RM napisał/
Tego tchnienia życia nie otrzymał koń, a jedynie człowiek. Dlatego posiadamy dwojaką naturę: duchową i fizyczną, chociaż niewielu o tym wie.
A co z tekstem:-----
Koh 3:19 BG "Bo przypadek synów ludzkich, i przypadek bydła, jest przypadek jednaki. Jako umiera ono, tak umiera i ten, i ducha jednakiego wszyscy mają, a nie ma człowiek nic więcej nad bydlę; bo wszystko jest marność."
Anno,
nasza "dyskusja" nie obrała żadnego kierunku. Zawsze rozmawialiśmy w taki sposób. Może środki wyrazu bywały mniej ekspresyjne, niemniej merytorycznie nic się nie zmieniło od początku. My pochodzimy z innych światów, które są całkowicie odmienne i nie będziemy szukać porozumienia, bo takowe nie jest możliwe. No chyba, że Efroni wejdzie do świata, do którego Go zapraszam...
Sam wobec siebie, myślę, że Efroni to jest całkiem fajny gość. Tylko ja poczuwam się do przekazywania treści, o których jestem przekonany, co do ich duchowej poprawności, a te treści nie mają charakteru pluralistycznego i nie są synkretyczne.
Piszę o świecie, który dla wielu osób jest intrygujący i pociągający. Jednak wejście do tego świata ma charakter zero-jedynkowy. Wejście jest uwarunkowane przyjęciem jednych treści i odrzuceniem innych. A większość chciałaby pluralistycznie, stworzyć nowy synkretyczny porządek, w którym stare treści zmiksuje się z nowymi i powstanie kolejna religia. To jest możliwe, ale ja zrobię wszystko, aby do tego nie dopuścić.
Religia, magiczne słowo, które dla przeważającej większości jest synonimem życia z Bogiem, służenia Mu. To jest system, który wprowadza ludzi w określone myślenie, zbudowane na fundamencie rozróżniania dobra i zła. Ja chodziłem na lekcje religii, moje dzieci do tzw. szkółki niedzielnej. W ten sposób kształtuje się świadomość, a w konsekwencji mentalność. Mentalność to opoka, monolit, który bywa nie do wzruszenia. Ktoś mi wmówił, że Abraham był wielkim mężem bożym, a naprawdę, to on stręczył dla korzyści własną żonę. O Mojżeszu nie napiszę, bo mnie brzydzi. Jozue, wspaniały wojownik, wierny sługa Boga, a w rzeczywistości dziki neandertalczyk, traktujący rzezie i grabież jako życiowe credo. Salomon, podobno mądrość z najwyższej półki, a w rzeczywistości obleśny sybaryta i erotoman. Ale tak mówić nie wolno, bo mentalność respondentów, posadowiona na wiekach religijnej indoktrynacji, zawiera w sobie sferę sacrum, której nie wolno naruszyć. Nikt nawet nie dopuszcza myśli, że być może owa sfera sacrum, uwarunkowana wiekami religijnej tradycji i powtarzania kłamstw, tak naprawdę jest puszką pandory, w której ludzkość pielęgnuje cały syf, który w istocie należy zdefiniować zgodnie z umysłem chrystusowym i wylać do ścieków wszystko, co jest gnojem (Flp. 3,8).
Ja już się pozbyłem wewnętrznych, mentalnych oporów, przed naruszaniem sacrum. Pociąga mnie Jezus i tylko Jezus, a poprzez Niego poznanie Boga prawdziwego. To co poznałem, staram się przekazywać w sposób logiczny, uporządkowany i merytorycznie uargumentowany. Wiele razy także pisałem, że konfrontacja ze mną może boleć, bo taki jest najbardziej zewnętrzny wymiar treści, które przekazuję.
Nic, po prostu nie bierz się za teksty, których nie rozumiesz. Skup się na Jezusie.
A co w tym tekście jest nie do zrozumienia?
A w tym:-------? Rdz 1:24 BG "Rzekł też Bóg: Niech wyda ziemia duszę żywiącą według rodzaju swego; bydło i płaz, i zwierz ziemski, według rodzaju swego; i stało się tak."
RM nie może ci krótko i rzeczowo odpowiedzieć, gdyż upaja się swoim pisaniem.
Upajanie pisaniem to taki sam nałóg, jak upajanie alkoholem.
I jak każdy nałogowiec reaguje agresywnie gdy ktoś zauważy, że nie panuje nad nałogiem.
Tak że ten, tego ...
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie
***** ***
Слава Україні !
Religia, magiczne słowo, które dla przeważającej większości jest synonimem życia z Bogiem, służenia Mu. To jest system, który wprowadza ludzi w określone myślenie, zbudowane na fundamencie rozróżniania dobra i zła. Ja chodziłem na lekcje religii, moje dzieci do tzw. szkółki niedzielnej. W ten sposób kształtuje się świadomość, a w konsekwencji mentalność. Mentalność to opoka, monolit, który bywa nie do wzruszenia. Ktoś mi wmówił, że Abraham był wielkim mężem bożym, a naprawdę, to on stręczył dla korzyści własną żonę. O Mojżeszu nie napiszę, bo mnie brzydzi. Jozue, wspaniały wojownik, wierny sługa Boga, a w rzeczywistości dziki neandertalczyk, traktujący rzezie i grabież jako życiowe credo. Salomon, podobno mądrość z najwyższej półki, a w rzeczywistości obleśny sybaryta i erotoman. Ale tak mówić nie wolno, bo mentalność respondentów, posadowiona na wiekach religijnej indoktrynacji, zawiera w sobie sferę sacrum, której nie wolno naruszyć. Nikt nawet nie dopuszcza myśli, że być może owa sfera sacrum, uwarunkowana wiekami religijnej tradycji i powtarzania kłamstw, tak naprawdę jest puszką pandory, w której ludzkość pielęgnuje cały syf, który w istocie należy zdefiniować zgodnie z umysłem chrystusowym i wylać do ścieków wszystko, co jest gnojem (Flp. 3,8).
Nike,
jeśli naprawdę chcesz wejść w zagadnienie, to w "Pojęciach" jest temat "Zmartwychwstanie", w którym dosyć szczegółowo o tym pisałem. Chcesz? czytaj.
Dzięki Wuka.
Anno,
przy okazji chciałem zapytać, czy te głupkowate uwagi powyżej, użytkownika o dosyć idiotycznym nicku, nie naruszają regulaminu? Czy naprawdę warto jest "skazywać" potencjalnych czytelników na brnięcie poprzez takie bzdury. Czy nie dostrzegasz, że niektórzy hiperaktywni użytkownicy są po prostu imbecylami?
No udało mi się przeczytać polecany wątek i śmiem twierdzić, że twierdzenie: ... Wbrew przekonaniom większości chrześcijan, sprawa śmierci fizycznej w Ogrodzie się nie pojawia...
nie może być prawdziwe, jako że, albowiem, ponieważ Bóg sporządził ludziom odzienie ze skór jeszcze w Ogrodzie.
Trudno pozyskać skórę bez zabicia zwierzęcia
No chyba że to skóra węża, ale wężowe skóry słabo nadają się na odzież.
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie
***** ***
Слава Україні !
Anno,
nasza "dyskusja" nie obrała żadnego kierunku. Zawsze rozmawialiśmy w taki sposób. Może środki wyrazu bywały mniej ekspresyjne, niemniej merytorycznie nic się nie zmieniło od początku. My pochodzimy z innych światów, które są całkowicie odmienne i nie będziemy szukać porozumienia, bo takowe nie jest możliwe. No chyba, że Efroni wejdzie do świata, do którego Go zapraszam...
Sam wobec siebie, myślę, że Efroni to jest całkiem fajny gość. Tylko ja poczuwam się do przekazywania treści, o których jestem przekonany, co do ich duchowej poprawności, a te treści nie mają charakteru pluralistycznego i nie są synkretyczne.
Piszę o świecie, który dla wielu osób jest intrygujący i pociągający. Jednak wejście do tego świata ma charakter zero-jedynkowy. Wejście jest uwarunkowane przyjęciem jednych treści i odrzuceniem innych. A większość chciałaby pluralistycznie, stworzyć nowy synkretyczny porządek, w którym stare treści zmiksuje się z nowymi i powstanie kolejna religia. To jest możliwe, ale ja zrobię wszystko, aby do tego nie dopuścić.
Religia, magiczne słowo, które dla przeważającej większości jest synonimem życia z Bogiem, służenia Mu. To jest system, który wprowadza ludzi w określone myślenie, zbudowane na fundamencie rozróżniania dobra i zła. Ja chodziłem na lekcje religii, moje dzieci do tzw. szkółki niedzielnej. W ten sposób kształtuje się świadomość, a w konsekwencji mentalność. Mentalność to opoka, monolit, który bywa nie do wzruszenia. Ktoś mi wmówił, że Abraham był wielkim mężem bożym, a naprawdę, to on stręczył dla korzyści własną żonę. O Mojżeszu nie napiszę, bo mnie brzydzi. Jozue, wspaniały wojownik, wierny sługa Boga, a w rzeczywistości dziki neandertalczyk, traktujący rzezie i grabież jako życiowe credo. Salomon, podobno mądrość z najwyższej półki, a w rzeczywistości obleśny sybaryta i erotoman. Ale tak mówić nie wolno, bo mentalność respondentów, posadowiona na wiekach religijnej indoktrynacji, zawiera w sobie sferę sacrum, której nie wolno naruszyć. Nikt nawet nie dopuszcza myśli, że być może owa sfera sacrum, uwarunkowana wiekami religijnej tradycji i powtarzania kłamstw, tak naprawdę jest puszką pandory, w której ludzkość pielęgnuje cały syf, który w istocie należy zdefiniować zgodnie z umysłem chrystusowym i wylać do ścieków wszystko, co jest gnojem (Flp. 3,8).
Ja już się pozbyłem wewnętrznych, mentalnych oporów, przed naruszaniem sacrum. Pociąga mnie Jezus i tylko Jezus, a poprzez Niego poznanie Boga prawdziwego. To co poznałem, staram się przekazywać w sposób logiczny, uporządkowany i merytorycznie uargumentowany. Wiele razy także pisałem, że konfrontacja ze mną może boleć, bo taki jest najbardziej zewnętrzny wymiar treści, które przekazuję.
Czy nie dostrzegasz, że niektórzy hiperaktywni użytkownicy są po prostu imbecylami?
Nie przesadzaj.
To że upajasz się swoim pisaniem nie znaczy, że musisz się aż tak negatywnie oceniać.
Większość nałogowców to ludzie inteligentni.
Ale cieszę się, że widzisz swe mankamenty, to pierwszy krok do wyjścia z nałogu.
Powodzenia
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie
***** ***
Слава Україні !
Czy nie dostrzegasz, że niektórzy hiperaktywni użytkownicy są po prostu imbecylami?
Nie przesadzaj.
To że upajasz się swoim pisaniem nie znaczy, że musisz się aż tak negatywnie oceniać.
Większość nałogowców to ludzie inteligentni.
Ale cieszę się, że widzisz swe mankamenty, to pierwszy krok do wyjścia z nałogu.
Powodzenia
Trzeba reagować, gdy ktoś negatywnie ocenia swoje możliwości intelektualne.
Nawet twierdzenie że koń nie jest istotą żywą nie uprawnia do tak niskiej samooceny.
Jak nie będziemy reagować, to osoba może wpaść w depresję, a tego byśmy nie chcieli
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie
***** ***
Слава Україні !
Trzeba reagować, gdy ktoś negatywnie ocenia swoje możliwości intelektualne.
Nawet twierdzenie że koń nie jest istotą żywą nie uprawnia do tak niskiej samooceny.
Jak nie będziemy reagować, to osoba może wpaść w depresję, a tego byśmy nie chcieli
Zdecydowanie nie chcemy żadnych depresji. Nawet końskiej
Jak w Nowym Jorku była awaria prądu, to setki ludzi dzwoniło na policję, informując że na niebie są tysiące świecących punktów.
Ci ludzie po prostu nigdy nie widzieli gwiazd.
Może też być tak, że ktoś całe życie spędził w mieście i nigdy nie widział żywego konia, dlatego twierdzi że koń nie jest istota żywą
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie
***** ***
Слава Україні !
Wiele jest tu "wartościowych" postów.
Te "najwartościowsze" to są te ulubione tutejszej administracji.
Wszystkie posty ich pupilka są przez nich hołubione.
Łk. 15:19
I nie jestem godzien więcej być nazywany synem twoim, uczyń mię jako jednego z najemników twoich.
(BG)