Pytania do Świadków Jehowy

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

brother pisze:Dziękuję tym, którzy próbowali, ale siła kontrargumentów okazała się w tym przypadku skuteczniejsza.
Z tego, co pamietam to pisałem co nieco na PW. A jakie padały kontrargumenty? Żadne. Cisza... ;-)

Więc o co biega...? Prowokacje?

Awatar użytkownika
rose
Posty: 64
Rejestracja: 29 wrz 2009, 18:44

Post autor: rose »

ebed pisze:
nike pisze:Nigdy nie mówiłam,że nie powinien być pewien porządek w ruchu, czy wyznaniu, ale tez nie rygor.
No i u nas jest porządek a u was rygor.
nike pisze:Na naszej stronce poczytaj sobie, jak działa nasze ugrupowanie, a działa tak, jak działało, za czasów br. Russella. Wasze odeszło od zarządzeń Russela i przyznaj to.
Przyznaję. Teraz jest lepiej.
nike pisze:Nie ma u was zborów które sami o sobie decydują, jak czytałam na forum "Poznawanie Boga" to brody nie wolno, kobietom nie wolno w spodniach, długie włosy u mężczyzn itd. to co to jest, nie od górne sterowanie czasami?
Nieprawda że zbory nie decyduja same o sobie. W części decydują.
Nieprawda, ze u nas 'brody nie wolno'.
Nieprawda, że u nas kobietom w spodniach nie wolno.
Nieprawda, że u nas mężczyznom długich włosów nie wolno.
Twoje wypowiedzi najeżone są nieprawdami.
Nie wiem dokładnie czego tak kłótnia dotyczyła ale m. in. o porządek w zborach.
Nie wiem za bardzo jak wasze zbory wyglądają. ale chodzi mi tu o kwestie ciuchów i włosów. A także o zachowanie kobiet i mężczyzn podczas zgromadzenia.

Co do włosów:

1 Kor 11:
"1 Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa.
2 Pochwalam was, bracia, za to, że we wszystkim pomni na mnie jesteście i że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję.
3 Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa - Bóg.
4 Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując z nakrytą głową, hańbi swoją głowę.
5 Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona.
6 Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę!
7 Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a kobieta jest chwałą mężczyzny.
8 To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny.
9 Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. 10 Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów.
11 Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny. 12 Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna rodzi się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga.
13 Osądźcie zresztą sami! Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga?
14 Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy,
15 podczas gdy dla kobiety jest właśnie chwałą? Włosy bowiem zostały jej dane za okrycie.
16 Może ktoś uważa za właściwe spierać się nadal, my jednak nie jesteśmy takiego zdania, ani my, ani Kościoły Boże."

Czyli włosy dane zostały kobiecie za przykrycie.

Co do ubioru:
5 Moj 22,5
""Niech niebierze niewiasta na się szat męskich, ani niech się nie obłóczy mąż w szatę niewieścią; albowiem jest obrzydliwością Panu, Bogu twemu, kto by to czynił."

I uważam, że nie przystoi kobiecie w spodniach chodzić, bo jej ciało jest inaczej zbudowane niż mężczyzny.
I jak czytamy wersecie o włosach "3 Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa - Bóg." jest tu zastosowana pewna hierarchia, tak jak Aniołowie poddani są Bogu. Nie chodzi o to, że jesteśmy lub mamy być niewolnicami, ale pomocą to dwa różne słowa.
Gdyby ubiór nie miał znaczenia to po co by Bóg o nim wspominał? I dla mnie kobieta powinna wyglądać jak kobieta a nie upodabniać się mężczyźnie.

A co do obrzydliwości: Obj. 21:27 "I nie wejdzie do niego nic nieczystego ani nikt, kto czyni obrzydliwość i kłamie, tylko ci, którzy są zapisani w księdze żywota Baranka. "


No i na koniec porządek w zbiorach:

Tymoteusz: „ Niewiasta niech się uczy w milczeniu ze wszelkim poddaństwem. Bo niewieście nie pozwalam nauczać ani władzy mieć nad mężem, ale aby była w milczeniu. Bo Adam pierwszy stworzony jest, potem Ewa. I Adam nie był zwiedziony, ale niewiasta zwiedziona będąc, przestępstwa przyczyną była”.

Apostoł Paweł w Liście do Efezjan: „Nie pozwalam, by przez naukę niewiasta panowała nad mężczyzną, ale chcę, by była pokorną”

W liście to Koryntian:„Każcie swym niewiastom milczeć na zebraniach wiernych, albowiem nie ma być im dozwolone, by mówiły, lecz by były uległe, jak to nakazuje prawo”; „Niewiasty wasze niech milczą we zborach, albowiem nie pozwolono im, aby mówiły, ale aby poddanymi były, jako zakon mówi. A jeśli się czego nauczyć chcą, niechże w domu mężów swych pytają, ponieważ sromota niewiastom we zborze mówić”.

I ja osobiście nie mam z tym problemu też się zastanawiałam poszukiwałam tych wszystkich obrzydliwości, dociekałam dlaczego itd. aż w końcu dotarło do mnie, że tak powiedział BÓG, to tak jest. pozdr
Jeśli ktoś ma inne spostrzeżenia chętnie się z nimi zapoznam

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

brother pisze:
doulos achreios pisze:
EMET pisze:Jest jednak różnica między zadanym pytaniem i oczekiwaniem odpowiedzi, a zadaniem pytania w stylu prowokacyjnym powiedziałbym, bo i tak przecież dany niby to pytający już i tak dał sobie sam odpowiedź i wie lepiej od tego, którego niby to pyta.
Właśnie o tym wspomniałem TUTAJ - zakładający temat może nawet potem doń nie zajrzał, a w każdym razie nie zaszczycił rozmówców choćby jednym ponownym wpisem.
No to proszę, wpisuję się. ;-) Nie odzywam się, bo nie widzę takiej potrzeby. Zadałem pytania, które mnie nurtowały i oczekiwałem jasnej odpowiedzi. Zamiast niej - powstał tu kącik wymiany spostrzeżeń, wątpliwości, a czasami krytyki. Naiwnie myślałem, że ktoś z organizacji sprosta mojej prośbie, ale raczej nic z tego nie wyszło. Temat rozwinął się do niewyobrażalnych rozmiarów, a sens rozmył się już dawno temu. Dziękuję tym, którzy próbowali, ale siła kontrargumentów okazała się w tym przypadku skuteczniejsza. Pech. :-)
Brother, jesteś!
A czy zajrzałeś w link z mojego postu, który cytowałeś?
Odnosiłem się bowiem do marcella, który zadał pytanie, poszedł i dotąd nie wrócił.
Zatem - nie o Ciebie mi tu chodziło. Tyle tytułem formalności.
Co do meritum: jasne odpowiedzi jak najbardziej padły; tylko ich treść być może nie odpowiadała oczekiwaniom. Zaiste pech.
Tym większy, że i Bobo, jak widać, ze swoimi na pw też nie był w stanie Cię usatysfakcjonować.
Co do 'kącika wątpliwości i krytyki: - czyż nie przed tym Cię przestrzegałem w TYM wpisie?
Masz więc, Brother, co chciałeś.



Np. próbowano szczerze odpowiedzieć na pytania Brother-a TUTAJ.:-)



Ps:Posty scalone...Efraim
Ostatnio zmieniony 23 lip 2010, 20:12 przez doulos achreios, łącznie zmieniany 1 raz.
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

aviator
Posty: 13
Rejestracja: 28 lip 2009, 18:35

Post autor: aviator »

Ghost pisze:Świadkowie uczą że Bóg specjalnie dopuszcza
SPECJALNIE ?????.....nie !! Świadkowie ani biblia tego nie uczy.......gdyby tak było to znaczyłoby że Bóg posłuzył sie szatanem żeby do tego doprowadzić....ponadto Bóg uprzedał o konsekwencji nielojalności .. Twojego przodka Adama....a ze to jeszcze trwa,,,,2Piotra 3:. 9 Jehowa nie jest powolny w sprawie swej obietnicy, jak to niektórzy/TY/uważają za powolność, lecz jest cierpliwy względem was, ponieważ nie pragnie, żeby ktokolwiek został zgładzony, ale pragnie, żeby wszyscy doszli do skruchy. //
wszyscy potulni będą żyli nawet jeżeli teraz umierają / Mat. 5:5/ a Ty ?
Jana 8:32 i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”.

IzajaszSobotnik

Post autor: IzajaszSobotnik »

Szalom!Czy prawdą jest iż z dawien dawna, chodź nie tak całkiem dawno, ŚJ obchodzili boże narodzenie, sylwestra, wielkanoc? Kopcili papieroski ? oraz modlili się za zmarłych? (Pytam bo ostatnio rozmawiałem z ŚJ mętnie nieco i przeczytałem "Chłód do raju..."

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

IzajaszSobotnik pisze:Szalom!Czy prawdą jest iż z dawien dawna, chodź nie tak całkiem dawno, ŚJ obchodzili boże narodzenie
Tak, to prawda. W ksiązce Głosiciele... s.199 napisaliśmy na ten temat:
"Kiedy Świadkowie Jehowy odrzucili pogańskie nauki religijne, odstąpili również od licznych zwyczajów o podobnym rodowodzie. Ale przez jakiś czas niektórych świąt i uroczystości nie poddano dostatecznie gruntownej analizie. Tak było na przykład z Bożym Narodzeniem.
Święta te obchodzono corocznie nawet w Biurze Głównym Towarzystwa Strażnica — w Domu Betel w nowojorskim Brooklynie. Od wielu lat wiedziano, że 25 grudnia to niewłaściwa data, ale uważano, iż od dawna kojarzy się ona z narodzinami Zbawiciela, a każdy dzień jest stosowny do wyświadczania dobra bliźnim. Po bliższym przyjrzeniu się tej sprawie postanowiono jednak zaprzestać świętowania Bożego Narodzenia, toteż po roku 1926 nie obchodzono go już ani w Biurze Głównym, ani w biurach oddziałów Towarzystwa w Anglii i Szwajcarii.
R. H. Barber z Biura Głównego gruntownie zbadał pochodzenie i następstwa zwyczajów bożonarodzeniowych, a wyniki tych studiów przedstawił w audycji radiowej. Opublikowano je także w Złotym Wieku z 12 grudnia 1928 roku. Wyraźnie odsłonięto zniesławiające Boga korzenie Bożego Narodzenia. Od tamtej pory pogańska geneza zwyczajów związanych z tym świętem stała się ogólnie znana, ale mało kto zmienia z tego powodu swój styl życia. Świadkowie Jehowy natomiast chętnie dokonali odpowiednich zmian, by cieszyć się większym uznaniem Boga, któremu służą.
Kiedy Świadkowie Jehowy przekonali się, że ludzie w gruncie rzeczy bardziej interesują się obchodzeniem urodzin Jezusa niż okupem, który złożył przez swą śmierć, że biesiady związane z tym świętem oraz stosunek wielu osób do wręczania prezentów nie przynoszą czci Bogu, że magowie czy królowie składający dary, których naśladuje się w tym okresie, byli w istocie astrologami inspirowanymi przez demony, że rodzice uczą dzieci kłamać, opowiadając im o świętym Mikołaju, że pod imieniem tego „świętego” najwyraźniej kryje się sam Diabeł i że takie święta, jak przyznał kardynał Newman w książce O rozwoju doktryny chrześcijańskiej, są „elementami strukturalnymi i ubocznymi kultu demonów”, przejętymi przez kościół — kiedy dowiedzieli się o tym wszystkim, bezzwłocznie i na zawsze przestali obchodzić Boże Narodzenie."
IzajaszSobotnik pisze:sylwestra, wielkanoc?
O tym mi nic nie wiadomo, ale osobiście wątpię aby akurat te święta obchodzono ze względu na niebiblijność nauk z nimi związanych. Niebiblijne nauki tkwiące korzeniami w pogaństwie odrzucono najpierw. Dopiero w ślad za tym poszły zwyczaje święta jak np. z Bożym Narodzeniem.
IzajaszSobotnik pisze:Kopcili papieroski ?
Podaje historię tego postanowienia o niepaleniu (Ks. Głosiciele...s.180):
"Biblia nie zawiera żadnej wzmianki o tytoniu ani o wielu narkotykach zażywanych w naszych czasach. Niemniej podaje wskazówki, które pomagają Świadkom Jehowy ustalić, jakie postępowanie podoba się Bogu. Toteż już w 1895 roku Strażnica w komentarzu na temat tytoniu skierowała uwagę na List 2 do Koryntian 7:1, gdzie czytamy: „Skoro więc mamy te obietnice, umiłowani, oczyśćmy się z wszelkiego skalania ciała i ducha, doskonaląc świętość w bojaźni Bożej”.
Przez wiele lat rada ta zdawała się wystarczać. Kiedy jednak przemysł tytoniowy sięgnął po reklamę, żeby przydać uroku paleniu, i gdy zaczęły się upowszechniać narkotyki, potrzeba było czegoś więcej. Zwrócono uwagę na jeszcze inne zasady biblijne: na darzenie szacunkiem Jehowy, Dawcy życia (Dzieje 17:24, 25), na miłość wobec bliźnich (Jak. 2:8), na okoliczność, że kto nie miłuje bliźniego, w gruncie rzeczy nie miłuje Boga (1 Jana 4:20), oraz na okazywanie posłuszeństwa względem władców świeckich (Tyt. 3:1). Podkreślono, że greckie słowo farmakía właściwie znaczy „stosowanie narkotyków”, a pisarze Biblii odnosili je do „uprawiania spirytyzmu”, ponieważ przy tego rodzaju praktykach używano narkotyków (Gal. 5:20).
W czasopiśmie Pociecha już w roku 1946 wyjawiono, że opłacane wypowiedzi reklamujące papierosy często są oszustwem. Kiedy udostępniono materiały naukowe na ten temat, również w Przebudźcie się!, które zastąpiło Pociechę, publikowano dowody na to, że palenie tytoniu powoduje raka, choroby serca i uszkodzenia płodu, że jest groźne dla niepalących, zmuszonych do oddychania powietrzem przesyconym dymem tytoniowym, oraz że nikotyna uzależnia. Zwrócono też uwagę, iż marihuana działa odurzająco i może wywołać uszkodzenia mózgu. Ponadto dla dobra czytelników wydawnictw Towarzystwa Strażnica nieraz omawiano poważne niebezpieczeństwa, jakie pociąga za sobą branie innych narkotyków.
Na długo przedtem, zanim urzędy państwowe uzgodniły, jak dalece należy ostrzegać ludzi przed szkodliwością tytoniu, w Strażnicy z 1 marca 1935 roku wyraźnie oświadczono, że palacz nie może być zamianowanym przedstawicielem Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego — Strażnica ani członkiem personelu Biura Głównego. Po wprowadzeniu w roku 1938 postanowienia o wyznaczaniu wszystkich sług w zborach Świadków Jehowy przez Towarzystwo w Strażnicy z 1 lipca 1942 roku powiedziano, iż zakaz palenia odnosi się również do każdego z tych zamianowanych sług. Gdzieniegdzie zastosowano się do niego w całej pełni dopiero po kilku latach. Jednakże większość Świadków Jehowy chętnie przyjęła tę radę biblijną i poszła za dobrym przykładem tych, którzy im przewodzili.
Kolejny krok w konsekwentnym przestrzeganiu owej wskazówki biblijnej polegał na tym, że od roku 1973 nie dopuszczano żadnego palacza do chrztu. W następnych miesiącach udzielono pomocy tym, którzy pracowali przy produkcji tytoniu lub popierali jego sprzedaż, aby zrozumieli, że nie mogą dalej tak postępować i jednocześnie pozostać Świadkami Jehowy. Rady Słowa Bożego muszą być konsekwentnie respektowane w każdej dziedzinie życia. To przestrzeganie zasad biblijnych dotyczących tytoniu, marihuany i tak zwanych twardych narkotyków jest dla Świadków ochroną. Posługując się Pismem Świętym, zdołali też pomóc tysiącom ludzi, którym narkotyki rujnowały życie."
IzajaszSobotnik pisze:oraz modlili się za zmarłych?
To raczej nie, gdyż SJ jako jedną z pierwszych nauk odrzucili naukę o tzw. duszy nieśmiertelnej. Więc do kogo mieliby się modlić...?
IzajaszSobotnik pisze:przeczytałem "Chłód do raju..."
Nie wiem co to za książka ale nie biorę odpowiedzialności za to, co i kto tam napisał. Dobrze, że pytasz samych SJ. Ludziska czasmi wymyślają niestworzoe rzeczy... :-D

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Bobo
piszę to życzliwości bez cienia złośliwości
to bardzo dobrze jak pod wpływem Słowa rezygnuje się z niebiblijnych praktyk
sam tego doświadczam już z wielu katolickich i pogańskich stereotypów i zwyczajów zrezygnowałem -przypomina to zdejmowanie brudnego ubrania.
Dobrze o SJ świadczy ,ze to czynią -o ile czynią
pozdrawiam

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Jesli ktoś nie czyni i nie zamierza czynić to... przestaje być SJ.

and
Posty: 748
Rejestracja: 26 maja 2006, 22:43
Lokalizacja: Toruń

Post autor: and »

:?:

IzajaszSobotnik

Post autor: IzajaszSobotnik »

Bobo pisze:Jesli ktoś nie czyni i nie zamierza czynić to... przestaje być SJ.
Polecam tę książkę. To mogło zdarzyć się nie tylko u ŚJ, ale i katolików, adwentystów, etc. Byś mógł po jej przeczytaniu powiedzieć, czy może bohaterka zmyśliła coś. To ksiązka na faktach. http://izajasz-sobotnik.blogspot.com/20 ... annah.html Jest tam ciekawy motyw o tym, że zwiedziona do sali królestwa podstępem i kłamstwem głosicielki kobieta (po śmierci dziecka) widzi, że zbór modli się za jej zmarłe dziecko.

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

IzajaszSobotnik pisze:Szalom!Czy prawdą jest iż z dawien dawna, chodź nie tak całkiem dawno, ŚJ obchodzili boże narodzenie, sylwestra, wielkanoc? Kopcili papieroski ? oraz modlili się za zmarłych? (Pytam bo ostatnio rozmawiałem z ŚJ mętnie nieco i przeczytałem "Chłód do raju..."
Izajaszu...cieszę się, że dostrzegasz te zmiany.
Pokaż mi drugą taką religię, gdzie tak ochoczo dostosowuje się postępowanie do zrozumienia Biblii, w dodatku w jednym kierunku: uszlachetniania.
Polecam post-y: TEN (sprawa zmian doktrynalnych w starożytnym Izraelu i za czasów Jezusa) i TEN (zwłaszcza pkt.6 - inne przykłady takich zmian, w tym dotyczących Bożych wyroków), a zwłaszcza TEN (dlaczego to prawdziwa, a nie fałszywa religia - ulega takim właśnie zmianom).
IzajaszSobotnik pisze:zwiedziona do sali królestwa podstępem i kłamstwem głosicielki kobieta (po śmierci dziecka) widzi, że zbór modli się za jej zmarłe dziecko.
No wiesz?!.. To prawie jak o łapaniu dzieci na krew do macy itp.
A o Jezusie mówiono, że jest żarłokiem, pijakiem, przyjacielem poborców podatkowych i grzeszników, Samarytaninem, że ma demona i czyni się równym Bogu. Zarzucali mu, że szkół nie skończył, że demony wyrzuca mocą Belzebuba i że chciał zburzyć świątynię. Nawet po jego śmierci zwali go oszustem (Mt 27:63). Jak myślisz, Izajaszu, ile z tego było prawdą?
A co mógł o Jezusie mniemać ktoś, kto słyszałby tylko takie kalumnie, a nie sprawdził osobiście, jak to naprawdę jest?
Jestem przekonany, żeś szczery i nie bezkrytyczny w tym, co o nas czytasz tu i ówdzie. Prz 14:15
Niedoświadczony daje wiarę każdemu słowu, lecz roztropny rozważa swe kroki.
Pozdrawiam!
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Ted
Posty: 68
Rejestracja: 08 lis 2009, 2:49
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Ted »

IzajaszSobotnik pisze:Polecam tę książkę. To mogło zdarzyć się nie tylko u ŚJ, ale i katolików, adwentystów, etc. Byś mógł po jej przeczytaniu powiedzieć, czy może bohaterka zmyśliła coś.
Witam Izajaszu.

Idealni/doskonali ludzie to sprawa przyszłości i dlatego też nie powinno nikogo dziwić czyjeś "potknięcie się" (o ile jest to prawdą) gdyż jesteśmy ludźmi ułomnymi niedoskonałymi.

Starajmy się dostrzegać/upatrywać pozytywnych zmian w dotychczasowym łotrze, który wkłada ogromną pracę by zmienić swoją osobowość i pokazywać za wzór innym - a nie oburzać się, że ze środy na czwartek nie stał się "aniołkiem" bo przystał np. do ŚJ.

Wszyscy (którzy nie są ŚJ) uzurpują sobie prawo do wychwytywania potknięć w tej organizacji i cieszą się jak dzieci jak komuś "potknie się noga" - jakie wielkie wydarzenie.
Przykład: Luuudzie wiecie cooo, jakiś ŚJ w Chinach ukradł sąsiadowi kurę. Po chwili - słuchajcie trzeba się im przyjrzeć - to jakaś banda złodziej.
Ten temat będzie wałkowany i urośnie do ogromnych rozmiarów przez wiele dziesięcioleci.

Jakie to płytkie!!!

A czy ktokolwiek tyle czasu i energii poświęca by omawiać na temat zmian osobowych poszczególnych ludzi???
O dziwo NIE!!!

Pozdrawiam
Mądrość służy ochronie, tak jak ochronie służą pieniądze; lecz korzyść z wiedzy jest ta, że mądrość zachowuje przy życiu tych, którzy ją posiadają.

BEHEMOTH
Posty: 2
Rejestracja: 14 sty 2010, 12:34

Post autor: BEHEMOTH »

Witam :mrgreen: Mam pytanie do Swiadkow Jehowy co sadzicie o muzyce death/black metalowej ??
Ostatnio zmieniony 14 sty 2010, 20:00 przez BEHEMOTH, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

BEHEMOTH pisze:Witam :mrgreen: Mam pytanie do Swiadkow Jehowych co sadzicie o muzyce death/black metalowej ??
ja nie jestem SJ, ale jestem chrzescijaninem i slucham czasmi takiej muzy :mrgreen: na codzien bardziej hard rocka 8-)

Christian Metal Songs: http://www.youtube.com/watch?v=caHvTPra ... re=related

pozdro
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Ted
Posty: 68
Rejestracja: 08 lis 2009, 2:49
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Ted »

BEHEMOTH pisze:Witam :mrgreen: Mam pytanie do Swiadkow Jehowych co sadzicie o muzyce death/black metalowej ??
Pismo Święte co prawda nie potępia zorganizowanych z umiarem spotkań towarzyskich, ale ostrzega przed „hulankami” (Galatów 5:19-21). W czasach biblijnych takie hulanki często prowadziły do wyzbycia się wszelkich hamulców (Izajasza 5:11, 12).
Cechą charakterystyczną takich spotkań było picie „odurzającego napoju” oraz słuchanie dzikiej muzyki. Rozpoczynały się one wcześnie i trwały do późnej nocy. Zwróć też uwagę na postawę uczestników — zachowywali się tak, jak gdyby Bóg w ogóle nie istniał! Nic więc dziwnego, że potępił On takie uczty.
A jaka muzyka dominuje w klubach dyskotekowych? Niektóre słyną z muzyki hardrockowej albo heavymetalowej, charakteryzującej się pulsacyjnym rytmem oraz obscenicznymi tekstami. Popularny jest też rap i hip-hop.
Przesłaniem również tego rodzaju muzyki jest seks, przemoc i bunt.
Do czego może prowadzić słuchanie takich utworów — na dodatek w nieodpowiednim otoczeniu?
Generalnie,muzyka oddziałuje na psychikę ludzi z ogromną siłą. Kiedy zbierze się tłum, muzyka może wyzwolić agresywne reakcje”. Nic więc dziwnego, że w wielu klubach dyskotekowych zalewa fala przemocy.
Sporo osób uważa, że bezpośrednią przyczyną tego zjawiska jest świat muzyki, który gloryfikuje wulgarne i brutalne zachowania.
A zatem, lepiej zastosować profilaktykę niż z niepewnym skutkiem leczyć się.
Pozdrawiam
Mądrość służy ochronie, tak jak ochronie służą pieniądze; lecz korzyść z wiedzy jest ta, że mądrość zachowuje przy życiu tych, którzy ją posiadają.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”