Sprawa ONZ - wytłumaczenie Diakonosa

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
lantis
Posty: 18
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:41
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Sprawa ONZ - wytłumaczenie Diakonosa

Post autor: lantis »

diakonos pisze:Nikt nie skomentował moich wyjaśnień i przemyśleń tej sprawy, czyżby okazała sie nazbyt logiczna i wyjaśniająca nieporozumienie?
Według mnie to twoje wyjaśnienie tylko sprawia pozory logiczności. Wiem jednak, że znajdzie się parę osób się nabierze na takie ściemnianie.

Mam niewiele czasu, więc na razie tylko krótki komentarz - myślę, że jeszcze do tematu wrócę.

A więc:
Na pierwszy rzut oka, można powiedzieć, że wyjaśnienie tej, mnie także intrygującej sprawy, jest trudne i skomplikowane. Jednak wcale tak nie musi być.
na watcht...pl Iszbin, lub ktoś kto zredagował tę notatkę (mogła pochodzić z prasy), starał się znaleźć powody, dla których WTS było działającą przy ONZ organizacją pozarządową (dalej NGO) korzystającą z Departamentu Informacji Publicznej (dalej DPI). Powiedziane było, że może brak funduszy, albo lenistwo skłoniło WTS, aby zapisać się do NGO, aby otrzymywać listownie i bezpłatnie informacje naukowe ze świata przyrody itd. Na pewno nie był to brak funduszy i myślę, że lenistwo też nie, bo obie siedziby leżą w tym samym mieście, więc nie stanowiło by to nikomu problemu.
Jakieś konkretne powody musieli mieć by zapisać sie do ONZ jako NGO, bo dostęp do bibliotek ONZ mieli również przed 1991 (o czym sami piszą w liście). Oprócz tego, że dostawanie informacji za darmo i pod wskazany adres było wygodniejsze, myślę, że musiał być jeszcze jakiś powód. Ale to nie ma wielkiego znaczenia.
Wydaje mi się, i co także ma potwierdzenie w oficjalnym komunikacie WTSu, że przynależność do NGO mogła wynikać ze zwykłego braku informacji na ten temat. To pierwsza koncepcja,
Trzeba naprawdę wielkiej wyobraźni żeby twierdzić, że WTS nie czytało pod czym się podpisuje :)
rozsądna wydaje się tez druga, a mianowicie, że przynależność do NGO nie pociąga za sobą żadnych konieczności przynależności i udziału w polityce, a właśnie to byłoby rażącym naruszeniem zasad wiary, jaką przejawiają śJ.
myślę, że ten fragment listu jest dobrą odpowiedzią:
NGO jest oficjalnie uznawaną organizacja pozarządową, która używa swego wpływu aby propagować Organizację Narodów Zjednoczonych i jej cele.
[...]
Zgadzając się na członkostwo
w ONZ DPI (Department of Public Information), kandydaci do NGO są starannie sprawdzani i muszą spełniać założone kryteria, aby mogli zostać zaaprobowani. Zgodnie z odpowiedzią DPI na zapytania kierowane przez świadków Jehowy, Strażnica została zaakceptowana jako NGO, ponieważ chętnie zgodziła się popierać Organizację Narodów Zjednoczonych. Oto co oni po części powiedzieli: "Przez akceptowanie stowarzyszenia z DPI, organizacja zgodziła się wypełnić kryteria stowarzyszenia, włączając w to poparcie i szacunek dla zasad Karty Narodów Zjednoczonych i zaangażowanie oraz środki do prowadzenia przekonywających programów informacji z ich częściami składowymi i do informowania szerszej publiczności o działalności ONZ”. Również NGOs są zobowiązane corocznie wysyłać do DPI dowód, że w rzeczywistości informują ludzi o wielu programach ONZ
Idąc dalej, tym jak najrozsądniejszym tropem, warto zwrócić uwagę na działalność DPI i zadać sobie takie pytanie: czy działanie w DPI jest wchodzeniem w skład ONZ?
Jasne, że tak.
Czy można znaleźć polski odpowiednik, takiego DPI? Oczywiście. Na terenie Polski istnieje Biuletyn Informacji Publicznej (dalej BIP), który jak jest napisane w jego strucie „to urzędowy publikator teleinformatyczny”, a jest redagowany i kierowany przez Departament Społeczeństwa Informacyjnego, który jest komórką MSWiA. Czy zatem korzystnie z BIP byłoby naruszeniem zasad wiary tylko dlatego, że działa przy Ministerstwie? Na pewno nie.
BIP to nie DPI i tym samym twój wywód jest bez jakiejkolwiek wartości argumentacyjnej.
Jestem przekonany, że nie inaczej rzecz się ma przy korzystaniu z DPI działającym przy ONZ.
Twoje przekonanie nic nie zmienia.
Zatem ŚJ nigdy nie wchodzili w skład ONZ, nie można także powiedzieć, że pokładali w nim nadzieję, czyli „ujeżdżali szkarłatną bestię” opisaną w Objawieniu, a która naszym zdaniem symbolizuje właśnie ONZ.
Rewelka, prawie jak w Strażnicy :) Problem w tym, że masz już nowe światło w tej sprawie ;) Od Strażnicy z 1 czerwca 2003 (str. 20) "słudzy Jehowy wystrzegają się domysłów" na temat jaką/jakimi organizacjami posłuży się Szatan.
Odejście WTS z DPI nastąpiło po niepotrzebnym nagłośnieniu i złym zinterpretowaniu faktów i zamiarów WTSu. Jednak aby wyjść z tego z twarzą WTS musiało po tej nagonce wystąpić z niepolitycznego NGO[??? -lantis].
Według oficjalnego komunikatu WTS powód był taki:
Kryteria jakie musi spełniać organizacja pozarządowa ONZ, przynajmniej w swojej ostatniej wersji - wciąż zawiera język pod którym nie możemy się podpisać. Gdy sobie z tego zdaliśmy sprawę, natychmiast wystąpiliśmy o wyrejestrowanie.
Niezła ściema :) Dopiero po publikacji w Guardianie zorientowali się, że nie mogą się zgodzić z zasadami przynależności do DPI pod jakimi się podpisywali...
Takie jest moje wyjaśnienie, które jest jak najbardziej logiczne i wydaje się być słuszne.
Według mnie: wydaje się być logiczne i wydaje się być słuszne. Z akcentem na "wydaje się".

PS. Czytało się to jak Strażnicę - specyficzny styl pisania (podane pytanie i zaraz po nim dana samemu sobie odpowiedź - "Na pewno nie", "bynajmniej" , "oczywiście" - ponoć dobry sposób na manipulację mało inteligentną osobą).
http://www.brooklyn.org.pl - strona o Świadkach Jehowy - artykuły, prasa, polemiki, informacje

android
Posty: 352
Rejestracja: 22 maja 2006, 18:57

Post autor: android »

Tak się składa ze mam mozliwość UZYĆ GOOGLE.
I oto jak waszerewelacje się sprawdzają.

Tutaj pakiet pobieznych informacji.
http://osektorze.ngo.pl/x/20025
http://www.un.org/dpi/ngosection/criteria.html
http://www.un.org/dpi/ngosection/application-pro.html


A tu najwazniejsze. Po angielsku gdzyz w polskim pewnie byscie zakwestionowali,
choć status POLSKIEGO NGO jest identyczny.

http://www.un.org/dpi/ngosection/ngo-partnership.html

Taki wazny kawałek który wam się ze statusu zgubił:

"Please note that association of NGOs with DPI does
not constitute their incorporation into the
United Nations system,
nor does it entitle associated organizations
or their staff to any kind of privileges,
immunities or special status."

Jak widać nalezenie do NGO nie oznacza nalezenie do ONZ.
A po co nalezeli :

annual grounds passes for access to the United Nations premises to up to three representatives of associated NGOs





regular mailings of United Nations information materials, including UN system information materials (e-mail and hard copy)



directory of associated NGOs (online and hard copy)
website with information on past and upcoming events, news and other relevant issues and services

through the NGO Resource Center, NGO representatives have access to:
UN documents and UN system publications, etc.
a video lending library

Jak widać dzieki dostępowi do NGO mieli dostęp do SIECI WEB ZE SPECJALNYMI DOKUMENTAMI.

Tak jak mówilem wczesniej - wstępowanie do NGO jest moralnym "kroczeniem na krawędzi", ja nie widze w tym nic złego ale niektórzy mogą.

Nie widze potrzeby by musieli się tłumaczyć ze przynalezenie do NGO, gdyż obiektywne zbadanie sprawy - a nie wyrywkowe cytaty z niewiadomo skąd zciaganego statutu, pokazują po co jest NGO... do PROMOWANIA PRAW CZŁOWIEKA.

I tylko tacy przesmiewcy i zgnusniali ludzie jak wy nie potrafią zobaczyć czegoś dobrego w jakimś zachowaniu. Czy Karta praw czlowieka jest zła? Nie..
Czy sama dzialalnośc na poziomie pomocy ludziom jest zła? NIE...

POKŁADANIE UFNOŚCI W ONZ JAKO J E D Y N Ą DROGĘ DO POKOJU jest złem..
Ujerzdzanie przez babilon wielki bestii formacji politycznych - jest w tym przypadku
popieraniem przez kosciół ONZ.. tak sie składa ze hierahowie kosciola wiele razy wypowiadali się ze jedyną drogą do pokoju na siwecie jest ONZ, natomiast nie widzialem jeszcze by SJ to promowali. Jak czas pozwoli to przeczytam te rewelacjie jakie to niby SJ piszą na ONZ.. ale znając wasz sposób pisania.. to nie będa zadne rewelacje..

Tak jak zawsze.. zgodnie z tym co mówi "niewolnik SJ" warto PRZESTUDIOWAĆ zanim się zacznie rzucac kamieniami ;-->

Awatar użytkownika
diakonos
Posty: 545
Rejestracja: 20 maja 2006, 16:46

Re: Sprawa ONZ - wytłumaczenie Diakonosa

Post autor: diakonos »

lantis pisze:Jakieś konkretne powody musieli mieć by zapisać sie do ONZ jako NGO, bo dostęp do bibliotek ONZ mieli również przed 1991 (o czym sami piszą w liście). Oprócz tego, że dostawanie informacji za darmo i pod wskazany adres było wygodniejsze, myślę, że musiał być jeszcze jakiś powód. Ale to nie ma wielkiego znaczenia.
I ja dalej podtrzymuje swoje wyjaśnienie:
diakonos pisze:Wydaje mi się, i co także ma potwierdzenie w oficjalnym komunikacie WTSu, że przynależność do NGO mogła wynikać ze zwykłego braku informacji na ten temat. To pierwsza koncepcja,
lantis pisze:Trzeba naprawdę wielkiej wyobraźni żeby twierdzić, że WTS nie czytało pod czym się podpisuje :)
A tak, mogło to wynikać z niedoinformowania i to potwierdza ich oficjalny komunikat WTS:
Kryteria jakie musi spełniać organizacja pozarządowa ONZ, przynajmniej w swojej ostatniej wersji - wciąż zawiera język pod którym nie możemy się podpisać. Gdy sobie z tego zdaliśmy sprawę, natychmiast wystąpiliśmy o wyrejestrowanie.
lantis pisze:myślę, że ten fragment listu jest dobrą odpowiedzią:
NGO jest oficjalnie uznawaną organizacja pozarządową, która używa swego wpływu aby propagować Organizację Narodów Zjednoczonych i jej cele.
Czego to jest fragment listu? ONZ, czy WTS?
lantis pisze:BIP to nie DPI i tym samym twój wywód jest bez jakiejkolwiek wartości argumentacyjnej.
Nie. DIP działa przy ONZ tak jak BIP działa przy MSWiA - ja widzę tutaj wyraźną analogię.
lantis pisze:
Jestem przekonany, że nie inaczej rzecz się ma przy korzystaniu z DPI działającym przy ONZ.


Twoje przekonanie nic nie zmienia.
Co za kontrargumenty, podziwiam...
lantis pisze:
Takie jest moje wyjaśnienie, które jest jak najbardziej logiczne i wydaje się być słuszne.
Według mnie: wydaje się być logiczne i wydaje się być słuszne. Z akcentem na "wydaje się".
Ja podałem jedynie moje wyjaśnienie, nie jestem członkiem zarządu WTS, aby znać wszelkie jej zamiary i podawać pewniki.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

ONZ jest tylko tworem czysto organizacyjnym, podobnie jak ministerstwo w jakimś kraju. Wszystkie religie zapisują się w administracji która podlega pod szatana, boga tego świata. Tak samo świadkowie Jehowy jak i inne religie podpisują pakt z szatanem, że będą przestrzegać jego ustaw i na tej zasadzie są zarejestrowani jako religia lub związek religijny lub inny.
Sługa Boży podlega pod administrację szatana bo tak postanowił Bóg, ale to jest do czasu zaprowadzenia Królestwa Bożego na ziemi. Ten czas nadszedł i już słudzy Boży nie będą musieli pod szatana podlegać i jemu płacić characzy.
Wyzwolenie jest blisko !!!!.

Awatar użytkownika
diakonos
Posty: 545
Rejestracja: 20 maja 2006, 16:46

Post autor: diakonos »

Lucyfer pisze:ONZ jest tylko tworem czysto organizacyjnym, podobnie jak ministerstwo w jakimś kraju.
Jest jednak ta drobna różnica, że pod ministerstwo właściwe dla związków wyznaniowych podlegamy i nie mamy na to żadnego wpływu, natomiast to czy chcemy być zarejestrowani jako NGO w ONZ to dobrowolna decyzja o przynależności.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”