Śmierć

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5378
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Śmierć

Post autor: radek »

DonCicio pisze: ↑
06 kwie 2025, 0:14
radek pisze: ↑
03 kwie 2025, 12:49

Teraz przeczytaj co to znaczy mieć we władzy języka śmierć i życie

‭‭‭‭Ewangelia według św. Łukasza 23:46 BW1975‬‬
[46] A Jezus, zawoławszy wielkim głosem, rzekł: Ojcze, w ręce twoje polecam ducha mego. I powiedziawszy to, skonał.

‭‭Ewangelia według św. Jana 11:43-44 BW1975‬‬
[43] A gdy to rzekł, zawołał donośnym głosem: Łazarzu, wyjdź! [44] I wyszedł umarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu odejść.

Więcej myśl, a mniej spiskuj
Jaki to ma związek ... doprawdy nie wiem
Powyższe fragmenty Biblii ukazują, że Jezus poprzez słowo potrafi sprowadzić zarówno śmierć, jak i życie. Twoje pisanie, że za słowa ludzie otrzymają zaplatę z góry w postaci śmierci lub życia, nie jest dowodem na to, że śmierć i zycie są w mocy języka, ponieważ idąc Twoim tokiem rozumowania, język człowieka nie ma władzy nad śmiercią i życiem, lecz oczekuje na zapłatę od kogoś wyższego, a to nie dowodzi władzy języka nad śmiercią i życiem tak jak Ty to próbujesz opisać

‭‭Ewangelia według św. Mateusza 17:19-20 BW1975‬‬
[19] Wtedy przystąpili uczniowie do Jezusa na osobności i powiedzieli: Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić? [20] A On im mówi: Dla niedowiarstwa waszego. Bo zaprawdę powiadam wam, gdybyście mieli wiarę jak zaiernko gorczycy, to powiedzielibyście tej górze: Przenieś się stąd tam, a przeniesie się, i nic niemożliwego dla was nie będzie.

https://bible.com/bible/3490/mat.17.20.BW1975
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
booris
Posty: 4220
Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Re: Śmierć

Post autor: booris »

DonCicio pisze: ↑
06 kwie 2025, 7:10
booris pisze: ↑
06 kwie 2025, 6:05
DonCicio pisze:Jaki to ma związek ... doprawdy nie wiem
Wiec zacznij myslec...
... więc mi wytłumacz, jak potrafisz!
Jak zaczac myslec? Chyba nie potrafie...

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5378
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Śmierć

Post autor: radek »

booris pisze: ↑
06 kwie 2025, 16:33
DonCicio pisze: ↑
06 kwie 2025, 7:10
booris pisze: ↑
06 kwie 2025, 6:05

Wiec zacznij myslec...
... więc mi wytłumacz, jak potrafisz!
Jak zaczac myslec? Chyba nie potrafie...
Pewne rzeczy się wie, choć trudno wytłumaczyć, co nie Booris ? Trzeba się rozglądać i gdy znajdzie się motywację, wtedy zaczyna się myślenie
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć

Post autor: DonCicio »

radek pisze: ↑
06 kwie 2025, 8:48
‭‭‭‭Ewangelia według św. Łukasza 23:46 BW1975‬‬
[46] A Jezus, zawoławszy wielkim głosem, rzekł: Ojcze, w ręce twoje polecam ducha mego. I powiedziawszy to, skonał.

Powyższe fragmenty Biblii ukazują, że Jezus poprzez słowo potrafi sprowadzić zarówno śmierć
No nie ... Jezus sam siebie uśmiercił swoim własnym słowem. Radek, proszę ... nie kompromituj się! I to ma być to wytłumaczenie? To takie bezmyślne myślenie.
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5378
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Śmierć

Post autor: radek »

DonCicio pisze: ↑
06 kwie 2025, 23:55
radek pisze: ↑
06 kwie 2025, 8:48
‭‭‭‭Ewangelia według św. Łukasza 23:46 BW1975‬‬
[46] A Jezus, zawoławszy wielkim głosem, rzekł: Ojcze, w ręce twoje polecam ducha mego. I powiedziawszy to, skonał.

Powyższe fragmenty Biblii ukazują, że Jezus poprzez słowo potrafi sprowadzić zarówno śmierć
No nie ... Jezus sam siebie uśmiercił swoim własnym słowem. Radek, proszę ... nie kompromituj się! I to ma być to wytłumaczenie? To takie bezmyślne myślenie.
Jezus tak zinterpretował Prawo, że w taki sposób się zachował. Gdybyś znał Pismo, to bys się nie dziwił moim słowom

‭‭Ewangelia według św. Jana 10:17-18 BW1975‬‬
[17] Dlatego Ojciec miłuje mnie, iż Ja kładę życie swoje, aby je znowu wziąć. [18] Nikt mi go nie odbiera, ale Ja kładę je z własnej woli. Mam moc dać je i mam moc znowu je odzyskać; taki rozkaz wziąłem od Ojca mego.

https://bible.com/bible/3490/jhn.10.17.BW1975
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
MieczDucha
Posty: 529
Rejestracja: 02 lis 2010, 11:24
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Re: Śmierć

Post autor: MieczDucha »

Śmierć jest przeciwieństwem życia, a życie przeciwieństwem śmierci. Szatan natomiast stara się zatrzeć diametralne różnice między nimi.

https://mieczducha888.blogspot.com/2015 ... e-byo.html

Gdy po wypadku drogowym leżałem w miesiąc w śpiączce, to o niczym nie wiedziałem z tego co dzieje się wokół mnie [a przecież żyłem], o ile bardziej nic bym nie wiedział gdybym zginął w wypadku ................... "Nie w krainie umarłych bowiem cię wysławiają, nie chwali ciebie śmierć, nie oczekują twojej wierności ci, którzy zstępują do grobu. (19) Żywy, tylko żywy wysławia ciebie, jak ja dzisiaj, ojciec dzieciom ogłasza twoją wierność." - Księga Izajasza 38:18-19 BW

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5378
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Śmierć

Post autor: radek »

MieczDucha pisze: ↑
11 kwie 2025, 16:43
Śmierć jest przeciwieństwem życia, a życie przeciwieństwem śmierci. Szatan natomiast stara się zatrzeć diametralne różnice między nimi.

https://mieczducha888.blogspot.com/2015 ... e-byo.html

Gdy po wypadku drogowym leżałem w miesiąc w śpiączce, to o niczym nie wiedziałem z tego co dzieje się wokół mnie [a przecież żyłem], o ile bardziej nic bym nie wiedział gdybym zginął w wypadku ................... "Nie w krainie umarłych bowiem cię wysławiają, nie chwali ciebie śmierć, nie oczekują twojej wierności ci, którzy zstępują do grobu. (19) Żywy, tylko żywy wysławia ciebie, jak ja dzisiaj, ojciec dzieciom ogłasza twoją wierność." - Księga Izajasza 38:18-19 BW


Wypowiadasz się jak kapłani przepytywani przez Pana w księdze Aggeusza. Ich odpowiedzi ujawniają ich nieużyteczność

‭‭Księga Aggeusza 2:11-19 BW1975‬‬
[11] Tak mówi Pan Zastępów: Zapytaj kapłanów o orzeczenie w takiej sprawie: [12] Gdy ktoś niesie poświęcone mięso w podołku swojej szaty i dotknie swoim podołkiem chleba albo gotowanej potrawy, albo wina, albo oliwy, albo jakiegokolwiek pokarmu, to czy ten staje się wtedy poświęcony? Kapłani odpowiedzieli, mówiąc: Nie! [13] Wtedy Aggeusz zapytał i rzekł: Gdy ktoś stał się nieczysty wskutek dotknięcia zwłok i dotknie którejś z tych rzeczy, to czy staje się ona nieczysta? Na to odpowiedzieli kapłani, mówiąc: Staje się nieczystą. [14] Wtedy odezwał się Aggeusz i rzekł: Tak to jest i z tymi ludźmi, tak to jest i z tym narodem w moich oczach — mówi Pan — i także z wszelkim dziełem ich rąk: Cokolwiek oni ofiarują, będzie nieczyste. [15] Otóż teraz zwróćcie uwagę na czas obecny i przeszły, zanim położono kamień na kamieniu w świątyni Pana, jak wam się powodziło? [16] Gdy ktoś przyszedł do kupy zboża z dwudziestu ef, było ich tylko dziesięć; gdy ktoś przyszedł do prasy winnej, aby naczerpać pięćdziesiąt wiader wina, było ich zaledwie dwadzieścia. [17] Smagałem posuchą, rdzą i gradem plony całej waszej pracy, a jednak nie nawróciliście się do mnie — mówi Pan. [18] Zwróćcie uwagę na czas obecny i przeszły, od dwudziestego czwartego dnia dziewiątego miesiąca, to znaczy od dnia, gdy położono kamień węgielny pod świątynię Pana, zważcie! [19] Czy brakuje jeszcze nasienia w spichrzu i czy krzew winny, drzewo figowe, drzewo granatu lub drzewo oliwne nie wydają nadal owocu? Od dnia dzisiejszego Ja będę wam błogosławił.

https://bible.com/bible/3490/hag.2.11.BW1975

Życzę Ci bardziej konstruktywnego spojrzenia na problemy

‭‭Ewangelia według św. Jana 9:1-3 BW1975‬‬
[1] A przechodząc, ujrzał człowieka ślepego od urodzenia. [2] I zapytali go uczniowie jego, mówiąc: Mistrzu, kto zgrzeszył, on czy rodzice jego, że się ślepym urodził? [3] Odpowiedział Jezus: Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, lecz aby się na nim objawiły dzieła Boże.

https://bible.com/bible/3490/jhn.9.1.BW1975
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć

Post autor: DonCicio »

radek pisze: ↑
07 kwie 2025, 0:38
DonCicio pisze: ↑
06 kwie 2025, 23:55
radek pisze: ↑
06 kwie 2025, 8:48
‭‭‭‭Ewangelia według św. Łukasza 23:46 BW1975‬‬
[46] A Jezus, zawoławszy wielkim głosem, rzekł: Ojcze, w ręce twoje polecam ducha mego. I powiedziawszy to, skonał.

Powyższe fragmenty Biblii ukazują, że Jezus poprzez słowo potrafi sprowadzić zarówno śmierć
No nie ... Jezus sam siebie uśmiercił swoim własnym słowem. Radek, proszę ... nie kompromituj się! I to ma być to wytłumaczenie? To takie bezmyślne myślenie.
Jezus tak zinterpretował Prawo, że w taki sposób się zachował. Gdybyś znał Pismo, to bys się nie dziwił moim słowom

‭‭Ewangelia według św. Jana 10:17-18 BW1975‬‬
[17] Dlatego Ojciec miłuje mnie, iż Ja kładę życie swoje, aby je znowu wziąć. [18] Nikt mi go nie odbiera, ale Ja kładę je z własnej woli. Mam moc dać je i mam moc znowu je odzyskać; taki rozkaz wziąłem od Ojca mego.

Słowa "kładę życie swoje" nie oznaczają, "odbieram je sobie". Gdy mówisz "daję swoją głowę", to czy robisz to dosłownie?
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Awatar użytkownika
booris
Posty: 4220
Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Re: Śmierć

Post autor: booris »

DonCicio pisze:Słowa "kładę życie swoje" nie oznaczają, "odbieram je sobie". Gdy mówisz "daję swoją głowę", to czy robisz to dosłownie?
Masz racje DonCicio,sam zwrot "kładę życie swoje" tego nie oznacza,ale stwierdzenie " kładę życie swoje, aby je znowu wziąć." juz tak-swiadomie decyduje sie na smierc,by sie narodzic na nowo.Czy nie taka jest symbolika chrztu przez zanurzenie? Moze sie myle,ale z tego co wiem,wiele zwiazkow wyznaniowych traktuje chrzest przez zanurzenie bardzo powaznie,jako smierc starego i narodziny nowego czlowieka.U Swiadkow Jehowy tez tak jest?

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć

Post autor: DonCicio »

booris pisze: ↑
12 kwie 2025, 15:30
DonCicio pisze:Słowa "kładę życie swoje" nie oznaczają, "odbieram je sobie". Gdy mówisz "daję swoją głowę", to czy robisz to dosłownie?
Masz racje DonCicio,sam zwrot "kładę życie swoje" tego nie oznacza,ale stwierdzenie " kładę życie swoje, aby je znowu wziąć." juz tak-swiadomie decyduje sie na smierc,by sie narodzic na nowo.Czy nie taka jest symbolika chrztu przez zanurzenie? Moze sie myle,ale z tego co wiem,wiele zwiazkow wyznaniowych traktuje chrzest przez zanurzenie bardzo powaznie,jako smierc starego i narodziny nowego czlowieka.U Swiadkow Jehowy tez tak jest?

Czyli oboje zgadzamy się, że świadome decydowanie się na śmierć nie oznacza samobójstwa. Podobnie ma się rzecz, kiedy mówimy o wypowiedzi Jezusa zanotowanej w Ewangelii wg. Jana 3:3-7 - "Zapewniam cię, że jeśli ktoś nie narodzi się ponownie, nie może zobaczyć Królestwa Bożego … Zapewniam cię, że jeśli ktoś nie narodzi się z wody i ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego ... Musicie narodzić się ponownie". Żeby narodzić się ponownie, trzeba wpierw umrzeć, w tym wypadku chodzi o uśmiercenie swojego niegodnego Boga postępowania. Tu, pełna zgoda booris ...
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Awatar użytkownika
booris
Posty: 4220
Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Re: Śmierć

Post autor: booris »

DonCicio pisze:Czyli oboje zgadzamy się, że świadome decydowanie się na śmierć nie oznacza samobójstwa.
Oboje sie nie zgadzamy,bo jestesmy chlopakam.Obaj. ;) Obaj zgadzamy sie,owszem,dodalbym tylko,ze samobojstwo to tez swiadome decydowanie sie na smierc.

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć

Post autor: DonCicio »

booris pisze: ↑
14 kwie 2025, 2:43
DonCicio pisze:Czyli oboje zgadzamy się, że świadome decydowanie się na śmierć nie oznacza samobójstwa.
Oboje sie nie zgadzamy,bo jestesmy chlopakam.Obaj. ;) Obaj zgadzamy sie,owszem,dodalbym tylko,ze samobojstwo to tez swiadome decydowanie sie na smierc.
Ok, niech i tak będzie ...
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5378
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Śmierć

Post autor: radek »

DonCicio pisze: ↑
12 kwie 2025, 6:18
radek pisze: ↑
07 kwie 2025, 0:38
DonCicio pisze: ↑
06 kwie 2025, 23:55


No nie ... Jezus sam siebie uśmiercił swoim własnym słowem. Radek, proszę ... nie kompromituj się! I to ma być to wytłumaczenie? To takie bezmyślne myślenie.
Jezus tak zinterpretował Prawo, że w taki sposób się zachował. Gdybyś znał Pismo, to bys się nie dziwił moim słowom

‭‭Ewangelia według św. Jana 10:17-18 BW1975‬‬
[17] Dlatego Ojciec miłuje mnie, iż Ja kładę życie swoje, aby je znowu wziąć. [18] Nikt mi go nie odbiera, ale Ja kładę je z własnej woli. Mam moc dać je i mam moc znowu je odzyskać; taki rozkaz wziąłem od Ojca mego.

Słowa "kładę życie swoje" nie oznaczają, "odbieram je sobie". Gdy mówisz "daję swoją głowę", to czy robisz to dosłownie?
Nie konfabuluj. Jeśli udowodnisz, że napisałem, iż Jezus w odniesieniu do swojego życia powiedział "odbieram je sobie", wtedy rozważę czy warto z Tobą pisać. Sprzeciwiasz się mi tylko dlatego, że nie zadeklarowałem przynależności do Twojej społeczności. Otóż, jeśli potrzebujesz czyjejś pomocy, to powinieneś mądrze o nią poprosić, zamiast zniechęcać do siebie
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Śmierć

Post autor: Nieziem »

Przeemek pisze: ↑
29 kwie 2025, 11:01
booris pisze: ↑
28 kwie 2025, 16:45
Jest tez jeden niuans-ostrzezenie dotyczylo natychmiastowej smierci,zaraz po zjedzeniu owocu.Zreszta,Bog uzyl okreslenia "smierc" zanim prarodzice zjedli owoc,co raczej wskazuje na istnienie tejze jeszcze przed upadkiem.
W oryginale hebrajskim występuje wyrażenie מוֹת תָּמוּת (mot tamut) https://biblehub.com/text/genesis/2-17.htm , które dosłownie znaczy „śmiercią umrzesz” - jest to forma intensywna, podkreślająca pewność i nieuchronność, ale niekoniecznie natychmiastowość. Takie powtórzenia są typowe w semickich językach dla wyrażenia absolutu lub intensywności (np. „zginiesz zginieniem”).

(...)

Poza tym, Twój argument o "natychmiastowej śmierci" pomija fakt, że śmierć w rozumieniu biblijnym ma wiele wymiarów - duchowy, relacyjny i ostatecznie fizyczny. Śmierć duchowa nastąpiła rzeczywiście natychmiast (zerwanie relacji z Bogiem), a śmierć fizyczna stała się nieuchronnym przeznaczeniem człowieka, dlatego nie można dowieść, że w zerwaniu owocu chodziło tylko o jakąś "natychmiastową śmierć".
Można też spekulować, skoro sam sięgasz po takie "narzedzia" - że Bóg, po zjedzeniu owocu przez ludzi, nadal rozmawiał z Adamem i Ewą - tłumaczył im, co się stało i jakie będą konsekwencje. Do momentu wygnania z ogrodu miał z nimi jeszcze jakąś formę relacji, objawiał im się i mówił do nich. To sugeruje, że również to duchowe zerwanie więzi nie było absolutnie „natychmiastowe” w naszym ludzkim rozumieniu czasu - a przynajmniej nie miało charakteru nagłego unicestwienia kontaktu.
Co do natychmiast:
Ale z drzewa poznania dobrego i złego, nie będziesz jadł z niego, ponieważ w dniu w którym zjesz z niego, śmiercią umrzesz. (Rodzaju.2,17 Przekład interlinearny)

Pismo stwierdza, iż śmierć miała nastąpić tego samego dnia, a nie że natychmiast.
Co zatem wydarzyło się w dniu, gdy spożyli z drzewa poznania dobra i zła? Adam i Ewa opuścili Ogród Boży.
Co nie wydarzyło się w dniu, w którym spożyli z drzewa poznania dobra i zła? Nie doznali śmierci fizycznej.
Zatem nie o śmierci fizycznej, cielesnej jest mowa w Rodz.2,17, ale mowa jest o śmierci duchowej, polegającej na byciu w oddzieleniu od Boga.

Adam został stworzony z prochu ziemi, następnie wzięty z ziemi do Ogrodu, a po zjedzeniu z drzewa poznania został z Ogrodu wysłany na ziemię czyli do tego świata, w którym obecnie żyjemy.
Śmierć cielesna nie jest tematem wydarzeń w Ogrodzie, a dzieło Pana Jezusa również nie tyczy się cielesnego życia i cielesnej śmierci ale odwraca skutki postępku Adama i sprawia, że człowiek może powrócić do Ogrodu. Dokonuje się to poprzez nowonarodzenie z Ducha (czyli mowa jest o odzyskaniu tego co utracił Adam). Dlatego Pismo mówi o duchowym ciele, a nie cielesnym (po zmartwychwstaniu).
Śmierć cielesna jest wpisana w fizyczny świat, jest dobra, i tylko człowiek w tym świecie poza Ogrodem nie powinien się znaleźć. A że się znalazł to podlega pod wszelkie prawa tego świata, łącznie z fizyczną śmiercią. Każdy tego doświadczyć musi, nawet Pomazaniec przez to przeszedł. Po dokonaniu Jego misji nic w tym względzie się nie zmieniło, ludzie nadal umierają, co wskazuje, że nie cielesny ale duchowy charakter ma dzieło Pomazańca.

Przeemek
Posty: 107
Rejestracja: 16 kwie 2025, 14:54

Re: Śmierć

Post autor: Przeemek »

Nieziem pisze: ↑
30 kwie 2025, 0:00
Co do natychmiast:
Ale z drzewa poznania dobrego i złego, nie będziesz jadł z niego, ponieważ w dniu w którym zjesz z niego, śmiercią umrzesz. (Rodzaju.2,17 Przekład interlinearny)

Pismo stwierdza, iż śmierć miała nastąpić tego samego dnia, a nie że natychmiast.
Co zatem wydarzyło się w dniu, gdy spożyli z drzewa poznania dobra i zła? Adam i Ewa opuścili Ogród Boży.
Co nie wydarzyło się w dniu, w którym spożyli z drzewa poznania dobra i zła? Nie doznali śmierci fizycznej.
Zatem nie o śmierci fizycznej, cielesnej jest mowa w Rodz.2,17, ale mowa jest o śmierci duchowej, polegającej na byciu w oddzieleniu od Boga.
Dobra uwaga odnośnie różnicy między 'tego samego dnia' a 'natychmiast'. Jednak kluczowy fragment z Rdz 3,22 sugeruje, że śmierć fizyczna nie była pierwotnie wpisana w naturę człowieka. Bóg mówi: 'niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki'. To wskazuje, że:

Gdyby Adam pozostał w Edenie, mógłby żyć na wieki fizycznie nawet po upadku - właśnie dlatego został wygnany.
Śmierć fizyczna nie była pierwotnym planem Boga, ale konsekwencją grzechu i wygnania z Edenu, gdzie był dostęp do drzewa życia.

Co do argumentu o śmierci duchowej - zauważ, że relacja z Bogiem nie została całkowicie zerwana, bo widzimy, że Bóg:
- Rozmawiał z Adamem i Ewą po upadku
- Zatroszczył się o ich odzienie
- Ewa później uznaje Boga jako dawcę życia przy narodzinach Kaina
- Bó rozmawia też z dziećmi Adama i Ewy

Śmierć duchowa oznaczała więc raczej utratę doskonałej, bezpośredniej relacji, ale nie całkowite zerwanie komunikacji z Bogiem. To wszystko wskazuje, że śmierć (zarówno duchowa jak i fizyczna) była konsekwencją grzechu, a nie częścią pierwotnego stworzenia.
Nieziem pisze: ↑
30 kwie 2025, 0:00
Adam został stworzony z prochu ziemi, następnie wzięty z ziemi do Ogrodu, a po zjedzeniu z drzewa poznania został z Ogrodu wysłany na ziemię czyli do tego świata, w którym obecnie żyjemy.
Śmierć cielesna nie jest tematem wydarzeń w Ogrodzie, a dzieło Pana Jezusa również nie tyczy się cielesnego życia i cielesnej śmierci ale odwraca skutki postępku Adama i sprawia, że człowiek może powrócić do Ogrodu. Dokonuje się to poprzez nowonarodzenie z Ducha (czyli mowa jest o odzyskaniu tego co utracił Adam). Dlatego Pismo mówi o duchowym ciele, a nie cielesnym (po zmartwychwstaniu).
Śmierć cielesna jest wpisana w fizyczny świat, jest dobra, i tylko człowiek w tym świecie poza Ogrodem nie powinien się znaleźć. A że się znalazł to podlega pod wszelkie prawa tego świata, łącznie z fizyczną śmiercią. Każdy tego doświadczyć musi, nawet Pomazaniec przez to przeszedł. Po dokonaniu Jego misji nic w tym względzie się nie zmieniło, ludzie nadal umierają, co wskazuje, że nie cielesny ale duchowy charakter ma dzieło Pomazańca.
Niestety, ale Twoja interpretacja, że 'śmierć cielesna jest wpisana w fizyczny świat, jest dobra' i że 'dzieło Pana Jezusa nie tyczy się cielesnego życia i cielesnej śmierci' stoi w bezpośredniej sprzeczności z kluczowymi fragmentami Pisma Świętego:

- Paweł jednoznacznie pisze w Rz 5,12: 'przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech – śmierć'. Nie rozdziela tu śmierci na duchową i fizyczną - mówi o śmierci jako takiej jako konsekwencji grzechu. A egzegeza greki pokazuje, że chodzi o jedną, konkretną osobę.

- W 1 Kor 15,21-22 wyraźnie stwierdza: 'Skoro bowiem śmierć przyszła przez człowieka, przez człowieka przyszło też zmartwychwstanie umarłych. Jak bowiem w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni'. Tu bezpośrednio łączy fizyczne zmartwychwstanie z naprawieniem skutków grzechu Adama.

- 1 Kor 15,26 nazywa śmierć wprost 'ostatnim wrogiem' - 'Jako ostatni wróg zostanie pokonana śmierć'. Jak więc może być ona 'dobra' i wpisana w plan stworzenia?

- Rdz 1,31 mówi, że Bóg widział, że wszystko co uczynił było 'bardzo dobre'. Czy śmierć, rozkład, cierpienie i choroba mogą być częścią tego 'bardzo dobrego' świata?

Twoje rozróżnienie między Ogrodem a 'tym światem' jest sztuczne - Pismo nie mówi o dwóch oddzielnych stworzeniach z różnymi prawami, ale o jednym stworzeniu, które zostało poddane skutkom grzechu. Ogród Eden nie był jakimś 'pozaświatowym' miejscem, ale częścią tego samego stworzonego świata, gdzie panowały doskonałe warunki przed upadkiem.

Co do twojego argumentu o dziele Chrystusa - jak możesz twierdzić, że 'nie tyczy się cielesnego życia i cielesnej śmierci', skoro:
- Sam Jezus fizycznie zmartwychwstał:
"27 Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż [ją] do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!» "

"Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam" (Łk24)


- Paweł poświęca cały rozdział (1 Kor 15) obronie fizycznego zmartwychwstania

- Obj 21,4 zapowiada stan, gdy 'śmierci już nie będzie'

To, że ludzie nadal umierają po dziele Chrystusa nie dowodzi, że Jego dzieło nie dotyczy śmierci fizycznej - pokazuje jedynie, że pełnia odkupienia (włącznie z przezwyciężeniem śmierci fizycznej) nastąpi dopiero przy Jego powtórnym przyjściu, co Paweł wyraźnie stwierdza w 1 Kor 15.

A twierdzenie, że śmierć cielesna 'jest dobra' nie tylko przeczy Pismu, ale też zdrowemu rozsądkowi - dlaczego więc płaczemy na pogrzebach? Dlaczego Jezus zapłakał przy grobie Łazarza? Dlaczego Paweł nazywa ją 'wrogiem'?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”