RM pisze:a Jezus mówił do mnie
Nie ma to jak się na siłę indoktrynować w jedynie chcianym kierunku...ata333 pisze:RM-ie wszystkie Twoje wypowiedzi wydrukuje sobie..
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
Rethel, jak rozumiem to szalenie irytujące bywa, gdy inni odnajdują więzi łączące ich w Jezusie.Rethel pisze:RM pisze:a Jezus mówił do mnie
Nie ma to jak się na siłę indoktrynować w jedynie chcianym kierunku...ata333 pisze:RM-ie wszystkie Twoje wypowiedzi wydrukuje sobie..
W porządku.RM pisze:Naturę Jezusa określa wiele wersetów, przytoczę kilka:
...knota tlejącego nie dogasi...
...miłosierdzia chcę a nie ofiary...
... powiadam ci nie 7 razy, ale siedemdziesiąt razy po siedem...
...nie oddawajcie złem za zło...
Czy zatem ktoś może okazać zdziwienie, ze Jezus nie tylko wybaczył tej kobiecie, ale i okazał jej bezgraniczną miłość. Zaakceptował ją w jej hańbie i stał wobec niej pochylony
ee. Pismo mówi, że wypełnił wszystko w Prawie. Niuans polega na tym, że nie szkodzi to temu, że nie skorzystał z jakiegoś prawa (tym razem z wykonania kary śmierci) i wypełnił Prawo. Przeniesienie znaczenia następuje właśnie w Jezusie (i do tego kieruje potem Paweł):RM pisze:Nie wykonał prawa
A więc Paweł i RM mówią o innej kwestii. Tyle, że Paweł nie w tym naszym kontekście...RM pisze:bo prawo rodzi śmierć,
Dotarło do mnie gdy rozmyślałem nad ich podchodami, to oni sami nie wiedząc, zastawili pułapkę na siebie, a mianowicie: uważali (tak myślę) Jezusa za grzesznika. Kiedy zaś Jezus pozwolił im na wszystko, zaznaczając- jeśli są bez grzechu- okazało się, że musieliby sami wziąć odpowiedzialność (a przecież chcieli wszystko zrzucić na Jezusa).RM pisze:a Jezus jest źródłem życia. Nie tylko nie wykonał prawa, ale właśnie poprzez prawo zastawił pułapkę na oskarżycieli tej kobiety, wpuszczając ich w sidła, które zastawili na niego.
leszed pisze:Eleazar myśli, że grzech ma tak wielką nad nami moc. Nie, Jezus oczyszcza z każdego grzechu, i to skutecznie. Tak, że nie trzeba się martwić. I powiedział to, co powiedział: kto z was jest bez grzechu (a nie bez jakiegoś nie/określonego przestępstwa Prawa), niech pierwszy rzuci kamieniem. Wiem jak to brzmi, ale tak to tam brzmi.
Jezus staje w miejsce nasze, naszych zranień i pozwolił by Go bito za nas. Ustanawia nowe.
Twój problem polega na tym, że o "religijności" myślisz oddzielnie od zwykłego, codziennego życia,ata333 pisze:Ty jestes kontynuatorem religijnosci zydowskiej..
To bardzo dobrze, ale co rozumiesz przez "w duchu i prawdzie"?ata333 pisze:a ja jestem zwolenniczka oddawania czci Bogu w duchu i prawdzie...
To starasz się zrozumieć o wiele za mało...ata333 pisze:ja staram sie zrozumiec w pelni przeslanie..N.T..przeslanie milosci..czyli nauk milosiernego Jezusa..
Cały czas widzisz Ojca, który kocha grzeszników, nie widzisz jednak Ojca, który kocha sprawiedliwych...ata333 pisze:i widze kochajacego Ojca..wybaczajacego nieskonczenie swoim dzieciom,,
"Siedmiokrotnie" owszem, nawet "siedemdziesiąt siedem razy" (Mt 18,22), ale "w ciągu dnia" błędnie dopisałaś sama.ata333 pisze:nawet siedmiokrotnie w ciagu dnia..jezeli wyraza siedmiokrotna skruche..
A czasem jej po prostu nie ma, podczas gdy wybaczenie przychodzi po okazaniu skruchy, a nie przed.ata333 pisze:ale przeciez skrucha nie zawsze jest natychmiastowa..czasami potrzeba nam refleksji..zrozumienia..
Owszem,ata333 pisze:tymbardziej ze.skrucha przed wykonaniem kary..moze byc nieszczera,,bo wyplywajaca li tylko ze strachu przed kara..
Tak, jeśli będzie.ata333 pisze:ta pozniejsza opatrzona refleksja..bedzie na pewno trwalsza..
Bóg zawsze doskonale rozumiał człowieka, jeszcze zanim człowiek powstał;ata333 pisze:jak zesz wiec Ten..ktory przyszedl..do ludzi jako czlowiek...aby lepiej zrozumiec czlowieka ..
Szansy na co?ata333 pisze:aby przebaczac i nawracac,,moglby jakiejkolwiek osobie sposrod swoich nie dac szansy..
Masz, ale skutkiem tej szansy musi być to, że przestaną być takimi, jakimi byli; inaczej z niej nie skorzystali.ata333 pisze:przyszedl dac ja wlasnie najbardziej zbrukanym grzechem..najzatwardzialszym..
czyz nie mam racji..?
W tym celu jeszcze nie przyszedł, ale zacytowałem już wcześniej (Jud 1,14-15; Obj 14,9-10), że jeszcze po to przyjdzie...ata333 pisze:on nie przyszedl zbawiac..stosujac eksterminacje gzresznikow tylko wlasnie milosierdzie czyli przebaczenie..to... byla jego misja jako czlowieka wlasnie..
Bóg jest jeden, zawsze ten sam i nie zmienia ani siebie, ani obietnic, które złożył, ani Przymierz, które zawarł.ata333 pisze:jako czlowiek..rozumial duzo wiecej..a wiec mogl pozwolic sobie na duzo wieksza wyrozumialosc..
na eksterminacje przyjdzie czas..wtedy byl czas na milosc i przebaczenie..
bo w ten sposob dawal szanse nawet zbrodniarzom i nierzadnikom..na powrot Do Domu Ojca..
Z tym, że ten sens wyraża się poprzez literę, którą należy praktykować kierując się Miłością, będąc motywowanym Miłością.ata333 pisze:dla mnie dekalog Boga..tez jest swiety bo jest wyrazem Jego prawa Milosci..![]()
to wlasnie Milosc pozwala najpelniej go wypelnic..bo pozwala zrozumiec jego sens..
Myślę, że odpowiedziałem już na to tutaj, na oddzielną wypowiedź uwzględniającą inne sprawy brak mi czasu,ata333 pisze:ps: zapraszam Cie do swojego watku w dziale wersety..
poruszylam temat rozmowy Jezusa z Samarytanka..
J4:21-24..
Twoje zdanie bedzie dla mnie niezwykle cenne..
Tak, zamysły są o wiele ważniejsze od uczynków, ale oczekiwane jest, aby pierwsze objawiało się przez drugie.ata333 pisze:z drugiej strony wierze,,na podstawie Jego slow,,ze Bog bedzie ocenial tez zamysly naszych serc..jak podaje P.S..
Tak, ale większość ludzi zostanie wtedy za to ukarana śmiercią drugą, śmiercią wieczną...ata333 pisze:mysle,,ze jak bedzie nam dane zmartwychwstac..to Bog wszystko nam wyjasni..i powie. w czym tkwily nasze bledy..co do interpretacji Jego slow..
Naturę Jezusa określają wszystkie jego wypowiedzi i biblijne wypowiedzi o nim,RM pisze:Naturę Jezusa określa wiele wersetów, przytoczę kilka:
...knota tlejącego nie dogasi...
...miłosierdzia chcę a nie ofiary...
... powiadam ci nie 7 razy, ale siedemdziesiąt razy po siedem...
...nie oddawajcie złem za zło...
Prawo sprowadza śmierć na tych, którzy je przekraczają, a nie na tych, którzy je wypełniają.RM pisze:Nie wykonał prawa, bo prawo rodzi śmierć, a Jezus jest źródłem życia.
Jezus wykonał Prawo, ale nie wydał wyroku skazującego, bo zgodnie z Prawem nie było do tego podstaw (Pwt 17,6-7).RM pisze:Nie tylko nie wykonał prawa, ale właśnie poprzez prawo zastawił pułapkę na oskarżycieli tej kobiety, wpuszczając ich w sidła, które zastawili na niego.
Powiedział im: jeśli chcecie ja potępić, to ja wam powiadam, że wszyscy zasługujecie na potępienie.
Masz rację,RM pisze:Błędem jest myślenie, że miłosierdzie Boga może prowadzić do eskalacji grzechu.
Trzeba jeszcze doprecyzować, że chodzi o każdy grzech,RM pisze:Ten kto poznaje Jezusa traci zainteresowanie grzechem.
Nie znam możliwości, aby człowiek, który poznaje prawdę i Jezusa, potrafił się "cieszyć" grzechem.
Grzech może być pociągający i atrakcyjny tylko do momentu poznania Jezusa.
Nie myślę nic podobnego.leszed pisze:Eleazar myśli, że grzech ma tak wielką nad nami moc.
Jest różnica między prawdziwym oczyszczeniem, a jedynie przykryciem brudu, który nadal jest.leszed pisze:Nie, Jezus oczyszcza z każdego grzechu, i to skutecznie. Tak, że nie trzeba się martwić.
Powiedział to też do ludzi, którzy wiedzieli co wiedzieli, a czego Ty nie wiedziałeś (Pwt 17,6-7).leszed pisze:I powiedział to, co powiedział: kto z was jest bez grzechu (a nie bez jakiegoś nie/określonego przestępstwa Prawa),
niech pierwszy rzuci kamieniem. Wiem jak to brzmi, ale tak to tam brzmi.
Chcesz żeby bito go więcej? Chcesz, żeby było więcej powodów aby go bić?leszed pisze:Jezus staje w miejsce nasze, naszych zranień i pozwolił by Go bito za nas.
Nowe, które jednocześnie jest Starym (1 J 2,7-8), które było od dawna nie tylko dla nas, ale i dla ludzi w pierwszym wieku chrześcijaństwa;leszed pisze:Ustanawia nowe.
Doceniłem, ale nie przeceniłem.ata333 pisze:moim zdaniem Eleazar..nie docenil w pelni ofiary Chrystusa,, i tutaj lezy problem..
Według czyjej sprawiedliwości rozstrzygasz co jest dobre, a co złe i co czynisz, a czego nie czynisz?ata333 pisze:On zmusza nas do refleksji..a w szerszym kontekscie
do porzucenia wlasnej sprawiedliwosci..
Ale pobudzają sumienie do czego?ata333 pisze:dla mnie te slowa sa niezwykle..bo pobudzaja sumienie..
i dzieki temu prowadza do dojrzalosci..jak swietnie to okreslil RM.
Prawo rzymskie nie skazywało ludzi za cudzołóstwo, toteż nie mieli prawa jej zabić. Gdyby Jezus powiedział, by ją ukamienować to złamałby prawo rzymskie toteż byłby to doskonały powód by go oskarżyć. Sami Żydzi w przypadku Jezusa mówili w Janie 18,31: Nam nie wolno nikogo zabić - według obowiązującego prawa nie mieli możliwości go skazać na śmierć, dlatego prosili o to Piłata by on to zrobił. Przypadek Szczepana mógł być bezprawnym linczem, na który władza rzymska mogła często przymykać oko. Szczepan zresztą nie został zabity z powodu cudzołóstwa. Zacytuję przypis z książki:Analizując omawianą sytuację polecam zastanowić się,
kogo łatwiej znalazłaby prostytutka w Izraelu w pierwszym wieku naszej ery:
- jednego klienta, który zapłaci jej za współżycie; czy tłum chętny by ją publicznie ukamienować?
Polecam też zauważyć, że żydzi mieli możliwość, aby takie sprawy osądzać według swoich Praw,
Rzymianie zarezerwowali krzyżowanie tylko dla siebie, ale inne kary wykonywano według Mojżesza,
przykładem jest omawiana tutaj sprawa, ale i o wiele późniejsze wyroki na chrześcijanach, np. Szczepanie.
Ów arcykapłan wykorzystał chwilowe zamieszano przy władzach i bezprawnie skazał Jakuba na śmierć. Ale akurat tutaj się sprzeciwili mu inni i pozbawili go urzędu,natomiast żadna większa kara go nie spotkała - przynajmniej ja o niej nie wiem. Władza przymknąć mogła na to oko, bo gdyby podobnie zabito Rzymianina to z pewnością by tego nie zostawili. Najlepszym przykładem może być Paweł, który dopiero gdy powołał się na obywatelstwo rzymskie to wojsko zainterweniowało nie uczyniono na obywatelu rzymskim samosądu. W przypadku Jezusa to w powszechnym mniemaniu był guru sekty i jeśli by go tak zabito jak Szczepana czy Jakuba to mogłoby dojść do rozruchów to lepiej uczynić to z władzą a na dodatek hańbiocą śmiercią. Gdyby władza rzymska interweniowała na każdy samosąd to mogliby nie utrzymać tam władzy długo bo przyspieszyło by tylko powstanie przeciw Rzymowi. Dlatego prawo prawem a życie życiem.Otóż Ananos (Annasz) będąc człowiekiem takiego charakteru i sądząc, że nadarzyła się dogodna sposobność, ponieważ zmarł Festus, a Albinus był jeszcze w drodze, zwołał sanhedryn i stawił przed sądem Jakuba, brata Jezusa zwanego Chrystusem, oraz kilku innych. Oskarżył ich o naruszenie Prawa i skazał na ukamienowanie. Lecz szlachetniejsi obywatele miasta i gorliwi strażnicy Prawa oburzyli się tym postępkiem. Wysiali przeto potajemnie poselstwo do króla żądając, aby listownie na- pomniał Ananosa (Annasza) i nie pozwolił mu popełniać takich czynów na przyszłość, gdyż to, czego się poprzednio dopuścił, były to postępki niesprawiedliwe. Niektórzy z nich nawet wyszli na spotkanie Albinusa, który właśnie przybywał z Aleksandrii, i przedstawili mu, że Ananos (Annasz) nie miał prawa bez jego wiedzy zwoływać sanhedrynu. Albinus przychylił się do ich zdania i napisał w gniewnym tonie list do Ananosa (Annasza), grożąc mu ukaraniem. Z tej przyczyny król Agryppa pozbawił go godności arcykapłańskiej, którą piastował przez trzy miesiące, a na jego miejsce powołał Jezusa (Jozuego), syna Damnajosa {Damneusza).
Eleazar pisze:Jezus sam mówił, że przyszedł wypełnić Prawo (Mt 5,17), a nie je obalić
zło można chcieć popełniać boEleazar pisze:leszed napisał/a:Nie myślę nic podobnego.Eleazar myśli, że grzech ma tak wielką nad nami moc. ...
Grzech nie jest osobą ani siłą i nie ma na żadnej mocy; moc powodująca grzech, jak każda przyczyna, go poprzedza,
jest nią znajomość możliwości popełnienia zła, którego nie uważa się za zło, bo wtedy można chcieć je czynić, wtedy ono kusi.
ale przestępstwo liczy się gdy czyn został popełniony z premedytacją, a nie przez przypadek. Oprócz przestępstw istnieją złe czyny i działania nieświadome. Ostatnio pełnoletniego pokazują tv w więzieniu, a ma on umysł na poziomie 5-latka. Zabieranie rowerów w tym przypadku nie jest kradzieżą, bo równe jest zabieraniu zabawki w piaskownicy. Ja nie mówię jednak że są to dobre czyny. Inne dziecko płacząc wyrazi prawdziwość tych słów.Eleazar pisze:Grzech jest przestępstwem Prawa (1 J 3,4), zatem czynnością wykonaną przez człowieka (lub brakiem dobrej czynności),
teoretycznie tak, praktycznie nie ma człowieka bez grzechu (nie licząc Jezusa). I właśnie Jezus jest w stanie to zmienić. Dopiero wtedy staje się to realne w życiu człowieka.Eleazar pisze:to my możemy mieć moc nad grzechem, opanować go, powstrzymać, tak jak to Bóg powiedział do ludzi na przykładzie Kaina (Rdz 4,7);
co jest dowodem, że według Boga jest to możliwe dla każdego człowieka, co więcej było możliwe nawet przed wcieleniem Jezusa,
Nie neguję, przeciwnie, Pismo określa Jezusa w ST jako towarzyszącą Skałę itp. Jednocześnie więc Pismo podkreśla zbawienie wyłącznie przez Jezusa. Zbawienie to jest od mocy grzechu i od każdego grzechu, bo nie ma grzechu bez siły, która do niego prowadzi. Grzech nie jest naturalną własnością ludzi lecz ludzkim wyborem.Eleazar pisze:przecież wtedy ludzie mogli otrzymać łaskę na podstawie proroctwa tak samo, jak my dzisiaj na podstawie historii.
Moment złożenia ofiary nie żadnego znaczenia z porównaniu ze zrozumieniem jej celu i sensu.
Kluczem do odrzucenia grzechu jest uznanie za złe tego, co po prostu takie jest.
Grzechem jest przestępstwo wobec Bożego Prawa. To Prawo jest bardzo jasne, bo tyczy się sumienia ludzkiego i natury ludzkiej. Cudzołóstwo jest grzechem dla tego kto o tym wie (a nie np. dla osoby która współżyje z czyimś małżonkiem(ką) nieświadomie czyjegoś ślubu (gwałt to odrębna kategoria).Eleazar pisze:Problemem jest to, że mało kto wie co jest grzechem, a co nie.
To także nakaz (mówisz jakoś wbrew sobie).Eleazar pisze:Jezus oczyszcza nas z grzechu, bo sprawia, że dzięki niemu przestajemy grzeszyć, jak i on nie grzeszył;
jeśli na prawdę wierzymy, to musimy tak czynić (1 J 2,6), ale to nie nakaz, a nieunikniony skutek.
Jan pisał ewangelię nie tylko do Żydów, inaczej tak by ich nie nazywał stosując ewidentnie negatywne brzmienie tego słowa. Czytelnik łapie to, a nie jest to kwestia błędu w biblii. Greka.Eleazar pisze:leszed napisał/a:Powiedział to też do ludzi, którzy wiedzieli co wiedzieli, a czego Ty nie wiedziałeś (Pwt 17,6-7).Kod: Zaznacz cały
I powiedział to, co powiedział: kto z was jest bez grzechu (a nie bez jakiegoś nie/określonego przestępstwa Prawa), niech pierwszy rzuci kamieniem. Wiem jak to brzmi, ale tak to tam brzmi.
Ci Żydzi nawet nie przychodziliby do Jezusa, gdyby wiedzieli, że Jezus im to wygarnie. Oni wiedzieli, że z Jezusem mogą próbować 'powalczyć' jedynie podstępem. Okazją do tego było rzeczywiste przyłapanie. Kwestią było czy ukamienować cudzołożnicę w ogóle, czy wcale. Ewangelista zaznaczył dawno, iż ją przyłapano na cudzołóstwie a nie, że oni tylko tak mówili.-Eleazar pisze:W takiej sytuacji tylko świadkowie oskarżenia brali pod uwagę możliwość rzucenia pierwszego kamienia,
wszyscy pozostali ludzie czekali na możliwość wzięcia udziału w egzekucji, bo takie Prawo ich obowiązywało.
Gdyby ktokolwiek rzucił kamień przed świadkami, byłby przestępcą wobec Prawa winnym okaleczenia lub morderstwa
i groziłoby mu to samo, co zrobił osobie, wobec której wyrok nie zapadł aż świadkowie nie "podniosą rąk";
nie można było kamienować osoby, która aż do potwierdzenia zeznań, musiała być uważana za niewinną.
otóż to.Eleazar pisze:Gdyby uznali, że Jezus zachęca ich do postąpienia wbrew Prawu (Pwt 12,32/13.1) to i jego by za to ukamienowali (J 8,59),
Pytania wiążesz z czym? Próbujesz mi dowalić?Eleazar pisze: leszed napisał/a:Chcesz żeby bito go więcej? Chcesz, żeby było więcej powodów aby go bić?Jezus staje w miejsce nasze, naszych zranień i pozwolił by Go bito za nas.
mądre i Biblijne słowaata333 pisze:a Jezus rzeczywiscie nie powiedzial o czym juz pisalam..:
"kto jest swiadkiem niech pierwszy rzuci.."
tylko padly znamienne slowa..kto z was jest bez grzechu....
i w tych slowach trzeba szukac zarowno motywacji jak i charakteru Jezusa..
gdy mieli skazać Jezusa na śmierć nie mieli problemów z krzywoprzysięstwem, dlatego myślę, że była niewinna, jej jedyną winą było uczestniczenie w spisku, który miał na celu wykazanie, że Jezus nie nadaje się na Sędziego, gdyż skazałby niewinną.Eleazar pisze:Jezus wykonał Prawo, ale nie wydał wyroku skazującego, bo zgodnie z Prawem nie było do tego podstaw (Pwt 17,6-7).
Nie znalazło się dwóch świadków, którzy potwierdziliby winę kobiety i mogliby rzucić kamienie jako pierwsi.
Oskarżyciele byliby potępieni, gdyby złożyli zeznania; bo tylko przez współudział mogliby wiedzieć o winie;
nawet gdyby pierwotnie było ich więcej, wycofali się i nie świadczyli aby zachować życie...
Anowi pisze: gdy mieli skazać Jezusa na śmierć nie mieli problemów z krzywoprzysięstwem, dlatego myślę, że była niewinna, jej jedyną winą było uczestniczenie w spisku, który miał na celu wykazanie, że Jezus nie nadaje się na Sędziego, gdyż skazałby niewinną.
W jakim języku?RM pisze:a Jezus mówił do mnie
Liczy się obrazek z nim?ata333 pisze: moje serce jest zawsze z tymi..ktorzy sa blisko Niego..![]()
![]()
swiadkow nie bylo..bo Jezus swoimi slowami..(ktory z Waa jest bez grzechu)..pobudzil ich do rozliczenia sie najpierw z wlasnym sumieniem..Anowi pisze:tak twierdzili ci, którzy ją przyprowadzili - to byli świadkowie czy nie?ata333 pisze:problem w tym ze jest napisane,,iz przylapano ja na cudzolostwie..