AEliot pisze:jaros71, doceniam Twój szczery wysiłek aby tę przypowieść przedstawić w dobrym świetle. Niemniej proponuję ustalić fakty
1. Wersety 1-7 - szafarz/zarządca dopuszcza się nieprawości namawiając dłużników do jednostronnej zmiany umów. Chcąc być szczerym do bólu - oszukuje swojego pracodawcę. Zresztą został nazwany nieprawym - co jakby potwierdza powyższe (fakt, że Bobo rzucił nieco inne światło na to zjawisko ale... niech go sam broni )
2. werset 8 - pan chwali szafarza za jego praktyczną mądrość ; mało tego znajdujemy tu przesłanie: "bo w stosunku do swego pokolenia synowie tego systemu rzeczy są pod względem praktycznym mądrzejsi niż synowie światła". Konkluzja - głupi jesteśmy, że nie oszukujemy (sorry za bezpośredniość)
3. werset 9 - dalsza pochwała nieprawości. Tym razem możemy a nawet powinniśmy posługiwać się nieprawym bogactwem aby zapewnić sobie lepszą przyszłość. Podkreślam, że jest to kolejny wniosek płynący wprost z przypowieści
4. werset 10 - można by rzec zupełnie 'z innej bajki', zaprzecza wszystkiemu co powyżej
5. wersety 11 i 12 - znów wracamy do głównego nurtu - znajdujemy tu pochwałę zarządzania nieprawym bogactwem. Mowa o wierności nieprawemu bogactwu - co to w ogóle jest? No i końcowa konkluzja: jeżeli będziemy wierni temu nieprawemu i nie swojemu bogactwu to może też coś otrzymamy (nagrodę???).
Moi mili, przepraszam za kolokwializm ale... 'kupy się to nie trzyma'
1 Zgadza się: zarządca/szafarz postąpił jak typowy człowiek ze świata, kierując się tylko swoją ‘mądrością’
2. Zapewne dlatego że bogacz uznaje podobne wartości jak szafarz i będąc w jego sytuacji prawdopodobnie postąpiłby podobnie.
I teraz przesłanie:
"bo w stosunku do swego pokolenia synowie tego systemu rzeczy są pod względem praktycznym mądrzejsi niż synowie światła".
Po prostu stwierdzenie gołej prawdy 
Kiedy w swoim życiu nie uznaje się Boga to nie można liczyć na Jego kierownictwo, wsparcie i błogosławieństwo. Wówczas kierując się wzniosłymi zasadami można wiele stracić.
Zobacz jak tę prawdę potwierdza apostoł Paweł:
1 Kor. 15:19 BW
„Jeśli tylko w tym życiu pokładamy nadzieję w Chrystusie, jesteśmy ze wszystkich ludzi najbardziej pożałowania godni”
Otóż w zborze Korynckim niektórzy bracia powątpiewali w zmartwychwstanie. Mogłoby to ich doprowadzić do ruiny duchowej i wówczas staliby się „ze wszystkich ludzi najbardziej pożałowania godni”. Po prostu mówiąc kolokwialnie: głupi
3. Nie uważam tak. Kontekst pokazuje dlaczego bogactwo jest nieprawe. Otóż ludzie światowi często zdobywają je w nieuczciwy sposób i obracają nim dla zapewnienia sobie doraźnych korzyści.
Te pieniądze potem mogą być przez nich wypłacane Synom Światłości za dobrze i uczciwie wykonaną pracę.
Prawdziwi chrześcijanie mają z tych pieniędzy robić jak najlepszy użytek aby przynosić chwałę Bogu i zyskać Jego przyjażń a także Jego Syna.
4. Ten werset mi potwierdza bardzo wyrażnie że chrześcijanie nie mogą się kierować moralnością bogacza i jego szafarza.
Oni robią użytek z pieniędzy tylko dla swoich doraźnych korzyści i często w sposób naganny moralnie. Chrześcijanie uczciwie zdobyte pieniądze (potwierdza to werset 10) przeznaczają z myślą o wieczności.
5. Łuk. 16:11,12 BT.
"Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze?"
Odnośnik do tych wersetów w BT. Podaje:
Wierni Bogu. Wskutek tej wierności nie należy się zbytnio przywiązywać do dóbr doczesnych. „Wierność” dobrom tego świata jest niewiernością względem Boga.
Cudze dobro to niewątpliwie mamona. Korzystanie z pieniędzy jest jakby próbowaniem człowieka: czy będzie umiał korzystać z dóbr większych, z tych, które sa rzeczywiście przeznaczone dla niego.