dusza ma w Nim, jako Bogu oparcie. Dla mnie ma to znaczenie.
Jeśli bogiem nie jest to równie dobrze mogę cześć oddawać Maryi, Pawłowi, czy jakiemuś zasłużonemu człowiekowi, np. Dalajlamie.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: Henryk »

wuka pisze: ↑
16 maja 2025, 13:08
Dzięki, Bobo.
Już pierwszy werset się różni.
U cienie brzmi: "
6 Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu,"

Ja czytam z UBG i czytając kilka dni temu coś mnie uderzyło. Popatrz na to tłumaczenie: "
"6 Który, będąc w postaci Boga, nie uważał bycia równym Bogu za grabież;"

Różnica prawie żadna, ale dla mnie jest wymowna. Wskazuje na to, że Jezus wprost stwierdza, że BYŁ w postaci Boga i obecnie / w ciele /się uniżył. Przyjął ciało ludzkie i jako Bóg wcale nie czuje ujmy, że to zrobił.
O tym mówi: "Lecz ogołocił samego siebie, przyjmując postać sługi i stając się podobny do ludzi;"

Nad czym więc tu dumać i się spierać?
Może nad tym, że był doskonałym odzwierciedleniem swego Ojca?
Hbr 1:3 EKU "Ten Syn, który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, który podtrzymuje wszystko mocą swojego słowa, gdy dokonał oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach."
"Wykapany tatuś" jak to mówią kumoszki. :xhehe:

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: wuka »

Wykapany tatuś" jak to mówią kumoszki. :xhehe:
Uważaj żebyś się nie zakrztusił od tego rżenia, kpienia, drwienia.
Czkawka cię zadławi.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: Henryk »

wuka pisze: ↑
16 maja 2025, 15:45
Czkawka cię zadławi.
Ten Syn, który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty,
Zrozumiałaś już na czy polegała "boskość" człowieka Jezusa?

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: wuka »

Henryk pisze: ↑
16 maja 2025, 15:57
wuka pisze: ↑
16 maja 2025, 15:45
Czkawka cię zadławi.
Ten Syn, który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty,
Zrozumiałaś już na czy polegała "boskość" człowieka Jezusa?
Tu nie ma czego rozumieć, ja twój pogląd znam od lat i nawet dyskusje prowadziliśmy w różnych miejscach.
Nie o boskość człowieka w Jezusie chodzi; chodzi o to, że Jezus Chrystus jest, był, będzie Bogiem. Pisałam już, zatem przeczytaj jeszcze raz lub dwa lub pięć poprzednie moje wpisy, które mój pogląd w temacie opisują. W dodatku rozmawiamy o konkretnych wersetach.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: Bobo »

wuka pisze: ↑
16 maja 2025, 13:08
Dzięki, Bobo.
Już pierwszy werset się różni.
U cienie brzmi: "
6 Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu,"

Ja czytam z UBG i czytając kilka dni temu coś mnie uderzyło. Popatrz na to tłumaczenie: "
"6 Który, będąc w postaci Boga, nie uważał bycia równym Bogu za grabież;"

Różnica prawie żadna, ale dla mnie jest wymowna. Wskazuje na to, że Jezus wprost stwierdza, że BYŁ w postaci Boga i obecnie / w ciele /się uniżył. Przyjął ciało ludzkie i jako Bóg wcale nie czuje ujmy, że to zrobił.
O tym mówi: "Lecz ogołocił samego siebie, przyjmując postać sługi i stając się podobny do ludzi;"
Zacznijmy od zwrotu: 'był w postaci Bożej/Boga'
Greckie MORFE tłumaczy się na: postać, naturę, istotę, formę istnienia.
Ktoś, kto ma czyjąś naturę/istotę, nie oznacza, że jest równy temu komuś/czemuś. Tak jak np. dwóch ludzi stojących koło siebie, nie oznacza, że są równi, szczególnie, gdy jeden to ojciec a drugi to syn, choć każdy z nich ma postać/naturę człowieka. Syn jest młodszy i z natury rzeczy słucha ojca. Równości nikt tu się nie dopatruje pomimo tych samych natur.
Jezus ma naturę Boską, to oczywiste. Jest istotą duchową, tak jak Bóg, ma ogromną władzę, tak jak Bóg. Ba! W Izajasza jest nazwany Bogiem mocnym (zaznaczyć warto, że nie napisano że 'wszechmocnym').
Dostrzegając te podobieństwa trzeba też zauważyć i różnice.
Kolejny aspekt: czy naturę Boską/Bożą ma tylko ktoś równy Bogu Ojcu? Według Biblii odpowiedź brzmi: NIE.
O aniołach czytamy, że są boscy (jaką naturę może mieć ktoś boski?). O ludziach Piotr napisał: abyście się stali uczestnikami Boskiej natury (2 Piotra 1:4).
Nie wyciągnę wniosku, że pomimo natury Bożej anioł czy jakiś człowiek zabrany do nieba będzie równy Bogu-Ojcu.
A ty na jakiej, biblijnej podstawie twierdzisz, że mieć naturę Boga oznacza, być zarazem równym Bogu?
To tak na początek... mam nadzieję ;-)
Oszołomstwu mówię NIE!

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: Henryk »

wuka pisze: ↑
16 maja 2025, 16:02
W dodatku rozmawiamy o konkretnych wersetach.
Czyżby o tym?
J 14:28 BR "Słyszeliście już, jak wam powiedziałem, że odchodzę i że potem znów przyjdę do was. Gdybyście Mnie miłowali, radowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie."
J 14:31 BT4 "Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca, i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał. Wstańcie, idźmy stąd!"

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7779
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: Queza »

wuka pisze: ↑
16 maja 2025, 13:19
Ja się zastanawiam co ludziom dają takie dysputy na temat, czy Jezus jest równy Ojcu, czy nie?
Nie o to chodzi. Spór jest o to, czy Jezus JEST czy NIE JEST Bogiem.
A to już ma znaczenie; może rachunków nie zapłaci za mnie czy za ciebie, ale moja dusza ma w Nim, jako Bogu oparcie. Dla mnie ma to znaczenie.
Jeśli bogiem nie jest to równie dobrze mogę cześć oddawać Maryi, Pawłowi, czy jakiemuś zasłużonemu człowiekowi, np. Dalajlamie.
Jezus jest bogiem, światłem, energią i też mam w Nim oparcie, jest wielki duchem.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5378
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: radek »

Henryk pisze: ↑
16 maja 2025, 17:37
wuka pisze: ↑
16 maja 2025, 16:02
W dodatku rozmawiamy o konkretnych wersetach.
Czyżby o tym?
J 14:28 BR "Słyszeliście już, jak wam powiedziałem, że odchodzę i że potem znów przyjdę do was. Gdybyście Mnie miłowali, radowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie."
J 14:31 BT4 "Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca, i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał. Wstańcie, idźmy stąd!"
To, że stwierdził, iż Ojciec jest większy od Niego, znaczy, że imię Ojca było najwyższą wiedzą jaką posiadał i gdyby spotkał wtedy kogoś godnego tej wiedzy, to z pewnością ta osoba nie pozwoliłaby mu zrobić krzywdy

‭‭Ewangelia według św. Mateusza 21:23-27 BW1975‬‬
[23] A gdy On przyszedł do świątyni, przystąpili do niego, gdy nauczał, arcykapłani i starsi ludu, mówiąc: Jaką mocą to czynisz i kto ci dał tę moc? [24] A Jezus, odpowiadając, rzekł im: Zapytam i Ja was o jedną rzecz; jeśli mi na nią odpowiecie, i Ja wam powiem, jaką mocą to czynię: [25] Skąd był chrzest Jana? Z nieba czy z ludzi? A oni rozważali to sami w sobie, mówiąc: Jeśli powiemy, że z nieba, rzeknie nam: Czemu więc nie uwierzyliście mu? [26] Jeśli zaś powiemy: Z ludzi, boimy się ludu, albowiem wszyscy mają Jana za proroka. [27] I odpowiadając Jezusowi, rzekli: Nie wiemy. Rzekł i On do nich: To i Ja wam nie powiem, jaką mocą to czynię.

https://bible.com/bible/3490/mat.21.23.BW1975

Gdyby znalazł kogoś godnego, kto istotnie wsparł by Jego misję, nie pozostał by dłużny

‭‭Ewangelia według św. Mateusza 11:27 BW1975‬‬
[27] Wszystko zostało mi przekazane przez Ojca mego i nikt nie zna Syna tylko Ojciec, i nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.

https://bible.com/bible/3490/mat.11.27.BW1975

Objawienie Jana sugeruje, że to nastąpi

‭‭Objawienie św. Jana 21:1-7 BW1975‬‬
[1] I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. [2] I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego. [3] I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi. [4] I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły. [5] I rzekł Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię. I mówi: Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe. [6] I rzekł do mnie: Stało się. Jam jest alfa i omega, początek i koniec. Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota. [7] Zwycięzca odziedziczy to wszystko, i będę mu Bogiem, a on będzie mi Synem.

https://bible.com/bible/3490/rev.21.1.BW1975
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: wuka »

Zacznijmy od zwrotu: 'był w postaci Bożej/Boga'
Greckie MORFE tłumaczy się na: postać, naturę, istotę, formę istnienia.
Ktoś, kto ma czyjąś naturę/istotę, nie oznacza, że jest równy temu komuś/czemuś. Tak jak np. dwóch ludzi stojących koło siebie, nie oznacza, że są równi, szczególnie, gdy jeden to ojciec a drugi to syn, choć każdy z nich ma postać/naturę człowieka. Syn jest młodszy i z natury rzeczy słucha ojca. Równości nikt tu się nie dopatruje pomimo tych samych natur.
Bobo, nacisk jest położony na to, że Bóg-Chrystus przed wcieleniem w Jezusa-człowieka, nie czuł się ograbiony ze swojej boskości na ten czas ziemski.
To do mnie mocno dotarło.
Zobacz - był"uznany za człowieka, uniżył samego siebie...". Uniżył się jako Bóg, ale nie uważał tego za hańbę.


Na czas ziemskiej wędrówki Jezusa Chrystusa i owszem - Ojciec jest większy od Syna (Bóg Ojciec od Boga Syna). Tą zwierzchność Bog Syn uznaje, jako Człowiek.
To jest fundament chrześcijaństwa i najważniejsza prawda, że sam Bóg stał się Człowiekiem Doskonałym, aby zmazać/pokonać/naprawić ZŁO, które grzeszni ludzie uczynili Bogu.
Tylko w pełni Bóg i w pełni doskonały Człowiek mógł pojednać te dwie strony "sporu".
Człowiek ziemski nie miał i nie ma mocy pojednawczej. Syn "oddzielił" swą boskość, zstąpił z nieba i był Człowiekiem, dla pojednania.

Nie umiem inaczej tego wyrazić.
Możecie teraz sobie "pojeździć i powyśmiewać się".
Uważam, że nie rozumiecie o czym ja piszę lub nie chcecie zrozumieć. Widać to po postawie Henryka; tylko wyśmiać i koniecznie wredny emotek wkleić. Ale to nic.

Bobo, drogi, spróbuj wczuć się w sposób myślenia mój, jak umiałam tak napisałam.
Dużo o tym myślę od kilku dni, od czasu gdy na czacie o tym napisałam. I tylko utwierdzam się, że tak jest. Ja to zrozumiałam, te wersety były dla mnie, jak obuchem w łeb; a przecież czytałam je wielokrotnie, od lat je znam na pamięć, jak my wszyscy.
Może to jedynie do mnie taki przekaz, odpowiedź na moje pytania. Nie wiem. Może niepotrzebnie dzielę się tu. Tego też nie wiem. Jeśli uważacie, ze zawracam wam głowę to sorki.
Pozdrawiam.

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: wuka »

Jeszcze chciałam z Listu do Kolosan omówić sprawę tego "obrazu" Boga żywego, ale musze wyjść. Może potem, jeśli jesteście zainteresowani.
Fragment nad którym chciałabym podumać to Kol.1, 12-20

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Filipian 2:6-11 - dowód na równość Jezusa z Ojcem?

Post autor: wybrana »

wuka pisze:
Tu nie ma czego rozumieć, ja twój pogląd znam od lat i nawet dyskusje prowadziliśmy w różnych miejscach.
Nie o boskość człowieka w Jezusie chodzi; chodzi o to, że Jezus Chrystus jest, był, będzie Bogiem. Pisałam już, zatem przeczytaj jeszcze raz lub dwa lub pięć poprzednie moje wpisy, które mój pogląd w temacie opisują. W dodatku rozmawiamy o konkretnych wersetach.
Zgadzam się z tobą.
Jezus jest emanacją Boga na ziemi.
Duch Boży wcielił się w człowieka o imieniu Jezus.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

ODPOWIEDZ

Wróć do „Jezus Chrystus”