Czy jest mozliwe studiowania biblii bez pomocy ksiazkowych?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- Hardi
- Posty: 5885
- Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
- Lokalizacja: Norwegia
- Kontakt:
Czy jest mozliwe studiowania biblii bez pomocy ksiazkowych?
Czy dla SJ jest mozliwe studiowania biblii bez pomocy ksiazkowych? Czy jest taka opcja, ze ktos powie: "odrzucam wszystkie ksiazki i chce czytac samo biblie"? "chce glosic innym ewangelie bez pomocy ksiazek i literatury, tylko z sama biblia"? Czy w organizacji SJ oraz w TS, jest to mozliwe i dopuszczalne?
ps. zalozylem ten temat po to, aby nie bylo jakis niedomowien itd., abyscie sami powiedzieli jakie jest wasze stanowisko w tej sprawie
ps. zalozylem ten temat po to, aby nie bylo jakis niedomowien itd., abyscie sami powiedzieli jakie jest wasze stanowisko w tej sprawie
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
- Hardi
- Posty: 5885
- Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
- Lokalizacja: Norwegia
- Kontakt:
Ja sie nie pytam ile razy ktos glosil z sama biblia, bo mi sie juz zdazylo ze robilem to bez, bo akurat tak wyszlo, ze nie mialem przy sobie, a trafil sie ktos zainteresowany...
Przeczytaj jeszcze raz moj pierwszy post
Przeczytaj jeszcze raz moj pierwszy post
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
-
SUB
- Posty: 561
- Rejestracja: 22 wrz 2009, 12:25
Oczywiście Hardii że jest. Tylko dla czego mamy to robić?
Wszak po to dano nam rozum byśmy podobnie jak Berejczycy,
sprawdzali czy tak się rzeczy mają. Notabene, w głoszeniu od drzwi do drzwi, wielokrotnie, zamiast strażnicy, w ręku jest Biblia, i ona jest podstawowym narzędziem głoszenia.
Tak właśnie Hardi ja poznałem prawdę, gdy u mych drzwi stanęli SJ właśnie z biblią w ręku.
O ile nie zauważyłeś, a już było tu wielokrotnie podane, literatura obejmuje nie tłumaczenie biblii jako takiej, bo ta sama się tłumaczy, ale obejmuje w ramy konkretny temat i porusza zagadnienia dotyczące tego właśnie tematu.
Dla ułatwienia i zobrazowania, zobacz to forum.
Każdy zakładany temat, to osobne pytania i odpowiedzi. Podobnie z literaturą. Artykuły tam, zajmują się konkretnymi pojedynczymi aspektami biblijnymi, pokazując je w kontekście biblijnym (całościowym), historycznym (odkrycia naukowe).
Tak więc Hardii... czasopisma TS nie są takie straszne jak je malujesz.
Wszak po to dano nam rozum byśmy podobnie jak Berejczycy,
sprawdzali czy tak się rzeczy mają. Notabene, w głoszeniu od drzwi do drzwi, wielokrotnie, zamiast strażnicy, w ręku jest Biblia, i ona jest podstawowym narzędziem głoszenia.
Tak właśnie Hardi ja poznałem prawdę, gdy u mych drzwi stanęli SJ właśnie z biblią w ręku.
O ile nie zauważyłeś, a już było tu wielokrotnie podane, literatura obejmuje nie tłumaczenie biblii jako takiej, bo ta sama się tłumaczy, ale obejmuje w ramy konkretny temat i porusza zagadnienia dotyczące tego właśnie tematu.
Dla ułatwienia i zobrazowania, zobacz to forum.
Każdy zakładany temat, to osobne pytania i odpowiedzi. Podobnie z literaturą. Artykuły tam, zajmują się konkretnymi pojedynczymi aspektami biblijnymi, pokazując je w kontekście biblijnym (całościowym), historycznym (odkrycia naukowe).
Tak więc Hardii... czasopisma TS nie są takie straszne jak je malujesz.
- Hardi
- Posty: 5885
- Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
- Lokalizacja: Norwegia
- Kontakt:
to jest odpowiedz na wszystkie pytania z pierwszego postuSUB pisze:Oczywiście Hardii że jest.
a dlaczego robic to z ksiazkiamiSUB pisze:Tylko dla czego mamy to robić?
w ksiazkachSUB pisze:Wszak po to dano nam rozum byśmy podobnie jak Berejczycy,
sprawdzali czy tak się rzeczy mają.
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
-
SUB
- Posty: 561
- Rejestracja: 22 wrz 2009, 12:25
We wszystkim Hardi.. we wszystkim.. po to masz rozum.Hardi pisze:SUB napisał/a:
Oczywiście Hardii że jest.
to jest odpowiedz na wszystkie pytania z pierwszego postu
SUB napisał/a:
Tylko dla czego mamy to robić?
a dlaczego robic to z ksiazkiami
SUB napisał/a:
Wszak po to dano nam rozum byśmy podobnie jak Berejczycy,
sprawdzali czy tak się rzeczy mają.
w ksiazkach![]()
Notabene dokładnie po raz któryś, zakładasz temat, tylko po to by szukać zwady.
I dziwisz się, że potem z tobą już się nie dyskutuje?
Bo i dyskusji z tobą nie ma.
- Hardi
- Posty: 5885
- Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
- Lokalizacja: Norwegia
- Kontakt:
Nie nie szukam zwady, tylko skoro widze, ze, te ksiazeczki sa wszedzie itd., ze na ulicach biegacie z nimi itd., ze Bobo wyzywa mnie na priwa gdy mu cos u nich wspomnialem, to sie pytam, czy jest taka mozliwosc, zeby ktos powiedzial: odrzucam wszystkie ksiazki i chce czytac sama biblie
Po prostu zastanawiam sie, czy sa tacy SJ.
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
-
EMET
- Posty: 11487
- Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31
SUB pisze:We wszystkim Hardi.. we wszystkim.. po to masz rozum.Hardi pisze:SUB napisał/a:
Oczywiście Hardii że jest.
to jest odpowiedz na wszystkie pytania z pierwszego postu
SUB napisał/a:
Tylko dla czego mamy to robić?
a dlaczego robic to z ksiazkiami
SUB napisał/a:
Wszak po to dano nam rozum byśmy podobnie jak Berejczycy,
sprawdzali czy tak się rzeczy mają.
w ksiazkach![]()
Notabene dokładnie po raz któryś, zakładasz temat, tylko po to by szukać zwady.
I dziwisz się, że potem z tobą już się nie dyskutuje?
Bo i dyskusji z tobą nie ma.
EMET:
Czy jest ktoś taki na Forum, kto sam z siebie - bez jakiejkolwiek skądkolwiek pomocy - posiada zrozumienie tekstu Biblii - a więc i nauk z Owej Księgi wynikających - na podstawie jedynie samodzielnego jej studiowania?
Tzn.: otwarł Biblię i na niego samego spłynęło światło zrozumienia?
Należy spytać: jaki Przekład uznał za wiarogodny? A może konfrontował z zapisem w językach oryginału?
Nic do rzeczy nie ma to, czy ktoś korzysta czy nie korzysta z książek.
Ba, przecież korzystanie z książek jest podejściem zwanym... naukowym; jak najbardziej.
Jak korzystam z publikacji z biblistyki - i nie tylko - to uderza bogactwo zapodań bibliograficznych.
Czyli: praca dana jest samodzielna, ale jednak autor korzysta z dokonań innych.
Oczywiście decyduje autor, jakie tezy uznać 'za swoje', ale jednak korzysta z wcześniejszych czyichś dokonań.
Tak samo, kiedy ktoś nie korzysta z literatury ŚJ - powiedzmy - to i tak tego kogoś zrozumienie jest kształtowane przez innych: np. w formie kazań, dyskusji itp.
No, chyba, że jest na Forum taki geniusz, kto nigdy z niczego nie korzystał czy nie korzysta...(?)
Nawet User z podejściem religioznawczym - Xboxx - jednak powołuje się na wnioski takie, które są Mu bliskie.
Sam z siebie niejako nie zapisał nagle 'czystej karty', powiedzmy.
Oczywiście: wiadomo, o co chodzi Hardi'emu: nie czytajcie literatury ŚJ, ale słuchajcie kazań, które proponuje Wam Hardi, takoż miejcie wgląd w przedkładane wam linki itp.
"Książki" ŚJ chce - Hardi - zastąpić innymi pomocami [tak, tak]; a co, może to anioł z nieba ma oznajmiać lub sam Jezus, jak Szawłowi w drodze do Damaszku?
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
- Hardi
- Posty: 5885
- Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
- Lokalizacja: Norwegia
- Kontakt:
A te ksiazki to pisze, ktoEMET pisze: EMET:
Czy jest ktoś taki na Forum, kto sam z siebie - bez jakiejkolwiek skądkolwiek pomocy - posiada zrozumienie tekstu Biblii - a więc i nauk z Owej Księgi wynikających - na podstawie jedynie samodzielnego jej studiowania?
Tzn.: otwarł Biblię i na niego samego spłynęło światło zrozumienia?
Należy spytać: jaki Przekład uznał za wiarogodny? A może konfrontował z zapisem w językach oryginału?
Nie, nie chce zastapic innym pomocami, dlatego mowie, o czytaniu samej biblii, za to Wy odwrotnie. Gdybys wiedzial kim naprawde jest Duch Swiety nie mialbyc takich problemow.EMET pisze: "Książki" ŚJ chce - Hardi - zastąpić innymi pomocami [tak, tak]; a co, może to anioł z nieba ma oznajmiać lub sam Jezus, jak Szawłowi w drodze do Damaszku?
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
-
EMET
- Posty: 11487
- Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31
Hardi pisze:A te ksiazki to pisze, ktoEMET pisze: EMET:
Czy jest ktoś taki na Forum, kto sam z siebie - bez jakiejkolwiek skądkolwiek pomocy - posiada zrozumienie tekstu Biblii - a więc i nauk z Owej Księgi wynikających - na podstawie jedynie samodzielnego jej studiowania?
Tzn.: otwarł Biblię i na niego samego spłynęło światło zrozumienia?
Należy spytać: jaki Przekład uznał za wiarogodny? A może konfrontował z zapisem w językach oryginału?Nie czlowiek
Nie, nie chce zastapic innym pomocami, dlatego mowie, o czytaniu samej biblii, za to Wy odwrotnie. Gdybys wiedzial kim naprawde jest Duch Swiety nie mialbyc takich problemow.EMET pisze: "Książki" ŚJ chce - Hardi - zastąpić innymi pomocami [tak, tak]; a co, może to anioł z nieba ma oznajmiać lub sam Jezus, jak Szawłowi w drodze do Damaszku?
EMET:
Ciekawe zaiste, że Hardi gdzieś jednak przynależy; bodajże do Społeczności KZ?
Komuś proponuje 'wyzwolenie z okowów nauk ludzkich', a sam raczej z ludźmi przebywając w jakiejś Wspólnocie...
Nawet nigdzie nie przynależący - niedenominacyjny tzw. - też skądś posiadany pogląd ma.
Lecz, kiedy nie przynależy, to wtedy niejako uczciwiej pisać, 'aby ktoś nie przynależał', np. do ŚJ.
Są przecież opcje: agnostyk, ateista, innowierca [nawet: niechrześcijanin].
Proszę nie przypisywać mnie problemów, które nie mam, a które są mnie jedynie imputowane.
Nazywa się to: projekcja.
Ponadto: Hardi wyciąga wnioski z Biblii odnośnie 'ducha świętego' inne, aniżeli te, które ja posiadam.
Bodajże uosabia Hardi ducha świętego...?
Dostrzegam u Hardi'ego postawę w stylu: 'pobożne życzenia' wobec mnie.
Proszę najpierw samemu wyzwolić się z nauk ludzkich, aby potem - już będąc z owych nauk wyzwolonym - mnie ew. udzielać jakichś rad, jeśli już.
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
- Hardi
- Posty: 5885
- Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
- Lokalizacja: Norwegia
- Kontakt:
Ja w przecwienstwie do coniektorych nie jestem bezkrytycznie zwiazany z naukami danego kosciala. Potrafie miec swoje zdanie i potrafie je wyrazic. Wiec prosze nie pisz, ze ja jestem zwiazany z czyjas nauka.
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
-
SUB
- Posty: 561
- Rejestracja: 22 wrz 2009, 12:25
Hardi, ja zaś polecę ci, byś poszukał skanów wersji najstarszych manuskryptów hebrajskich i greckich. Wszak nawet przekłady które masz tłumaczyli ludzie z takim lub innym zapatrywaniem. I takie lub inne oddanie ubarione jest pewnymi poglądami tłumaczy.Zwłaszcza dodatkowo komentarze!
Tak więc Hardi winieneś czytać tylko oryginały, wszak podobno "mówisz językami",
pewnie i czytasz. Ciekawe też jest jak strasznie się rzucałeś, jak ktoś krytycznie odniósł się do strony David Wilkerson'a. Czyżby owe przeczytane książki choćby zapodane "Krzyż i sztylet" nie wpłynął na twoje poglądy?
Tak więc jak to jest Hardi? Niby sama biblia, a tu masz. Jednak i Wilkinson i interpretacje tłumaczy. Zalecam ci czytać biblię w oryginale. Przecież ma być czysto i nie zmącono!
Tak więc Hardi winieneś czytać tylko oryginały, wszak podobno "mówisz językami",
pewnie i czytasz. Ciekawe też jest jak strasznie się rzucałeś, jak ktoś krytycznie odniósł się do strony David Wilkerson'a. Czyżby owe przeczytane książki choćby zapodane "Krzyż i sztylet" nie wpłynął na twoje poglądy?
Tak więc jak to jest Hardi? Niby sama biblia, a tu masz. Jednak i Wilkinson i interpretacje tłumaczy. Zalecam ci czytać biblię w oryginale. Przecież ma być czysto i nie zmącono!
-
EMET
- Posty: 11487
- Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31
SUB pisze:Hardi, ja zaś polecę ci, byś poszukał skanów wersji najstarszych manuskryptów hebrajskich i greckich. Wszak nawet przekłady które masz tłumaczyli ludzie z takim lub innym zapatrywaniem. I takie lub inne oddanie ubarione jest pewnymi poglądami tłumaczy.Zwłaszcza dodatkowo komentarze!
Tak więc Hardi winieneś czytać tylko oryginały, wszak podobno "mówisz językami",
pewnie i czytasz. Ciekawe też jest jak strasznie się rzucałeś, jak ktoś krytycznie odniósł się do strony David Wilkerson'a. Czyżby owe przeczytane książki choćby zapodane "Krzyż i sztylet" nie wpłynął na twoje poglądy?
Tak więc jak to jest Hardi? Niby sama biblia, a tu masz. Jednak i Wilkinson i interpretacje tłumaczy. Zalecam ci czytać biblię w oryginale. Przecież ma być czysto i nie zmącono!
EMET:
A może ktoś z owym 'darem języków' potrafiłby zrekonstruować tekst Biblii i zapodać go w postaci takiej, w jakiej był spisany wyjściowo - pierwotnie?
Mamy np. na stronie www --
http://www.yahweh.com/bookofyahweh.htm
Owi, którzy wydali "Book of Yahweh" - stwierdzili '20 000 błędów'.
Jednak owoc ich dokonań translatorskich, to 'jakieś takie'; wystarczy poczytać linki na samym dole owej strony.
Patrz też --
http://www.yahwehsword.org/scriptures/index.html
Owi translatorzy, mający nawet kanał satelitarny PROPHETIC, uważają się za 'dwóch świadków z Apokalipsy'.
Stephanos, ps. EMET
Ostatnio zmieniony 16 gru 2009, 22:52 przez EMET, łącznie zmieniany 2 razy.
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
-
nike
- Posty: 11689
- Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59
- Bobo
- Posty: 17684
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
No i co z tego...? Czy To twoje 'wyrażenie zdania' sprawia, że Twój kościół się zreformował...? Głowę dam, że na twój podniesiony głos, pastor raczej pokręci głową i wzdychnieHardi pisze:Ja w przecwienstwie do coniektorych nie jestem bezkrytycznie zwiazany z naukami danego kosciala. Potrafie miec swoje zdanie i potrafie je wyrazic. Wiec prosze nie pisz, ze ja jestem zwiazany z czyjas nauka.
Po prostu... Hardi wierzy jak typowy zielonoświątkowiec. Myślę nawet, że jest na bakier ze swoimi wierzeniami też(tymi głębszymi). Ale to mje osobiste zdanie...
Osoby mające wlasne przekonania potrafią argumentować, dyskutować itd. A u Hardiego jakoś tego brak. Jak to on pisze? Jest tak, bo czarno na białym...
Bobo