Nowe niebo i nowa ziemia - kiedy nastaną?

Dyskusje o proroctwach biblijnych

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
jarek

Post autor: jarek »

Skoro według ciebie nowe niebo zostanie stworzone dopiero za tysiąc lat , to ludzkość będzie istnieć przez tysiąc lat w ciemnościach?
skoro Pan będzie to chyba nie?
Tutaj się zgadzam.Zniknie jednak całkowicie z ludzkiego poziomu widzenia.Zapadnie ciemność.
No widzsz sam, ze się jednak zgadzamy, dlatego często nie wiem co chesz pokazac pod danym tekstem biblijnym, bo często ot tak przechodzisz jakby było to jasne jak słońce a mnie i pewnie inne osoby przynajmniej to zastanawia.
To nonsens.Niebo zniknie jeden raz.W miejsce starego zostanie stworzone nowe.Tak samo też będzie z ziemią.
Ja tez uwazam ze byłby nonsens gdyby to samo Niebo miało zostać najpierw zwinięte, a nastepnie, miało pierzchnąć przed tronem Boga, bez względu czy ma minąć tysiąc lat, czy znacznie kórcej tak jak ty uważasz.

I własnie z uwagi na to ze zgadzasz się z ponizszymi moimi słowami:
no własnie z powyższego, ze nie wszystko co na niebie, będzie dosłownie usunięte.


to pociągnę to dalej, ze przed tronem Boga stare Niebo i stara ziemia poprostu odejdą, znikną, albo będa rzucone w ogień i już ich nie będzie całkowicie. Tak to, widzę, czy też rozumiem.

Nowe niebo i nowa ziemia nie muszą wogóle byc podobne do obecnych.

łaczę to z wyjasnieniam Pawła o tym ze to co smiertelne będzie przyobleczone w niesmiertelne itd....

Z tym okresleniem to mi tak przyszło, ze jak coś ci nie pasuje, albo nie rozumiesz to zaraz mówisz ze to nie na temat i mozna by w innym temacie porozmawiać. Nie napisałem też tego jako cos obrazliwego ale jako cos co mnie osobiście bardzo smuci w rozmowach, i nie tylko z tobą, wtedy też wyglądam np tak :-/ , ;-) Dlatego teraz nie pisz ze w tamtych słowach Paweł miał coś innego na mysli i ze chodzi np o ciała i ze mozna porozamwaić o tym w innym wątku(choć owszem mozna), ale dla mnie wiele spraw łaczy się wzajemnie między szufladami.

machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Post autor: machabeusz »

Hej!
jarek pisze:
Skoro według ciebie nowe niebo zostanie stworzone dopiero za tysiąc lat , to ludzkość będzie istnieć przez tysiąc lat w ciemnościach?

Kod: Zaznacz cały

skoro Pan będzie to chyba nie?
A mógłbyś to jakoś rozwinąć?
Niebo zniknie , będzie ciemno na ziemi , przychodzi Królestwo Boże i Pan Jezus ,a na ziemi znowu będzie jasno.
To jest oczywiste , tylko jakim sposobem?
Po przyjściu Pan będzie też koniec świata.Wierzysz w to?
Tutaj się zgadzam.Zniknie jednak całkowicie z ludzkiego poziomu widzenia.Zapadnie ciemność.

Kod: Zaznacz cały

No widzsz sam, ze się jednak zgadzamy, dlatego często nie wiem co chesz pokazac pod danym tekstem biblijnym, bo często ot tak przechodzisz jakby było to jasne jak słońce a mnie i pewnie inne osoby przynajmniej to zastanawia.
Chyba masz rację ;-)
Powinienem bardziej rozwijać swoje komentaże.

Ja tez uwazam ze byłby nonsens gdyby to samo Niebo miało zostać najpierw zwinięte, a nastepnie, miało pierzchnąć przed tronem Boga, bez względu czy ma minąć tysiąc lat, czy znacznie kórcej tak jak ty uważasz.
Ja nie mam najmniejszych wątpliwości , że zniknięcie nieba , to pierzchnięcie przed tronem Boga.
Skoro obaj kojarzymy zniknięcie nieba wraz z przyjściem Pana , to jest to jednoznaczne z pierzchnięciem przed Nim.

to pociągnę to dalej, ze przed tronem Boga stare Niebo i stara ziemia poprostu odejdą, znikną, albo będa rzucone w ogień i już ich nie będzie całkowicie. Tak to, widzę, czy też rozumiem.
Czyli dokładnie tak samo , jak ja. :-D

Jednak z tego , co zrozumiałem , to ziemia przeminie według ciebie dopiero za tysiąc lat od przeminięcia nieba. Mylę się?
Nowe niebo i nowa ziemia nie muszą wogóle byc podobne do obecnych.

łaczę to z wyjasnieniam Pawła o tym ze to co smiertelne będzie przyobleczone w niesmiertelne itd....
Oczywiście , że nie muszą być podobne , ale...
W nowym niebie i ziemi ludzie będą sadzić drzewa , budować domy i.t.d.

Według mnie , to będzie dokładnie tak samo , jak przed potopem. Po potopie zmieniły się warunki klimatyczne na ziemi wręcz radykalnie.Wtedy przecież też nastąpił koniec świata i przeminęło niebo i ziemia.

Po końcu świata , który nastanie , to wszystko powróci do swojego pierwotnego stanu , jak sądzę. Czyli do warunków klimatycznych , jak przed potopem. Są to tylko takie moje luźne spekulacje...


Pozdrawiam.

jarek

Post autor: jarek »

A mógłbyś to jakoś rozwinąć?
Niebo zniknie , będzie ciemno na ziemi , przychodzi Królestwo Boże i Pan Jezus ,a na ziemi znowu będzie jasno.
To jest oczywiste , tylko jakim sposobem?
Po przyjściu Pan będzie też koniec świata.Wierzysz w to?
Gdybym wiedział dokładnie i w pełni to chęteni bym to rozwinął jak nalezy, a tak po cykam trochę. Dla ciebie ten sposób jest w NJ prawda?
Jednak mnie to nie przekonuje ze gdy Przyjdzie Pan to z jednym ciachnięciem wszystko juz będzie nowe. dlaczego?
Pan będzie pasł narody żelazną laską, czy też rózgą prawda? Czy będzie pasł w nieskończoność, czy przez jakis okres, jak myslisz?
Mnie wychodzi ze dopiero po tym okresie nastanie sąd i całkowity koniec świata. Przy przyjściu Pana owszem tez będzie koniec świata, ale nie ten całkowity. Zmienią się rządy ze tak powiem, Szatan będzie uwięziony. Władza Królestwa rozciągnie się na cały świat.

niestety ale jakos krokowo na to patrzę, a nie susami(darwinizm pełną gębą hehe). Z resztą tak jak ze zbawieniem, najpierw zapowiedz w raju, pózniej prówadzenie niektórych męzów, a dopiero wybranie Abrahama, nastepnie Jezus, i reszta z wiary Tak tez z niebem i innymi sprawami, ba nawet z naszym nowonarodzeniem, bo choć Nowego Ducha mamy, to jeszcze w starym namiocie, a przecie i on będzie nowy. Ot tak nie wszystko na raz.
Ja nie mam najmniejszych wątpliwości , że zniknięcie nieba , to pierzchnięcie przed tronem Boga.
Dlatego też ja jednak mam wątpliwości w tym co proponujesz, wynikające u mnie co prawda nie z wiedzy biblijnej, ale ze biblią mus się podpierać, to wskazałem wcześniej na żelazne rządy.
Skoro obaj kojarzymy zniknięcie nieba wraz z przyjściem Pana , to jest to jednoznaczne z pierzchnięciem przed Nim.
No własnie nie do końca tak samo, ale wiesz bardzo mi sie podoba gdy matka czy ojciec mówią ze poruszą i niebo i ziemię dla swojego dziecka (taki zwykły przykład z zycia)
Gdyby miał odbyć się sąd zaraz po przyjściu Pana, to tak mozna by uważać, ale własnie pomijasz tu okres żelaznej damy ;-), no i to co od dłuższego czasu powtarzam, ze Szatan nie będzie wpuszczony na nową ziemię i pod nowe niebo. Nawet nas jesli Pana odrzucimy, a tak naprawdę Ducha Swietego, nie czeka nic nowego i nie wpuszczą nas tam, to co dopiero Szatana.
Według mnie , to będzie dokładnie tak samo , jak przed potopem. Po potopie zmieniły się warunki klimatyczne na ziemi wręcz radykalnie.Wtedy przecież też nastąpił koniec świata i przeminęło niebo i ziemia.

Po końcu świata , który nastanie , to wszystko powróci do swojego pierwotnego stanu , jak sądzę. Czyli do warunków klimatycznych , jak przed potopem. Są to tylko takie moje luźne spekulacje...
Według pism na pewno będa się zenili i za mąż wychodzili, będą pili i jedli i się weselili, jak za Noego, ale nie jest napisane ze tak samo będzie jak za Noego że świat został zalany wodą i znów się wyłonił (bo to jest jak nasz Chrzest wodą, i tak jest, lecz Nowonarodzenie i Chrzest Duchem Swiętym zmienia najpierw wnętrze, lecz na koniec i ciało będzie nowe. nie będziemy się żenić i za mąz wychodzić, a to co śmiertelne zostanie przyobleczone w niesmiertelne) a jest napisane ze będzie Nowa ziemia.

O czasach Noego nie jest napisane ze jest to nowa ziemia.

Ja nie nazywam tego spekulacjami a jedynie głosnym rozwazaniem. co z tego wyniknie? zobaczymy co Pan da? :-)

machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Post autor: machabeusz »

Hej!

Jarek:
Gdybym wiedział dokładnie i w pełni to chęteni bym to rozwinął jak nalezy, a tak po cykam trochę. Dla ciebie ten sposób jest w NJ prawda?
Nie NJ.
Po przeminięciu nieba przemija ziemia.W miejsce starych zostaną stworzone nowe.
Tysiąclecie , to nowe niebo i ziemia.
W Nowe Jeruzalem , które będzie na ziemi będą inne prawa fizymi , które są opisane w Objawieniu.
Wraz z Jezusem przychodzi Królestwo Boże. Aby było jasno i warunki do życia , to musi być nowa rzeczywistość , czyli nowe niebo i ziemia.
Jednak mnie to nie przekonuje ze gdy Przyjdzie Pan to z jednym ciachnięciem wszystko juz będzie nowe. dlaczego?

Będzie wtedy koniec świata.
Siłą rzeczy wszystko będzie później nowe.
Pan będzie pasł narody żelazną laską, czy też rózgą prawda? Czy będzie pasł w nieskończoność, czy przez jakis okres, jak myslisz?
Oczywiście , że przez jakiś okres. Do czasu , aż zostanie ludzkośc doprowadzona do doskonałego stanu.
Mnie wychodzi ze dopiero po tym okresie nastanie sąd i całkowity koniec świata.
Nie wiem na jakiej podstawie tak ci wychodzi.
Sąd nastąpi po przyjścu Pana. Mogę podać wiele wersetów na dowód.
Jest tylko jeden arhument na dowód , że Sąd nastapi na koniec tysiąclecia.
Tak jest opisane w kolejności w Objawieniu. Jak już ustaliliśmy , to Objawienie nie jest napisane jako kolejne wydarzenia.
Chciałbym ,aby ktoś udowodnił mi na podstawie Pism , że Sąd nastąpi na koniec tysiąclecia.
Na logikę biorąc , to ma nawet sens , ale według mnie Pismo uczy inaczej.
Mozna by założyć wątek na ten temat.

Przy przyjściu Pana owszem tez będzie koniec świata, ale nie ten całkowity. Zmienią się rządy ze tak powiem, Szatan będzie uwięziony. Władza Królestwa rozciągnie się na cały świat.
Dlaczego nie do końca?

Czy potop nie był całkowity? :-?
Według pism na pewno będa się zenili i za mąż wychodzili, będą pili i jedli i się weselili, jak za Noego, ale nie jest napisane ze tak samo będzie jak za Noego że świat został zalany wodą i znów się wyłonił
Jest to napisane i to bardzo wyraźnie:

2 Piotr. 3:6-7
6. Przez co świat ówczesny, zalany wodą, zginął.7. Ale teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane są dla ognia i utrzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi.(BW)

Świat zalany wodą , to chyba czasy Noego , prawda?
Zginął.

Obecne niebo i ziemia zostanie również zniszczone raz ,a dobrze.

Ogniem.

machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Post autor: machabeusz »

Powiedz mi.
Czy widzisz jakiś sens , aby po tysiącletnich rządach Królestwa , na koniec zniszczyć wszystko ,wraz z ludźmi?
Przecież tysiąclecie to odtworzenie...

Popatrz na to:
2 Piotr. 3:10
10. A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną.
(BW)
Ty uważasz , że będzie to stopniowe , a Pismo co mówi?

2 Piotr. 3:11
11. Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w świętym postępowaniu i w pobożności,
(BW)

Wszystko ma ulec zagładzie.Nie wiem ,czy bardziej wymownie dałoby się opisać koniec świata.
Wszystko.

Nic nie przeżyje , oprócz tych , którzy schronią się w arce.

Za czasów Noego zostało wszystko na ziemi pokryta wodą. Według listu Piotra , to obecny koniec ziemi , to zalanie powierzchni ogniem z nieba.
Dokładnie tak rozumiem przeminięcie ziemi.

Planeta pozostanie , ale wszystko na jej powierzchni zostanie spalone.

Pozdrawiam.

machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Post autor: machabeusz »

Hej!

Chciałem teraz podzielić się pewnym moim spostrzeżeniem odnośnie ziemi.

Ziemia zostanie zniszczona ogniem i wypalona cała jej powierzchnia wraz z ludźmi i zwierzętami.

Skąd zatem na ziemi wezmą się zwierzęta w tysiącleciu?

Będą przecież w nowej ziemi i niebie zwierzęta pokojowo usposobione i żywiące się roślinnością , podobnie jak przed potopem. Księga Izajasza o tym mówi (Iz. 65:25 ; 11:6,7)

Przy obecnych zwierzętach to jest raczej niemożliwe ze względu na układ pokarmowy.Poza tym będą zniszczone w końcu świata.

Według mnie Bóg stwarzając nową ziemię , stworzy również zwierzęta o usposobieniu takim ,jak opisuje Biblia.
Można nawet przypuszczać , że gatunki , które już wyginęły będą ponownie na naszej planecie.
Przecież Bóg stworzył wszystko kiedyś doskonałe, prawda?Dlaczego ludzie mieliby to przez swój grzech zepsuć?

To tak dodałem jako ciekawostkę i moje przypuszczenie.

Pozdrawiam.

jarek

Post autor: jarek »

Powiedz mi.
Czy widzisz jakiś sens , aby po tysiącletnich rządach Królestwa , na koniec zniszczyć wszystko ,wraz z ludźmi?
Przecież tysiąclecie to odtworzenie...
Uwazam ze to raczej dokończenie dzieła, zaś samo odtworzenie wrzechrzeczy to juz się dzieje chciazby w tym ze Pan poszedł przygotowac mieszkanie (cos takiego mówił do uczniów)
Natomiast gdyby było tak jak mówisz to fakt, byłoby to bez sensu, aby to co nowe znów niszczyć. Ja tak samo to widze z wypuszczeniem szatana na nowe salony ;-)
Oczywiście , że przez jakiś okres. Do czasu , aż zostanie ludzkośc doprowadzona do doskonałego stanu.
widze ze w tym co mówisz nie jestes w stanie okresleślic tego momentu, a przeciez jest to wazne, dlatego zanim nastanie pełnia dla wszystkich (stan doskonały jak piszesz) to moment rządzenia zelazną rózgą bardzo dobrze komponuje się w tysiącleciu, gdzie dopiero na koniec gdy juz ostatecznie Szatan zostanie pokonany i wrzucony w ogień, zakończy sie wojna i natanie pokój Boga dla wszystkich.

ciekawie piszesz ze ziemia będzie powierzchniowo zniszczona a cytujesz słowa Piotra ze ziemia ma spłonąć tak samo jak ludzkie dzieła na niej.
wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną.
11. Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w świętym postępowaniu i w pobożności, (BW)
Nie wiem na jakiej podstawie tak ci wychodzi.
Sąd nastąpi po przyjścu Pana. Mogę podać wiele wersetów na dowód.
Jest tylko jeden arhument na dowód , że Sąd nastapi na koniec tysiąclecia.
Tak jest opisane w kolejności w Objawieniu. Jak już ustaliliśmy , to Objawienie nie jest napisane jako kolejne wydarzenia.
Chciałbym ,aby ktoś udowodnił mi na podstawie Pism , że Sąd nastąpi na koniec tysiąclecia.
Na logikę biorąc , to ma nawet sens , ale według mnie Pismo uczy inaczej.
Mozna by założyć wątek na ten temat.
no i własnie ten chociazby jeden argument, jest albo nieprawdziwy, albo prawdziwy i nalezy brać go pod uwagę. więc jak już to tego dowodzę Mach, a nie tego kto ma mieć rację ;-)
Dzień Pana jest także dniem odpłaty czy tak?
Dlaczego nie do końca?

Czy potop nie był całkowity?
alez był, tylko ze nie była to nowa ziemia, i jedynie "wszystko co zyło" ludzie=świat, zginął, po za osmiorgiem ludzi.

Awatar użytkownika
Maja.
Posty: 2042
Rejestracja: 23 sie 2006, 0:23

Post autor: Maja. »

Obrazek Tessa:
Izajasza 24:19-20

"17 Groza i jama, i pułapka na ciebie, mieszkańcu ziemi. 18 I stanie się, że ten, kto ucieka na dźwięk tego, co budzi grozę, wpadnie do jamy, a kto wychodzi z wnętrza jamy, zostanie złapany w pułapkę. Albowiem otworzą się upusty na wysokości i zakołyszą się fundamenty ziemi. 19 Rozpadając się, rozpadła się ziemia, trzęsąc się, zatrzęsła się ziemia, chwiejąc się, zachwiała się ziemia. 20 Zataczając się, ziemia porusza się niepewnie jak pijany i kołysze się jak budka strażnicza. A jej występek zaciążył na niej i ona upadnie, by już więcej nie powstać. "


Słowo "ziemia" ma w Biblii kilka znaczeń .Między innymi jednym z nich jest "społeczeństwo ludzkie".
Na przykład:

Rodzaju 11:1
" Cała ziemia dalej miała jeden język i jedno słownictwo. 2 A podczas swej wędrówki na wschód odkryli w końcu dolinną równinę w ziemi Szinear i tam zamieszkali. "

Ziemia jako planeta ,czy ziemia jako społęczeństwo ludzi? Oczywiście to drugie.
Zatem słowa zacytowane przez ciebie zbaczą ,że rozpadnie się spłeczeństwo ludzkie ,rządy ,a nie ziemia jako planeta.
W przekładzie Biblii Tysiąclecia czytamy:
"Ziemia rozpadnie się w drobne kawałki, ziemia pękając wybuchnie, ziemia zadrgawszy zakołysze się,
ziemia się mocno będzie zataczać jak pijany i jak budka [na wietrze] będzie się chwiała;
grzech jej zaciąży nad nią, tak iż upadnie i już nie powstanie"
- Iz. 24:19-20.

Tesso, jeżeli pisze, że ziemia rozpadnie się w drobne kawałki, że ziemia pękając wybuchnie, to Ty uważasz,
że to odnosi się do społeczeństwa? Obrazek Obrazek Obrazek


Prorok Izajasz mówił o zniszczeniu naszej ziemi.
Prorocy nie mówili sami od siebie, oni przekazywali Słowo Boże.
Zniszczenie naszej ziemi potwierdza Pan Jezus, apostołowie i czytamy również o tym w Księdze Objawienia - Obj. 21:1.

W 2 Liście apostoła Piotra 3:10-13. pisze:
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej, wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją,
ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną. Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności. Jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu którego
niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się. Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios
i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość."


Dlaczego więc Ty nauczasz inaczej Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Maja.
Posty: 2042
Rejestracja: 23 sie 2006, 0:23

Post autor: Maja. »

Tessa pisze dalej:
Potwierdza to proroctwo Daniela.

Daniela 2:44„A za dni tych królów Bóg nieba ustanowi królestwo, które nigdy nie zostanie obrócone wniwecz. I to królestwo nie przejdzie na żaden inny lud. Zmiażdży ono wszystkie owe królestwa i położy im kres, lecz samo będzie trwać po czasy niezmierzone;
Tesso, Księga Daniela nie potwierdza Twoich słów Obrazek

Bóg objawił Danielowi, że za dni tych królów stworzy królestwo, które na wieki nie będzie zniszczone, a królestwo to nie przejdzie na inny lud [jak było do tej pory]; zniszczy i usunie wszystkie owe królestwa, lecz samo ostoi się na wieki. - Dan. 2:44.

Bóg wkroczy, aby zakończyć historię wszelkiego zła i aby zapoczątkować Królestwo Pokoju i Sprawiedliwości.
To właśnie Kamień, bez udziału człowieka zakończy historię ludzkości a zapoczątkuje wieczne Królestwo Boże.
Kamień niszczący posąg to Jezus Chrystus, który przyjdzie z góry, aby założyć za dni tych królów Swoje Królestwo, które położy kres wszystkim królestwom, a samo stać będzie na wieki.

Ostatnie Królestwo - Królestwo Boże nie powstanie przez reorganizację poprzednich królestw, będzie ono dziełem mocy Bożej, przyjdzie z góry.

To właśnie Chrystus Pan przyjdzie z góry "...na obłokach nieba, z wielką mocą i chwałą" - Ew. Mat. 24:30.
On przyjdzie po Swój lud Obrazek

W Ew. Jana 14:1-3. Pan Jezus mówi:
"W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział.
Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie,
abyście, gdzie Ja jestem i wy byli."


Ponieważ ta ziemia zostanie zniszczona, Pan Jezus zabierze do Siebie tych, którzy przyjęli Go, jako swojego Zbawiciela Obrazek

Tesso, czy widzisz, że Księga Daniela nie potwierdza Twoich słów :?: Obrazek

Obrazek

machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Post autor: machabeusz »

Hej!

Mach:
Czy widzisz jakiś sens , aby po tysiącletnich rządach Królestwa , na koniec zniszczyć wszystko ,wraz z ludźmi?
Przecież tysiąclecie to odtworzenie...
Jarek:
Uwazam ze to raczej dokończenie dzieła
Zniszczenie na koniec wszystkiego , to dokończenie dzieła? :-?
Jaki zatem sens odtwarzać?
Przecież zacznie się od Izraela.Będzie zmartwychwstanie na ziemi. Ludzie mają być pouczani...
Jarku.Każda znana mi religia mniej więcej uczy właśnie o tym , że pod rządami Królestwa Bożego ziemia będzie doprowadzone do doskonałego stanu.
Czyżbyś nie zauważał tych wszystkich proroctw dotyczących tysiąclecia?

Nie wiem skąd bierzesz takie nauki , Jarku... :-?

Każdy niemal badacz Biblii wytłumaczy ten temat o tysiącleciu w poprawny sposób. Mnóstwo proroctw Starotestamentowych o tym , jak Bóg będzie błogosławił całej ziemi.
Na koniec jednak Bóg miałby to wszystko zniszczyć? :shock:

Królestwo ma przyjść wraz z Panem na ziemię , prawda?

Zatem przed zniszczeniem ziemi będzie zabrane ponownie ludzi do nieba?
A gdzie tak jest napisane? :-?
Ja tak samo to widze z wypuszczeniem szatana na nowe salony ;-)
Kurczowo sie trzymasz tego określenia.
"Wypuszczony będzie na krótki czas."
Ostatnia próba ludzkości. Zagłada spotka tylko tych , co oblegać będą święte miasto , a nie całą ziemię.Jest różnica.
Pozostała ludzkość będzie nietknięta.Za co ją niszczyć?

machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Post autor: machabeusz »

ciekawie piszesz ze ziemia będzie powierzchniowo zniszczona a cytujesz słowa Piotra ze ziemia ma spłonąć tak samo jak ludzkie dzieła na niej.
Spłonie powierzchnia ziemi , podobnie jak kiedyś została zatopiona też jej powierzchnia.
Zarówno wtedy ziemia przeminęła , tak i w przyszłości ziemia ma przeminąć.


no i własnie ten chociazby jeden argument, jest albo nieprawdziwy, albo prawdziwy i nalezy brać go pod uwagę. więc jak już to tego dowodzę Mach, a nie tego kto ma mieć rację ;-)
Jarku , ja wcale tak do sprawy nie podchodzę , aby postawić na swoim. ;-)
Zobacz, że podobnie jak przeminięcie nieba ,to nie całkowity wszechświat i wszystko , co w nim , tak samo ziemia przemija też nie całkowicie , ale w jakiś sposób.


Dzień Pana jest także dniem odpłaty czy tak?
Zgadza się.
Dzień Pański rozpoczyna się właśnie od odpłaty.

alez był, tylko ze nie była to nowa ziemia, i jedynie "wszystko co zyło" ludzie=świat, zginął, po za osmiorgiem ludzi.
A czy tak uczy Pismo?
Ziemia , po potopie , to była nowa ziemia.
2 Piotr. 3:6-7
6. Przez co świat ówczesny, zalany wodą, zginął.
7. Ale teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane są dla ognia i utrzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi.
(BW)

Co mamy w tym fragmencie?

"Świat ówczesny" zginął zalany wodą.

"Teraźniejsze niebo i ziemia" zginie w ogniu.

Piotr mówiąc o teraźniejszym niebie i ziemi ma raczej na uwadze niebo i ziemią po potopie skoro ówczesny świat został zalany.

Pan Jezus mówiąc , że będzie podobnie jak za dni Noego ,raczej miał wszystkie aspekty na myśli.Moim zdaniem (i nie tylko) również przeminięcie nieba i ziemi podczas Jego przyjścia.
Musimy zachować konsekwencję.Skoro niebo przemija , gdy przychodzi Pan ,to ziemia dopiero za tysiąc lat? :-?



Pozdrawiam.

jarek

Post autor: jarek »

Pan Jezus mówiąc , że będzie podobnie jak za dni Noego ,raczej miał wszystkie aspekty na myśli.Moim zdaniem (i nie tylko) również przeminięcie nieba i ziemi podczas Jego przyjścia.
Przeczytajmy razem ;-):
36 Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec. 37 A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. 38 Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, 39 i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. 40 Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. 41 Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona.

Jezus tu mówi o ludziach, podobieństwo jest jednoznaczne.
dlatego słowa Piotra które zacytowałeś rozumię w ten sam sposób.
Ziemia , po potopie , to była nowa ziemia.
owszem, tylko ze mijamy się przez zrozumienie oczywistej oczywstości ;-), iz nowy samochód to nowy samochód z salonu, a nie odremontowany stary i wyszorowany. Jesli rozumiesz o czym mówię to daj znak, bo ja cie rozumiem ze dla ciebie nowa ziemia jest to ziemia gdzie Bóg oczyścił ją i dał na nowo w posiadanie.

Zgadza się.
Dzień Pański rozpoczyna się właśnie od odpłaty.
nie tylko przecież. Jest tez dniem wybawienia. Ma przecież wiele znaczeń. Dzień Panski będzie też trwał pewien czas. Tą rózgą pomecze cię troszkę, bo to też uznaję jako swoistego rodzaju odpłatę.
Spłonie powierzchnia ziemi , podobnie jak kiedyś została zatopiona też jej powierzchnia.
Zarówno wtedy ziemia przeminęła , tak i w przyszłości ziemia ma przeminąć.
Gdybysmy tylko rozmawiali o ziemi to owszem ale czy niebo za dni Noego, było zalane wodą?
Królestwo ma przyjść wraz z Panem na ziemię , prawda?
Oczywiście, ale czy będziemy sie żenić ;-)

Jesli nie to:
Zatem przed zniszczeniem ziemi będzie zabrane ponownie ludzi do nieba?
Po co? Dopiero po pierzchnięciu starego nieba i ziemi, nastanią nowe i będzie zmartwychwstanie i sąd. Przecież nawet gdyby to się miało wydarzyć wraz z przyjściem Pana, to będzie taka sama chwila: bez nieba jako takiego i ziemi, a wszystko roztrzygnie się przed Bogiem i Barankiem.
Zniszczenie na koniec wszystkiego , to dokończenie dzieła? :-?
skoro zniszczenia świata powodzią za dni Noego nie smuci cię, to czemu juz nie powierzchowne zniszczenie ale całkowite starych rzeczy, wszak te pierwsze przeminą.
Jarku.Każda znana mi religia mniej więcej uczy właśnie o tym , że pod rządami Królestwa Bożego ziemia będzie doprowadzone do doskonałego stanu.
Czyżbyś nie zauważał tych wszystkich proroctw dotyczących tysiąclecia?
Dla mnie stan doskonały nadejdzie dopiero gdy wszystkie oczyszczające dzieła Pana, zostana zakończone i odda to w ręce Ojca. Co nie przeczy ze tysiąc lat wcześniej niektórzy poznaja tak jak sa poznani i będą mieli pełnię juz wtedy, jak też ze odda to gdy doprowadzi eszystko do doskonałego stanu.

:-) nawet moje "literówki"

machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Post autor: machabeusz »

Hej!

Jarek:
Przeczytajmy razem ;-):
36 Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec. 37 A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. 38 Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, 39 i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. 40 Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. 41 Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona.

Jezus tu mówi o ludziach, podobieństwo jest jednoznaczne.
dlatego słowa Piotra które zacytowałeś rozumię w ten sam sposób.
A ja dla odmiany , to uważam ,że masz rację , ale rozumiem , że również jak potop zmiótł wszystkich , tak samo i będzie przy przyjściu Pana. Wtedy też nastąpi zagłada wszystkich , którzy nie będą zabrani.
Jesli rozumiesz o czym mówię to daj znak, bo ja cie rozumiem ze dla ciebie nowa ziemia jest to ziemia gdzie Bóg oczyścił ją i dał na nowo w posiadanie.
Ależ oczywiście , że kumam o co ci chodzi. :-)
Widzę też , że ty kumasz o co chodzi dla mnie.
Jest tylko jeden dylemat , Jarku. Być może nie wziąłeś go pod uwagę... 8-)

Sabatem jest "odpocznienie" ,jak pisze w liście do Hebrajczyków. Tysiąclecie to sabat , prawda?

Powiedz mi zatem jak wytłumaczysz fakt , że Bóg nie zakończy jeszcze stwarzania , skoro według ciebie stworzenie nowych niebios i ziemi , to dopiero po tysiącleciu?

Cień rzeczy przyszłych wskazuje nato , że przed sabatem kończy się stwarzanie , a nie po.
Według mnie , to po stworzeniu nowych niebios i ziemi rozpoczyna się sabat , czyli w dniu siódmym ,a nie ósmym.

Tą rózgą pomecze cię troszkę, bo to też uznaję jako swoistego rodzaju odpłatę.
Nie musisz mnie męczyć , bo zgadzam się.
Wsazuje na to choćby ten fragment:
Łuk. 12:46-48
46. Przyjdzie pan sługi owego w dniu, w którym tego nie oczekuje, i o godzinie, której nie zna, usunie go i wyznaczy mu los z niewiernymi.
47. Ten zaś sługa, który znał wolę pana swego, a nic nie przygotował i nie postąpił według jego woli, odbierze wiele razów.
48. Lecz ten, który nie znał, choć popełnił coś karygodnego, odbierze niewiele razów. Komu wiele dano, od tego wiele będzie się żądać, a komu wiele powierzono, od tego więcej będzie się wymagać.
(BW)

Gdzie ci słudzy będą smagani?
W piekle? :mrgreen:

machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Post autor: machabeusz »

Gdybysmy tylko rozmawiali o ziemi to owszem ale czy niebo za dni Noego, było zalane wodą?
Sam więc przyznajesz , że ziemia wtedy przeminęła.
Wszystko wsazuje na to , że niebo również.



Królestwo ma przyjść wraz z Panem na ziemię , prawda?
Oczywiście, ale czy będziemy sie żenić ;-)
My , czyli Kościół , to raczej nie będziemy.
Ludzie natomiast żyjący poza Nowym Jeruzalem , to jak najbardziej.
Proroctwa Izajasza o tym mówią.
Po co? Dopiero po pierzchnięciu starego nieba i ziemi, nastanią nowe i będzie zmartwychwstanie i sąd. Przecież nawet gdyby to się miało wydarzyć wraz z przyjściem Pana, to będzie taka sama chwila: bez nieba jako takiego i ziemi, a wszystko roztrzygnie się przed Bogiem i Barankiem.
Zatem wszyscy ludzie , którzy będą żyli na ziemi i posłuszni Bogu , to będą musieli być albo zabrani , albo przemienieni , albo po prostu umrzeć.Jaki w tym sens?
Poza tym , to Pismo mówi coś o tym? :-?
Zniszczenie na koniec wszystkiego , to dokończenie dzieła? :-?
skoro zniszczenia świata powodzią za dni Noego nie smuci cię, to czemu juz nie powierzchowne zniszczenie ale całkowite starych rzeczy, wszak te pierwsze przeminą.
To jak wytłumaczysz cel przyjścia Królestwa Bożego na ziemię , skoro ma być na koniec Jego działalności po prostu zniszczona?
Nie widzę w tym żadnej logiki. :-/

A wytłumaczenie jest proste:

Królestwo Boże , to Nowe Jeruzalem , które będzie na ziemi już od początku tysiąclecia.


Pozdrawiam.

jarek

Post autor: jarek »

Moze zacznę od tego ze dzieło któr sie teraz dokonuje to nie jest dal mnie dzieło stworzenia, to było minęło i pa pa. Natomiast od zgrzeszenia uwazam ze jest dzieło zbawienia, krok po kroku jak pisałem znacznie wcześniej. To dzieło zbawienia zakończy się po ostatecznym roztrzygnięciu.

Z tym wejściem do odpocznienia, to już dziś jest otwarte to wejście. Rozumiem to jako odpocznienie od tego za czym jako człowiek zyłem, a czasem goniłem i dnia siódmego na wzór Boga odpoczywałem. To zostało ukrzyzowane, a zmartychwstajemy do dzieła Bozego, którym jest dzieło zbawienia, walka o ludzi ("zbawienie dusz") W ten sposób to widzę. Pan był w grobie w szabat. Był niewidoczny dla ludzi, a w tym czasie Pan głosił umarłym.

My , czyli Kościół , to raczej nie będziemy.
Ludzie natomiast żyjący poza Nowym Jeruzalem , to jak najbardziej.
Proroctwa Izajasza o tym mówią.
no własnie, lecz mamy inne wnioski. W moim przypadku gdy dzielę zmartwychwstanie kościoła i pozostałych po tysiącleciu, to przy pierwszym zmartwychwstaja wyłacznie ci którzy "będa jako aniołowie w niebie" ziemia nie jest im potrzebna do zycia. Ludziom zas zyjącym i nie będącym światynia Pana, raczej tak.
Nowej ziemi nie postrzegam w ten sam sposób jak dzisiejszą, ale ze nastanie zupełnie cos nowego bowiem tak rozumiem ze "pierwsze rzeczy przeminęły" Co moze albo znaczy pod sławami: pierwsze rzeczy?
Sam więc przyznajesz , że ziemia wtedy przeminęła.
Wszystko wsazuje na to , że niebo również.
Nie ziemia była dalej, a zginęło wszystko co na niej oprócz osmiorga dusz. Zobacz gdy jest chrzest wodą czy chrzczony otrzymuje nowe ciało? Zmiana następuje u podstawy człowieka, u jego fundamentu, jednak ciała będą takze nowe i inne. I to co przemija to własnie uważam za te pierwsze rzeczy. Potop nie zmienił ludzkości u podstawy w Duchu. A o niebie niegdzie nie jest napisane ze zostało zalane wodą.
A ja dla odmiany , to uważam ,że masz rację , ale rozumiem , że również jak potop zmiótł wszystkich , tak samo i będzie przy przyjściu Pana. Wtedy też nastąpi zagłada wszystkich , którzy nie będą zabrani.
Nie wiem czy wszyscy będa zabici, którzy nie będa z Panem, przeciwnicy tak, ale czy wszyscy ludzie zginą? "Jeden będzie zabrany a drugi pozostawiony" to jest ciekawy fragment.

Gdy wszystko powróci do Ojca, mysle z enie będzie potrzebne pasienie zelazną rózgą i na koniec gdy Szatan zwiedzie narody, a Pan pokona i Szatana i narody, to dzieki tej ostaniej że tak powiem w ostatecznej rozgrywce odzielone zostanie co jest od Boga a co nie i wtedy dopiero nastanie zmartwychwstanie pozostałych ludzi czekających na sąd i po tym będzie nowe niebo i nowa ziemia. co oczywiście obaj tak samo rozumiemy (ze po sądzie)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Proroctwa”