No właśnie, czy zauważyliście, że Izajasz, choć mówi o panowaniu Mesjasza na Ziemi nie mówi, że ludzie przestaną umierać? Nie, nie. Izajasz mówi, że najmłodszy umrze jako stuletni. To nasuwa prostą myśl, że będą też umierali nieco starsi niż najmłodsi. .... Nigdy nie trawiłem tej myśli. Pytałem siebie: "jaki to niby miałby być Raj skoro śmierć jednak będzie kończyć istnienie każdego człowieka?"..... Ale jakie znaczenie ma to, o co człowiek siebie pyta uciekając od tego, co napisano? ..... Tajemnicę wyjawił dopiero Paweł, ale o tem potem....
Powiedzcie teraz, co Wy na to?:
http://fzp.jewish.org.pl/rabbi2.html#mes
Mesjasz
Mesjasz to osoba, którą ześle Bóg, aby przyniosła światu harmonię i pokój. Majmonides stwierdził, że nie będzie żadnej różnicy pomiędzy naszą teraźniejszością a czasem po przyjściu Mesjasza poza tym, że w czasach mesjańskich żaden naród nie będzie podporządkowywał sobie innego i wszyscy będą żyli w harmonii. To będzie czas wypełnienia się proroctwa Izajasza - wilk i owca będą leżeć obok siebie.
Nie wiemy, kiedy przyjdzie Mesjasz. W przeszłości niektórzy Żydzi usiłowali przewidzieć nadejście Mesjasza i zostali stanowczo potępieni przez rabinów. O tym, że Mesjasz jest wśród nas dowiemy się wtedy, gdy na świecie zapanuje pokój.
Nadejście Mesjasza nie ma nic wspólnego ze wspólnotowym bądź jednostkowym przebaczeniem czy pokutą za grzechy. Skrucha i pokuta to kwestie indywidualne - muszą być osiągnięte poprzez działania każdego z nas, nie za pośrednictwem Mesjasza czy kogokolwiek innego.
Judaizm uznaje także istnienie następnego świata, który będzie istnieniem dusz po śmierci ciał.
r. Michael Schudrich