Oczywiście, że nie wiem, o czym piszesz.ata333 pisze:Henryku bede okrutna i napisze wprost co mysle:
Zamiast przesiadywac bezowocnie na forum ( od tego Ci rozumu nie przybedzie, niestety) wzialbys sie za ksiazki (np. do biologii - taka chocby do liceum), bo naprawde wstyd w XXI wieku obnazac sie publicznie takimi powaznymi brakami w wiedzy.
Mam nadzieje, ze wiesz o czym pisze.
Także nie rozumiem, o jakie moje braki w wiedzy Tobie chodzi.
Na temat biologii, na poziomie nawet liceum, nie zabierałem głosu. Nie znam się na tym. Jestem fachowcem w innych dziedzinach.
Może masz na myśli niestabilność emocjonalną kobiet, co niestety jest faktem wiadomym wszystkim, poza Tobą?
Lecz jest poważniejsza sprawa dotyczącą Ciebie- i tu będę okrutny!
Mamy na forum naprawdę inteligentne kobiety.
Choćby Lady, Andżelika, Manna… Pewnie o którejś niewieście jeszcze zapomniałem! Przepraszam pozostałe.
Żadna z nich nie chwali się swoją wiedzą, inteligencją, erudycją- choć takie przecież są!
To "widać, słychać i czuć" u Nich w dobrym tego słowa znaczeniu!
Jedynie Ty sama chwalisz się jak Tyś mądra, oczytana, wyedukowana, jaki masz wysoki współczynnik IQ. Jak to wszystkich samców przewyższasz rozumem…
Wiesz jak to wygląda dla czytających?
- Chyba nie wiesz.
Nie musisz odpowiadać, ale... przecież jesteś kobietą (podobno) stabilną emocjonalnie...
Eh... puchu marny...
Jak łatwo Was przewidzieć, co oczywiście nie oznacza- zrozumieć.