Twierdzisz tutaj, że ŚJ przyznali się do błędu, w sprawie ONZ. ŚJ czyli w tym wypadku WTS.diakonos pisze:My jednak potrafimy przyznać się do błędu, o czym świadczy np. sprawa z ONZ.
Moje pytanie jest takie:
Co to był za błąd i kiedy oraz w jaki sposób się do niego przyznano?
Zadałem podobne już wcześniej w wątku "Sprawa ONZ":
Odpowiedziałeś:lantis pisze:W jakiej publikacji WTS Towarzystwo Strażnica przyznało się do błędu w sprawie przynależności do ONZ?
"Przepraszanie za całą zaistniałą sytuację" to nie przyznanie się do błędu. Piszesz, że ŚJ potrafili przyznać się do błędu w sprawie ONZ - więc gdzie to przyznanie do błędu jest?A przepraszali za całą zaistniałą sytuacje w liście do zborów.
Tu delikatnie mówiąc - mijasz się z prawdą - żadnego listu do zbórów w sprawie ONZ nie było - ani przyznania się do błędu, ani przepraszania za zaistniałą sytuację.A przepraszali za całą zaistniałą sytuacje w liście do zborów.
Diakonosie, kiedy to według ciebie miał być czytany ten list w polskich zborach?
Androidzie, potwierdzisz rewelację Diakonosa?
PS. do Diakonosa: Dodatkowo sam sobie przeczysz: z jednej strony twierdzisz że ŚJ umieli przyznać się do błędu w sprawie ONZ, a z drugiej (twój wywód w wątku o ONZ), że ŚJ do ONZ nie należeli itd. :)