Stan duszy po śmierci ciała do Dnia Ostatecznego....

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Lach
Posty: 266
Rejestracja: 21 lip 2006, 15:59

Stan duszy po śmierci ciała do Dnia Ostatecznego....

Post autor: Lach »

Wiele się pisze na temat przeżyc pozagrobowych ludzi, którzy nie umarli lecz byli w stanie komy. Wydaje się to być zgodne z naszymi oczekiwaniami życia wiecznego. Dlaczego nie miałbym wierzyć w istnienie dusyz nieśmiertelnej, która przeżywa śmierć ciała? Chciałbym aby istniała, ale moje hcenie nie ma znaczenia. Liczy się objawienie Boże, gdyż z tamtąd jak dotąd nikt nie wrócił do nas na stałe. Co więc Jezus wywiódł na światło w tym temacie?... Co sądzicie o poniższych wypowiedziach kształtujących moje wyobrażenia?

  • J 6:40 BT „To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.”

    J 11:11 BT „To powiedział, a następnie rzekł do nich: Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę, aby go obudzić.”

    J 11:23-30 BT „Rzekł do niej Jezus: Brat twój zmartwychwstanie.(24) Rzekła Marta do Niego: Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym.(25) Rzekł do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie.(26) Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki.
    1Tes 4:13-19 BT „Nie chcemy, bracia, waszego trwania w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei.(14) Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim.(15) To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli.(16) Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi.(17) Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem.(18) Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami!”

    1Tes 4:13 NS „Ponadto, bracia, nie chcemy, żebyście byli w niewiedzy co do zasypiających w śmierci; abyście się nie smucili jak pozostali, którzy nie mają nadziei.”

    Dz 7:60 NS „Potem, upadłszy na kolana, zawołał silnym głosem: "Jehowo, nie policz im tego grzechu". Kiedy to powiedział, zapadł w sen śmierci.”

    Dz 13:36 BT „Dawid jednak, zasłużywszy się swemu pokoleniu, zasnął z woli Bożej i został złożony u boku swych przodków, i uległ skażeniu.”

    Dz 2:26 BT „Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei,(27) że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu.(28) Dałeś mi poznać drogi życia i napełnisz mnie radością przed obliczem Twoim.(29) Bracia, wolno powiedzieć do was otwarcie, że patriarcha Dawid umarł i został pochowany w grobie, który znajduje się u nas aż po dzień dzisiejszy.(30) Więc jako prorok, który wiedział, że Bóg przysiągł mu uroczyście, iż jego Potomek zasiądzie na jego tronie,(31) widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie Mesjasza, że ani nie pozostanie w Otchłani, ani ciało Jego nie ulegnie rozkładowi.(32) Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami.
Jak na mój gust mowa jest o tym, że dusza Mesjasza przxebywała w Otchłani, czyli Hadesie (Szeolu) ale Bóg ją wzbudził z martwych. Natomiast inni, którzy wciąż śpią w prochu ziemi, w Otchłani zostaną wzbudzeni przez Mesjasza Dniu Ostanim. Paweł mówi wyraźnie, że stanie się to, gdy Jezus przyjdzie. Do tego czasu dusze śpią snem śmierci, a nie życia. Wszystko mi się zgadza z obrazami Szeolu jaki kreśli Duch Święty ustami prorokó Starego Testamentu... I gdzie tu miejsce na sąd Boży szczegółowy, czyściec, czy męki wieczne w ogniu piekielnym jakikolwiek by ten ogień nie był?
"Co się może zepsuć na pewno się zepsuje - wcześniej czy później" - prawo Murphiego

tessa

Post autor: tessa »

Jak na mój gust mowa jest o tym, że dusza Mesjasza przxebywała w Otchłani, czyli Hadesie (Szeolu) ale Bóg ją wzbudził z martwych. Natomiast inni, którzy wciąż śpią w prochu ziemi, w Otchłani zostaną wzbudzeni przez Mesjasza Dniu Ostanim. Paweł mówi wyraźnie, że stanie się to, gdy Jezus przyjdzie. Do tego czasu dusze śpią snem śmierci, a nie życia. Wszystko mi się zgadza z obrazami Szeolu jaki kreśli Duch Święty ustami prorokó Starego Testamentu... I gdzie tu miejsce na sąd Boży szczegółowy, czyściec, czy męki wieczne w ogniu piekielnym jakikolwiek by ten ogień nie był?
Stan umarłych jest jasno ukazany w księdze Koheleta inaczej Kaznodziei .

Dwie jego wypowiedzi świadczące ,że śmierc to przeciwieństwo życia i stan niebytu.

Salomon porównuje śmierc zwierząt i śmierc człowieka......I do jakich wniosków dochodzi?


Kaznodziei 3:19-20

19 Jest bowiem coś, co się przytrafia synom ludzkim, i coś, co się przytrafia zwierzęciu, a przytrafia im się to samo. Jak umiera ono, tak i on umiera; i wszyscy mają jednego ducha, tak iż nie ma żadnej przewagi człowieka nad zwierzęciem, bo wszystko jest marnością.
20 Wszyscy idą na jedno miejsce. Wszyscy powstali z prochu i wszyscy do prochu wracają.

Śmierc człowieka niczym się nie różni od śmierci zwierząt.Jak umiera zwierzę ,tak umiera człowiek.I zwierzę i człowiek to stworzenia Boże powstałe z prochu ziemi i po śmierci oboje wracają do prochu.

W Kaznodziei 9:5 czytamy o stanie umarłych:

" Bo żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć o nich poszła w zapomnienie".

Zatem umarli w chwili śmierci nie mają świadomości .

Trudno się z tym zgodzić?
Zastanówmy się: Czym jest człowiek, zanim zacznie się jego życie? Gdzie byłeś, nim mikroskopijne komórki rozrodcze twoich rodziców połączyły się i rozwinęły w żywą osobę? Jeśli istnieje w nas niewidzialny pierwiastek, który przeżywa śmierć ciała, to gdzie on przebywa do momentu, gdy w łonie matki dochodzi do zapłodnienia?

To proste: nie masz za sobą przedludzkiego bytu, który mógłbyś teraz wspominać.

Zanim zacząłeś istnieć jako zapłodniona komórka, wcale cię nie było.

Logiczny jest więc wniosek, że kres życia człowieka oznacza też kres jego świadomości, czyli powrót do stanu poprzedzającego początek życia.

Jest to zgodne z tym, co Bóg powiedział Adamowi, gdy ten wszedł na drogę buntu:

„Prochem jesteś i do prochu wrócisz” (Rodzaju 3:19).

Adam wrócił do takiego samego stanu ,jak przed stworzeniem z prochu ziemi,czyli do niebytu.

Pod tym względem nie ma różnicy między ludźmi a zwierzętami. Jeśli chodzi o stan, w jakim znajdują się umarli, prawdą jest to, co mówi Biblia: „Nie ma żadnej przewagi człowieka nad zwierzęciem” .

Wracając do głównego tematu.......

Jezus po śmierci ,jak czytamy w Biblii został pochowany w grobie.W innym miejscu czytamy ,że "był w hadesie".

Dz 2:31 NS "on, widząc naprzód, mówił o zmartwychwstaniu Chrystusa, że ani nie został opuszczony w Hadesie, ani jego ciało nie ujrzało skażenia."

Jezus więc po śmierci przebywał w Hadesie ,tak jak wszyscy inni umarli.

Spał "snem śmierci "i czekał na zmartwychwstanie.Bóg wskrzesił go trzeciego dnia ,jak czytamy w Biblii.


Dz 2:24 NS "Ale Bóg go wskrzesił, rozwiązawszy boleści śmierci, ponieważ było niemożliwe, żeby go dalej zatrzymywała."


Dz 2:32 NS "Tego Jezusa wskrzesił Bóg, czego my wszyscy jesteśmy świadkami."


Dz 3:15 NS "i zabiliście Naczelnego Pełnomocnika w sprawie życia. Ale Bóg wskrzesił go z martwych, czego my jesteśmy świadkami."


Dz 4:10 NS "to niech wam wszystkim oraz całemu ludowi izraelskiemu będzie wiadome, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, którego wyście zawiesili na palu, lecz którego Bóg wskrzesił z martwych właśnie dzięki niemu ów człowiek stoi przed wami zdrowy."


Dz 5:30 NS "Bóg naszych praojców wskrzesił Jezusa, którego wyście zabili, zawieszając na palu."


Dz 10:40 NS "Jego to wskrzesił Bóg na trzeci dzień i dał, by on się ujawnił,"



"W Mateusza 16:18 Jezus powiedział o swoim zborze, że „bramy Hadesu [„potęga śmierci”, PE] go nie przemogą”. Podobnie wyraził się w obliczu śmierci król Ezechiasz: „W połowie moich dni wejdę w bramy Szeolu” (Iz 38:10). A zatem złożona przez Jezusa obietnica zwycięstwa nad Hadesem oznacza, że jego „bramy” się otworzą i uwolnią wskrzeszonych zmarłych, jak to się stało z samym Chrystusem Jezusem." cytat z Wnikliwe hasło "Hades".


Inni umarli śpią jeszcze snem śmierci i czekają na zmartwychwstanie ,które się urzeczywistni w "dniu ostatnim".

J 6:40 NS "Albowiem wolą mego Ojca jest, żeby każdy, kto widzi Syna i w niego wierzy, miał życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatnim".

J 6:44 NS "Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli Ojciec, który mnie posłał, go nie pociągnie; a ja go wskrzeszę w dniu ostatnim."

J 11:24 NS "Marta powiedziała do niego: Wiem, że wstanie podczas zmartwychwstania w dniu ostatnim".

Nie mogą więc przebywac w niebie ,piekle ,czyśccu albo na sądzie jak nauczają niektóre religie.

t.ostry
Posty: 367
Rejestracja: 11 kwie 2009, 16:00

Post autor: t.ostry »

re up: bardzo ciekawe wyjasnienie. Pomimo tego ze po zmartwychwstaniu Jezusa groby niektorych ludzi sie otworzyly na swiadectwo zmartwychwstania... (pomimo ze niektorzy w to nie wierza)
Zbawieni to nie CI, ktorzy bezgranicznie wierzyli KŁAMSTWU, ale CI, ktorzy uwierzyli PRAWDZIE...

tessa

Post autor: tessa »

Pomimo tego ze po zmartwychwstaniu Jezusa groby niektorych ludzi sie otworzyly
Ale nikt z ludzi nie zmartwychwstał.Jezus był pierwszy.

Kol 1:18 NS "i on jest głową ciała, zboru. On jest początkiem, pierworodnym z umarłych, a aby mógł się stać pierwszym we wszystkim;"

Pierworodny ,czyli pierwszy z umarłych wzbudzony z martwych.

t.ostry
Posty: 367
Rejestracja: 11 kwie 2009, 16:00

Post autor: t.ostry »

Zgodze sie... pomimo ze wedlug tego co sie stalo na gorze przemienienia Mojzesz wydaje sie byc pierwszym ;) No ale to jest troche inna kwestia... masz racje on byl pierwszym.
Zbawieni to nie CI, ktorzy bezgranicznie wierzyli KŁAMSTWU, ale CI, ktorzy uwierzyli PRAWDZIE...

tessa

Post autor: tessa »

t.ostry pisze:Zgodze sie... pomimo ze wedlug tego co sie stalo na gorze przemienienia Mojzesz wydaje sie byc pierwszym ;) No ale to jest troche inna kwestia... masz racje on byl pierwszym.
Na górze przemienienia to była wizja .Dostrzegasz różnicę między wizją a rzeczywistością?

Mt 17:9 NS "A gdy zstępowali z góry, Jezus nakazał im, mówiąc: "Nikomu nie opowiadajcie tej wizji, dopóki Syn Człowieczy nie zostanie wskrzeszony z martwych


Dz 10:17 NS "A gdy Piotr był w wielkiej rozterce wewnętrznej, co mogłaby znaczyć wizja, którą ujrzał, oto mężczyźni wysłani przez Korneliusza, wypytawszy się o dom Szymona, stanęli przed bramą."

Ap 9:17 NS "A tak ujrzałem w wizji konie i tych, którzy na nich siedzieli: mieli napierśniki ognistoczerwone i hiacyntowoniebieskie, i siarkowożółte; a głowy koni były jak głowy lwów, a z ich pysków wydobywały się ogień i dym, i siarka."

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

Ciekawe jak można inaczej zobaczyć ducha, jeżeli nie w wizji... :-)
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

tessa

Post autor: tessa »

Yarpen Zirgin pisze:Ciekawe jak można inaczej zobaczyć ducha, jeżeli nie w wizji... :-)
A czy ktoś zobaczył ducha?

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

Niom... Szymon Piotr, Jan i Jakub widzieli ducha Mojżesza (Eliasz, ponieważ był wzięty do nieba z ciałem i duszą, był w trakcie Przemienienia obecny cieleśnie).
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

tessa

Post autor: tessa »

Yarpen Zirgin pisze:Niom... Szymon Piotr, Jan i Jakub widzieli ducha Mojżesza (Eliasz, ponieważ był wzięty do nieba z ciałem i duszą, był w trakcie Przemienienia obecny cieleśnie).
Możesz zacytowac werset ze słowem "duch Mojżesza"?

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

Widział Mojżesza, którego ciało, jak by nie patrzeć, było martwe od ponad 1000 lat. Czyżbyś uważała, że na czas tej rozmowy Mojżesz zmartwychwstał, aby móc stanąć obok Eliasza? ;-)

Aha... To, że Apostołowie wierzyli w możliwość zobaczenia ducha jakiegoś człowieka (a więc i fakt istnienia takich duchów), poświadcza Ewangelia Łukasza.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

tessa

Post autor: tessa »

Widział Mojżesza, którego ciało, jak by nie patrzeć, było martwe od ponad 1000 lat. Czyżbyś uważała, że na czas tej rozmowy Mojżesz zmartwychwstał, aby móc stanąć obok Eliasza?
No widzisz ,widział Mojżesza a nie jego ducha:) Mojżesz leżał w grobie ,a była to wizja od Boga.Eliasz zresztą też nieżywy czeka na zmartwychwstanie.

Czy wiesz co to takiego wizja ?


Obraz lub scena odtworzona w czyimś umyśle za dnia bądź w nocy, przeważnie w niezwykły sposób, niekiedy podczas snu albo w uniesieniu (Rdz 46:2; Dz 10:3).

Opisane w Biblii wizje często nie różniły się zasadniczo od snów, a niekiedy występowały z nimi równocześnie.
Kiedy wizja była przekazywana na jawie, Bóg zapewne wywoływał ją w umyśle człowieka, który zdawał sobie sprawę z tego, co się dzieje, a później mógł to sobie przypomnieć i opowiedzieć bądź opisać własnymi słowami.

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

No widzisz ,widział Mojżesza a nie jego ducha:) Mojżesz leżał w grobie ,a była to wizja od Boga.
Niom... A Jezus rozmawiał z mirażem. Jeszcze jakieś ciekawe teorie?
tessa pisze:Eliasz zresztą też nieżywy czeka na zmartwychwstanie.
O... To w takim razie Druga Księga Królewska mocno kłamie, skoro podaje nam, że Eliasz został zabrany do nieba. (2 Krl 2,11)
tessa pisze:Obraz lub scena odtworzona w czyimś umyśle za dnia bądź w nocy, przeważnie w niezwykły sposób, niekiedy podczas snu albo w uniesieniu (Rdz 46:2; Dz 10:3).
Powiedz mi: Skąd wytrzasnęłaś słowa "odtworzona w czyimś umyśle", skoro w tych wersach, które podałaś, ich nie ma?
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

tessa

Post autor: tessa »

Według słownika Kopalińskiego

"wizja widzenie; rzeczy odległe w przestrzeni a. czasie, widziane w urojeniu, we śnie a. w ekstazie, w sposób uważany za nadnaturalny, proroczy;"

Czy według ciebie wizje z księgi Daniela i Objawienia to rzeczywistośc?Te bestie rzeczywiście istniały?



Dn 7:5 NS ""A oto inna bestia, druga, podobna do niedźwiedzia. I była podniesiona z jednej strony, a w jej paszczy między zębami były trzy żebra; i tak do niej mówiono: 'Wstań, pożeraj dużo mięsa'."


Dn 7:6 NS ""Potem patrzyłem, a oto inna bestia, podobna do lamparta, ale na grzbiecie miała cztery skrzydła stworzenia latającego. Bestia ta miała też cztery głowy i powierzono jej panowanie."


Dn 7:7 NS ""Potem widziałem w wizjach nocnych, a oto czwarta bestia, straszna i przerażająca oraz niezwykle silna. I miała wielkie, żelazne zęby. Pożerała i miażdżyła, a co pozostało, deptała nogami. I różniła się od wszystkich poprzednich bestii, i miała dziesięć rogów."

Ap 13:2 NS "A bestia, którą ujrzałem, była podobna do lamparta, ale jej łapy były jak u niedźwiedzia, a jej paszcza była jak paszcza lwa. I smok dał bestii jej moc i jej tron. i wielką władzę."

Czy w realu jest coś takiego możliwe?

Awatar użytkownika
Arius
Posty: 4884
Rejestracja: 25 lut 2008, 16:32
Lokalizacja: kosmopolita

Post autor: Arius »

Yarpen Zirgin pisze:Tesso, symboliczność jednej wizji nie oznacza, że kolejne również będą symboliczne. Poza tym, nie odpowiedziałaś ani słowem na temat tego, czy 2 księga Królewska nas okłamuje co do losu Eliasza.
Yarpen nie zmieniaj tematu, zapraszam do wątku o Eliaszu. TUTAJ

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dusza”