Czy Saul rozmawiał ze zmarłym Samuelem?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
mirek
Czy Saul rozmawiał ze zmarłym Samuelem?
Niektórzy uważają, że człowiek po śmierci nie egzystuje. Ale czy tak jest na pewno. Rozważmy zdarzenie z życia króla Saula, który skorzystał z pomocy kobiety wywołującej duchy, aby się skontaktować ze zmarłym prorokiem Samuelem - co mu się udało - a brzmi następująco:
1Sm 28:11-16 Bw „Rzekła kobieta: Kogo mam ci wywołać? I rzekł: Samuela mi wywołaj.(12) Gdy ta kobieta ujrzała Samuela, krzyknęła wielkim głosem i rzekła do Saula: Dlaczego mnie oszukałeś? Wszak ty jesteś Saul!(13) I rzekł do niej król: Nie bój się. Lecz co widzisz? Kobieta odrzekła Saulowi: Widzę nadludzką istotę wychodzącą z ziemi.(14) I rzekł do niej: Jaki wygląd jej? I rzekła: Starzec to, który wychodzi otulony w płaszcz. I poznał Saul, że to Samuel, i pochylił się twarzą ku ziemi, i oddał pokłon.(15) Samuel zaś rzekł do Saula: Czemu mnie niepokoisz, każąc mi przyjść? A Saul rzekł: Jestem w ciężkiej niedoli, Filistyńczycy wojują ze mną, a Bóg odstąpił ode mnie i już nie daje mi odpowiedzi ani przez proroków, ani przez sny; przywołałem więc ciebie, abyś mi oznajmił, co mam czynić.(16) I rzekł Samuel: Dlaczego tedy pytasz mnie, skoro Pan odstąpił od ciebie i stał się twoim wrogiem?”
Podczas analizy tego fragmentu należy zadać sobie kilka istotnych pytań: Czy Saul wierzył w życie pozagrobowe? Jeżeli Saul w nie nie wierzył, to dlaczego chciał wywołać ducha Samuela? A jeśli on i inni w nie wierzyli (świadczy o tym istnienie w Izraelu wielu wywoływaczy duchów zmarłych), to dlaczego Bóg Jahwe nigdy im otwarcie tej wiary nie zabronił, ale tylko stanowczo potępił wzywania umarłych:
Pwt 18:10-11 Bw „niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej,(11) ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych;”
Saul chciał nawiązać kontakt z duchem Samuela. Sam autor natchniony określa wywołanego z Otchłani ducha Samuelem, co byłoby dziwne, jeśli nie wierzyłby w to. Wyżej wymieniony tekst w góle nie wymienia słowa demon, w których Żydzi też apropo wierzyli:
Kpł 17:7 Bw „I nie będą już zarzynali swoich zwierząt na rzeźną ofiarę dla demonów, z którymi popełniają cudzołóstwo. Będzie to dla nich ustawą wieczną dla ich pokoleń.”
Choć Izraelitom zabroniony był kontakt z duchami zmarłych to jednak nie oznacza to, że nie mogły one ukazywać się. To właśnie kategoryczny zakaz zwracania się Izraelitów do duchów o pomoc (Pwt 18:11; Kpł 19:31, 20:27) zakłada ich wiarę w egzystencję dusz zmarłych.
Na marginesie mówiąc, powyższe fakty zaprzeczają wypowiedziom niektórych badaczy tego tematu, że wiara w duszę nieśmiertelną przeniknęła do wierzeń Żydów dopiero około III wieku p.n.e. z kultury greckiej. Skąd więc ta wiara u Saula i jemu współczesnych w około X wieku p.n.e.?
Dlaczego natchniony pisarz tego fragmentu Biblii napisał wyraźnie, iż był to Samuel? Gdyby było tak - jak mówią np. ŚJ - że to demon podszył się pod Samuela, pisarz biblijny, jako narrator, wprowadziłby w błąd czytelników mówiąc że to był Samuel. Przecież ów pisarz, nie liczył na analizę i korektę swoich słów w świetle Biblii. Bo kiedy pisał te słowa nie wiedział, że jego pismo znajdzie się wśród wielu ksiąg Pisma Świętego i że będzie można je interpretować odpowiednimi odsyłaczami. Musiał pisać tekst sam w sobie zrozumiały dla jego bezpośredniego czytelnika. Przecież było to sprawozdanie, dla jemu współczesnych. Na marginesie pragnę zaznaczyć, że Przekład Nowego Świata wydany przez ŚJ, bierze słowo "Samuel" w cudzysłów, aby sprawić wrażenie, że to rzekomy Samuel, czyli podszyty demon rozmawiał z Saulem. Jest to jednak zwykła manipulacja tekstem Pisma Świętego, bo oryginalny, hebrajski tekst, tego cudzysłowu nie zawiera. Przy okazji pokazuje nam to, jak niektórzy mogą manipulować tekstem Biblii, w celu udowodnienia swoich wierzeń.
Wracając do tematu, pisarz tych słów nie twierdzi i nie zaprzecza, że Saul widział Samuela, ale napisał wprost, że to był Samuel, oraz stwierdził, że z nim rozmawiał osobiście. Ciekawe też są inne słowa pisarza:
1Sm 28:20 Bw „I zaraz padł Saul jak długi na ziemię, gdyż przeraził się bardzo z powodu słów Samuela; opadł też zupełnie z sił, gdyż już cały dzień i całą noc nic nie jadł.”
Tutaj według natchnionego pisarza, Saul usłyszał słowa samego Samuela. Te fragmenty Pisma Świętego pokazują nam, że kontakt ze zmarłymi - choć zakazany - jest możliwy. Co o tym wszystkim sądzicie?
1Sm 28:11-16 Bw „Rzekła kobieta: Kogo mam ci wywołać? I rzekł: Samuela mi wywołaj.(12) Gdy ta kobieta ujrzała Samuela, krzyknęła wielkim głosem i rzekła do Saula: Dlaczego mnie oszukałeś? Wszak ty jesteś Saul!(13) I rzekł do niej król: Nie bój się. Lecz co widzisz? Kobieta odrzekła Saulowi: Widzę nadludzką istotę wychodzącą z ziemi.(14) I rzekł do niej: Jaki wygląd jej? I rzekła: Starzec to, który wychodzi otulony w płaszcz. I poznał Saul, że to Samuel, i pochylił się twarzą ku ziemi, i oddał pokłon.(15) Samuel zaś rzekł do Saula: Czemu mnie niepokoisz, każąc mi przyjść? A Saul rzekł: Jestem w ciężkiej niedoli, Filistyńczycy wojują ze mną, a Bóg odstąpił ode mnie i już nie daje mi odpowiedzi ani przez proroków, ani przez sny; przywołałem więc ciebie, abyś mi oznajmił, co mam czynić.(16) I rzekł Samuel: Dlaczego tedy pytasz mnie, skoro Pan odstąpił od ciebie i stał się twoim wrogiem?”
Podczas analizy tego fragmentu należy zadać sobie kilka istotnych pytań: Czy Saul wierzył w życie pozagrobowe? Jeżeli Saul w nie nie wierzył, to dlaczego chciał wywołać ducha Samuela? A jeśli on i inni w nie wierzyli (świadczy o tym istnienie w Izraelu wielu wywoływaczy duchów zmarłych), to dlaczego Bóg Jahwe nigdy im otwarcie tej wiary nie zabronił, ale tylko stanowczo potępił wzywania umarłych:
Pwt 18:10-11 Bw „niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej,(11) ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych;”
Saul chciał nawiązać kontakt z duchem Samuela. Sam autor natchniony określa wywołanego z Otchłani ducha Samuelem, co byłoby dziwne, jeśli nie wierzyłby w to. Wyżej wymieniony tekst w góle nie wymienia słowa demon, w których Żydzi też apropo wierzyli:
Kpł 17:7 Bw „I nie będą już zarzynali swoich zwierząt na rzeźną ofiarę dla demonów, z którymi popełniają cudzołóstwo. Będzie to dla nich ustawą wieczną dla ich pokoleń.”
Choć Izraelitom zabroniony był kontakt z duchami zmarłych to jednak nie oznacza to, że nie mogły one ukazywać się. To właśnie kategoryczny zakaz zwracania się Izraelitów do duchów o pomoc (Pwt 18:11; Kpł 19:31, 20:27) zakłada ich wiarę w egzystencję dusz zmarłych.
Na marginesie mówiąc, powyższe fakty zaprzeczają wypowiedziom niektórych badaczy tego tematu, że wiara w duszę nieśmiertelną przeniknęła do wierzeń Żydów dopiero około III wieku p.n.e. z kultury greckiej. Skąd więc ta wiara u Saula i jemu współczesnych w około X wieku p.n.e.?
Dlaczego natchniony pisarz tego fragmentu Biblii napisał wyraźnie, iż był to Samuel? Gdyby było tak - jak mówią np. ŚJ - że to demon podszył się pod Samuela, pisarz biblijny, jako narrator, wprowadziłby w błąd czytelników mówiąc że to był Samuel. Przecież ów pisarz, nie liczył na analizę i korektę swoich słów w świetle Biblii. Bo kiedy pisał te słowa nie wiedział, że jego pismo znajdzie się wśród wielu ksiąg Pisma Świętego i że będzie można je interpretować odpowiednimi odsyłaczami. Musiał pisać tekst sam w sobie zrozumiały dla jego bezpośredniego czytelnika. Przecież było to sprawozdanie, dla jemu współczesnych. Na marginesie pragnę zaznaczyć, że Przekład Nowego Świata wydany przez ŚJ, bierze słowo "Samuel" w cudzysłów, aby sprawić wrażenie, że to rzekomy Samuel, czyli podszyty demon rozmawiał z Saulem. Jest to jednak zwykła manipulacja tekstem Pisma Świętego, bo oryginalny, hebrajski tekst, tego cudzysłowu nie zawiera. Przy okazji pokazuje nam to, jak niektórzy mogą manipulować tekstem Biblii, w celu udowodnienia swoich wierzeń.
Wracając do tematu, pisarz tych słów nie twierdzi i nie zaprzecza, że Saul widział Samuela, ale napisał wprost, że to był Samuel, oraz stwierdził, że z nim rozmawiał osobiście. Ciekawe też są inne słowa pisarza:
1Sm 28:20 Bw „I zaraz padł Saul jak długi na ziemię, gdyż przeraził się bardzo z powodu słów Samuela; opadł też zupełnie z sił, gdyż już cały dzień i całą noc nic nie jadł.”
Tutaj według natchnionego pisarza, Saul usłyszał słowa samego Samuela. Te fragmenty Pisma Świętego pokazują nam, że kontakt ze zmarłymi - choć zakazany - jest możliwy. Co o tym wszystkim sądzicie?
Ostatnio zmieniony 17 lut 2007, 20:47 przez mirek, łącznie zmieniany 2 razy.
-
wit
-
Kesja
Zbyt mało wiemy o tym co niewidzialne,duchowe .Pozostawilismy
sobie materializm.
Zyjemy jak Tomasz - nie widze ,nie wierze .
Zachód ogołocił Biblie z tego co duchowe ,ppowołuje sie na Ducha
a zapomina ze Duch jest dany tylko tym ,którzy są posłuszni Prawdzie
Co prawda został wylany na wszelkie ciało ,ale czym innym jest
byc zanurzonym w Duchu być W NIM.
Samuel sam wiedział co ma powiedziec ,a wróżka była przerażona
widac znała moc Samuela.
sobie materializm.
Zyjemy jak Tomasz - nie widze ,nie wierze .
Zachód ogołocił Biblie z tego co duchowe ,ppowołuje sie na Ducha
a zapomina ze Duch jest dany tylko tym ,którzy są posłuszni Prawdzie
Co prawda został wylany na wszelkie ciało ,ale czym innym jest
byc zanurzonym w Duchu być W NIM.
Samuel sam wiedział co ma powiedziec ,a wróżka była przerażona
widac znała moc Samuela.
-
Petroniusz
Mirku, zadajesz jakies dziwne pytania: Bo Samuela zechcial sobie wywolac Saul. Prosze jednak wczytac sie uwaznie w tekst Biblii:Dlaczego natchniony pisarz tego fragmentu Biblii napisał wyraźnie, iż był to Samuel?
1 Samuel 28:13 Ale król rzekł do niej: "Nie bój się; lecz co ujrzałaś?" I kobieta powiedziała Saulowi: "Ujrzałam jakiegoś boga wychodzącego z ziemi".
Narrator nikogo nie wprowadza w blad, lecz relacjonuje seans spirytystyczny, a wiec film, na jaki poszedl odstepca Saul. Tekst Biblii nie stwierdza bowiem, iz ukazal sie wrozbitce zmarly Samuel, lecz wyraznie kobitka stwierdza, ze widzi 'jakiegos boga' (hebr.'elohim'). A wiec narrator mowiac o Samuelu idzie raczej za zalozeniem odstepczych pragnien Saula.Gdyby było tak - jak mówią np. ŚJ - że to demon podszył się pod Samuela, pisarz biblijny, jako narrator, wprowadziłby w błąd czytelników mówiąc że to był Samuel.
A co do tozsamosci widziadla, to nie tylko SJ maja zdanie, iz upatrywac nalezy w tej wizji demona. Swiadkowie Jehowy nie sa tu bowiem oryginalni i nie jedyni. Wiele innych wyznan podziela stanowisko SJ. A jeszcze wczesniej taka interpretacje przyjmowali katoliccy tzw. "Ojcowie":
"Wrozka nie wywolala Samuela, bo bylo to niemozliwe, a ten, ktory wyszedl, nie mowil prawdy. Zastanow sie, kto to byl i jaka moc sprawila, ze wyszedl" (Orygenes Kom.Sam. fr.14)
"Byla to jakas zjawa i wyobrazenie zludne, wywolane sztuczkami diabelskimi. Pismo sw. dlatego ją nazywa imieniem Samuela, poniewaz takie widziadla, zwyklo sie nazywac imionami tych rzeczy, ktorych sa obrazami" (Augustyn Do Symplincjana 2/3.2)
A wiec odstepca Saul postepowal w identycznie obrzydliwy sposob, jak poganie. A i z nich nie wszyscy dawali wiare tym trikom. Przykladem niech tu bedzie przyklad Plutarcha i Pliniusza:
"Zostalem zaprowadzony na mogile, gdzie jeszcze z wieczora wylalem libacje wzywajac dusze Lizysa, by przyszla i obwiescila, co mam czynic" (Plutarch Moralia)
"Staraja sie skomunikowac z duchami zmarlych i z pieklem. Wszystko to okazuje sie złudą i oszustwem" (HNat XXX/11)
A wiec nie wszyscy z pogan byli podatni na te dewiackie seanse.
Ostatnio zmieniony 25 maja 2006, 19:55 przez Petroniusz, łącznie zmieniany 1 raz.
-
ehomo
Ale załużmy na chwilę że był to Samuel i zadajmy pytanie:
Gdzie w tym fragmencie jest powiedziane że dusza jest nieśmiertelna ?
Co najwyżej można powiedzieć że Samuel został wzbudzony z martwych w takim ciele w jakim się ukazał, co najwyzej można powiedzieć że gdzieś tam egzystował, "spał" ale gdzie jest powiedziane że ta "dusza", ta "egzystencja" jest nieśmiertelna ?
Ja tego tutaj nie znajduję a wy
Gdzie w tym fragmencie jest powiedziane że dusza jest nieśmiertelna ?
Co najwyżej można powiedzieć że Samuel został wzbudzony z martwych w takim ciele w jakim się ukazał, co najwyzej można powiedzieć że gdzieś tam egzystował, "spał" ale gdzie jest powiedziane że ta "dusza", ta "egzystencja" jest nieśmiertelna ?
Ja tego tutaj nie znajduję a wy
-
Lantis
Nigdzie.ehomo pisze:Ale załużmy na chwilę że był to Samuel i zadajmy pytanie:
Gdzie w tym fragmencie jest powiedziane że dusza jest nieśmiertelna ?
Nigdzie.Co najwyżej można powiedzieć że Samuel został wzbudzony z martwych w takim ciele w jakim się ukazał, co najwyzej można powiedzieć że gdzieś tam egzystował, "spał" ale gdzie jest powiedziane że ta "dusza", ta "egzystencja" jest nieśmiertelna ?
Ja też nie.Ja tego tutaj nie znajduję a wy ?
Sęk w tym, że ten wątek nie omawia kwestii duszy nieśmiertelnej tylko możliwości egzystencji po śmierci.
No skoro przedstawiciele Babilonu Wielkiego i poganie też tak wierzą jak ŚJ to to musi być prawda :) nie?Petroniusz pisze:A co do tozsamosci widziadla, to nie tylko SJ maja zdanie, iz upatrywac nalezy w tej wizji demona. Swiadkowie Jehowy nie sa tu bowiem oryginalni i nie jedyni. Wiele innych wyznan podziela stanowisko SJ. A jeszcze wczesniej taka interpretacje przyjmowali katoliccy tzw. "Ojcowie":
"Wrozka nie wywolala Samuela, bo bylo to niemozliwe, a ten, ktory wyszedl, nie mowil prawdy. Zastanow sie, kto to byl i jaka moc sprawila, ze wyszedl" (Orygenes Kom.Sam. fr.14)
"Byla to jakas zjawa i wyobrazenie zludne, wywolane sztuczkami diabelskimi. Pismo sw. dlatego ją nazywa imieniem Samuela, poniewaz takie widziadla, zwyklo sie nazywac imionami tych rzeczy, ktorych sa obrazami" (Augustyn Do Symplincjana 2/3.2)
A wiec odstepca Saul postepowal w identycznie obrzydliwy sposob, jak poganie. A i z nich nie wszyscy dawali wiare tym trikom. Przykladem niech tu bedzie przyklad Plutarcha i Pliniusza:
"Zostalem zaprowadzony na mogile, gdzie jeszcze z wieczora wylalem libacje wzywajac dusze Lizysa, by przyszla i obwiescila, co mam czynic" (Plutarch Moralia)
"Staraja sie skomunikowac z duchami zmarlych i z pieklem. Wszystko to okazuje sie złudą i oszustwem" (HNat XXX/11)
A wiec nie wszyscy z pogan byli podatni na te dewiackie seanse.
Swoją drogą ciekawa taktyka ze strony ŚJ, jak się im pokaże że tzw. "Ojcowie" wierzyli w Trójcę, duszę itp. to pada taka odpowiedź:
"My opieramy się tylko na Biblii,a w Biblii słowa o Trójcy nie ma"
ale gdy brakuje argumentów to potrafią się powoływać nawet na członków Imperium Religii Fałszywej :) za jakich mają Orygenesa, Tertuliana itd..
a nawet na... pogan.
Petroniuszu, to w m przypadku Orygenes [wierzący w Trójcę itp.] się nie mylił?
CDN
Ostatnio zmieniony 25 maja 2006, 19:56 przez Lantis, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Petroniusz
lantis pisze:Nie "skoro...", bo SJ kieruja sie biblijnymi przeslankami. Te, ktore zapodalem, tylko potwierdzaja te trafnosc.No skoro przedstawiciele Babilonu Wielkiego i poganie też tak wierzą jak ŚJ to to musi być prawda :) nie?
Czy bedziesz mial pretensje do ap.Pawla ze powolal sie na hymn ku czci Zeusa, aby przekonac pogan? To co sie lantis czepiasz SJ, ze daja katolikom interpretacje z ich wlasnego podworka?ale gdy brakuje argumentów to potrafią się powoływać nawet na członków Imperium Religii Fałszywejza jakich mają Orygenesa, Tertuliana itd..
a nawet na... pogan.
Trojcy Orygenesa bardzo daleko do wspolczesnie wyznawanej trojcy w chrzescijanstwie, szczegolnie w katolicyzmie. Zapominasz, ze to wlasnie katolicy palili i przeklinali pisma Orygenesa, bo nie pasowaly do katolickiej "slusznosci". Pozwalano sie nawet na falszowanie jego pism! Nie wierze, ze o tym nie wiesz.Petroniuszu, to w m przypadku Orygenes [wierzący w Trójcę itp.] się nie mylił?
Ostatnio zmieniony 25 maja 2006, 19:57 przez Petroniusz, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Wojtek37
-
Petroniusz
-
ehomo
-
lantis
-
ehomo
skąd takie założenie z którego wersetuSkoro w momencie śmierci ciała dusza nie przestaje istnieć to jest nieśmiertelna.
załóżmy że nie przestaje istnieć ale to nie oznacza że jest nieśmiertelna
1 Kor. 15:53-54(BW)
Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność. A gdy to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie!
1 Tym. 6:16(BW)
Jedyny, który ma nieśmiertelność, (...)
Ostatnio zmieniony 25 maja 2006, 19:58 przez ehomo, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Yarpen_Zirgin
ehomo napisał:
załóżmy że nie przestaje istnieć ale to nie oznacza że jest nieśmiertelna
1 Kor. 15:53-54(BW)
Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność. A gdy to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie!]
Akurat ten fragment mówi o ciałach a nie o duszach...
Cytat:
1 Tym. 6:16(BW)
Jedyny, który ma nieśmiertelność, (...)
Jedyną istotą w PEŁNI niesmiertelna jest Bóg, poniewaz każdą inną Bóg może zabić. Pytanie jedynie, czy chce... I czy się miesza w smierć zadawaną przez ludzi, aby dobić dusze, które takową smierc przezywają..
załóżmy że nie przestaje istnieć ale to nie oznacza że jest nieśmiertelna
1 Kor. 15:53-54(BW)
Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność. A gdy to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie!]
Akurat ten fragment mówi o ciałach a nie o duszach...
Cytat:
1 Tym. 6:16(BW)
Jedyny, który ma nieśmiertelność, (...)
Jedyną istotą w PEŁNI niesmiertelna jest Bóg, poniewaz każdą inną Bóg może zabić. Pytanie jedynie, czy chce... I czy się miesza w smierć zadawaną przez ludzi, aby dobić dusze, które takową smierc przezywają..
-
Gość