Czy jest mozliwe studiowania biblii bez pomocy ksiazkowych?

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

wystarczy mi sama biblia, nie potrzebuje ksiazek itd.

TAK
7
64%
NIE
4
36%
nie mam zdania
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 11

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Czy jest mozliwe studiowania biblii bez pomocy ksiazkowych?

Post autor: Hardi »

Czy dla SJ jest mozliwe studiowania biblii bez pomocy ksiazkowych? Czy jest taka opcja, ze ktos powie: "odrzucam wszystkie ksiazki i chce czytac samo biblie"? "chce glosic innym ewangelie bez pomocy ksiazek i literatury, tylko z sama biblia"? Czy w organizacji SJ oraz w TS, jest to mozliwe i dopuszczalne?

ps. zalozylem ten temat po to, aby nie bylo jakis niedomowien itd., abyscie sami powiedzieli jakie jest wasze stanowisko w tej sprawie
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17685
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Zebyś Ty wiedział ile razy głosiłem i głoszę z samą Biblią :-D

Z co... uległeś jakims mitom?

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

Ja sie nie pytam ile razy ktos glosil z sama biblia, bo mi sie juz zdazylo ze robilem to bez, bo akurat tak wyszlo, ze nie mialem przy sobie, a trafil sie ktos zainteresowany...

Przeczytaj jeszcze raz moj pierwszy post :!:
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

SUB
Posty: 561
Rejestracja: 22 wrz 2009, 12:25

Post autor: SUB »

Oczywiście Hardii że jest. Tylko dla czego mamy to robić?
Wszak po to dano nam rozum byśmy podobnie jak Berejczycy,
sprawdzali czy tak się rzeczy mają. Notabene, w głoszeniu od drzwi do drzwi, wielokrotnie, zamiast strażnicy, w ręku jest Biblia, i ona jest podstawowym narzędziem głoszenia.
Tak właśnie Hardi ja poznałem prawdę, gdy u mych drzwi stanęli SJ właśnie z biblią w ręku.

O ile nie zauważyłeś, a już było tu wielokrotnie podane, literatura obejmuje nie tłumaczenie biblii jako takiej, bo ta sama się tłumaczy, ale obejmuje w ramy konkretny temat i porusza zagadnienia dotyczące tego właśnie tematu.

Dla ułatwienia i zobrazowania, zobacz to forum.
Każdy zakładany temat, to osobne pytania i odpowiedzi. Podobnie z literaturą. Artykuły tam, zajmują się konkretnymi pojedynczymi aspektami biblijnymi, pokazując je w kontekście biblijnym (całościowym), historycznym (odkrycia naukowe).

Tak więc Hardii... czasopisma TS nie są takie straszne jak je malujesz.

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

SUB pisze:Oczywiście Hardii że jest.
to jest odpowiedz na wszystkie pytania z pierwszego postu :?:
SUB pisze:Tylko dla czego mamy to robić?
a dlaczego robic to z ksiazkiami :?:
SUB pisze:Wszak po to dano nam rozum byśmy podobnie jak Berejczycy,
sprawdzali czy tak się rzeczy mają.
w ksiazkach :?: :aaa:
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

SUB
Posty: 561
Rejestracja: 22 wrz 2009, 12:25

Post autor: SUB »

Hardi pisze:SUB napisał/a:
Oczywiście Hardii że jest.

to jest odpowiedz na wszystkie pytania z pierwszego postu :?:

SUB napisał/a:
Tylko dla czego mamy to robić?

a dlaczego robic to z ksiazkiami :?:

SUB napisał/a:
Wszak po to dano nam rozum byśmy podobnie jak Berejczycy,
sprawdzali czy tak się rzeczy mają.

w ksiazkach :?: :aaa:
We wszystkim Hardi.. we wszystkim.. po to masz rozum.
Notabene dokładnie po raz któryś, zakładasz temat, tylko po to by szukać zwady.
I dziwisz się, że potem z tobą już się nie dyskutuje?

Bo i dyskusji z tobą nie ma.

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

Nie nie szukam zwady, tylko skoro widze, ze, te ksiazeczki sa wszedzie itd., ze na ulicach biegacie z nimi itd., ze Bobo wyzywa mnie na priwa gdy mu cos u nich wspomnialem, to sie pytam, czy jest taka mozliwosc, zeby ktos powiedzial: odrzucam wszystkie ksiazki i chce czytac sama biblie :!: Po prostu zastanawiam sie, czy sa tacy SJ.
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

SUB pisze:
Hardi pisze:SUB napisał/a:
Oczywiście Hardii że jest.

to jest odpowiedz na wszystkie pytania z pierwszego postu :?:

SUB napisał/a:
Tylko dla czego mamy to robić?

a dlaczego robic to z ksiazkiami :?:

SUB napisał/a:
Wszak po to dano nam rozum byśmy podobnie jak Berejczycy,
sprawdzali czy tak się rzeczy mają.

w ksiazkach :?: :aaa:
We wszystkim Hardi.. we wszystkim.. po to masz rozum.
Notabene dokładnie po raz któryś, zakładasz temat, tylko po to by szukać zwady.
I dziwisz się, że potem z tobą już się nie dyskutuje?

Bo i dyskusji z tobą nie ma.

EMET:
Czy jest ktoś taki na Forum, kto sam z siebie - bez jakiejkolwiek skądkolwiek pomocy - posiada zrozumienie tekstu Biblii - a więc i nauk z Owej Księgi wynikających - na podstawie jedynie samodzielnego jej studiowania?
Tzn.: otwarł Biblię i na niego samego spłynęło światło zrozumienia?
Należy spytać: jaki Przekład uznał za wiarogodny? A może konfrontował z zapisem w językach oryginału?

Nic do rzeczy nie ma to, czy ktoś korzysta czy nie korzysta z książek.
Ba, przecież korzystanie z książek jest podejściem zwanym... naukowym; jak najbardziej.

Jak korzystam z publikacji z biblistyki - i nie tylko - to uderza bogactwo zapodań bibliograficznych.
Czyli: praca dana jest samodzielna, ale jednak autor korzysta z dokonań innych.

Oczywiście decyduje autor, jakie tezy uznać 'za swoje', ale jednak korzysta z wcześniejszych czyichś dokonań.

Tak samo, kiedy ktoś nie korzysta z literatury ŚJ - powiedzmy - to i tak tego kogoś zrozumienie jest kształtowane przez innych: np. w formie kazań, dyskusji itp.

No, chyba, że jest na Forum taki geniusz, kto nigdy z niczego nie korzystał czy nie korzysta...(?)

Nawet User z podejściem religioznawczym - Xboxx - jednak powołuje się na wnioski takie, które są Mu bliskie.
Sam z siebie niejako nie zapisał nagle 'czystej karty', powiedzmy.

Oczywiście: wiadomo, o co chodzi Hardi'emu: nie czytajcie literatury ŚJ, ale słuchajcie kazań, które proponuje Wam Hardi, takoż miejcie wgląd w przedkładane wam linki itp.

"Książki" ŚJ chce - Hardi - zastąpić innymi pomocami [tak, tak]; a co, może to anioł z nieba ma oznajmiać lub sam Jezus, jak Szawłowi w drodze do Damaszku?


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

EMET pisze: EMET:
Czy jest ktoś taki na Forum, kto sam z siebie - bez jakiejkolwiek skądkolwiek pomocy - posiada zrozumienie tekstu Biblii - a więc i nauk z Owej Księgi wynikających - na podstawie jedynie samodzielnego jej studiowania?
Tzn.: otwarł Biblię i na niego samego spłynęło światło zrozumienia?
Należy spytać: jaki Przekład uznał za wiarogodny? A może konfrontował z zapisem w językach oryginału?
A te ksiazki to pisze, kto :?: Nie czlowiek :?:
EMET pisze: "Książki" ŚJ chce - Hardi - zastąpić innymi pomocami [tak, tak]; a co, może to anioł z nieba ma oznajmiać lub sam Jezus, jak Szawłowi w drodze do Damaszku?
Nie, nie chce zastapic innym pomocami, dlatego mowie, o czytaniu samej biblii, za to Wy odwrotnie. Gdybys wiedzial kim naprawde jest Duch Swiety nie mialbyc takich problemow.
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Hardi pisze:
EMET pisze: EMET:
Czy jest ktoś taki na Forum, kto sam z siebie - bez jakiejkolwiek skądkolwiek pomocy - posiada zrozumienie tekstu Biblii - a więc i nauk z Owej Księgi wynikających - na podstawie jedynie samodzielnego jej studiowania?
Tzn.: otwarł Biblię i na niego samego spłynęło światło zrozumienia?
Należy spytać: jaki Przekład uznał za wiarogodny? A może konfrontował z zapisem w językach oryginału?
A te ksiazki to pisze, kto :?: Nie czlowiek :?:
EMET pisze: "Książki" ŚJ chce - Hardi - zastąpić innymi pomocami [tak, tak]; a co, może to anioł z nieba ma oznajmiać lub sam Jezus, jak Szawłowi w drodze do Damaszku?
Nie, nie chce zastapic innym pomocami, dlatego mowie, o czytaniu samej biblii, za to Wy odwrotnie. Gdybys wiedzial kim naprawde jest Duch Swiety nie mialbyc takich problemow.

EMET:
Ciekawe zaiste, że Hardi gdzieś jednak przynależy; bodajże do Społeczności KZ?
Komuś proponuje 'wyzwolenie z okowów nauk ludzkich', a sam raczej z ludźmi przebywając w jakiejś Wspólnocie...
Nawet nigdzie nie przynależący - niedenominacyjny tzw. - też skądś posiadany pogląd ma.
Lecz, kiedy nie przynależy, to wtedy niejako uczciwiej pisać, 'aby ktoś nie przynależał', np. do ŚJ.
Są przecież opcje: agnostyk, ateista, innowierca [nawet: niechrześcijanin].

Proszę nie przypisywać mnie problemów, które nie mam, a które są mnie jedynie imputowane.
Nazywa się to: projekcja.

Ponadto: Hardi wyciąga wnioski z Biblii odnośnie 'ducha świętego' inne, aniżeli te, które ja posiadam.
Bodajże uosabia Hardi ducha świętego...?

Dostrzegam u Hardi'ego postawę w stylu: 'pobożne życzenia' wobec mnie.

Proszę najpierw samemu wyzwolić się z nauk ludzkich, aby potem - już będąc z owych nauk wyzwolonym - mnie ew. udzielać jakichś rad, jeśli już.


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

Ja w przecwienstwie do coniektorych nie jestem bezkrytycznie zwiazany z naukami danego kosciala. Potrafie miec swoje zdanie i potrafie je wyrazic. Wiec prosze nie pisz, ze ja jestem zwiazany z czyjas nauka.
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

SUB
Posty: 561
Rejestracja: 22 wrz 2009, 12:25

Post autor: SUB »

Hardi, ja zaś polecę ci, byś poszukał skanów wersji najstarszych manuskryptów hebrajskich i greckich. Wszak nawet przekłady które masz tłumaczyli ludzie z takim lub innym zapatrywaniem. I takie lub inne oddanie ubarione jest pewnymi poglądami tłumaczy.Zwłaszcza dodatkowo komentarze!

Tak więc Hardi winieneś czytać tylko oryginały, wszak podobno "mówisz językami",
pewnie i czytasz. Ciekawe też jest jak strasznie się rzucałeś, jak ktoś krytycznie odniósł się do strony David Wilkerson'a. Czyżby owe przeczytane książki choćby zapodane "Krzyż i sztylet" nie wpłynął na twoje poglądy?

Tak więc jak to jest Hardi? Niby sama biblia, a tu masz. Jednak i Wilkinson i interpretacje tłumaczy. Zalecam ci czytać biblię w oryginale. Przecież ma być czysto i nie zmącono!

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

SUB pisze:Hardi, ja zaś polecę ci, byś poszukał skanów wersji najstarszych manuskryptów hebrajskich i greckich. Wszak nawet przekłady które masz tłumaczyli ludzie z takim lub innym zapatrywaniem. I takie lub inne oddanie ubarione jest pewnymi poglądami tłumaczy.Zwłaszcza dodatkowo komentarze!

Tak więc Hardi winieneś czytać tylko oryginały, wszak podobno "mówisz językami",
pewnie i czytasz. Ciekawe też jest jak strasznie się rzucałeś, jak ktoś krytycznie odniósł się do strony David Wilkerson'a. Czyżby owe przeczytane książki choćby zapodane "Krzyż i sztylet" nie wpłynął na twoje poglądy?

Tak więc jak to jest Hardi? Niby sama biblia, a tu masz. Jednak i Wilkinson i interpretacje tłumaczy. Zalecam ci czytać biblię w oryginale. Przecież ma być czysto i nie zmącono!

EMET:
A może ktoś z owym 'darem języków' potrafiłby zrekonstruować tekst Biblii i zapodać go w postaci takiej, w jakiej był spisany wyjściowo - pierwotnie?

Mamy np. na stronie www --
http://www.yahweh.com/bookofyahweh.htm

Owi, którzy wydali "Book of Yahweh" - stwierdzili '20 000 błędów'.
Jednak owoc ich dokonań translatorskich, to 'jakieś takie'; wystarczy poczytać linki na samym dole owej strony.
Patrz też --
http://www.yahwehsword.org/scriptures/index.html

Owi translatorzy, mający nawet kanał satelitarny PROPHETIC, uważają się za 'dwóch świadków z Apokalipsy'.


Stephanos, ps. EMET
Ostatnio zmieniony 16 gru 2009, 22:52 przez EMET, łącznie zmieniany 2 razy.
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

nike
Posty: 11689
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

Hardi, A Biblię to kto pisał? nie ludzie?

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17685
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Hardi pisze:Ja w przecwienstwie do coniektorych nie jestem bezkrytycznie zwiazany z naukami danego kosciala. Potrafie miec swoje zdanie i potrafie je wyrazic. Wiec prosze nie pisz, ze ja jestem zwiazany z czyjas nauka.
No i co z tego...? Czy To twoje 'wyrażenie zdania' sprawia, że Twój kościół się zreformował...? Głowę dam, że na twój podniesiony głos, pastor raczej pokręci głową i wzdychnie :-D

Po prostu... Hardi wierzy jak typowy zielonoświątkowiec. Myślę nawet, że jest na bakier ze swoimi wierzeniami też(tymi głębszymi). Ale to mje osobiste zdanie... ;-)
Osoby mające wlasne przekonania potrafią argumentować, dyskutować itd. A u Hardiego jakoś tego brak. Jak to on pisze? Jest tak, bo czarno na białym... :mrgreen:

Bobo

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”