EMET:
Oczekiwałbym nieagresywnej reakcji na to, co teraz piszę...
(1) Konferencja krytyczna [nie krytykancka] wobec Koranu oraz wobec Religii Współwyznawców Muhammada: bez obawy o jakieś "protesty" [delikatnie pisząc].
(2) Kara śmierci za zmianę religii? Jeśli w sumieniu ktoś się nie godzi, to czym jest przymus wobec takiego kogoś i represyjność? Z biegiem życia ktoś zmienia poglądy: żadna to nowość, żadne to zdziwienie [ponoć 'tylko krowa' nie zmienia poglądów...].
(3) Zawarowanie jako sankcja za obrazę uczuć religijnych: żadna tzw. karykatura, żaden krytycyzm, żadne tzw. "krzywe spojrzenie". Muhammad -
jak każdy człowiek - podlega konstruktywnej krytyce. Ileż cierpkich [delikatnie pisząc] słów po adresem Jezusa Chrystusa i...
nawet wobec Boga Biblii - i co? Ano: żaden terrorysta bomb nie podkłada itp. Wobec Biblii -- ileż artykułów nieprzyjaznych i co? I nic.
(4) Traktowanie kobiet: temat sam w sobie.
(5) Legitymizowanie aktów terroru poprzez odwoływanie się do historii [kiedy np. Chrześcijanie zabijali Muzułmanów] i do opisów z Ksiąg Starego Przymierza.
(6) Obiecywanie rozkoszy - od Allaha - po spełnieniu [haniebnych i zbrodniczych w istocie] morderczej misji wobec przypadkowych często osób.
(7) Zakaz posiadania Biblii w krajach ortodoksyjnie muzułmańskich.
To, że zasiądzie kliku 'z brodami i turbanami' i będą prawić o tym: "jaki ten Islam jest pokojowy" - nie sprawia nic poza pustosłowiem; skoro rzeczywistość 'skrzeczy'.
Jak i z czym kojarzy się ludziom Religia Islamu?
To, że tłumy są pod 'Czarnym Kamieniem' - niczego specjalnego to nie dowodzi.
A te ataki i zabijanie chrześcijan oraz podpalanie kościołów: to akt miłości i pokoju może?
Właśnie... Czy Islam kojarzy się jako
pozyskiwanie wiernych metodami pokojowymi poprzez przekonywanie o słuszności racji; gdzie ścierają się poglądy i wyłuszcza argumentację? Jeden z Userów napisał, że... 'raczej nie ma mowy o żadnych dyskusjach, nie oczekujmy żadnego przekonywania, ale...'
ilościowo sprawiają, że stają się
siłą... polityczną, z którą trzeba się liczyć [jak kiedyś z chrześcijanami za czasów cesarza Konstantyna - IV wiek]. Kto tam kogo przekonywał będzie: niejeden sam poczuje tzw. 'siłę większości' i przystanie koniunkturalnie...
Czy wykluczani są z Islamu ludzie będącymi w istocie mordercami: czy raczej sankcjonuje się ich haniebne czyny i legitymizuje?
Na te i inne pytania -- brak odpowiedzi. Zamiast tego -- bywa język agresji, szydzenie itp.
Chyba, że jednak jakieś nieagresywne wypowiedzi padną...?
Stephanos, ps. EMET