Ja nie powiedziałam,że chodzi o modlitwę. Niektórzy będą prosić zwierzchników obecnego świata o pomoc, ale takowej nie otrzymają, bo ci zwierzchnicy, którzy obecnie panują, nie będą w stanie tej pomocy ludzkości udzielić.adzient pisze:nike napisał/a:
Obj. 6:16 Górom => królestwom. I skałom => twierdzom społecznym. Upadnijcie na nas => [epi], znaczy nad, lub około " zakryjcie " , obrońcie nas. Ogólne pojęcie w tym względzie, jakoby ludzie bezbożni mieli tyle wiary, by się modlić, aby ich góry przykryły, jest niedorzeczne. Na tronie => władza panowania.
Tu nie chodzi o modlitwę lecz najnormalniejszy strach.
Bezbożni poczują go ,gdy zobaczą powracającego Pana.
Niestety nie.Ja nie wierzę w literalne zniszczenie nieba i ziemi.adzient pisze:nike napisał/a:
Obj. 6:14 I niebo => Nominalny kościół. Ustąpiło jako księga => Katolicyzm i Protestantyzm jako dwa końce księgi zwijanej. Zwijana => rozumie się, że nie literalne nieba, oddalone jedne od drugich przestrzenią na miliony mil, w których nie ma nic do zwijania. I wszelka góra => królestwo. I wyspa => wyobraża rzeczpospolitą.
Bardziej bym się skłaniał ku literalnym znakom bezpośrednio przed przyjściem ,co nie oznacza ,że namiastkę już mieliśmy o czym wspomniałaś.(dodam trzęsienie ziemi w Lizbonie w 1755 r.)
Po co Bóg ma niszczyć ziemię i niebo, a po kilku minutach stwarzać nowe?
Świątynią Jezusa w pozafigurze jest Oblubienica Chrystusowa. Jezus kiedy mówił o zniszczeniu świątyni, to nie mówił o tej z cegły.adzient pisze:Jezus omawiał literalne zburzenie świątyni oraz literalne wydarzenia przed powt. przyj.
i wtedy biadać będą wszystkie plemiona ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą,"Mt 24,30 i miał tu zapewne na myśli wydarzenia BEZPOŚREDNIO PRZED przyjściem.
Jan. 2:19-21
19. Odpowiedział Jezus i rzekł im: Rozwalcie ten kościół, a we trzech dniach wystawię go.
20. Rzekli tedy Żydowie: Czterdzieści i sześć lat budowano ten kościół, a ty go we trzech dniach wystawisz?
21. Ale on mówił o kościele ciała swego.
(BG)
Zgadzam się, Jezus wie ciekawych rzeczy mówił. Zaćmienie słońca, księżyca, spadanie gwiazd. Takie wydarzenia maja wypełnienie literalne, ale też symboliczne, w czasach ostatecznych.adzient pisze:Mówił o fałszywych prorokach .Wspomniał też o zaćmieniu słońca i spadaniu gwiazd dodając :
Możesz mi przybliżyć ten znak Syna człowieczego?adzient pisze:"I wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego,
Obłoki, to ja rozumiem,że przedstawiają ucisk w pozafigurze. Nie wierzę,żeby Jezus sobie usiadł na obłoczek czyli chmurkę i sobie żeglował po niebie. Bardzo śmiesznie by to wyglądało.