Bobo pisze: Widzę, że lubisz być mistrzem ceremoni i pisywać długaśne posty.
Czyzby trafil swoj na swojego :P
Bobo pisze: Nie chcę się rozpisywać na temat owych słowników jakie podajesz bo potem będzie dyskusja o wirygodności i zastosowanych tam znaczeniach czyli... temat pójdzie w rozsypkę.
No tak bo po co :(
Bobo pisze:Napiszę tak:
Pewne przekłady angielskie tłumaczą: with a inne: in vice. Widać tłumacze dostrzegają różnicę. Jesli słowo 'with' ma znaczenie 'wraz' to także ma znaczenie (może nie pierwsze): z. Jak dla mnie oddanie tego tak: 'Pan zejdzie z głosem archanielskim' czy 'Pan zejdzie wraz z głosem archanielskim' w sensie pojmowania dopuszcza moją wersję, gdyż jak w jednym tak i w drugim przypadku gramatyka i grecka i słówko 'with' dopuszcza, że ów głos może należać do Pana a nie tylko mu towarzyszyć. Jednakże nie można tego powiedzieć o angielskim słowie: in.
Moj drogi oponencie.
1. Nie wiem co masz na mysli in vice - W zastepstwie.
2. Zakladam ze popelniles palcowke i powinno byc - in Voice - W Glosie - Zauwaz znowu jako osrodek Przebywanie w czyms nie jest tworzeniem tego
3. Tak twoje tlumaczenie "with" jako "z" w sensie przypadlosci - jest formalnie poprawne ale wg mnie bedzie bledem ekwiokacji. Dlatego ze wynika z blednego tlumaczenia z Angielskiego.
4. Oba jezyki Grceki i Angielskie oddaja pierwsze tlumaczenie jako wspoltowarzyszace. Powinienes wiec miec swiadowosc zalozenia ktor czynisz i tego ze to raczej wynik pewnych wirzen niz Faktow
Bobo pisze: Skoro twierdzisz, że ów głos tylko towarzyszy Jezusowi ale do niego nie należy... niestety gramatycznie nie udowodnisz. Powyżej, pokazałem tylko różne przeklady, gdzie tłumacze wolą oddać sens tego wersetu dopuszczający myśl, że może ten głos należeć do Pana.
Nie stety nie. Dlaczego dlatego ze zadno tlumaczenie nie ma tu slowa Nalezacy itp. Jest powiedzianie:
polskie
Z - jako towarzyszenie /z kim, czym /
Angielskie
with - tak samo pierwsze znaczenie
Grcekie
w z kim czym
Slowem teologicznie pozostaje ci wyprzec sie tych znaczen pierwszych i przez podobienstwo slowa Razem"Z" jako towarzysza do slowa "z" jako wlasnosci - wyciagasz wg mnie bledny wniosek.
Bobo pisze: I tyle... Dziwię się, że ze słownika angielskiego podałeś mi tylko pierwsze znaczenie słowa 'with'. Skąd wiesz, że greckie 'en' należy przetłumaczyć na angielski 'with' w pierwszym znaczeniu a nie drugim, trzecim...? .
To sie nie dziw tylko zobacz za czym cytuje - podalem link do strony WWW ktora wyrzuca o tym slowie kilka stron - chcesz to przeczytaj.
Bobo pisze: Przecież różne zwroty są używane nie tylko w podstawowym znaczeniu... więc czemu tutaj miałoby być tak? .
A dlaczego nie?
Powolales sie na Angielski bo wiekszosc polakow nie wie ze with to nie "z" ale "razem Z" Stad twoj - "silny argument". Obrac sie on przeciwko tobie wiec - zmieniasz kurs ...
Bobo pisze: Czy nie raczej powołujesz się na podstawowe znaczenie gdyż ono Tobie pasuje? Więc najpierw założenie a potem dopasowanie znaczenia odpowiadającemu mojemu pogladowi? .
Nie nie czynie tego. a jesli juz to ma tego swiadomosc.
w tym wypadku mamy do czynienia z εν φωνη αρχαγγελου ... archanilski jest dookresleniem rodzaju Glosu a nie podmiotu.
tak jak
glosem wielkim nie oznacza ze osoba jest wielka.
Bobo pisze: Wybacz ale powpelniasz bledy:
- ekwiokacji
- korzystania z innych jezyskow nieoryginalnych
- slabej znajomosci innych jezykow :(
Wybacz, ale nie czuję, że popełniam błąd. A właściwie to, co jest błędem? To że pokazałem jak w innych przekladach oddano ową myśl? Błędem jest taka lekcja przekładów? A gdybym zamiast tego postu wstawił tylko

Też napisalbyś: błąd, my tu używamy tekstów oryginalnych, biblijnych i jakieś tam emotki są tu błędę...?
Popelniasz Blad
- ekwiokacji - mylisz "z kims, czyms" z przynaleznoscia i to w kilku jezykach
- Drugi blad to korzystanie na popracie swojego stanowiska z Jezyka obecego w ktorym podstwowe znaczenie jest inne niz oczekiwales.
- trzeci to fakt slabej znajomosci obcych jezykow a jednoczesne powoywanie sie na nie. to nie tyle blad merytoryczny co metodologiczny.
Bobo pisze:Na pewno wiesz o co mi chodzi, nie? Uprawiasz tzw. propagandę. Powtarzanie czegoś tysiąc razy staje się 'faktem'.
Wrecz przeciwnie nie stosuje teojej metody.
Juz twoje jedno z pierwszych zdan z poprzedniego posta
Dla mnie istotne sa tlumaczenia ...... i tu seria tlumaczen ich ilosc mila mnie przekonac
jednak nie tak predko :(
widze ze lubisz odwracac kota ogonem :(
Bobo pisze:Liczysz na to, że jak w komentarzach do moich postów wpiszesz co drugie słowo
'błąd' to w końcu ogólny obraz będzie taki, że inni rzuciwszy okiem stwierdzą: "oczywiście, że błąd! Bobo bładzi, przecież Lash mu to napisał...'
Nie nie licze na to nie jestem naiwny i nieuczciwy:(
Bobo pisze: Wskazałem również na róznice. A dlaczego mam tylko powoływać się na oryginał? Czy nazywasz błędem to, że chcę wykazać jak inni tłumacze oddają tekst?
Nie to jest ok.
bledem bylo podawanie tego jako Argument za twoja opcja, skoro jest to w sumie argument przeciw twoim pogladom.
Bobo pisze: Najpierw zastanów się co jest moją intencją a potem pisz o błędach jesli ją zrozumiesz.
To moze ja podaj nie lubie sie domyslac
Bobo pisze: Z drugiej strony... błędem jest to, że podajesz jedno znaczenie słowa 'with' ale nie mówisz Be. Jak A to i B. Ja nazywam to tak: manipulacja słownikowa.
Wybacz koles ale niczym nie maniupulowalem
podalem odnosnik do strony internetowej z ktorej korzystalem
KAZDY TO WIDZI
wiec rzuczasz pod moim adresem kalumnie :(
NO chyba ze byles tak leniwy ze nawet tam nie zajrzales ... albo liczysz na to ze inni nie zajrza ...
teraz zajrza :)
Bobo pisze:Ja wskazałem na przekłady jakie mam u siebie. Mam takie które oddają ów wers jak i takie które oddają inaczej. Pokazałem wszyskie jakie mam. Uczciwie.
Ty pokaż wszystkie znaczenia słowa 'with' to też byłoby uczciwie... jesli wiesz o czym piszę.
Wbrew pozorom twoje zarzucanie mi nieuczciwosci znowu obroci sie przeciwko tobie.
Bo tym bardziej kazdy teraz wroci i zobaczy wczesniej w moim poscie ze podajac odnosnik postapilem UCZCIWIE do potegi.
Natomiast twoja postawa pokazuje slabosc : zawarta w slowach .
Skoro nie mam argumetow silnych to stosuje argument silowy /proba wykazana ze oponent jest nieuczciwy/
Twoje zdanie "jesli wiesz co pisze...." jest nieuczciwa sugestia ze nie jesten zbawiony - klamca nie odziedzicy krolestwa bozego. Jest tez sugestia ze nie potrafie odroznic dobra od zla :(
smutne te twoje zrzuty....
Bobo pisze: Z drugiej strony to forum dyskusyjne a nie forum rozliczeniowe, co wyraźnie chcesz uczynić.
blad jest stwierdzeniem z dyskusji
błąd
1. «niezgodność z obowiązującymi regułami pisania, liczenia, wymowy itp.»
2. «niewłaściwe posunięcie»
3. «fałszywe mniemanie o czymś»
za :
http://sjp.pwn.pl/lista.php?begin=b%B3%B1d
Widac wiec ze stosuje dobrze slowo blad.
Bobo pisze: Chyba z siedem razy arbitralnie piszesz mi: błąd, kolejny błąd... za przeproszeniem... nie baw się w niejakiego Yarpena, który mieni się tu jakimś poprawiaczem i profesorem forumowym.
Wiekszej obrazy nie mogles mi dac
Rozumie wiec z ty:
Obiektywnie nie popelniasz
- bledow w posunieciu
- falsywie nie mniemas o czymsz.
Papiezem wiec jestes stale - ex cathedra ??
Ok jak sobie zyczysz nie bede mowil "blad" ale "ja uwzam" Prosze bardzo.
Bobo pisze: Czy wyobrazasz sobie ze general "latal z wywieszonym jezykiem po polu bitwy i wydawal rozkazy"
Nie! On mial swoich heroldow/poslancow ktorzy oglaszali wiadomosc generala. czy to byly rozkazy herolda "taaaaaak
Coś tu skopałeś w tym przykładzie. Jeśli Jehowa jest generałem, jakiś archanioł heroldem to kim jest Jezus w omawianym przykładzie? Tym, który wykonuje owe rozkazy? Więc Jezus jest nad czy pod owym heroldem?
Cos jest nie tak z twoim zrozumieniem.
Adiutant generala lecial w te pedy do oficera ktory byl poddanym generalowi ale wyzszy od poslanca proste.
Wez np taki film "Bylismy zolnierzami" opaty o fakty.
Jest tam scena gdy oficer operacyjny w randze kapitana rozkazuje swojemu nizszemu ranga koledze lacznikowi zadzwon do sztabu by zbombardowali te i te pozycje.
Mamy wiec sytuacja
Kapitan rozkazuje
porucznikowi aby ten przekazal
szatbowi /generalicja/ zrobcie to i to i
generaliacja to robi!
Czy Porucznik rozkazuje generalom, Czy Kapitan rozkazuje generalom.
W pewien sposob tak Bo ma umocowanie od tej generalicji.
I opis tej sytuacji jest poprawny gdy go zawrzemy w slowach -
na glos porucznika generalicja - sztab - wyslal pociski.
Bledem - moim zdaniem skromnym - jest wnioskowanie *
w zwiazku z tym porucznik jest ponad kapitanem i generalicja.
Bobo pisze: Kolejkę mamy taką jak w Obj. 1:1 gdy Jan otrzymywał wizję: Najpierw Bóg, potem dał je Jezusowi a ten aniołowi, ktory przekazał Janowi.
Ach
Z mojej pozycji wyglada to tak ze zachowujesz sie jak @" inzynier w poezji "@.
Inzynier powie:
Pozja musi miec fundament
na fundamentcie tym usatwiamy slowka
slowka musza zostac okreslone prametrami
Po slowie a nie moze nastapic taki slowo b
A po c musi byc d ......
A poeta napisze piekny wiersz w ktorym slowa zmieszane ale nie wstrzasniete oddadza piekno umyslu i emocji ...
Bobo pisze:A ty prubujesz mi wmowić: Bóg dał sygnał archaniołowi, archanioł przekazał Jezusowi a ten na końcu wskrzesza umarłych. czy tak to pojmujesz?
A ktos mowil zeby nie - stawiac rzeczy obiektywnie a do mnie mowisz:
A ty prubujesz mi wmowić .
Bobo pisze: Tyko pisz prosto bez teologi...
Nie wiem dlaczego o Bogu mialbym pisac bez "nauki o Bogu" = teologia . to jakies pomieszanie z poplataniem i to niewykonalne. Kazde zdanie o Bogu jest TEOLOGIA czyli naka o Nim.
Bobo pisze: Temat zmartwychwstania pominę, gdyż to nie mieści się w zakresie załozonego wątku.
Jak najbardziej nie ma nic dziwnego w sytuacji gdy ktos nizszy ranga przekazuje rozkazy komus wyzszemu.