Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
efroni
- Posty: 2552
- Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Rozwój człowieka zaczyna się od jego urodzenia.
Żłobek , przedszkole , szkoła podstawowa , szkoła średnia , studia , wyższe studia , praca naukowa .
Każdy naukowiec przechodzi przez te stopnie rozwoju , ale żeby być naukowcem czy nauczycielem to nie tylko trzeba skończyć odpowiednie szkoły , ale trzeba mieć ku temu predyspozycje .
Nie każdy może być nauczycielem chemii czy fizykiem jądrowym , podobnie powinno być w sprawach duchowych, biblijnych .
Tu przedmiotem studiów , badań jest nie tylko Słowo Boże (napisane j. hebrajskim), ale i dzieła Boże świadczące o Jego niebywałej mądrości i miłości. Słowa i dzieła tego, który JEST , który ISTNIEJE a który jest nieskończenie mądry , miłosierny i łaskawy.
Do takich studiów , badań nie trzeba mieć odpowiedniego przygotowania? predyspozycji?
..... Okazuje się że nie trzeba , tu każdy jest każdego nauczycielem, tu każdy każdego poucza, tu każdy jest pouczaczem innych.
Znam swoje miejsce w szeregu i wiem kim jestem a kim nie jestem ; moja wiedza np. z dziedziny fizyki kwantowej czy biologii nie jest moją wiedzą , jest wiedzą innych .
Ja mogę się dzielić tą wiedzą , ale to nie jest moja wiedza .
Jest jeszcze jedna ważna sprawa ; wiarygodność .
Dlaczego wierzymy naukowcom ? Dlaczego naukowcy są wiarygodni ? Przecież my sami nie jesteśmy w stanie zweryfikować tego co mówią , co publikują [i do tego ten ich naukowy język ].
Bo maja dyplomy , tytuły naukowe ?
Przede wszystkim dlatego są dla nas wiarygodni, że jeden drugiego sprawdza , nawzajem weryfikują swoje odkrycia, badają , doświadczają czy rzeczy rzeczywiście się tak mają . Jeżeli inni naukowcy to potwierdzą, to jest to przyjmowane przez świat nauki jako prawda obiektywna a dla nas jest to wiarygodne.
Tak samo powinno być w sprawach duchowych, metafizycznych .
Tu też są „naukowcy” [nie tylko Żydzi] którzy te sprawy studiują , badają , sprawdzają , doświadczają .
Tu nie wystarczy powiedzieć, że kieruje czy inspiruje mnie Duch Prawdy, Jezus czy Anioł .
Jeżeli „naukowiec” jest rzetelny, to on sam powinien zweryfikować swoje nauki , przynajmniej po przez dwa źródła ; przez Słowo Boże i podobieństwa w tym świecie .
(„Jak na górze tak na dole” - po przez to co na dole poznam to co na górze )
Ten kto przyjmuje nauki od innych , nie powinien ich przyjmować w ciemno , na wiarę , też powinien je zweryfikować i też po przez te same źródła .
Nauki Charlsa T. Russella , Ellen G. White czy Williama Branhama jestem w stanie zweryfikować i po przez Słowo Boże i po przez podobieństwa w tym świecie.
Jak zweryfikować nauki kogoś kto przyjmuje z Biblii tylko fragmenty, czy wybrane Księgi, które pasują do jego interpretacji a resztę odrzuca ?
Jak zweryfikować nauki kogoś kto wprawdzie przyjmuje Biblię jako słowo Boże (w całości) ale odrzuca osiągnięcia nauki a przecież nie są one niczym innym jak tylko odkrywaniem mądrości Bożej ??
Przynależność do jedynie słusznej społeczności religijno-wyznaniowej nic nie daje [jakakolwiek by to społeczność nie była]
Zbawienie duszy to sprawa indywidualna , tu nie ma zbiorowej odpowiedzialności i nie ma zbiorowej nagrody [za przynależność].
Jeżeli życie mojej duszy zależy od poznania prawdy transcendentnej , obiektywnej i wiary przewyższającej owo poznanie i sam nie jestem w stanie tego posiąść, to na kim mam się oprzeć ? Komu zawierzyć swoje życie ? Denominacyjnym pouczaczom ?
A może samozwańczym głosicielom prawdy, ponoć objawionej im przez Ducha Prawdy ? A może samozwańczym głosicielom prawdy objawionej im przez Anioła Bożego czy samego Jezusa ?
Czym się oni różnią od denominacyjnych głosicieli prawdy ?
Nic innego nam nie dano do poznania transcendentnej prawdy jeno Słowo Boże [to pisane i to wcielone] i obrazy , podobieństwa w tym świecie (tam jest Drzewo a tu jego obraz, tam jest korzeń a tu gałęzie , tam jest pieczęć a tu odcisk)
Tylko po przez Słowo Boże i po przez obrazy , podobieństwa możemy poznać prawdę o duchowym , o niewidzialnym , tylko tak i nie inaczej.
Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem
Duch Boży , którego posłał nam Jezus, może nas wprowadzić i w poznanie i w wiarę górującą nad wiedzą , pod warunkiem, że tego prawdziwie chcemy , że chcemy tego całym swoim sercem , całym umysłem , całą duszą , ze wszystkich swoich sił.
Tylko tak, a nie pustą deklaracją, że dzieci Boże są prowadzone przez Ducha Bożego [tak każdy może powiedzieć]
Duch Boży , tak jak przenika głębokości Boże , tak i przenika nasze głębokości na wylot i wychodzi . On doskonale wie co w człowieku siedzi . Nie zatrzyma się tam i ciało człowieka nie stanie się świątynią w której mieszka Bóg, jeżeli nie ma tam miejsca dla Niego.
Ps.
Nauka (podobieństwo) tego świata udowadnia, że nie może być potomstwa pomiędzy zwierzęciem a człowiekiem , tak wiec i Kain ( w sensie fizycznym) nie mógł być dzieckiem węża i Ewy .(A wąż był chytry, bardziej niż wszelki zwierz dziki, który był uczynił Wiekuisty Bóg)
Tym samym termin "nasienie węża" nie odnosi się do fizyczności , do ciała (gadzie istoty), ale do czegoś co uniemożliwia nam wejście do Królestwa Niebieskiego (Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. )
Ale jak powiada Pismo: A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego. A to znaczy, że Jego miłosierdzie i łaska góruje nad sprawiedliwością i każdy może wejść do Królestwa Niebieskiego
Żłobek , przedszkole , szkoła podstawowa , szkoła średnia , studia , wyższe studia , praca naukowa .
Każdy naukowiec przechodzi przez te stopnie rozwoju , ale żeby być naukowcem czy nauczycielem to nie tylko trzeba skończyć odpowiednie szkoły , ale trzeba mieć ku temu predyspozycje .
Nie każdy może być nauczycielem chemii czy fizykiem jądrowym , podobnie powinno być w sprawach duchowych, biblijnych .
Tu przedmiotem studiów , badań jest nie tylko Słowo Boże (napisane j. hebrajskim), ale i dzieła Boże świadczące o Jego niebywałej mądrości i miłości. Słowa i dzieła tego, który JEST , który ISTNIEJE a który jest nieskończenie mądry , miłosierny i łaskawy.
Do takich studiów , badań nie trzeba mieć odpowiedniego przygotowania? predyspozycji?
..... Okazuje się że nie trzeba , tu każdy jest każdego nauczycielem, tu każdy każdego poucza, tu każdy jest pouczaczem innych.
Znam swoje miejsce w szeregu i wiem kim jestem a kim nie jestem ; moja wiedza np. z dziedziny fizyki kwantowej czy biologii nie jest moją wiedzą , jest wiedzą innych .
Ja mogę się dzielić tą wiedzą , ale to nie jest moja wiedza .
Jest jeszcze jedna ważna sprawa ; wiarygodność .
Dlaczego wierzymy naukowcom ? Dlaczego naukowcy są wiarygodni ? Przecież my sami nie jesteśmy w stanie zweryfikować tego co mówią , co publikują [i do tego ten ich naukowy język ].
Bo maja dyplomy , tytuły naukowe ?
Przede wszystkim dlatego są dla nas wiarygodni, że jeden drugiego sprawdza , nawzajem weryfikują swoje odkrycia, badają , doświadczają czy rzeczy rzeczywiście się tak mają . Jeżeli inni naukowcy to potwierdzą, to jest to przyjmowane przez świat nauki jako prawda obiektywna a dla nas jest to wiarygodne.
Tak samo powinno być w sprawach duchowych, metafizycznych .
Tu też są „naukowcy” [nie tylko Żydzi] którzy te sprawy studiują , badają , sprawdzają , doświadczają .
Tu nie wystarczy powiedzieć, że kieruje czy inspiruje mnie Duch Prawdy, Jezus czy Anioł .
Jeżeli „naukowiec” jest rzetelny, to on sam powinien zweryfikować swoje nauki , przynajmniej po przez dwa źródła ; przez Słowo Boże i podobieństwa w tym świecie .
(„Jak na górze tak na dole” - po przez to co na dole poznam to co na górze )
Ten kto przyjmuje nauki od innych , nie powinien ich przyjmować w ciemno , na wiarę , też powinien je zweryfikować i też po przez te same źródła .
Nauki Charlsa T. Russella , Ellen G. White czy Williama Branhama jestem w stanie zweryfikować i po przez Słowo Boże i po przez podobieństwa w tym świecie.
Jak zweryfikować nauki kogoś kto przyjmuje z Biblii tylko fragmenty, czy wybrane Księgi, które pasują do jego interpretacji a resztę odrzuca ?
Jak zweryfikować nauki kogoś kto wprawdzie przyjmuje Biblię jako słowo Boże (w całości) ale odrzuca osiągnięcia nauki a przecież nie są one niczym innym jak tylko odkrywaniem mądrości Bożej ??
Przynależność do jedynie słusznej społeczności religijno-wyznaniowej nic nie daje [jakakolwiek by to społeczność nie była]
Zbawienie duszy to sprawa indywidualna , tu nie ma zbiorowej odpowiedzialności i nie ma zbiorowej nagrody [za przynależność].
Jeżeli życie mojej duszy zależy od poznania prawdy transcendentnej , obiektywnej i wiary przewyższającej owo poznanie i sam nie jestem w stanie tego posiąść, to na kim mam się oprzeć ? Komu zawierzyć swoje życie ? Denominacyjnym pouczaczom ?
A może samozwańczym głosicielom prawdy, ponoć objawionej im przez Ducha Prawdy ? A może samozwańczym głosicielom prawdy objawionej im przez Anioła Bożego czy samego Jezusa ?
Czym się oni różnią od denominacyjnych głosicieli prawdy ?
Nic innego nam nie dano do poznania transcendentnej prawdy jeno Słowo Boże [to pisane i to wcielone] i obrazy , podobieństwa w tym świecie (tam jest Drzewo a tu jego obraz, tam jest korzeń a tu gałęzie , tam jest pieczęć a tu odcisk)
Tylko po przez Słowo Boże i po przez obrazy , podobieństwa możemy poznać prawdę o duchowym , o niewidzialnym , tylko tak i nie inaczej.
Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem
Duch Boży , którego posłał nam Jezus, może nas wprowadzić i w poznanie i w wiarę górującą nad wiedzą , pod warunkiem, że tego prawdziwie chcemy , że chcemy tego całym swoim sercem , całym umysłem , całą duszą , ze wszystkich swoich sił.
Tylko tak, a nie pustą deklaracją, że dzieci Boże są prowadzone przez Ducha Bożego [tak każdy może powiedzieć]
Duch Boży , tak jak przenika głębokości Boże , tak i przenika nasze głębokości na wylot i wychodzi . On doskonale wie co w człowieku siedzi . Nie zatrzyma się tam i ciało człowieka nie stanie się świątynią w której mieszka Bóg, jeżeli nie ma tam miejsca dla Niego.
Ps.
Nauka (podobieństwo) tego świata udowadnia, że nie może być potomstwa pomiędzy zwierzęciem a człowiekiem , tak wiec i Kain ( w sensie fizycznym) nie mógł być dzieckiem węża i Ewy .(A wąż był chytry, bardziej niż wszelki zwierz dziki, który był uczynił Wiekuisty Bóg)
Tym samym termin "nasienie węża" nie odnosi się do fizyczności , do ciała (gadzie istoty), ale do czegoś co uniemożliwia nam wejście do Królestwa Niebieskiego (Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. )
Ale jak powiada Pismo: A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego. A to znaczy, że Jego miłosierdzie i łaska góruje nad sprawiedliwością i każdy może wejść do Królestwa Niebieskiego
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Oj Nike, Nike, walczysz jak lewnike pisze: ↑01 mar 2021, 13:29Ja też ciebie lubię, ale jak można w takie bzdury wierzyć, co ty myślisz,że Bóg ten w którego ty wierzysz tolerował by takie wszeteczeństwo i nie zniszczył by natychmiast Ewy? Jak można do swojego umysłu dopuszczać takie bzdety, czy ty myślisz, że Bóg tego nie widzi co ty wygadujesz na BOGA NAJWYŻSZEGO?
Wszystkiego się łapiesz i wyczytujesz, tylko SŁOWO BOGA NAJWYŻSZEGO OMIJASZ? JAK TY MOŻESZ Z TYM ŻYĆ? JAK TY SIĘ BOGA NIE BOISZ?
Jednak nie zmienisz faktu, że wszeczetenstwo było grzechem od zarania dziejów, a już czytelnikowi ST stają włosy na głowie, gdy czyta co tam się działo. Brano małe nieletnie dziewczynki. Pedofilia i kazirodztwo było częstą praktyką. W wierzeniach Semitow skażenie krwi miało wielkie znaczenie. Nauka o wężu, o hybrydach człowieka i zwierzęcia, o nefilim - była w różnych wierzeniach. Symbole postaci człowieka i zwierzęcia nie są rzadkością. A Ty piszesz oburzona, że wybrana coś wymyśliła. Nie wiem, ile z tych wierzeń było prawdy, ale ile mitów, ale one były i wcale nie były rzadkością. Symbol węża wielokrotnie jest przedstawiany w Judaizmie.
Poczytaj sobie tu:
"Symbolika Węża - od Sumeru do mitu edeńskiego - Racjonalista" http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2188
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Szkoda wysiłku. Są denominacje , które mają już nawet nie dziwne, ale kompletnie dziwaczne poglądy. I tu należy się zastanowić czyje poglądy wyrażają, jakies Russele i inne...skąd tacy się wzięli? O to nikt nie pyta. Zjawili się ,nawciskali dziwnych nauk, a niektórzy to łykają jak pelikany i naginają Pisma. A do innych się czepiaja. Tu nawet przecinki sa powodem kłótni. "Dziś będziesz ze mną w raju", czy może: "Powiadam ci dziś, będziesz itd..." (co jest nawet niegramatyczne i nielogiczne" 
-
nike
- Posty: 11689
- Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Wysiłek to odbudowa kondycji, wiec nie jest najgorszy.wuka pisze: ↑01 mar 2021, 15:20Szkoda wysiłku. Są denominacje , które mają już nawet nie dziwne, ale kompletnie dziwaczne poglądy. I tu należy się zastanowić czyje poglądy wyrażają, jakies Russele i inne...skąd tacy się wzięli? O to nikt nie pyta. Zjawili się ,nawciskali dziwnych nauk, a niektórzy to łykają jak pelikany i naginają Pisma. A do innych się czepiaja. Tu nawet przecinki sa powodem kłótni. "Dziś będziesz ze mną w raju", czy może: "Powiadam ci dziś, będziesz itd..." (co jest nawet niegramatyczne i nielogiczne"![]()
Właśnie na tym forum w obecnym czasie spotykam się z bardzo dziwacznymi poglądami, nadającymi się tylko do "KOCBOROWA" bo strach obok takiej osoby co ma ojca węża stanąć, lepiej dzikiej bestii nie zaczepiać.
Jakieś Russele i inne....skąd tacy się wzięli? Też się dziwię, bo nie znam takich.
Wiele jest powodów do kłótni nie tylko przecinek, a przecinek dwa tysiące lat w j.Hebrajskim to bardzo ważna rzecz, bo styl mówienia był właśnie taki POWIEM CI DZIŚ, ŻE BĘDZIESZ ZE MNĄ W RAJU ,[ zresztą w naszej starej polszczyźnie też podobnie było] i jak się komuś coś zarzuca to warto o takich niuansach wiedzieć, żeby się nie zbłaźnić.
Albo pisać CMOKNIJ MNIE W NIEMYTĄ GĘBĘ. [twoje to słowa są] A tak na marginesie ładna masz buźkę tylko zęby troszkę masz przydługie, jedz dużo kości to ci się spiłują . Miłe pozdrówka.
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Nike, naprawdę mnie rozbawilas. Czy Ty myślisz, że po części nie jesteś dzieckiem węża? Ja jestem i każdy człowiek ma to skażenie, bo to skażenie weszło na świat od początku. Jednak otrzymaliśmy w darze Zbawiciela, przez co możemy się wznieść ponad nasz stan i wyzwolić duchowo z wpływu złego na nasze ciało, nasze mysli, nasze życie. Dlatego cierpimy, bo gdy się sprzeciwiamy i wyzwalamy z niewoli złego, to on w szczególny sposób nas chce doświadczyć. Jednak my mamy swoją broń- Jezusa, który nas broni i osłania. Dlatego musimy pragnąć, by móc Jezusa w nas królowała.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
To nie są moje słowa, naucz się cytować[twoje to słowa są]
Cała reszta...
- kesja
- Posty: 4276
- Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
To nie jest fantazja to FAKT ,ale skrzetnie ukrywany ,wysmiewany, nie da sie juz zatrzymac tej wiedzy
Ostatnio zmieniony 02 mar 2021, 17:52 przez kesja, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Henryk
- Posty: 12401
- Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Jeśli Kain jest dzieckiem węża, to Ewa zniosła jajko.
Ja chyba też zniosę...
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Możesz znieść nawet 10 jaj, ale to nie zmieni faktu, że w wielu wierzeniach i przekazach - tak właśnie wierzono.
Symboli grzechu w tle zwierzęcia jest wiele.
Księga Rodzaju opisuje dosłownie, że istniało seksualne połączenie synów Bożych z kobietami - więc możesz to wytłumaczyć, czemu jest taki zapis? Nawet jeśli podamy wersję, że jedni byli od Seta a drudzy od Kaina, to jaka była różnica między synami Seta a córkami Kaina?
Dlaczego Kain dopuścił się zbrodni. Adam i Ewa zostali oszukani - zwiedzeni, ale nie pisze, że Kain był zwiedzony. On to zło i pokusy miał już w genach - w sobie.
Dziedzictwo grzechu pierwszych ludzi zostało zakodowane na potomków.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
- kesja
- Posty: 4276
- Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Wypierasz zaistniay fakt idziesz zgodnie z wytycznmi denominacji a te sa pod kontrola nasienia Nachasz'a
Spójrz globalnie zobacz,ze calutki swiat czci Węża Nachasz ,Serafa ognistego ,pierzastego siedmiogowego
oni wiedzieli oni czcili i nadal czcza Wszystkie reiigie ,cała ekumenia.
A im wiecej odkrywasz tym bardziej klapki z oczu opadaja.o ile chce poznac .
- kesja
- Posty: 4276
- Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Nie masz na to potwierdzenia w biblii ,czy masz?wybrana pisze: ↑01 mar 2021, 18:18Możesz znieść nawet 10 jaj, ale to nie zmieni faktu, że w wielu wierzeniach i przekazach - tak właśnie wierzono.
Symboli grzechu w tle zwierzęcia jest wiele.
Księga Rodzaju opisuje dosłownie, że istniało seksualne połączenie synów Bożych z kobietami - więc możesz to wytłumaczyć, czemu jest taki zapis? Nawet jeśli podamy wersję, że jedni byli od Seta a drudzy od Kaina, to jaka była różnica między synami Seta a córkami Kaina?
Dlaczego Kain dopuścił się zbrodni. Adam i Ewa zostali oszukani - zwiedzeni, ale nie pisze, że Kain był zwiedzony.
On to zło i pokusy miał już w genach - w sobie.
Dziedzictwo grzechu pierwszych ludzi zostało zakodowane na potomków.
Nachasz ten Świetlisty godny pozadania piekny na wejrzeniu jak opisuje go i Ewa i w Ezechiela uwazał siebie
za Elohim'a .
Uwiód Ewe i zwiódł a miał jeden cel zniszczyc DNA Adama .
Jak przekazał Nachasz Ewie swoje geny swoje DNA nie wiem , bo nie wiem jak to sie odbywało w Edenie
dzisiaj sa takie rózne ekspermenty genetyczne i sex nie jest brany pod uwage zeby powstała krzyzówka hybryda.
To daje rozpoznanie dlaczego Israel miał sie trzymac z dala od innych kobiet dlaczego kapłan mógł za zone tylko dziewice
to wszystko jest powiazane ze soba.
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Cała historia wierzeń Izraelitow jest na tym opartą.kesja pisze: ↑01 mar 2021, 18:56Nie masz na to potwierdzenia w biblii ,czy masz?wybrana pisze: ↑01 mar 2021, 18:18Możesz znieść nawet 10 jaj, ale to nie zmieni faktu, że w wielu wierzeniach i przekazach - tak właśnie wierzono.
Symboli grzechu w tle zwierzęcia jest wiele.
Księga Rodzaju opisuje dosłownie, że istniało seksualne połączenie synów Bożych z kobietami - więc możesz to wytłumaczyć, czemu jest taki zapis? Nawet jeśli podamy wersję, że jedni byli od Seta a drudzy od Kaina, to jaka była różnica między synami Seta a córkami Kaina?
Dlaczego Kain dopuścił się zbrodni. Adam i Ewa zostali oszukani - zwiedzeni, ale nie pisze, że Kain był zwiedzony.
On to zło i pokusy miał już w genach - w sobie.
Dziedzictwo grzechu pierwszych ludzi zostało zakodowane na potomków.
Nachasz ten Świetlisty godny pozadania piekny na wejrzeniu jak opisuje go i Ewa i w Ezechiela uwazał siebie
za Elohim'a .
Uwiód Ewe i zwiódł a miał jeden cel zniszczyc DNA Adama .
Jak przekazał Nachasz Ewie swoje geny swoje DNA nie wiem , bo nie wiem jak to sie odbywało w Edenie
dzisiaj sa takie rózne ekspermenty genetyczne i sex nie jest brany pod uwage zeby powstała krzyzówka hybryda.
To daje rozpoznanie dlaczego Israel miał sie trzymac z dala od innych kobiet dlaczego kapłan mógł za zone tylko dziewice
to wszystko jest powiazane ze soba.
Dlatego wymyślono ofiary z ciała i krwi, żeby wymyśleć zadośćuczynienie za ten grzech .
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Tak, znasz swoje miejsce w szeregu i jesteś tym, którym uczynili Ciebie Twoi nauczyciele. Jesteś trybikiem religijnego porządku, który zrezygnował z elementarnej wartości Syna Bożego, czyli z prawa do własnego, niezależnego myślenia. Zatem nie myślisz samodzielnie, a jedynie odtwarzasz to, czego Ciebie nauczyli Twoi pouczacze. Prezentujesz zatem, z duchowego punktu widzenia, najbardziej niewolniczy ze sposobów rozumowania, a jeszcze wydajesz się być z tego dumny.Efroni pisze:Znam swoje miejsce w szeregu i wiem kim jestem a kim nie jestem
Oczywiście, łaska Najwyższego pozwala Tobie na taki właśnie wybór posługiwania się wolną wolą. Częścią tego wyboru jest, że nic nie wiesz o Duchu Prawdy, w sensie takim, że nie masz z Nim żadnych osobistych relacji, ani też doświadczeń. Wszystko co o Nim wiesz, pochodzi od pouczaczy, których sobie obrałeś za nauczycieli. A owi nauczyciele, też nie mają żywej relacji z Duchem Prawdy. To, co wiedzą, pochodzi z przeszłości, jest archaiczne, dlatego Bóg, którego znasz, jest omszały ze starości i ugrzązł w epoce kamienia łupanego.
Napominasz coś tam o prawdzie, naznaczając ją cechą obiektywności. Skąd pomysł, jakoby prawda świata duchowego miałaby się cechować obiektywizmem? Może pomyliłeś prawdę duchową z prawdą fizyczną albo historyczną? Naprawdę myślisz, że prawda, którą Jezus kieruje do człowieka ma charakter uniwersalny i obiektywny? Owszem są paradygmaty stanowiące fundamentalne filary prawdy, niemniej sama prawda jest jak ssawa, która zaciąga każdego, kto na to pozwala, w sposób o wiele bardziej subiektywny, aniżeli obiektywny.
Wszystko co piszesz to jedno, zagmatwane błądzenie. Masz tak rozpaczliwie zawężoną percepcję, że nie potrafisz dostrzec, w jak bardzo wybiórczy i zmanipulowany sposób, traktujesz pisma. To co Ci nie pasuje do Twojej koncepcji w pismach, odrzucasz jako ludzkie dodatki i jeden Efroni raczy wiedzieć, dlaczego jedne teksty "tak" a inne "nie".
Wiele piszesz o tym, jakoby Bóg, którego znasz, był miłością. Tylko, że nie rozumiesz pojęcia miłości, nie rozumiesz podstawowej cechy miłości; miłość nie jest obiektywna i nigdy nie będzie. Zanieczyszczenie miłości cechą obiektywizmu, uczyniłoby ją karłowatą i kiczowatą i pozbawiło siły oraz piękna. Nie rozumiesz pojęcia miłości, ponieważ nie masz w swoim życiu stosownych doświadczeń osobistych. Zatem znasz ją jedynie z relacji innych osób. Dlaczego tak piszę? Każde słowo, które piszesz, to świadectwo kształtu Twojego umysłu, świadomości, którą się kierujesz. Wybierz Jezusa, tak jak wybiera się kobietę, dla której jesteś gotowy na wszystko. W taki sposób, że poza Nim, nie ma już nic.
-
RM
- Posty: 3679
- Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Ludkowie, o czym Wy tu piszecie?
Przecież od czytania mózg się rozpada i pleśnieje.
Przecież od czytania mózg się rozpada i pleśnieje.
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Witaj RM. Juz chyba dobrze się czujesz, bo zacząłeś pisać.
Piszemy o ważnej sprawie, jak grzech umocnił się w ludziach.
Cała historia wierzeń na świecie opartą jest na nauce o skażeniu ciała. Ta historia przedstawiana jest w wierzeniach Izraelitow i w wielu innych wierzeniach. W oparciu na tych wierzeniach skażenia ciała wymyślone zamienne zadośćuczynienie z ofiary ciała i krwi. Składano najpierw ofiary z nowo narodzonych pierworodnych dzieci i dziewic. Później te ofiary zastąpiono ofiarami że zwierząt. W historii chrześcijaństwa również ogłoszono naukę o pogardzie dla ciała i pogardzie dla prokreacji. W czesci gnostyckich wierzeń cos tam było. W katolickiej i innych rowniez.Dlatego asceci umartwiali swoje ciało, a niektórzy zadawali ciału różne tortury - biczowanie lub ściskanie kolczatkami. Wytworzyła się pogarda dla krwi i ciała i myślano, że ktoś przez pogardę ciała( które zostało na początku skazone) może przypodobać się bardziej Bogu lub zgładzic swój grzech.
Dlatego ludzie tak myśleli, bo nie znali znaczenia swojej duchowości, które może być wyższa i ponad pokusami ciała.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ