W przestrzeni politycznej i publicznej Żydzi nauczyli się szantażu poprzez oskarżanie o antysemityzm. I to bardzo skutecznie działa. Ja jednak sądzę, że tutaj na Forum, którego przewodnią ideą jest dyskusja, czasami bardzo emocjonalna i ostra, oskarżanie o antysemityzm jest jedynie świadectwem braku argumentów i wyraża poczucie bezradności w dyskusji.Wybrana pisze:A dlaczego ktoś oskarża mnie o antysemityzm?
Jeśli chodzi o mity sumeryjskie...
Niewiele o tym wiem. Moje stanowisko jest takie, że wszystko miało jakiś początek i opisy tego początku można znaleźć we wszystkich starożytnych pismach. Jeśli początek jest jeden, to z pewnością powinniśmy oczekiwać podobieństw w opisach tego początku w literaturze starożytnej. Zaś uważam za bardzo mało prawdopodobne, aby istniała możliwość jakkolwiek prawdopodobnego ustalenia, czy ktoś od kogoś "ściągał", czyli zapożyczał historię.
Ja ze swej strony, sugeruję wszystkim zainteresowanym poleganie na Jezusie, na objawionej przez niego prawdzie. Żaden znany mi przekaz, nie jest tak głęboko uporządkowany pod wieloma względami, wymienię jedynie uwarunkowania psychologiczne, socjologiczne, logiczne, a przede wszystkim duchowe.
Oczywiście nie chodzi mi o Jezusa znanego z przekazów religijnych, ale poznanie jego osoby i nauczania na możliwie najgłębszym poziomie, jak też osobistą więź z Nim.
Wybrana, po raz kolejny chciałbym Ci zasugerować gruntowne przemyślenie kwestii dobra i zła. Uważam, że bardzo tradycyjne rozumienie tej kwestii, poza tym, że jest schematycznie religijne, blokuje Ciebie przed otwarciem się na głębsze rozumienie spraw duchowych. Oczywiście to moje subiektywne stanowisko, ale sama pisałaś, że to, jak ujmuję pewne tematy robi na Tobie wrażenie.