Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Od Księgi Rodzaju do Apokalipsy, informacje o datach i miejscach powstania poszczególnych ksiąg i ich autorach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wybrana »

RN pisze: ↑
08 lut 2021, 1:18
wybrana pisze: ↑
07 lut 2021, 23:27

No jak nie istniał? Przeciez wszystko co uczyniono złego, usprawiedliwiano, że to z nakazu głosu , który kazał tak czynić.
A jak mieli mówić :?: Mieli mówić, że wszelkie zło pochodzi od nich samych :?:
Przecież straciliby wtedy cały swój autorytet przed ludem.
To wszystko trzeba odmitologizować. Jeszcze raz pochylić się nad zapisem, uwzględniając realia tamtego czasu.
Sprzeczne zapisy można zneutralizować jednym ruchem tak, że nie będzie sensu tego rozważać.
Tym ruchem nie jest tłumaczenie jednej głupoty drugą, jeszcze większą od tej którą próbujemy usprawiedliwić, tylko przyjęcie całego biblijnego zapisu, jako subiektywnego, indywidualnego spojrzenia na sprawy Boże.
Przyjęcie takiej postawy skutkować będzie tym, że gdy dostrzeżemy sprzeczne informacje na ten sam temat, to zatrzymamy się na tym, że to tylko subiektywne zapatrywanie na sprawę poszczególne pisarza, a nie jak do tej pory, wszystko co zapisane, to nieomylna prawda.
To również dotyczy NT.
W deizmie trudno znależć dwóch deistów coby identyczne mieli poglądy :-) , ale nie mówi się, ze oni są sprzeczni, ponieważ starają się niczego nie dogmatyzować. Wyrażają swoją opinię na temat wiary zastrzegając przy tym, że owa opinia nie stanowi zamkniętego zespołu wierzeń i wraz z postępem wiedzy, nowych odkryć, ta wiara może być aktualizowana.
Nie jest naszym problemem to jak oni żyli. Problemem jest to, że przyjęto ich wzorce mimo, że historia jasno przedstawia rzeczywistość. Każdy ma prawo do swojej wiary. Jeżeli ktoś jest Judaista, to ma prawo wierzyć jak Judaista i nic Chrześcijanom do tego. Jeżeli jednak ktoś uważa, że jest chrześcijaninem, to niech wierzy tak, jak Jezus Chrystus nauczał.
Prawda chrześcijańska naucza o miłości, dobru, przebaczeniu. Uczy o miłości i sprawiedliwosci Boga.
Judaizm przedstawia czczenie zupelnie innego Boga.
Oni widzieli Boga srogiego, gniewnego, walecznego, karzacego, msciwego.
Takie obrazy są przeciwstawne sobie.
Dlatego Chrześcijanin poznał Boga przez Syna Bożego Jezusa Chrystusa.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: BoaDusiciel »

wybrana pisze: ↑
08 lut 2021, 8:42

Prawda chrześcijańska naucza o miłości, dobru, przebaczeniu. Uczy o miłości i sprawiedliwosci Boga.
Judaizm przedstawia czczenie zupelnie innego Boga.
Oni widzieli Boga srogiego, gniewnego, walecznego, karzacego, msciwego.
Takie obrazy są przeciwstawne sobie.
Dlatego Chrześcijanin poznał Boga przez Syna Bożego Jezusa Chrystusa.
Właśnie o tym mówię.
Niekompatybilność Bogów ST i NT.
Połączono te dzieła na siłę i wyszło to co wyszło.
Teraz niektórzy dziwią się, że coś, co od początku było wzajemnie sprzeczne, cały czas takie jest ;-)
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: efroni »

wuka pisze: ↑
07 lut 2021, 18:11
efroni pisze: ↑
07 lut 2021, 17:49
wuka pisze: ↑
07 lut 2021, 16:47


Skoro potrzebuje to trudno. Ja się odniosłam wyłącznie do tego fragmentu. Nie oceniam twojej wiary, ani Henryka, ale mam inne zdanie i inne poznanie.
Bez sensu dla mnie jest wierzyć, że TEN STWÓRCA, którego tak wywyższamy, ma upodobanie w smrodzie palonych ciał :roll:
Z tego co podkreślone, jasno wynika, że nie interesuje Cię odpowiedź na to pytanie (które sama zadałaś) a tylko i wyłącznie potwierdzenie Twojego zdania i Twojego poznania .
Po co zadawać pytania skoro i tak nie przyjmiesz niczego co nie zgadza się z Twoim zdaniem i Twoim poznaniem ?

Edit;
Odpowiedź na to pytanie nie dotyczyła ani mojej wiary ani wiary Henryka , odpowiedź dotyczyła pytania; dlaczego Ten który jest Miłością - Święty , Jedyny Bóg - NIE POTRZEBUJE ofiar z palonych ciał, smrodu, odoru, cierpienia
Prawda jest taka , że odpowiedź nie zgadzała się ani z Twoim zdaniem , ani z Twoim poznaniem, więc ja totalnie zignorowałaś
Namieszałeś, a teraz huzia na wukę. Zapodziało ci się słówko "nie", a w tym przypadku to słowo zasadnicze i radykalnie zmienia treść.
To w końcu według ciebie "potrzebuje ofiar", czy "nie potrzebuje ofiar" TEN BÓG?
Moim zdaniem NIE.
Skoro uważasz, że Henryk ma rację, bo BÓG potrzebuje ofiar to spoko. Mnie nic do tego.
I nie jest prawdą, że nie interesuje mnie odpowiedź, gdy o coś pytam. Ale ty wiesz lepiej czego mnie potrzeba, prawda?
To Ty namieszałaś a teraz huzia na efroni . Żadne nie nigdzie się nie zapodziało .
Cytuję fragment mojej odpowiedzi na Twoje pytanie :Ten Bóg , Święty , Jedyny , którego umysł ludzki nie jest wstanie sobie wyobrazić, to nie JHVH , nie Jahwe , nie Jehowa a יהוה to Istniejąca Miłość, która jest wszystkim we wszystkim i która wszystko sobą wypełnia . Tak jak Bóg jest niepojęty tak i Jego Imię jest niepojęte .
Taka Miłość nie potrzebuje ani ofiary ani poświęcenia .


Jak widzisz "nie" się nie zapodziało . W tej odpowiedzi nic nie pisałem ani o Henryku , ani o jego wierze, zacytowałem tylko słowa Henryka, że szkoda czasu i atłasu i tu Henryk ma rację ; szkoda czasu i atlasu, te Twoje podkreślone słowa, jasno wskazują, że nie interesują Cię odpowiedzi, które nie zgadzają się z Twoim zdaniem i poznaniem (mam inne zdanie i inne poznanie. Bez sensu dla mnie jest wierzyć, że TEN STWÓRCA, którego tak wywyższamy, ma upodobanie w smrodzie palonych ciał)
Jeżeli w banalnych słowach Henryka(szkoda czasu i atlasu)dostrzegasz wiarę Henryka i Boga, który potrzebuje ofiar, to z nas dwojga to Ty jesteś prorokinią, która wie lepiej co komu w duszy gra.
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wuka »

RN pisze: ↑
08 lut 2021, 1:18
wybrana pisze: ↑
07 lut 2021, 23:27

No jak nie istniał? Przeciez wszystko co uczyniono złego, usprawiedliwiano, że to z nakazu głosu , który kazał tak czynić.
A jak mieli mówić :?: Mieli mówić, że wszelkie zło pochodzi od nich samych :?:
Przecież straciliby wtedy cały swój autorytet przed ludem.
To wszystko trzeba odmitologizować. Jeszcze raz pochylić się nad zapisem, uwzględniając realia tamtego czasu.
Sprzeczne zapisy można zneutralizować jednym ruchem tak, że nie będzie sensu tego rozważać.
Tym ruchem nie jest tłumaczenie jednej głupoty drugą, jeszcze większą od tej którą próbujemy usprawiedliwić, tylko przyjęcie całego biblijnego zapisu, jako subiektywnego, indywidualnego spojrzenia na sprawy Boże.
Przyjęcie takiej postawy skutkować będzie tym, że gdy dostrzeżemy sprzeczne informacje na ten sam temat, to zatrzymamy się na tym, że to tylko subiektywne zapatrywanie na sprawę poszczególne pisarza, a nie jak do tej pory, wszystko co zapisane, to nieomylna prawda.
To również dotyczy NT.
W deizmie trudno znależć dwóch deistów coby identyczne mieli poglądy :-) , ale nie mówi się, ze oni są sprzeczni, ponieważ starają się niczego nie dogmatyzować. Wyrażają swoją opinię na temat wiary zastrzegając przy tym, że owa opinia nie stanowi zamkniętego zespołu wierzeń i wraz z postępem wiedzy, nowych odkryć, ta wiara może być aktualizowana.
Słusznie, należy odmitologizować. Dlatego niezmiernie mnie dziwi, że nikt nie pochyla się nad tekstami, które mamy w garści. Mamy tabliczki, mamy tzw. pieczęci (okrągłe tuleje z tekstami, coś na wzór prasy drukarskiej). To wszystko mamy i to odczytane. Dlaczego ignoruje się te zabytki skoro to w nich są kropka w kropkę opisane historie potem przejęte przez pisarzy biblijnych. Teksty te sa znacznie starsze, o jakieś półtora tysiąca lat od Biblii hebrajskiej.
Mamy historię stworzenia, mamy potop, Noego, Sodomę i Gomorę itd.itd.itd.
Po drugie masz rację z dogmatami. To one są kością niezgody. Jak można tak postąpić! Zbiera się paru ludzi i mówią to i to uznajemy za dogmat. Jak w to nie wierzysz to won, z kościoła, ze świata, z planu zbawienia(jesli w ogóle coś takiego jest), na stos najlepiej. Przecież to paranoja jakaś. A ludzie, miliony ludzi słucha bezmyślnie i wierzy, że na przykład ktoś po porodzie i to wielokrotnym jest nadal dziewicą, w dodatku żywcem z ciałem i duszą zabranym do nieba, bo jakieś kobiety grobu nie mogły znaleźć. To jest chore!

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: RM »

Wczorajsza dyskusja, żywiołowa i bardzo emocjonalna, ujawnia ważne i zarazem bardzo niebezpieczne obszary myślenia, jakie wiele osób przechowuje i pielęgnuje w sobie. Są one im potrzebne do ułożenia całości obrazu w taki sposób, aby było on dla nich akceptowalny i tworzył fundament religijny, na którym kształtują swoją "wiarę".
Jako człowiek, dla którego Jezus jest najwyższym autorytetem i zarazem przewodnikiem, jestem w szoku. Oto ludzie deklarujący wiarę w Boga, co więcej, deklarujący, że ten Bóg jest miłością, konfabulują, że ten bóg w barbarzyński, perwersyjny sposób wytracał całe narody (dzieci - pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, kobiety w ciąży - miłuj bliźniego swego), aby utorować drogę swoim wybranym i oddać swoim wybranym ziemię i dziedzictwo tych narodów.
Napiszę tak, ten rodzaj myślenia został opisany przez Hitlera w Mein Kampf i stworzył podwaliny dla barbarzyńskiej ekspansji socjalizmu, w tym wypadku narodowego, przy entuzjastycznej akceptacji narodu niemieckiego.
Część użytkowników, we wczorajszej dyskusji wyraziła swoje poglądy wprost, większość poprzez milczącą akceptację. Szacunek dla tych, którzy mają zdrową moralność i stawiają ją ponad religijnymi ściekami.
Ludzie chcą podtrzymywać tradycję JHWH i nadawać jej wartość pozytywną, a zarazem oburzają się na pedofilię. Naprawdę nie rozumieją, że jeśli akceptują JHWH, to pedofilię otrzymują w pakiecie, jako ekscytujący prezent od swojego boga? W tym wymiarze, miłość nabiera zupełnie nowego znaczenia i na pewno jest wówczas zasadne mówienie o ich bogu jako miłości. Kochajmy dzieci....

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wuka »

efroni
Masz rację. To ja nie zauwazyłam słówka NIE i to ja namieszałam.
Chyba jedynym wytłumaczeniem może być to, że nie widzę na lewe oko i zauważam, że często coś mi umyka, a nawet mam kłopot z pisanie. Tylu błędów nigdy nie popełniałam. Przepraszam cię.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17696
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: Bobo »

RM, Myślę, że filozofujesz a twoje wnioski są nieuzasadnione. A nawiązanie do Hitlera to majsterszczyk tego, by zaistnieć jako błyskotliwy.
Oszołomstwu mówię NIE!

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: RM »

Bobo,
ja nie potrzebuję zaistnieć jako błyskotliwy. Z zasady ubieram się w szare kolory.
Swoją myśl jeszcze rozwinę, a Hitlerem interesuję się od bardzo dawana i wiem o nim dużo więcej, niż powszechna historia podaje. Gdyby nie istniał fundament, na którym ten zboczeniec wybudował swój zbrodniczy system, on sam nigdy by nie zaistniał. On wykorzystał fundament, który istniał i który nadal istnieje. Ten fundament nazywa się: JHWH jest bogiem.

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wybrana »

RM pisze: ↑
08 lut 2021, 9:57
Wczorajsza dyskusja, żywiołowa i bardzo emocjonalna, ujawnia ważne i zarazem bardzo niebezpieczne obszary myślenia, jakie wiele osób przechowuje i pielęgnuje w sobie. Są one im potrzebne do ułożenia całości obrazu w taki sposób, aby było on dla nich akceptowalny i tworzył fundament religijny, na którym kształtują swoją "wiarę".
Jako człowiek, dla którego Jezus jest najwyższym autorytetem i zarazem przewodnikiem, jestem w szoku. Oto ludzie deklarujący wiarę w Boga, co więcej, deklarujący, że ten Bóg jest miłością, konfabulują, że ten bóg w barbarzyński, perwersyjny sposób wytracał całe narody (dzieci - pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, kobiety w ciąży - miłuj bliźniego swego), aby utorować drogę swoim wybranym i oddać swoim wybranym ziemię i dziedzictwo tych narodów.
Napiszę tak, ten rodzaj myślenia został opisany przez Hitlera w Mein Kampf i stworzył podwaliny dla barbarzyńskiej ekspansji socjalizmu, w tym wypadku narodowego, przy entuzjastycznej akceptacji narodu niemieckiego.
Część użytkowników, we wczorajszej dyskusji wyraziła swoje poglądy wprost, większość poprzez milczącą akceptację. Szacunek dla tych, którzy mają zdrową moralność i stawiają ją ponad religijnymi ściekami.
Ludzie chcą podtrzymywać tradycję JHWH i nadawać jej wartość pozytywną, a zarazem oburzają się na pedofilię. Naprawdę nie rozumieją, że jeśli akceptują JHWH, to pedofilię otrzymują w pakiecie, jako ekscytujący prezent od swojego boga? W tym wymiarze, miłość nabiera zupełnie nowego znaczenia i na pewno jest wówczas zasadne mówienie o ich bogu jako miłości. Kochajmy dzieci....
Masz absolutną rację.
Co człowiek zasieje, to zbiera. Zasiewa zło, to zbiera zło. Izraelici poprzez czynienie nieprawości, otrzymywały tą niepewność w swym zbiorze. Jeżeli oni podbijali sąsiednie plemiona, to sąsiednie plemiona podbijali ich. Dlatego te ludy się wzajemnie zabijali, bo zło i nienawiść panowała wielka. Żydzi rozsiali się jak piasek na cały świat. Jako, że mieli głowę do cwaniactwa, to przejęli biznes w większości krajach. Byli ludzie, którym to przeszkadzalo i nie podobało się i następni żądni władzy nad światem postanowili ich usunąć. To nie było działanie z woli Boga, ale z woli człowieka. Zło czynione rozwija swe skrzydła. Dla szatana jest obojetne, który człowiek bardziej ucierpi, najważniejsze, że cierpienie trwa, bo on się karmi cierpieniem ludzi. Wie, że zwiedzeni kłamstwem ludzie - nie jego, ale Boga będą oskarżać o to cierpienie i dużo się nie mylił.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: efroni »

Nieziem pisze: ↑
08 lut 2021, 0:38
efroni pisze: ↑
07 lut 2021, 14:30

Ten Bóg , Święty , Jedyny , którego umysł ludzki nie jest wstanie sobie wyobrazić, to nie JHVH , nie Jahwe , nie Jehowa a יהוה to Istniejąca Miłość, która jest wszystkim we wszystkim i która wszystko sobą wypełnia . Tak jak Bóg jest niepojęty tak i Jego Imię jest niepojęte .

Taka Miłość nie potrzebuje ani ofiary ani poświęcenia . To On , Miłość , w swej niepojętej miłości, w swoim nieograniczonym JESTESTWIE poświęcił , ograniczył sam siebie . Poświecił i ofiarował swoje JESTESTWO, by utworzyć wewnątrz siebie miejsce dla nieba, ziemi, planet, galaktyk, słońc i czarnych dziur, światów widzialnych i niewidzialnych słowem dla wszystkich światów i istot je zamieszkujących .

On już dokonał poświecenia i ofiary (i odpoczął od dzieł swoich) Jeżeli jesteśmy podobni do niego , to teraz kolej na nas . To teraz my mamy dokonać poświecenia i ofiary wynikającej z miłości , teraz to my mamy poświecić i ofiarować innym to co mamy najcenniejsze .
Agata Mróz to przykład doskonałego poświecenia i ofiary wynikającej z miłości . Poświęciła swojej córeczce, nie medale Mistrzostw Europy , nie karierę sportową , ale to co miała najcenniejsze - swoje życie .

Ofiary z doskonałych zwierząt miały doprowadzić człowieka do takiej nauki .
Rozumiem poświęcenie Agaty Mróz. Poświęciła swoje życie dla córeczki. Piszesz o poświeceniu i ofierze. Jaka jest różnica między tymi pojęciami? W jaki sposób i kiedy Bóg dokonał poświęcenia i ofiary? Komu co ofiarował? Piszesz, że JESTESTWO, ale jak to wytłumaczysz aby to móc zrozumieć.
Pytam bo chciałbym zrozumieć.
Z tego co tu piszesz jasno wynika, że masz już wszystko poukładane ; masz swoje zdanie, swoje poznanie, swoje zrozumienie i być może wzorem wuki nie przyjmiesz niczego co nie zgadza się z Twoim zdaniem , poznaniem , zrozumieniem (tego nie wiem , dlatego być może)

Istotą zrozumienie tego co niepoznawalne nie jest rozum, ale wiara ponad rozumem . Jeżeli chcesz zrozumieć to co niepoznawalne, to tu rozum Ci w tym nie pomoże(i nie jest to banał).

Macierzyństwo matki , jej bezwarunkowa miłość to podobieństwo , bezwarunkowej miłości Stwórcy i Jego macierzyństwa względem nas, stworzonych. Tak jak matka robi miejsce w swoim łonie dla istoty, która jest poczęta z miłości , poświęca i ofiaruje jej wszystko ; miejsce wewnątrz swego ciała , swój oddech, swoją krew(znajome?) , swój pokarm , całe swoje matczyne życie a wszystko to, to jej bezwarunkowa miłość do dziecka (takiej miłości rozum ludzki nie jest w stanie racjonalnie uzasadnić), tak i nasz Bóg, nasz Ojciec/Matka czyni dla nas to samo i z tego samego powodu.

Gdy nie było jeszcze nic , ani wysokości ,ani szerokości, ani długości, ani przestrzeni, ani czasu , nic, gdy był tylko Bóg , Nieskończony , nie mający ani początku ani końca, Bóg który był wszystkim, wszystko sobą wypełniającym (to tylko nieporadne ludzkie słowa opisujące to co było, zanim zaistniało to co jest).
Ten, który jest Nieskończony , który jest Miłością, uczynił wewnątrz siebie (podobnie jak matka w swoim łonie) miejsce , wycofał się ze swego nieograniczonego JESTESTWA , uczynił wewnątrz siebie miejsce dla istot i światów je zamieszkujących . Uczynił to wszystko z powodu niczym nieograniczonej Miłości . Poświęcił i ofiarował cząstkę swego niczym nieograniczonego JESTESTWA nam , stworzeniom .

Ofiarował nam swoje tchnienie ,ofiarował nam swoją "krew"(duszę), daje nam ciało jako odzienie dla duszy, ofiarował nam swoje życie ,ofiarował nam świat, który zamieszkujemy ; nie mamy nic czego byśmy od Niego nie otrzymali .
Jaka jest różnica pomiędzy poświeceniem a ofiara ? Jeżeli jest to miłość , to jedno wynika z drugiego .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wybrana »

BoaDusiciel pisze: ↑
08 lut 2021, 8:54
wybrana pisze: ↑
08 lut 2021, 8:42

Prawda chrześcijańska naucza o miłości, dobru, przebaczeniu. Uczy o miłości i sprawiedliwosci Boga.
Judaizm przedstawia czczenie zupelnie innego Boga.
Oni widzieli Boga srogiego, gniewnego, walecznego, karzacego, msciwego.
Takie obrazy są przeciwstawne sobie.
Dlatego Chrześcijanin poznał Boga przez Syna Bożego Jezusa Chrystusa.
Właśnie o tym mówię.
Niekompatybilność Bogów ST i NT.
Połączono te dzieła na siłę i wyszło to co wyszło.
Teraz niektórzy dziwią się, że coś, co od początku było wzajemnie sprzeczne, cały czas takie jest ;-)
Boa, czytając takie słowa od Ciebie, wyciągam wniosek, że warto tu pisać 🤗
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wuka »

RM pisze: ↑
08 lut 2021, 10:17
Bobo,
ja nie potrzebuję zaistnieć jako błyskotliwy. Z zasady ubieram się w szare kolory.
Swoją myśl jeszcze rozwinę, a Hitlerem interesuję się od bardzo dawana i wiem o nim dużo więcej, niż powszechna historia podaje. Gdyby nie istniał fundament, na którym ten zboczeniec wybudował swój zbrodniczy system, on sam nigdy by nie zaistniał. On wykorzystał fundament, który istniał i który nadal istnieje. Ten fundament nazywa się: JHWH jest bogiem.
Musisz wobec tego, mieć również wiedzę o wyprawach wysyłanych na rozkaz Hitlera, do Tybetu i do wielu innych miejsc. Może temat by się przydał.
Okultyzm, tajemne stowarzyszenia i wszystko to, czym Hitler i jego ekipa byli związani już na długo przed wybuchem wojny.

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: efroni »

Jeżeli był taki porządek rzeczy jaki opisują gliniane tabliczki i Biblia, to dlaczego w Biblii miałoby być inaczej napisane ?
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wuka »

efroni pisze: ↑
08 lut 2021, 11:16
Jeżeli był taki porządek rzeczy jaki opisują gliniane tabliczki i Biblia, to dlaczego w Biblii miałoby być inaczej napisane ?
Różnica polega na tym, że na tablicach napisano wprost, imiennie, kto dokonał stworzenia. I nie był to Jahwe.

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: efroni »

wuka pisze: ↑
08 lut 2021, 11:22
efroni pisze: ↑
08 lut 2021, 11:16
Jeżeli był taki porządek rzeczy jaki opisują gliniane tabliczki i Biblia, to dlaczego w Biblii miałoby być inaczej napisane ?
Różnica polega na tym, że na tablicach napisano wprost, imiennie, kto dokonał stworzenia. I nie był to Jahwe.
W Biblii tez nie jest napisane, że stworzenia dokonał Jahwe .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

ODPOWIEDZ

Wróć do „Księgi”