ZAMOS pisze:Nie wiem co ty pijesz, czy wdychasz, że przychodzą ci do głowy takie teksty.
Sądzisz innych wg swojej miary. Błąd. Inni nie muszą być tacy jak ty.
ZAMOS pisze: Jesteś typowym przykładem wszystkich negatywnych opinii o tak zwanych obrońcach „praw” zwierząt.
Bardzo ciekawe. Rozwiń myśl.
ZAMOS pisze:Nic niestety nie poradzę na to, że świat w swej doskonałości jest tak poukładany, że zwierzęta są przeznaczone właściwie na to by służyć jako pokarm, czy futro i inne równie przydatne nam do życia rzeczy i czynności. Szczególnie cenię sobie zwierzęta za mięso i różnego rodzaju futerka, które ogrzewają moje już sfatygowane życiem ciało.
Czy uważasz, że istoty o wyższym IQ mają prawo by zedrzeć z ciebie skórę i zjeść twoje płuca? Wg mnie nie bardzo.
Oczywiście zabijam zwierzęta i zjadam je, ale zawsze wewnętrznie je za to przepraszam. Tak z szacunku do życia.
Życie jest tą iskrą, którą Bóg obdarzył ciebie, mnie i susła..
Życiu należy się szacunek.
Każdemu życiu.
ZAMOS pisze:Porównywaniem mnie do zbrodniarzy, czy myśleniem porównującym chorych ludzi do zwierząt też szacunku sobie nie dodasz.
Szacunku mam dosyć i nie obchodzi mnie twój stosunek do mnie. Wcale.
A porównałem ciebie nie do zbrodniarzy, lecz do maszyny przerabiającej pokarm na nawóz, bo ty tak "widzisz" zwierzęta.
Tyle, że ja ciebie szanuję, bo lubię zwierzęta, a ludzi to już ogólnie kocham (oprócz Putina).
ZAMOS pisze:Wiadomo, że hodowla zwierząt powinna się odbywać w miarę godziwych warunkach, ale to tylko tyle. Nadal powinno się te zwierzęta na pyszne mięsko przerabiać i robię to prawie codziennie nie zastanawiając się tym czy one mają jakąś duszę z której jakby nawet miały nic by mi nie przyszło, bo nie wiem jak duszę zwierzęcia przyrządzić by dobrze smakowała.
Wyższa forma życia twierdzi, że niższe formy życia są po to by służyć jemu.
Patrząc jednak z pozycji miłości winno być odwrotnie!
ZAMOS pisze:Pisz zatem dalej o życiu duchowym zwierząt. Czasy są ponure, więc każda forma zabawnych tekstów, które pomagają nam się troszkę pośmiać jest potrzebna.
Tutaj się z tobą zgadzam. Tyle, że w twoich tekstach widać jedynie skrajną niemiłość.