WTS przepraszało ŚJ za ONZ?

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Zablokowany
lantis
Posty: 18
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:41
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

WTS przepraszało ŚJ za ONZ?

Post autor: lantis »

Otwieram nowy temat będący podwątkiem szerszego: "Sprawa ONZ".
diakonos pisze:My jednak potrafimy przyznać się do błędu, o czym świadczy np. sprawa z ONZ.
Twierdzisz tutaj, że ŚJ przyznali się do błędu, w sprawie ONZ. ŚJ czyli w tym wypadku WTS.
Moje pytanie jest takie:

Co to był za błąd i kiedy oraz w jaki sposób się do niego przyznano?

Zadałem podobne już wcześniej w wątku "Sprawa ONZ":
lantis pisze:W jakiej publikacji WTS Towarzystwo Strażnica przyznało się do błędu w sprawie przynależności do ONZ?
Odpowiedziałeś:
A przepraszali za całą zaistniałą sytuacje w liście do zborów.
"Przepraszanie za całą zaistniałą sytuację" to nie przyznanie się do błędu. Piszesz, że ŚJ potrafili przyznać się do błędu w sprawie ONZ - więc gdzie to przyznanie do błędu jest?
A przepraszali za całą zaistniałą sytuacje w liście do zborów.
Tu delikatnie mówiąc - mijasz się z prawdą - żadnego listu do zbórów w sprawie ONZ nie było - ani przyznania się do błędu, ani przepraszania za zaistniałą sytuację.

Diakonosie, kiedy to według ciebie miał być czytany ten list w polskich zborach?

Androidzie, potwierdzisz rewelację Diakonosa?

PS. do Diakonosa: Dodatkowo sam sobie przeczysz: z jednej strony twierdzisz że ŚJ umieli przyznać się do błędu w sprawie ONZ, a z drugiej (twój wywód w wątku o ONZ), że ŚJ do ONZ nie należeli itd. :)
http://www.brooklyn.org.pl - strona o Świadkach Jehowy - artykuły, prasa, polemiki, informacje

android
Posty: 352
Rejestracja: 22 maja 2006, 18:57

Post autor: android »

JA nigdy nie usłyszałem o jakiejś sprawie ONZ, ale za często to ja nie chodze na zebr :roll: Własnie zaraz rozpocznie sie moje, a ja znów siedzie w pracy i marnuje czas. Ani nic do roboty, ani cos pozytecznego zrobić.
Sądzę jednak ze u mnie w zborze nie bylo to poruszane. Być moze starsi uznali ze nie bylo potrzeby a byc moze nigdy takiego listu nie było.. nie wiem. :-/

Do omawiania tej sprawy został założony watek: "Sprawa ONZ", nie ma zatem potrzeby, aby ten temat rozszerzać. Proszę zatem o pisanie w tamtym wątku. Temat zamykam. diakonos
Ostatnio zmieniony 03 lip 2006, 0:14 przez android, łącznie zmieniany 1 raz.

Zablokowany

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”