"Kwestia sporna" miedzy Bogiem a szatanem.

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

"Kwestia sporna" miedzy Bogiem a szatanem.

Post autor: Yarpen Zirgin »

doulos achreios pisze:Nie jest Ci zatem znana podstawowa kwestia sporna - nie jej pochodna, dotycząca lojalności Bożych rozumnych stworzeń. Podstawowa dotyczy Bożego prawa do władzy. Ale to temat odrębny (zobacz "Czego uczy Biblia?", rozdział 11, ak. 10-18).
Będę niesamowicie wdzięczny za wskazanie miejsca w Piśmie Świętym, a nie książeczce "Czego uczy Biblia", gdzie jest mowa o tej kwestii spornej między Bogiem a szatanem na temat prawa do władzy.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

Ghost
Posty: 13
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:42

Post autor: Ghost »

Chodzi o sytuację związaną z Hiobem.
Szatan zarzucił Bogu że ludzie słuzą mu z samolubnych pobudek (Hiob był osobą bardzo majętną, miał żonę i dzięci był ogólnie szczęśliwy i było to błogosławieństwo Boga za pokorę Hioba)

Bóg pozwolił zabrać wszystko Hiobowi przez Szatan ten jednak nie wyrzekł się wiary. Tu powstaje kwestia sporna. Każdy z nas, każdy człowiek ma udowodnić że woli służyć Bogu co w tym świecie nie jest łatwe i tak to z grubsza wygląda. Co do Biblii i ksążki "czego uczy biblia" nie podam

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

Ghost pisze:Chodzi o sytuację związaną z Hiobem.
No fajnie, ale to była zuełnie inna kwestia: "Dlaczego ludzie służą Bogu?" a nie "Dlaczego Bóg uzurpuje sobie prawo do władzy?"
Vide słowa Dulosa: Podstawowa [kwestia sporna] dotyczy Bożego prawa do władzy.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

sabekk

Re: "Kwestia sporna" miedzy Bogiem a szatanem.

Post autor: sabekk »

Yarpen Zirgin pisze:
doulos achreios pisze:Nie jest Ci zatem znana podstawowa kwestia sporna - nie jej pochodna, dotycząca lojalności Bożych rozumnych stworzeń. Podstawowa dotyczy Bożego prawa do władzy. Ale to temat odrębny (zobacz "Czego uczy Biblia?", rozdział 11, ak. 10-18).
Będę niesamowicie wdzięczny za wskazanie miejsca w Piśmie Świętym, a nie książeczce "Czego uczy Biblia", gdzie jest mowa o tej kwestii spornej między Bogiem a szatanem na temat prawa do władzy.
Hmm… kolejny koncert życzeń… YZ, a kwiatki to wręczać będziesz?

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

Hm... Jak dostanę odpowiedź na moje pytanie, to może jakiś :fiolki: się znajdzie.

Jak na razie problem pozostaje otwarty: Gdzie Pismo Święte naucza o "kwestii spornej między Bogiem a szatanem"?
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

sabekk

Post autor: sabekk »

Yarpen Zirgin pisze:Hm... Jak dostanę odpowiedź na moje pytanie, to może jakiś :fiolki: się znajdzie.

Jak na razie problem pozostaje otwarty: Gdzie Pismo Święte naucza o "kwestii spornej między Bogiem a szatanem"?
To milutko z twej strony, że pomyślałeś o tak ślicznych fiołkach. W sumie to tak tylko zapytałem o coś miłego, gdyż kwiatki wręcza się najczęściej właśnie w takich okolicznościach, czyli „koncertach życzeń”, jaki zaproponowałeś mówiąc…

Cytat:

"(…) wskazanie miejsca w Piśmie Świętym, (…) gdzie jest mowa o tej kwestii spornej między Bogiem a szatanem na temat prawa do władzy."


Więc może tak spytam z ciekawości. Jak powinno o owym sporze pisać, aby było to np. dla ciebie czytelne?

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

Skoro to tak ważna kwestia, to powinno być prawie bezpośrednio, ale może byc zasadniczo coś, co daje jakieś podstawy dla takiego twierdzenia.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

sabekk

Post autor: sabekk »

Yarpen Zirgin pisze:Skoro to tak ważna kwestia, to powinno być prawie bezpośrednio, ale może byc zasadniczo coś, co daje jakieś podstawy dla takiego twierdzenia.
Myślę, że można spokojnie powiedzieć o pewnych tematach, które w sposób bezpośredni nazwane nie są a jednak dla wielu są kwestią ważną. Jeśli jednak mówimy o czymś, co daje podstawy do wyciągania takich wniosków…
Hmm…

Mt 4:8-10
8. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych
9. i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon.
10. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz.
(BT)

Myślę, że jest to pewien punkt wyjścia.

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

Nie dla mnie, bo w tym miejscu szatan oferuje Chrystusowi to, czym rządzi jako "władca tego świata" (J 12:31).
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

sabekk

Post autor: sabekk »

Yarpen Zirgin pisze:Nie dla mnie, bo w tym miejscu szatan oferuje Chrystusowi to, czym rządzi jako "władca tego świata" (J 12:31).
To, że dla ciebie nie, to jest dla mnie oczywiste.
Co zatem powiesz o tym fragmencie?

Łk 4:5-7
5. Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata
6. i rzekł diabeł do Niego: Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę.
7. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje.
(BT)

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

To wszystko nadal się mieści w tym, że przez samego Chrystusa szatan został nazwany władcą tego świata, więc rozporządzał tym, co rzeczywiście było mu poddane.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

sabekk

Post autor: sabekk »

Yarpen Zirgin pisze:To wszystko nadal się mieści w tym, że przez samego Chrystusa szatan został nazwany władcą tego świata, więc rozporządzał tym, co rzeczywiście było mu poddane.
Aha, czyli gdy diabeł powiedział…

Łk 4:5-7
5. Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata
6. i rzekł diabeł do Niego: Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę.
7. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje.
(BT)

…ma to zatem sugerować, że rozporządzając tym, bezinteresownie rozdaje niczym żebrakom na ulicy? A może oczekuje czegoś w zamian?

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

Yarpen Zirgin pisze:
doulos achreios pisze:Nie jest Ci zatem znana podstawowa kwestia sporna - nie jej pochodna, dotycząca lojalności Bożych rozumnych stworzeń. Podstawowa dotyczy Bożego prawa do władzy. Ale to temat odrębny (zobacz "Czego uczy Biblia?", rozdział 11, ak. 10-18).
Będę niesamowicie wdzięczny za wskazanie miejsca w Piśmie Świętym, a nie książeczce "Czego uczy Biblia", gdzie jest mowa o tej kwestii spornej między Bogiem a szatanem na temat prawa do władzy.
Yarpen Zirgin, dobry wieczór!
zDolny Śląsk pozdrawia Mazowsze! :-D
A więc założyłeś nowy wątek - nie śmiem przypuszczać, że ze względu na mnie, choć zostałem "wywołany do tablicy". Raczej ze względu na to zapewne, że istotnie dotknąłeś podstawowej nauki biblijnej.
Niemniej, jeśli mamy w tej sprawie zająć się poważną wymianą argumentów, stawiam warunki wstępne.

Po pierwsze, powstrzymujemy się nawzajem od "dwojakiej miary" Prz 20:10
Dwojakie odważniki i dwojaka efa — obie te rzeczy są dla Jehowy obrzydliwością.
Chcesz wyłącznie wersetów bez egzegezy - sam będziesz musiał się od niej powstrzymać. Albo też: obaj interpretujemy - i przekonujemy na równych prawach, która z interpretacji jest bardziej zasadna.

Nie może być tak, że jeden "odpytuje" i odpowiedź "zalicza" lub odrzuca wg widzimisię, a drugi w dobrej wierze odpowiada raz, drugi, trzeci i napotyka na mur kokieteryjnego, pozorowanego niezrozumienia.
Akceptujesz to?
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

doulos achreios pisze:A więc założyłeś nowy wątek - nie śmiem przypuszczać, że ze względu na mnie, choć zostałem "wywołany do tablicy". Raczej ze względu na to zapewne, że istotnie dotknąłeś podstawowej nauki biblijnej.
Niemniej, jeśli mamy w tej sprawie zająć się poważną wymianą argumentów, stawiam warunki wstępne.

Po pierwsze, powstrzymujemy się nawzajem od "dwojakiej miary" Prz 20:10
Dwojakie odważniki i dwojaka efa — obie te rzeczy są dla Jehowy obrzydliwością.
. Chcesz wyłącznie wersetów bez egzegezy - sam będziesz musiał się od niej powstrzymać. Albo też: obaj interpretujemy - i przekonujemy na równych prawach, która z interpretacji jest bardziej zasadna.

Nie może być tak, że jeden "odpytuje" i odpowiedź "zalicza" lub odrzuca wg widzimisię, a drugi w dobrej wierze odpowiada raz, drugi, trzeci i napotyka na mur kokieteryjnego, pozorowanego niezrozumienia.
Akceptujesz to?
Nie masz problemu z akceptacją. Liczę bowiem na to, że dostanę właśnie czyste Pismo Święte, które o tej kwestii spornej mówi. Poczekam więc, aż przedstawisz wszystkie fragmenty Biblii na ten temat i ewentualnie wtedy podejmiemy jakąś rozmowę.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

Yarpen Zirgin,
Po drugie, nie uciekamy się do zjadliwości, sarkazmu, ataków ad pesonam i w ogóle chwytów erystycznych, o których np. pisano TUTAJ. Osoby typu ef-bi-aj itp. znajdują się bowiem w moim prywatnym Szeolu (/biblia.webd.pl/forum/ignore.php) :-). Np. Dawidowi, który powinien nosić nicka Sivis Vitariodento, kiedyś odpisałem tutaj czy tutaj.
Zatem - ewentualne szyderstwa spowodują kontynuowanie dyskusji ze ścianą (Prz 22:10).
Akceptujesz?
Ostatnio zmieniony 02 wrz 2009, 0:09 przez doulos achreios, łącznie zmieniany 1 raz.
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”