Śmierć

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Śmierć

Post autor: Nieziem »

DonCicio pisze: ↑
25 wrz 2024, 7:37
Nieziem pisze: ↑
25 wrz 2024, 0:34
Jeśli tak jest, że każdy człowiek umierając cieleśnie płaci sam cenę za własne grzechy to jaka jest rola Pana Jezusa? Po co On przyszedł? Przecież nic się nie zmieniło, zanim przyszedł ludzie umierali, i po Jego odejściu umierają. Gdzie szukać zatem efektu misji Pomazańca?

W zasadzie, to już sobie odpowiedziałeś na to pytanie. Napisałeś bowiem: „zanim przyszedł ludzie umierali i po Jego odejściu umierają”. Otóż tu się wszystko zmieniło … po Jego odejściu. Mówi nam o tym werset z Jana 5:28,29:

"Nie dziwcie się temu, bo nadchodzi czas, gdy wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą jego głos i wyjdą. Dla postępujących dobrze okaże się to zmartwychwstaniem do życia, a dla postępujących niegodziwie - zmartwychwstaniem na sąd"

Słowo „nadchodzi” oznacza, że dotąd ludzie nie mieli tak jasno i czytelnie potwierdzonej nadziei zmartwychwstania. Jezus dał nam tę nadzieję wypowiadając powyższe słowa: „wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą jego głos i wyjdą”. Tylko wtedy, w 31 roku n.e., kiedy Jezus wypowiadał te słowa podczas święta Paschy, czekała go największa próba, którą przejdzie dopiero za dwa lata, również podczas Paschy … złożenie w ofierze swojego ciała za całą ludzkość jako okup:

„Podobnie Syn Człowieczy nie przyszedł, żeby mu usługiwano, ale żeby usługiwać i dać swoje życie jako okup w zamian za wielu” (Mat 20:28)

Powyższe słowa Mesjasz wypowiedział w 32 roku i była to trzecia zapowiedź Jego śmierci z konkretnie sprecyzowanym celem: „oddać życie jako okup za wielu”. Zatem, powracając do Twojego stwierdzania, że „nic się nie zmieniło”, zmieniło się, wszystko się zmieniło po Jego śmierci. Bóg przyjął ofiarę swojego Syna i odtąd możemy mieć nadzieję, że Bóg z całkowitą pewnością wzbudzi z martwych wszystkich „którzy są w grobach, usłyszą jego głos i wyjdą”. Dotąd takiego stu procentowego zapewnia nigdy w Pismach nie wypowiedziano. W dodatku zmartwychwstaną bez obciążenia jakim były ich grzechy, bo jak już wcześniej powiedziano swoją śmiercią zapłacili za nie.
Czy dobrze rozumiem? Piszesz, że zmieniło się wszystko, a tym wszystkim jest zapewnienie o mającym nastąpić zmartwychwstaniu, bo dotąd to tylko były o tym przypuszczenia? :aaa: I to wszystko?
Jeśli potwierdzasz, że śmierć cielesna była przed, i jest po wizycie Pomazańca na Ziemi, to gdzie jest zmiana wszystkiego poza tym zapewnieniem o zmartwychwstaniu? A czy nie wiesz, że ta pewność odnośnie zmartwychwstania była obecna pośród ludzi gdy Pan Jezus tu był? W rozmowie z Nim Marta oznajmiła wprost:
Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Rzekła Marta do Niego: «Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Rzekł do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?»
Marta wyraziła pewność odnośnie tego, czego się spodziewa, a Pan Jezus jej rzekł aby skierowała swoją uwagę z przyszłości na Niego, bo zmartwychwstanie jest w Nim, a nie w przyszłości.

Tak więc, skoro w fizycznym życiu nie zaszła zmiana to znaczy, że dzieło Pana Jezusa dotyczy innej sfery. Tak, duchowej. Jak Pan Jezusa rozmawiał z Nikodemem właśnie o tym mówił, a tamten wszystko cieleśnie rozważał. DonCicio, uczmy się rozumieć duchowe sprawy, wszakże Bóg który jest Duchem tym językiem się z nami kontaktuje.

Jak rozumiesz, że Jezus złożył okup za wielu? Czy w ten sposób, że człowiek umiera, a następnie będąc martwy zostaje z krainy umarłych wzięty bo został wykupiony, czy też inaczej to rozumieć?
Rzym 6:23 "Bo zapłatą za grzech jest śmierć. Ale Bóg daje nam w darze życie wieczne przez Chrystusa Jezusa, naszego Pana"

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Śmierć

Post autor: Nieziem »

DonCicio pisze: ↑
25 wrz 2024, 7:52

Do krainy umarłych człowiek trafia za grzech. Przecież Bóg obiecał człowiekowi, że jeśli nie popełni grzechu będzie żył bez zaznania śmierci:

„Tylko owoców z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo w dniu, w którym z niego zjesz, z całą pewnością umrzesz” (Rodz 2:17)

Jako że bezgrzeszny wówczas Adam popełnił grzech, przeszedł on na całe jego potomstwo:

„Grzech pojawił się na świecie przez jednego człowieka, a przez grzech — śmierć. I w taki sposób śmierć rozprzestrzeniła się na wszystkich ludzi, bo wszyscy stali się grzeszni” (Rzym 5:12)

Zatem, cielesna śmierć, jak mówi Biblia, uwalnia człowieka od grzechu … wszelkiego grzechu.
Adamowi tak Bóg powiedział, nikomu innemu. Wiesz co mu powiedział? Sparafrazuję, abyś lepiej zrozumiał:
Tylko owoców z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo w dniu, w którym z niego zjesz, opuścisz Ogród, i stracisz dostęp do drzewa życia.
Na tym właśnie polega śmierć, że się jest poza Ogrodem, poza miejscem, gdzie człowiek swobodnie mógł mieć dostęp do Boga. Tamte słowa były tylko do Adama. Tamte słowa dzisiaj nie mają zastosowania, gdyż obecnie człowiek jest poza Ogrodem, poznaje dobro i zło, a wiemy, że dobre to dla nas nie jest. Dzisiaj Bóg inne słowa kieruje do człowieka:
Oto Syn mój umiłowany, Jego słuchajcie. On jest Drogą, Prawdą I Życiem.
Jak tak dobrze to przemyśleć to w końcu dojdzie się do przekonania, że się urodziłem martwy (bo poza Ogrodem, dzięki Adamowi) ale mogę się na nowo narodzić (dzięki Bogu) by podążając za Mistrzem Jezusem znaleźć się w Ogrodzie, gdzie jest Drzewo Życia.

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Śmierć

Post autor: Nieziem »

Jana 5:28,29:
"Nie dziwcie się temu, bo nadchodzi czas, gdy wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą jego głos i wyjdą. Dla postępujących dobrze okaże się to zmartwychwstaniem do życia, a dla postępujących niegodziwie - zmartwychwstaniem na sąd"
Śmierć cielesna nie jest karą. Śmierć cielesna nie jest końcem życia. Kto umiera cieleśnie, nie znika, nie przestaje istnieć. Kraina śmierci to nie jest niebyt. Kraina śmierci to noclegownia. Tam się śpi. Sen wiąże się z inną świadomością, a może nawet jej brakiem.
To proces naturalny. Część koła życia.
Inne jeszcze porównanie. Skandynawski emeryt. Napracował się w życiu, i oto teraz sobie odpoczywa, i poznaje ciągle nowe kraje, bo w końcu ma czas i pieniądze na podróżowanie. Dla niego przejście na emeryturę nie było czymś strasznym ale on na to czekał. Mamy w starych księgach zapisy o ludziach, którzy dożyli sędziwego wieku i.... udali się w dalsze podróże.
Życie tu na Ziemi i przejście do dalszych etapów życia następujących po cielesnej śmierci to coś, co może i być powinno celebrowane w oczekiwaniu z ekscytacją.
Pan Jezus zapewnia, że wszyscy którzy umarli, którzy są w grobach usłyszą głos, i na dźwięk pobudki powstaną do dalszego podróżowania.
A Abraham dożył stu siedemdziesięciu pięciu lat. I opadł z sił, i umarł w pięknej starości, sędziwy i syty dni, i został przyłączony do przodków swoich. 
1Moj.25,7-8

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć

Post autor: DonCicio »

wuka pisze: ↑
25 wrz 2024, 11:43
Nieziem, dopóki oni nie przyjmą do wiadomości, że po fizycznej śmierci nadal żyje CZŁOWIEK "właściwy", to nie dogadasz się.
Poza tym nie przyjmują do wiadomości zbawczej mocy śmierci i zmartwychwstania (jako zapowiedzi, ci będzie się działo z ludźmi), to będą takie komunały wypisywać.
A co to za dziwoląg pt. "zbawcza mocy śmierci i zmartwychwstania"? Odkąd to "śmierć zbawia"? Biblia mówi, że śmierć jest "karą" a nie "zbawieniem":

"Jeżeli ci ludzie umrą śmiercią naturalną jak wszyscy inni ludzie, jeśli spotka ich taka sama kara, jaka spotyka całą ludzkość, to znaczy, że nie posłał mnie Jehowa" (Liczb 16:29)

"Nieziem, dopóki oni nie przyjmą do wiadomości, że po fizycznej śmierci" nie ma życia, "to nie dogadasz się"!
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć

Post autor: DonCicio »

Nieziem pisze: ↑
25 wrz 2024, 18:57
Czy dobrze rozumiem? Piszesz, że zmieniło się wszystko, a tym wszystkim jest zapewnienie o mającym nastąpić zmartwychwstaniu, bo dotąd to tylko były o tym przypuszczenia?
To nie były przypuszczenia, ale wszystko było domysłem typu: "jak", "czy", "kiedy" itp. Synowie Koracha w Psalmie 88 wierszu 10 najlepiej wyrażają panujące wtedy nastroje dotyczące zmartwychwstania: "Czy dokonasz cudów dla umarłych? Czy bezsilni w śmierci powstaną, żeby Cię wysławiać?"

Dokładnie tak samo pytał Hiob: "Czy człowiek, który umrze, może znowu żyć? Przez wszystkie dni swojej przymusowej służby będę czekał, aż nadejdzie moja ulga" (Hiob 14:14)

Jezus postawił tylko kropkę nad 'i', dał zapewnienie i powiedział 'tak' nie dziwcie się temu ... będzie zmartwychwstanie, ludzie opuszczą groby:

"Nie dziwcie się temu, bo nadchodzi czas, gdy wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą jego głos i wyjdą (...)" (Jan 5:28,29)

Jeżeli ludzie mają opuścić groby, wyjść z nich to chyba zrozumiałe, że do życia tu na ziemi a nie w niebie. Zapewnia nas o tym werset z Objawienia 21:4 "I Bóg otrze z ich oczu wszystkie łzy. Nie będzie już śmierci, smutku, krzyku ani bólu. To, co było kiedyś, przeminęło".

Wyobrażasz sobie śmierć i groby w niebie? Wyobrażasz sobie smutek, ból w niebie? To wszystko jest teraz na ziemi, ale "przeminie", jak zapewnia Bóg i "otrze nam wszystkie łzy które teraz są skutkiem bólu". To bardzo czytelny przekaz. Jak sądzisz?
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć

Post autor: DonCicio »

Nieziem pisze: ↑
25 wrz 2024, 19:22
DonCicio pisze: ↑
25 wrz 2024, 7:52

Do krainy umarłych człowiek trafia za grzech. Przecież Bóg obiecał człowiekowi, że jeśli nie popełni grzechu będzie żył bez zaznania śmierci:
Adamowi tak Bóg powiedział, nikomu innemu. Wiesz co mu powiedział? Sparafrazuję, abyś lepiej zrozumiał:
Tylko owoców z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo w dniu, w którym z niego zjesz, opuścisz Ogród, i stracisz dostęp do drzewa życia.
Zacznijmy od słowa "parafraza". Według Słownika PWN, parafraza to:
1. «swobodna przeróbka utworu literackiego lub czyjejś wypowiedzi rozwijająca i modyfikująca treść pierwowzoru»
2. «utwór instrumentalny w formie swobodnej fantazji na tematy z innych utworów muzycznych»

PWN - parafraza
Właśnie dokonałeś "swobodnej przeróbki utworu literackiego" pisząc: "w którym z niego zjesz, opuścisz Ogród, i stracisz dostęp do drzewa życia". W Biblia jest napisane inaczej: "bo w dniu, w którym z niego zjesz, z całą pewnością umrzesz"

Jest różnica, co?
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć

Post autor: DonCicio »

Nieziem pisze: ↑
25 wrz 2024, 21:02
Jana 5:28,29:
"Nie dziwcie się temu, bo nadchodzi czas, gdy wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą jego głos i wyjdą. Dla postępujących dobrze okaże się to zmartwychwstaniem do życia, a dla postępujących niegodziwie - zmartwychwstaniem na sąd"
Śmierć cielesna nie jest karą.
Już o tym pisałem, ale powtórzę. Śmierć jest karą za grzech i Biblia nie pozostawia w tej materii żadnych wątpliwości:

"Jeżeli ci ludzie umrą śmiercią naturalną jak wszyscy inni ludzie, jeśli spotka ich taka sama kara, jaka spotyka całą ludzkość, to znaczy, że nie posłał mnie Jehowa" (Liczb 16:29)
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Śmierć

Post autor: Nieziem »

DonCicio pisze: ↑
26 wrz 2024, 8:17
Nieziem pisze: ↑
25 wrz 2024, 21:02

Śmierć cielesna nie jest karą.
Już o tym pisałem, ale powtórzę. Śmierć jest karą za grzech i Biblia nie pozostawia w tej materii żadnych wątpliwości:

"Jeżeli ci ludzie umrą śmiercią naturalną jak wszyscy inni ludzie, jeśli spotka ich taka sama kara, jaka spotyka całą ludzkość, to znaczy, że nie posłał mnie Jehowa" (Liczb 16:29)
Dobry werset. A nawet świetny, dla ilustracji, że śmierć nie jest karą, i kiedy karą jest.
Jest tu mowa o dwóch rodzajach śmierci, pierwszą jest śmierć naturalna, a obok niej zasugerowana jest ta druga: za karę. A to znaczy, że ta naturalna za karę nie jest ale że jest ...naturalna czyli zgadza z zamierzeniem Boga, który prawa naturalne uruchomił.
Czyli ten tekst można sparafrazowanie tak:
Jeśli ci ludzie nie zostaną zabici a pozwoli się im żyć do naturalnej śmierci znaczy, że nie Jehowa mnie posłał. Bo Jehowa takich bezwzględnie zabija.
Która śmierć jest karą? Przedwczesna, czyli indukowana sztucznie, przez człowieka. Patrz: współcześnie zasądzane i wykonywane kary śmierci w systemie penitencjarnym. Przecież nikt, wyłączając ludzi wysoce religijnych, nie uważa śmierci człowieka za karę.
Śmierć naturalna karą nie jest.
Aha, w tekście oryginalnym występuje nie słowo "kara", jak podajesz, ale słowo "los".

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Śmierć

Post autor: Nieziem »

DonCicio pisze: ↑
26 wrz 2024, 8:11
Właśnie dokonałeś "swobodnej przeróbki utworu literackiego" pisząc: "w którym z niego zjesz, opuścisz Ogród, i stracisz dostęp do drzewa życia". W Biblia jest napisane inaczej: "bo w dniu, w którym z niego zjesz, z całą pewnością umrzesz"

Jest różnica, co?
Parafrazy się głównie stosuje dla ludzi, którzy patrzą przez dziurkę od klucza i opisują wnętrze pomieszczenia. Parafrazy stosują ludzie, którzy nie patrzą przez dziurkę od klucza, ale są w pomieszczeniu bo weszli przez drzwi.

(To powyższe to przypowieść jest, nie należy odczytywać dosłownie.)

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Śmierć

Post autor: wuka »

DonCicio pisze: ↑
26 wrz 2024, 7:40
wuka pisze: ↑
25 wrz 2024, 11:43
Nieziem, dopóki oni nie przyjmą do wiadomości, że po fizycznej śmierci nadal żyje CZŁOWIEK "właściwy", to nie dogadasz się.
Poza tym nie przyjmują do wiadomości zbawczej mocy śmierci i zmartwychwstania (jako zapowiedzi, ci będzie się działo z ludźmi), to będą takie komunały wypisywać.
A co to za dziwoląg pt. "zbawcza mocy śmierci i zmartwychwstania"? Odkąd to "śmierć zbawia"? Biblia mówi, że śmierć jest "karą" a nie "zbawieniem":

"Jeżeli ci ludzie umrą śmiercią naturalną jak wszyscy inni ludzie, jeśli spotka ich taka sama kara, jaka spotyka całą ludzkość, to znaczy, że nie posłał mnie Jehowa" (Liczb 16:29)

"Nieziem, dopóki oni nie przyjmą do wiadomości, że po fizycznej śmierci" nie ma życia, "to nie dogadasz się"!
Udajesz, czy rzeczywiście nie zrozumiałeś, panie manipulatorze?

Kto napisał, że śmierć zbawia? Na pewno nie ja. Widzę, że nie jesteś taki bystry, jak chcesz wykazać.
Logiczne jest, że skoro piszę o śmierci i ZMARTWYCHWSTANIU + słowo zbawienie, to chyba chodzi o Jezusa Chrystusa. Póki co ludzie nie zmartwychwstają.
Należy wierzyć, że śmierć i zmartwychwstanie Jezusa daje nam pewność, że żyjemy wiecznie, jak On żyje.
Nie licze na zrozumienie. Widzę, jakie akrobacje robisz w rozmowie.

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Śmierć

Post autor: Nieziem »

DonCicio pisze: ↑
26 wrz 2024, 7:40
"Nieziem, dopóki oni nie przyjmą do wiadomości, że po fizycznej śmierci" nie ma życia, "to nie dogadasz się"!
Zobacz, że nie jesteś rzecznikiem Boga, gdyż głosisz odwrotnie niż On.
Bóg nie jest [Bogiem] umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją.
Łuk.20,38
Te słowa wypowiedział Boży Syn o Ojcu. Jak zatem możesz twierdzić, że po śmierci cielesnej nie ma życia skoro Pan Jezus wyraźnie mówi inaczej. To, że ktoś zasnął snem śmierci nie znaczy że jest martwy. Dla Boga jest żywy.

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć

Post autor: DonCicio »

Nieziem pisze: ↑
26 wrz 2024, 12:22
DonCicio pisze: ↑
26 wrz 2024, 7:40
"Nieziem, dopóki oni nie przyjmą do wiadomości, że po fizycznej śmierci" nie ma życia, "to nie dogadasz się"!
Zobacz, że nie jesteś rzecznikiem Boga, gdyż głosisz odwrotnie niż On.
Bóg nie jest [Bogiem] umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją.
Łuk.20,38
Te słowa wypowiedział Boży Syn o Ojcu. Jak zatem możesz twierdzić, że po śmierci cielesnej nie ma życia skoro Pan Jezus wyraźnie mówi inaczej. To, że ktoś zasnął snem śmierci nie znaczy że jest martwy. Dla Boga jest żywy.

Odpowiedz sobie na pytanie: "Czy Abraham, Mojżesz czy Dawid byli wzbudzenia z martwych i żyli w niebie, kiedy Jezus wypowiedział słowa na które się powołujesz? Weź przy tym pod uwagę werset z Listu do Kolosan 1:18: "On też jest głową ciała, zboru. On jest początkiem, jest pierworodnym z umarłych, żeby był pierwszy we wszystkim", czy z Księgi Objawienia 1:5 "i od Jezusa Chrystusa - 'Wiernego Świadka', 'pierworodnego z umarłych' i 'Władcy ziemskich królów'. Temu, który nas kocha i który własną krwią uwolnił nas od naszych grzechów"
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Śmierć

Post autor: Nieziem »

DonCicio pisze: ↑
26 wrz 2024, 8:02
Nieziem pisze: ↑
25 wrz 2024, 18:57
Czy dobrze rozumiem? Piszesz, że zmieniło się wszystko, a tym wszystkim jest zapewnienie o mającym nastąpić zmartwychwstaniu, bo dotąd to tylko były o tym przypuszczenia?
To nie były przypuszczenia, ale wszystko było domysłem typu: "jak", "czy", "kiedy" itp. Synowie Koracha w Psalmie 88 wierszu 10 najlepiej wyrażają panujące wtedy nastroje dotyczące zmartwychwstania: "Czy dokonasz cudów dla umarłych? Czy bezsilni w śmierci powstaną, żeby Cię wysławiać?"

Dokładnie tak samo pytał Hiob: "Czy człowiek, który umrze, może znowu żyć? Przez wszystkie dni swojej przymusowej służby będę czekał, aż nadejdzie moja ulga" (Hiob 14:14)
A to ciekawe bo jak w innym temacie forum chciałeś wykazać, że od dawna wierzono w zmartwychwstanie, przywołałeś ten sam fragment z Księgi Hioba, z tym, że wtedy nie uciąłeś na wersecie 14, ale napisałeś jeszcze wers 15, który teraz pominąłeś bo by zburzył Twoje twierdzenie, że wtedy nie mieli pewności zmartwychwstania. Pewność Hioba jest wyrażona w tych słowach podkreślonych poniżej (sam je podkreśliłeś 😀).
DonCicio pisze: ↑
31 sie 2021, 10:28
Śmierć jest końcem życia, jego przeciwieństwem, dlatego nie może istnieć "życie po śmierci"!

Jedyną nadzieją dla zmarłych jest zmartwychwstanie i taką nadzieję zawsze żywili słudzy Jehowy:

Hiob - 1600 lat przed Chrystusem:
Hioba 14:14,15 "Czy człowiek, który umrze, może znowu żyć? Przez wszystkie dni swojej przymusowej służby będę czekał, aż nadejdzie moja ulga. Ty zawołasz, a ja Ci odpowiem. Zatęsknisz za dziełem swoich rąk"
Hiob na zadane pytanie "czy?" odpowiada twierdząco.
Tak więc, na pewno nie na zapewnieniu o zmartwychwstaniu polega dzieło Pana Jezusa, ale jest nim wskazanie drogi do Domu Bożego, gdyż powrót do Ojca jest ucieleśnieniem zmartwychwstania, nie jest nim wyjście z grobu. W związku z tym śmierć, której dotyczy zmartwychwstanie to śmierć duchowa, niezależna od śmierci ciała.

A tak ma marginesie
DonCicio pisze: ↑
26 wrz 2024, 8:02
To nie były przypuszczenia, ale wszystko było domysłem
przypuszczenie i domysł to synonimy.

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Śmierć

Post autor: Nieziem »

DonCicio pisze: ↑
27 wrz 2024, 7:58
Odpowiedz sobie na pytanie: "Czy Abraham, Mojżesz czy Dawid byli wzbudzenia z martwych i żyli w niebie, kiedy Jezus wypowiedział słowa na które się powołujesz? Weź przy tym pod uwagę werset z Listu do Kolosan 1:18: "On też jest głową ciała, zboru. On jest początkiem, jest pierworodnym z umarłych, żeby był pierwszy we wszystkim", czy z Księgi Objawienia 1:5 "i od Jezusa Chrystusa - 'Wiernego Świadka', 'pierworodnego z umarłych' i 'Władcy ziemskich królów'. Temu, który nas kocha i który własną krwią uwolnił nas od naszych grzechów"
Twoje pojmowanie matematyki biblijnej jest błędne dlatego wychodzą nieprawidłowe wyniki. Otóż, nie ma znaku równości między "żyją" i "zmartwychwstali" w odniesieniu do Abrahama, Mojżesza, i Dawida, gdy Pan Jezus wypowiadał słowa, że dla Boga wszyscy żyją. Tak więc, Abraham i wszyscy inni, którzy zakończyli ziemski żywot byli w grobach (ale tu nie chodzi bynajmniej o miejsce pochówku) i oczekiwali zmartwychwstania, co się też pięknie określa czasami zmartwych-wzbudzenia. Bo zaiste, właśnie na tym to polega, że z perspektywy człowieka się umiera czyli doznaje śmierci, unicestwienia, a z perspektywy Boga się zasypia. A skoro się śpi, to oznacza, że się żyje ale bez świadomości. Czyż nie jest to doświadczenie człowieka, że gdy śpi, giną wszystkie jego zamysły, i nie ma udziału w tym, co się dzieje w tym życiu? A Pan Jezus nazwał przecież wprost cielesną śmierć Łazarza snem. I nie pozostawił wątpliwości, że snem nazwał śmierć fizyczną. Pan Jezus zawołał do Łazarza. Łazarz usłyszał. Gdyby nie żył, nie mógł by usłyszeć. Owszem, ciało było matrwe, ale człowiek nie jest ciałem, dlatego wtedy Łazarz usłyszał wołanie Pana i powstal z grobu.
W taki sam sposób należy rozumieć, że dla Boga wszyscy żyją. Abraham i Mojżesz byli pogrążeni w śnie, dla Boga żyli, a wtedy jeszcze nie usłyszeli głosu pobudki, więc ani nie zmartwychwstali, ani nie żyli w niebie.
Pomazaniec również zasnął śmiercią cielesną i zostal złożony do grobu, i On jako pierwszy został wzbudzony, stąd jest Pierworodnym z umarłych.

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć

Post autor: DonCicio »

Nieziem pisze: ↑
01 paź 2024, 13:37
DonCicio pisze: ↑
27 wrz 2024, 7:58
Odpowiedz sobie na pytanie: "Czy Abraham, Mojżesz czy Dawid byli wzbudzenia z martwych i żyli w niebie, kiedy Jezus wypowiedział słowa na które się powołujesz? Weź przy tym pod uwagę werset z Listu do Kolosan 1:18: "On też jest głową ciała, zboru. On jest początkiem, jest pierworodnym z umarłych, żeby był pierwszy we wszystkim", czy z Księgi Objawienia 1:5 "i od Jezusa Chrystusa - 'Wiernego Świadka', 'pierworodnego z umarłych' i 'Władcy ziemskich królów'. Temu, który nas kocha i który własną krwią uwolnił nas od naszych grzechów"
Twoje pojmowanie matematyki biblijnej jest błędne dlatego wychodzą nieprawidłowe wyniki.
Tak, tak, słyszałem już o tym. Według niektórych matematyka biblijna wygląda tak: 1+1+1= 1. Tych "inaczej" liczących matematyków biblijnych jest grubo ponad 1,5 mld.
Potem są "jeszcze inaczej" liczący, którzy twierdzą, że 1+1 = 1. Zakładają, że nowa "jedynka" wyeliminiwałą starą "jedynkę", stając się samodzielnym wszechświatowym liderem. Dlatego też ... ich równanie biblijno-matematyczne wygląda tak: 1+ -1=1
Ale, ... dla sporej grupy matematyka wygląda tak, że nie ma co dodawać do "jedynki", więc dlanich jest Ona "niedodawalna" ani "nieodejmowalna" ... jest po prostu stała i nienaruszalna!
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”