Transfuzja krwi a Stary Testament
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
Sivis Amariama
- Posty: 753
- Rejestracja: 10 cze 2008, 1:51
Transfuzja krwi a Stary Testament
Zabronione jest jedynie spożywanie krwi. Niekoszerność krwi oznacza, że nie wolno jeść ani jej, ani żadnych produktów i potraw, których krew jest składnikiem. Nie ma to absolutnie nic wspólnego z transfuzją krwi. Wszystkie zasady koszerności (kaszrut) odnoszą się wyłącznie do jedzenia.
Księga Kapłańska zawiera takie słowa Boga: "Przestrzegajcie Moich bezwzględnych nakazów i Moich praw, które człowiek będzie wykonywał i będzie żył dzięki nim" (18:5), co rabini interpretowali jako: "Będziesz żył dzięki nim, a nie umierał przez nie" (Joma 85b). Właśnie dlatego wszystkie prawa Tory, wszystkie nakazy i zakazy Boga, z wyjątkiem trzech, ulegają zawieszeniu wówczas, gdy zagrożone jest życie człowieka. Życie jest więc - w judaizmie - ogromną wartością, a ratowanie życia ludzkiego - podstawowym obowiązkiem.
Transfuzja krwi nie tylko jest więc dozwolona, ale wręcz nakazana przez żydowskie prawo religijne - wtedy, gdy służy ratowaniu ludzkiego życia (pikkuach nefesz). Natomiast transplantacja organów jest dozwolona, nawet zalecana, ale nie jest nakazana, zwłaszcza gdy pojawia się problem niebezpieczeństwa dla życia dawcy.
http://the614thcs.com/40.1125.0.0.1.0.phtml
Księga Kapłańska zawiera takie słowa Boga: "Przestrzegajcie Moich bezwzględnych nakazów i Moich praw, które człowiek będzie wykonywał i będzie żył dzięki nim" (18:5), co rabini interpretowali jako: "Będziesz żył dzięki nim, a nie umierał przez nie" (Joma 85b). Właśnie dlatego wszystkie prawa Tory, wszystkie nakazy i zakazy Boga, z wyjątkiem trzech, ulegają zawieszeniu wówczas, gdy zagrożone jest życie człowieka. Życie jest więc - w judaizmie - ogromną wartością, a ratowanie życia ludzkiego - podstawowym obowiązkiem.
Transfuzja krwi nie tylko jest więc dozwolona, ale wręcz nakazana przez żydowskie prawo religijne - wtedy, gdy służy ratowaniu ludzkiego życia (pikkuach nefesz). Natomiast transplantacja organów jest dozwolona, nawet zalecana, ale nie jest nakazana, zwłaszcza gdy pojawia się problem niebezpieczeństwa dla życia dawcy.
http://the614thcs.com/40.1125.0.0.1.0.phtml
Ostatnio zmieniony 29 mar 2009, 4:55 przez Sivis Amariama, łącznie zmieniany 1 raz.
- doulos achreios
- Posty: 751
- Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
- Lokalizacja: Dolnośląskie
Dawidzie!
Zaiste, gorliwość o Prawo pożera Cię i spać nie możesz. Wątpliwości moje budzi:
1. Dlaczego tak sformułowany temat umieściłeś w Dziale "Świadkowie Jehowy" a nie w dziale "Judaizm"? Przyznaj, że nie jesteś prowokatorem niepotrzebnych sporów, ale - jak przystało na chrześcijanina - siewcą pokoju. I ten Twój nick - czy poprawnie go rozumiem "Jeśli chcesz być kochany, kochaj"? A Ty - czy chcesz być kochany?
2. Dlaczego - ale to właściwie pytanie do rabinów, na których się powołałeś - można zawiesić wszystkie prawa Boże dla ratowania życia, a tych trzech nie? Byłby to połowiczny konformizm: niby można/trzeba poświęcić życie dla posłuszeństwa prawom Bożym, ale tylko niektórym. Żywcem jak u faryzeuszy: które przykazanie najważniejsze - może to o dziesięcinach z kopru?
3. Czy to nie sprzeczność:
4. Czy nie podejrzewasz, że rabiniczna interpretacja przepisów Prawa, w dodatku obowiązującego tylko rodowitych Izraelitów, a zniesionego ofiarą Jezusa, być może nie jest obowiązująca dla nie-Żydów, wierzących w moc tejże ofiary Jezusa?
W dodatku po 2000 lat, tj. gdy zaczęto transfuzjami łamać prawo co do krwi?
5. Co podpowiada nam logika w kwestii rozróżnienia między podaniem krwi doustnie a dożylnie? Czy zasada (zakaz) dotyczy (w Prawie, a nie jego rabinicznej wykładni) Twoim zdaniem krwi jako takiej, czy tylko formy jej podania?
No i na koniec: tak a tak mówią rabini. A co Ty osobiście o tym sądzisz i dlaczego?
Pozdrawiam głęboką nocą i idę spać. Zajrzę tu za jakiś czas.
--------------------------
P.S. Wolałem Twój avatar z ludzkim obliczem, a nie tę przygnębiającą czerń i "lufę" wymierzoną w rozmówcę, jakbyś go chciał 'kropnąć'...
Uśmiechnij się znów do nas...
Zaiste, gorliwość o Prawo pożera Cię i spać nie możesz. Wątpliwości moje budzi:
1. Dlaczego tak sformułowany temat umieściłeś w Dziale "Świadkowie Jehowy" a nie w dziale "Judaizm"? Przyznaj, że nie jesteś prowokatorem niepotrzebnych sporów, ale - jak przystało na chrześcijanina - siewcą pokoju. I ten Twój nick - czy poprawnie go rozumiem "Jeśli chcesz być kochany, kochaj"? A Ty - czy chcesz być kochany?
2. Dlaczego - ale to właściwie pytanie do rabinów, na których się powołałeś - można zawiesić wszystkie prawa Boże dla ratowania życia, a tych trzech nie? Byłby to połowiczny konformizm: niby można/trzeba poświęcić życie dla posłuszeństwa prawom Bożym, ale tylko niektórym. Żywcem jak u faryzeuszy: które przykazanie najważniejsze - może to o dziesięcinach z kopru?
3. Czy to nie sprzeczność:
- ale w owych trzech sytuacjach można jednak 'umrzeć przez nie'; i skąd znak równości między życiem a transfuzją czy jej brakiem i śmiercią? Nie wierzę, że chciałbyś tak spłycać ów problem. A co powiesz np. o takim jak tu "ratowaniu życia" transfuzją?"Będziesz żył dzięki nim, a nie umierał przez nie"
4. Czy nie podejrzewasz, że rabiniczna interpretacja przepisów Prawa, w dodatku obowiązującego tylko rodowitych Izraelitów, a zniesionego ofiarą Jezusa, być może nie jest obowiązująca dla nie-Żydów, wierzących w moc tejże ofiary Jezusa?
W dodatku po 2000 lat, tj. gdy zaczęto transfuzjami łamać prawo co do krwi?
5. Co podpowiada nam logika w kwestii rozróżnienia między podaniem krwi doustnie a dożylnie? Czy zasada (zakaz) dotyczy (w Prawie, a nie jego rabinicznej wykładni) Twoim zdaniem krwi jako takiej, czy tylko formy jej podania?
Tymczasem Jezus, objaśniając wypaczenia sensu Prawa poprzez faryzejską tradycję, wypowiedział się o tym, jakie znaczenie ma/nie ma 'forma' (Mat 15:17 nn).Sivis Amariama pisze:Wszystkie zasady koszerności (kaszrut) odnoszą się wyłącznie do jedzenia.
No i na koniec: tak a tak mówią rabini. A co Ty osobiście o tym sądzisz i dlaczego?
Pozdrawiam głęboką nocą i idę spać. Zajrzę tu za jakiś czas.
--------------------------
P.S. Wolałem Twój avatar z ludzkim obliczem, a nie tę przygnębiającą czerń i "lufę" wymierzoną w rozmówcę, jakbyś go chciał 'kropnąć'...
Uśmiechnij się znów do nas...
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)
-
Sivis Amariama
- Posty: 753
- Rejestracja: 10 cze 2008, 1:51
Ponieważ interesuje mnie co na to świadkowie Jehowy (opinię żydów przytoczyłem), o czym napisałem w opisie tematu.1. Dlaczego tak sformułowany temat umieściłeś w Dziale "Świadkowie Jehowy" a nie w dziale "Judaizm"?
Staram się jak mogęPrzyznaj, że nie jesteś prowokatorem niepotrzebnych sporów, ale - jak przystało na chrześcijanina - siewcą pokoju.
Jak wspomniałeś, to pytanie raczej do tych rabinów. Wiesz, o które trzy chodzi?Dlaczego - ale to właściwie pytanie do rabinów, na których się powołałeś - można zawiesić wszystkie prawa Boże dla ratowania życia, a tych trzech nie? Byłby to połowiczny konformizm: niby można/trzeba poświęcić życie dla posłuszeństwa prawom Bożym, ale tylko niektórym. Żywcem jak u faryzeuszy: które przykazanie najważniejsze - może to o dziesięcinach z kopru?
A o jakie trzy chodzi?Czy to nie sprzeczność:Cytat:
"Będziesz żył dzięki nim, a nie umierał przez nie"
- ale w owych trzech sytuacjach można jednak 'umrzeć przez nie'
Celem transfuzji jest ratowanie życia...skąd znak równości między życiem a transfuzją czy jej brakiem i śmiercią?
starszy zbor jest duchownym? Ehhh ta rzetelność dziennikarska ;)A co powiesz np. o takim jak tu "ratowaniu życia" transfuzją?
Co do rzeczy - uważam, że lekarze zrobili dobrze - ich zadaniem jest ratowanie życia, ale jeśli już się tego podjęli to głupotą było niezatroszczenie się o bezstresowe przygotwanie do zabiegu:>
Podzielam więc opinię sądu.
A czy Ty nie uważasz, że jeśli w Dziejach przytacza się nakaz wystrzegania się krwi, ma się na myśli takie właśnie rozumienie tegoż nakazu?Czy nie podejrzewasz, że rabiniczna interpretacja przepisów Prawa, w dodatku obowiązującego tylko rodowitych Izraelitów, a zniesionego ofiarą Jezusa, być może nie jest obowiązująca dla nie-Żydów, wierzących w moc tejże ofiary Jezusa?
Jak widzisz nie zaczęto niczego łamać, poniewać to prawo dotyczy tylko i wyłącznie posiłków (por. Kpł 3:17).W dodatku po 2000 lat, tj. gdy zaczęto transfuzjami łamać prawo co do krwi?
W drugim przypadku nie chodzi o ratowanie życia ani zaspokajanie głodu. Dwie zupełnie różne kwestie.Co podpowiada nam logika w kwestii rozróżnienia między podaniem krwi doustnie a dożylnie?
W przywołanym tekście Jezus tylko stwierdza, że ważniejsza od zachowywania koszerności jest troska o moralność.Tymczasem Jezus, objaśniając wypaczenia sensu Prawa poprzez faryzejską tradycję, wypowiedział się o tym, jakie znaczenie ma/nie ma 'forma' (Mat 15:17 nn)
Poza tym mowa tam o krwi zwierzęcej (np. Kpł 17:10.13) i miało związek z jej przeznaczeniem do ofiar (Kpł 16:14nn; 17:11).
Uważam, że zakazy w ST ani NT nie mają żadnego związku z transfuzją i źle się dzieje, że świadkowie Jehowy je do tego bezpodstawnie naciągają.A co Ty osobiście o tym sądzisz i dlaczego?
Poza tym chrześcijan nie obowiązują żydowskie nakazy koszerności i inne.
Niedługo zmienię ;)Wolałem Twój avatar z ludzkim obliczem
Pozdrawiam
-
Płaskowicki Rys
Sivis
czy ty żałujesz że nie zostałeś Sj ?
tak wiele czasu zajmujesz się ich doktryną?
a w twojej organizacji pewne działania wynikające z mniej biblijnych pobudek nie przynoszą aby więcej szkody niż niechęć SJ do transfuzji -np lansowany przez papieży zakaz używania prezerwatyw nie przyniósł aby więcej ofiar niż te transfuzje ? -ich zaniechanie przez SJ
zdaje się że widzisz cudze-SJ -pod lasem a swego pod nosem nie widzisz.
To jest kosztowne ten rodzaj moralności -już Sienkiewicz o niej pisał .
SJ do zaniechania transfuzji nie namawiają osób z poza denominacji ,zaś panowie z Watykanu chcą zabronić prezerwatyw wszystkim w krajach Afryki gdzie przypadkiem mają przewagę -znam to z relacji misjonarza AWCF w jednym z takich krajów.
tyle
czy ty żałujesz że nie zostałeś Sj ?
tak wiele czasu zajmujesz się ich doktryną?
a w twojej organizacji pewne działania wynikające z mniej biblijnych pobudek nie przynoszą aby więcej szkody niż niechęć SJ do transfuzji -np lansowany przez papieży zakaz używania prezerwatyw nie przyniósł aby więcej ofiar niż te transfuzje ? -ich zaniechanie przez SJ
zdaje się że widzisz cudze-SJ -pod lasem a swego pod nosem nie widzisz.
To jest kosztowne ten rodzaj moralności -już Sienkiewicz o niej pisał .
SJ do zaniechania transfuzji nie namawiają osób z poza denominacji ,zaś panowie z Watykanu chcą zabronić prezerwatyw wszystkim w krajach Afryki gdzie przypadkiem mają przewagę -znam to z relacji misjonarza AWCF w jednym z takich krajów.
tyle
-
kwant
- Posty: 1196
- Rejestracja: 15 lis 2008, 7:51
Może zamieszczę i tu wypowiedź na ten temat, którą umieściłem kiedyś niedawno na forum mojego miasta.Sivis Amariama pisze:Uważam, że zakazy w ST ani NT nie mają żadnego związku z transfuzją i źle się dzieje, że świadkowie Jehowy je do tego bezpodstawnie naciągają.
"Jeśli chodzi o wierzących spośród narodów, to posłaliśmy nasze rozstrzygnięcie, żeby się trzymali z dala od tego, co ofiarowano bożkom, jak również od krwi oraz tego, co uduszone, i od rozpusty". (Dz.Ap.21:25)
Tak brzmiący zakaz korzystania z krwi mówi nie tylko o spożywaniu, ale jest bardziej ogólny i zaleca powstrzymywanie się, trzymanie się od niej z dala, by starannie wystrzegać się popełnienia grzechu. Jeżeli wyraz, powstrzymywać się, w związku z ofiarami i tym, co uduszone, można by ograniczyć do spożywania, to w związku z nierządem trzeba go rozszerzyć na ogólne pojęcie korzystania i przestać wykorzystywać krew już nie tylko jako pokarm, ale nawet jako lekarstwo ratujące życie. Nigdy Bóg nie zmienił tego nakazu.
W początkach nowej ery większość ludzi wśród pogan nie miała żadnych oporów co do spożywania krwi, o czym świadczą pisma Tertuliana (ok. 160-230 n.e.). Aby poniżyć chrześcijan porównaniem do dziczy, oskarżano ich, jakoby ją też spożywali. Tertulian wspomniał więc o plemionach, które przypieczętowywały swe porozumienia spożywaniem krwi. Zauważył także, iż niektórzy "świeżą krew zbrodniarzy zabijanych na arenie (...) chciwie i łakomie czerpią i piją, by leczyć padaczkę".
Takie praktyki (nawet jeśli Rzymianie stosowali je ze względów zdrowotnych) były dla chrześcijan nie do przyjęcia: "Zboczenia wasze niech się rumienią przed nami chrześcijanami, którzy nie mamy na stołach naszych nawet potraw z krwi zwierząt, (...) by w jakiś sposób nie splamić się krwią nawet ukrytą w mięsie. Między zarzutami przeciwko chrześcijanom wysuwacie [pogańscy Rzymianie] także kiełbasy wypchane krwią, a wiedząc o tym dobrze, że to jest u nich zabronione, chcielibyście, by były u nich takie wykroczenia. Jakże więc to nazwać, jeśli sądzicie, że ci, o których jesteście przekonani, że wstręt mają do krwi zwierzęcej, mogliby pożądać krwi ludzkiej?" (Tertulian, Apologetyk, tłum. J. Sajdak, Poznań 1947, ss. 44, 45).
Minucjusz Feliks, chrześcijanin z III wieku n.e. tak pisał: "Do tego stopnia wystrzegamy się [spożywania] ludzkiej krwi, że nawet obywamy się w naszych pokarmach bez krwi zwierząt"
W roku 692 roku na soborze w Konstantynopolu, zwanym Soborem Trullańskim, zakazywano spożywania jakiegokolwiek pokarmu sporządzonego z krwi. Rozporzędzenie tak brzmiało: " Udzielamy stosownej nagany tym, którzy przyrządzając w jakiś sposób posiłek, używają do tego krwi jakiegokolwiek zwierzęcia i potem go jedzą, aby zadowolić żarłoczny brzuch. Jeśli więc odtąd ktoś będzie próbował w jakiś sposób spożywać krew jakiegokolwiek zwierzęcia, to jeśli jest kapłanem, zostanie pozbawiony sutanny, a jeśli jest laikiem, zostanie ekskomunikowany." (Paul Drandakis: Wielka Encyklopedia Grecka, 1896 r.)
Biskup Bambergu, Otton (ok. 1060-1139), znany ewangelizator, wyjaśniał nowo nawróconym na Pomorzu, że "nie wolno jeść nic nieczystego ani tego co padło, zostało uduszone czy ofiarowane bożkom, ani krwi zwierząt". (F.W.Barthold: Historia Rugii i Pomorza, 1840 r.)
Widać wyraźnie z tych przykładów, że rozumiano jednoznacznie decyzję apostolską z Jerozolimy w I wieku co do zakazu spożywania krwi.
Dopiero w XV wieku papież o niesławnym imieniu dał swym wiernym przykład, jak łamać przepis Dekretu Apostolskiego, ale i później, znając rezultat zachowywano zakaz korzystania z krwi. Każda więc awantura wojenna kończyła się dla silnie broczących krwią niechybnie śmiercią. Jednak największa rzeź, jaką zaserwowali sobie ludzie w XX wieku zainspirowała ich do złamania tego odwiecznego zakazu. Zamiast zainspirować do zaniechania kolejnej rzezi, wynaleziono sposób, by móc ją rozpętać na jeszcze większą skalę. Dopiero nuklearny grzyb poskromił ambitne zapędy kochających przemoc i koniec. Transfuzja jednak pozostała, by lekceważący życie mogli to robić bezkarnie i bez z tego wynikających konsekwencji. Ciekawe, czy bez możliwości wynikającej z transfuzji, ci, którzy przekraczają wszelkie normy ludzkie i Boskie, mieliby tyle animuszu, co teraz.
7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu, będą też niedobory żywności i trzęsienia ziemi w jednym miejscu po drugim.
8 Wszystko to jest początkiem dręczących boleści.
Mat.24:7,8; NW
8 Wszystko to jest początkiem dręczących boleści.
Mat.24:7,8; NW
-
Sivis Amariama
- Posty: 753
- Rejestracja: 10 cze 2008, 1:51
Skąd. Gdybym żałował, z miejsca bym się nim stałRys pisze:czy ty żałujesz że nie zostałeś Sj ?
To promil w moich zainteresowaniach.tak wiele czasu zajmujesz się ich doktryną?
Doprawdy, Twoja ignorancja nie zna granic. Jeśli ktoś decyduje się słuchać papieża w kwestii prezerwatyw, to słucha również w pozostałych wymogach katolickiej etyki seksualnej. A takim osobom nie grozi zakażenie.np lansowany przez papieży zakaz używania prezerwatyw nie przyniósł aby więcej ofiar niż te transfuzje ? -ich zaniechanie przez SJ
Polecam lekturę:
http://www.fronda.pl/news/czytaj/harvar ... z_ma_racje
A świstak siedział, bo sreberka były kradzionezaś panowie z Watykanu
Wiem, bo moja znajoma wiewiórka widziała jak go zakuwali w kajdanki
Daj linka. Ciekaw jestem jak na to patrzą "ludzie z miasta" :)kwant pisze:Może zamieszczę i tu wypowiedź na ten temat, którą umieściłem kiedyś niedawno na forum mojego miasta.
Nie ma tu nic o transfuzji."Jeśli chodzi o wierzących spośród narodów, to posłaliśmy nasze rozstrzygnięcie, żeby się trzymali z dala od tego, co ofiarowano bożkom, jak również od krwi oraz tego, co uduszone, i od rozpusty". (Dz.Ap.21:25)
Tak brzmiący zakaz korzystania z krwi mówi nie tylko o spożywaniu, ale jest bardziej ogólny i zaleca powstrzymywanie się, trzymanie się od niej z dala, by starannie wystrzegać się popełnienia grzechu.
Ale do kogo zakaz spożywania [bo innych zakazów związanych z krwią nie było - gdyby o coś innego chodziło, Łukasz musiałby sprecyzować] był skierowany i w jakich przypadkach? Ano no do tych nawróconych i tylko tam, gdzie niewystrzeganie się krwi gorszyłoy żydów.
Może nie można na krew też patrzeć, dotykać, oddawać do badania (oddajecie?)Jeżeli wyraz, powstrzymywać się, w związku z ofiarami i tym, co uduszone, można by ograniczyć do spożywania, to w związku z nierządem trzeba go rozszerzyć na ogólne pojęcie korzystania i przestać wykorzystywać krew już nie tylko jako pokarm, ale nawet jako lekarstwo ratujące życie.
A Twoje rozciągnięcie nakazu wystrzegania się krwi poza pokarmy jest nieuzasadnione.
No jak to? Przed chwilą napisałeś, że Bóg zmienił zakaz spożywania krwi dodając do niego zakaz transfuzji i to wtedy, gdy transfuzja nie była jeszcze znanaNigdy Bóg nie zmienił tego nakazu.
A jak to jest u Was z niespożywaniem krwi? Nie jecie kaszanki, salcesonu, wątroby, czarliny etc.?
Nie zapominaj, że jeśli tak cytujesz, trzeba też dodać: "w: Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, autor nieznany, 2001, str. 140""Zboczenia wasze niech się rumienią przed nami chrześcijanami, którzy nie mamy na stołach naszych nawet potraw z krwi zwierząt, (...) by w jakiś sposób nie splamić się krwią nawet ukrytą w mięsie. Między zarzutami przeciwko chrześcijanom wysuwacie [pogańscy Rzymianie] także kiełbasy wypchane krwią, a wiedząc o tym dobrze, że to jest u nich zabronione, chcielibyście, by były u nich takie wykroczenia. Jakże więc to nazwać, jeśli sądzicie, że ci, o których jesteście przekonani, że wstręt mają do krwi zwierzęcej, mogliby pożądać krwi ludzkiej?" (Tertulian, Apologetyk, tłum. J. Sajdak, Poznań 1947, ss. 44, 45).
Nie do przyjęcia były absurdy i kojarzenie z pogaństwem. A tekst, który przytoczyłeś, jest apologia przeciw zarzutom wysuwanym na chrześcijan, iż ci jedzą ciała i piją z nich krew. Dziś nie mamy do czynienia ani z jednym ani z drugim ani z trzecim.Takie praktyki (nawet jeśli Rzymianie stosowali je ze względów zdrowotnych) były dla chrześcijan nie do przyjęcia:
Poza tym Tertulian nie pisze o transfuzji, którą by popierał:
„Niektórzy odrzucają pomoc medycyny z powodu głupoty lub źle pojętej wstydliwości” („Lekarstwo na ukłucie skorpiona” 5 w: W obronie wiary, Bednarski 1997, s. 270)
Zapomniałes przytoczyć za "Prowadzeniem rozmów" skąd cytat...Minucjusz Feliks, chrześcijanin z III wieku n.e. tak pisał: "Do tego stopnia wystrzegamy się [spożywania] ludzkiej krwi, że nawet obywamy się w naszych pokarmach bez krwi zwierząt"
Podobnie pouczał pogan Minucjusz Feliks („Oktawiusz” 30), który pisał: „Chciałbym jeszcze odpowiedzieć temu, kto powtarza, że my wtajemniczamy w nasze obrzędy poprzez zabijanie niemowląt i ich krew. Czy sądzisz, że jest możliwe, by tak delikatnemu i małemu ciałku zadać śmiertelne rany? Czy ktoś wyciśnie, przeleje i wypije tę młodą krew niemowlęcia ledwie narodzonego?”. Dopiero później pada zdanie, które cytują ŚJ: „Do tego stopnia wystrzegamy się ludzkiej krwi, że nawet obywamy się w naszych pokarmach bez krwi zwierząt”. Widać więc, że w pewnych kręgach chrześcijan, którzy odeszli od religii pogańskiej (przedstawicielem ich jest Tertulian), zerwanie z misteriami, w których rytualnie pito krew, graniczyło z całkowitą negacją spożywania nawet jej drobin (podobnie czyni wielu byłych alkoholików po zerwaniu z nałogiem). Pamiętajmy, że w tym czasie jeszcze istniały misteria pogańskie (II/IIIw.) i wielu przyjmując chrześcijaństwo, odchodząc od rytualnego spożywania krwi, wolało wcale jej nie spożywać, aby nie upamiętniało im to dawnych zwyczajów. Taka jest też wymowa długiego fragm. „Apologetyku” Tertuliana, który tylko fragmentarycznie jest cytowany przez „Prowadzenie rozmów...” s.140. Urywki przedstawione przez ŚJ nie wyjaśniają nawet powodu dla jakiego chrześcijanie wstrzymywali się od spożywania krwi. Tertulian też pisał (co ŚJ przemilczają): „nie zgadzamy się z Żydami ani w sprawie wyjątków w pożywieniu, ani w święceniu dni uroczystych” („Apologetyk” 21:2). Nas dziś, gdy upadły już dawno wspomniane misteria (Mitry, Attisa itd.), nie dot. w/w problemy. [W obronie, jw.]
Nie było nigdy takiego soboru.W roku 692 roku na soborze w Konstantynopolu, zwanym Soborem Trullańskim
Pjedynczy biskup to nie głos Kościoła. Po drugie podejrzewam, że kontekst był podobny jak u Tertuliana i Mincjusza... ;PBiskup Bambergu, Otton
Żaden z tych przykłądów nie odnosił się ani do owej decyzji apostolskiej, ani tym bardziej do transfuzji krwi.Widać wyraźnie z tych przykładów, że rozumiano jednoznacznie decyzję apostolską z Jerozolimy w I wieku co do zakazu spożywania krwi.
Kogo nazywasz lekceważącym życiem? Niewinne ofiary wypadków? Obudź się!Transfuzja jednak pozostała, by lekceważący życie mogli to robić bezkarnie i bez z tego wynikających konsekwencji.
-
kwant
- Posty: 1196
- Rejestracja: 15 lis 2008, 7:51
Sobór Trullański, zwany piąto-szóstym, był. Możesz mi wierzyć i to w roku podanym przeze mnie, a mianowicie 692. Co prawda został nazwany przez kościół zachodni synodem, bo postanowiono na nim nie uznać nad kościołem wschodnim zwierzchności biskupa Rzymu, ale jako uzupełniający dwa poprzednie sobory (piąty i szósty), stanowił ich uzupełnienie i tę samą wagę postanowień.Sivis Amariama pisze:Cytat:
W roku 692 roku na soborze w Konstantynopolu, zwanym Soborem Trullańskim
Nie było nigdy takiego soboru.
"Biskupi zebrani w Konstantynopolu (692) odbywali obrady w tej samej kaplicy cesarskiego pałacu, co sobór powszechny szósty. Dlatego stosuje się nazwę synod trullański. Głównym jego celem było ustalenie zasad prawnych i ujednolicenie praktyk życia kościelnego, bo tym nie zajęły się oba poprzednie sobory. Kościół wschodni uznaje go za sobór, uzupełniający V i VI sobór powszechny, stąd określa go się nieraz po łacinie Concilium Quinisextum, a po grecku Synodos Penthekte." (Synod trullański II, Historia Kościoła Katolicka
Ks. prof. dr hab. Marian Banaszak; Serwis internetowy Adama)
O pierwszym Soborze Trullańskim, zwołanym w 980-81r. można poczytać pod linkiem:
http://www.jp2wielki.za.pl/80.htm
Poradziłeś się w tej sprawie na forum "watchtower.org.pl", najzagorzalej antagonizującym ze Świadkami Jehowy. Tam, jak wskazuje strona tytułowa, uważają, że u nas wszystko jest czarne i diabelskie. Jeden z tamtejszych opozycyjnych dyskutantów starał się mi wmówić, że nie ma zmartwychwstania do życia na Ziemi. To tak, jakby nagle miało się zmienić całe zamierzenie Boże i Ziemia miałaby zostać spalona, a ludzie wzięci do nieba. Jakby Ziemia była najbardziej winna za wszystkie ludzkie grzechy. A to miejsca, skąd się karmisz. Podejrzewam, że daleko ci do studenta. Inaczej nie korzystałbyś z tak tendencyjnych i wątpliwych źródeł.
http://watchtower.org.pl/forum/index.ph ... ntry116184
Biskup Bambergu, Otto, wydawał takie decyzje, jakie były zgodne z ówczesną doktryną. Podaj mi wiarygodne dane, które świadczyłyby, że został za to ekskomunikowany. Nie jesteś w stanie, bo był zasłużonym krzewicielem katolicyzmu na Pomorzu zachodnim, zwłaszcza na terenach ujścia Odry.Sivis Amariama pisze:Cytat:
Biskup Bambergu, Otton
Pjedynczy biskup to nie głos Kościoła. Po drugie podejrzewam, że kontekst był podobny jak u Tertuliana i Mincjusza... ;P
http://www.kamienpomorski.pl/readarticl ... cle_id=100
Inne cytaty, a zwłaszcza Mincjusza Feliksa, który potępia korzystanie z jakiejkolwiek krwi, zwierzęcej, czy ludzkiej, mają jednoznaczny sens, nie tyle wykluczany powodem, z jakiego było to poruszane, jakbyś to chciał, ale ów powód to jeszcze potwierdza. Broniąc chrześcijan przed oskarżeniem o dzieciobójstwo w celach kultowych, co zresztą powtarzało się w historii, jak czkawka oskarżeniami o to samo wobec ludzi wyznania Mojżeszowego aż do XX wieku, potwierdził że chrześcijanie nawet nie korzystali z krwi zwierząt. Nie twierdził, że jest na odwykówce, która mu dobrze robi, ale i tak wróci do tego zwyczaju, lecz, że nie korzystają nawet z krwi zwierząt, więc oskarżenie jest chybione, jak twoje, że był poganinem.Sivis Amariama pisze:Podobnie pouczał pogan Minucjusz Feliks
Jeżeli apostołowie (a nie Łukasz) podjęli decyzję zgodną z duchem świętym, by chrześcijanie trzymali się z dala od "tego, co ofiarowano bożkom, jak również od krwi oraz tego, co uduszone, i od rozpusty" (Dz.Ap.15:28,29), to chyba nie znaczy, że grzechem jest na to patrzeć z wyjątkiem rozpusty. Wiadomo, z jakiego względu. Co ta rada miała na celu, chrześcijanie pogańskiego pochodzenia mieli się dowiedzieć od pochodzących z Żydów. "Mojżesz bowiem od starożytnych czasów miał w jednym mieście po drugim tych, którzy go głoszą, ponieważ w każdy sabat odczytuje się go na głos w synagogach." (Dz.Ap.15:21) Aby jednak nie niepokoili tamtych niepotrzebnym już w Nowym Przymierzu nakazem obrzezania, apostołowie wydali dekret zanotowany w Dz.Ap.15:28,29.Sivis Amariama pisze:Ale do kogo zakaz spożywania [bo innych zakazów związanych z krwią nie było - gdyby o coś innego chodziło, Łukasz musiałby sprecyzować] był skierowany i w jakich przypadkach? Ano no do tych nawróconych i tylko tam, gdzie niewystrzeganie się krwi gorszyłoy żydów.
W porównaniu z Prawem Mojżeszowym zakaz ów ma szersze znaczenie, niż tylko konsumowanie tradycyjne, ustami. Obejmuje zakaz dostarczania krwi obcej do organizmu z pominięciem układu trawiennego, a nawet odżywiania przez naskórek w kąpieli z krwi.
Tych, którzy świadomi, że mogą sobie ryzykować życiem, bo są części zamienne i bank krwi, łamią przepisy Boże i ludzkie, często raniąc, czy zabijając niewinnych ludzi.Sivis Amariama pisze:Kogo nazywasz lekceważącym życiem? Niewinne ofiary wypadków? Obudź się!
Przebudź się! To ludzie winni powodują, że giną ludzie niewinni. Nawet tacy, którzy twierdzą, że tego nie chcieli. Gdyby szli pieszo, a nie pędzili samochodem z przekroczoną dozwoloną szybkością, takich wypadków by nie było.
7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu, będą też niedobory żywności i trzęsienia ziemi w jednym miejscu po drugim.
8 Wszystko to jest początkiem dręczących boleści.
Mat.24:7,8; NW
8 Wszystko to jest początkiem dręczących boleści.
Mat.24:7,8; NW
-
Sivis Amariama
- Posty: 753
- Rejestracja: 10 cze 2008, 1:51
Jest synodem, bo nie był powszechny. Ilu było biskupów wschodnich, a ilu zachodnich? Był może chociaż jakiś legat papieski?kwant pisze:Sobór Trullański, zwany piąto-szóstym, był. Możesz mi wierzyć i to w roku podanym przeze mnie, a mianowicie 692. Co prawda został nazwany przez kościół zachodni synodem, bo postanowiono na nim nie uznać nad kościołem wschodnim zwierzchności biskupa Rzymu, ale jako uzupełniający dwa poprzednie sobory (piąty i szósty), stanowił ich uzupełnienie i tę samą wagę postanowień.Sivis Amariama pisze:Cytat:
W roku 692 roku na soborze w Konstantynopolu, zwanym Soborem Trullańskim
Nie było nigdy takiego soboru.
Zresztą nawet prawosławni nie uznają postanowień tego soboru, dot, np. ikon czy wspomniajen przez Ciebie krwi - wniosek? Miał znaczenie lokalne i czasowe (jak synod).
Nie boisz się tam wchodzić? ;)Poradziłeś się w tej sprawie na forum "watchtower.org.pl", najzagorzalej antagonizującym ze Świadkami Jehowy.
Nie zauważyłem tam takich tendencji:>Tam, jak wskazuje strona tytułowa, uważają, że u nas wszystko jest czarne i diabelskie.
Ciekawe... ale na inny temat ;)Jeden z tamtejszych opozycyjnych dyskutantów starał się mi wmówić, że nie ma zmartwychwstania do życia na Ziemi.
Powiedz mi co wątpliwego i tendencyjnego jest w odpowiedzi J.L., którą uzyskałem?A to miejsca, skąd się karmisz. Podejrzewam, że daleko ci do studenta. Inaczej nie korzystałbyś z tak tendencyjnych i wątpliwych źródeł.
Poza tym to samo mogę powiedzieć o Tobie - gdybyś miał krztę rozumu, nie korzystałbyś z tak tendencyjnych i wątpliwych źródeł jak publikacje Strażnicy...
Jak już mówiłem - pojedynczy biskup nei stanowi głosu Kościoła.Biskup Bambergu, Otto, wydawał takie decyzje, jakie były zgodne z ówczesną doktryną. Podaj mi wiarygodne dane, które świadczyłyby, że został za to ekskomunikowany.
Bp. Dziwisz może wprowadzić nakad odprawiania w całej archidiecezji Msze po grecku i w strojach góralskich, ale to nie będzie dotyczyło całego Kościoła.
Podobnie z postami - w Polsce jakiś czas biskupi proponowali post w Wigilię, ale to nie było obowiązujące w całym Kościele. Podobnie rzecz się ma z biskupem Bambergu :)
A czy ja napisałem, że twierdził, iż jest na odwykwce? Mam wrażenie, że nie polemizujesz ze mną:>Inne cytaty, a zwłaszcza Mincjusza Feliksa, który potępia korzystanie z jakiejkolwiek krwi, zwierzęcej, czy ludzkiej, mają jednoznaczny sens, nie tyle wykluczany powodem, z jakiego było to poruszane, jakbyś to chciał, ale ów powód to jeszcze potwierdza. Broniąc chrześcijan przed oskarżeniem o dzieciobójstwo w celach kultowych, co zresztą powtarzało się w historii, jak czkawka oskarżeniami o to samo wobec ludzi wyznania Mojżeszowego aż do XX wieku, potwierdził że chrześcijanie nawet nie korzystali z krwi zwierząt. Nie twierdził, że jest na odwykówce, która mu dobrze robi, ale i tak wróci do tego zwyczaju, lecz, że nie korzystają nawet z krwi zwierząt,Podobnie pouczał pogan Minucjusz Feliks
więc oskarżenie jest chybione, jak twoje, że był poganinem.A gdzie ja go nazwałem poganinem?!
Otóż to. Zakaz dot. krwi był dany po to tylko, by nie gorszyć żydów.Co ta rada miała na celu, chrześcijanie pogańskiego pochodzenia mieli się dowiedzieć od pochodzących z Żydów. "Mojżesz bowiem od starożytnych czasów miał w jednym mieście po drugim tych, którzy go głoszą, ponieważ w każdy sabat odczytuje się go na głos w synagogach." (Dz.Ap.15:21) Aby jednak nie niepokoili tamtych niepotrzebnym już w Nowym Przymierzu nakazem obrzezania, apostołowie wydali dekret zanotowany w Dz.Ap.15:28,29.
Czy obowiązują Cię inne żydowskie zwyczaje? Nie zdarza Ci się zjeść jakiegoś wieprza? Dlaczego jesz nieczyste mięso? Właśnie dlatego, że chrześcijan te spożywcze zakazy nie dotyczą. Dla nas jest ono czyste.
Tertulian: „nie zgadzamy się z Żydami ani w sprawie wyjątków w pożywieniu, ani w święceniu dni uroczystych” („Apologetyk” 21:2)
A to skąd wytrzasnąłeś? Bo na pewno nie z Biblii;/W porównaniu z Prawem Mojżeszowym zakaz ów ma szersze znaczenie, niż tylko konsumowanie tradycyjne, ustami. Obejmuje zakaz dostarczania krwi obcej do organizmu z pominięciem układu trawiennego, a nawet odżywiania przez naskórek w kąpieli z krwi.
Sivis Amariama pisze:Kogo nazywasz lekceważącym życiem? Niewinne ofiary wypadków? Obudź się!No właśnie. A Wy nawet tych niewinnych chcecie pozbawić szans na przeżycie.To ludzie winni powodują, że giną ludzie niewinni.
Proszę o ustosunkowanie się do kwestii, które pominąłeś:
Sivis Amariama pisze:Nie ma tu nic o transfuzji.
(...)
Ale do kogo zakaz spożywania [bo innych zakazów związanych z krwią nie było - gdyby o coś innego chodziło, Łukasz musiałby sprecyzować] był skierowany i w jakich przypadkach? Ano no do tych nawróconych i tylko tam, gdzie niewystrzeganie się krwi gorszyłoy żydów.
(...)
A Twoje rozciągnięcie nakazu wystrzegania się krwi poza pokarmy jest nieuzasadnione.
(...)
A jak to jest u Was z niespożywaniem krwi? Nie jecie kaszanki, salcesonu, wątroby, czarliny etc.?
(...)
Żaden z tych przykłądów nie odnosił się ani do owej decyzji apostolskiej, ani tym bardziej do transfuzji krwi.
- doulos achreios
- Posty: 751
- Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
- Lokalizacja: Dolnośląskie
Ale się tu naczyniło, zanim ponownie zajrzałem w ten wątek...
Sivis Amariama,
moje pierwsze oraz ostatnie pytanie w pierwszym wpisie (2009-03-29, 03:02) były dla mnie - właściwie - najważniejsze. Chciałem wiedzieć, z jakiego powodu jest dla Ciebie istotne, co ŚJ sądzą o rabinicznej (współczesnej) egzegezie tekstu 'ST' wobec sprawy transfuzji. EMET powiedziałby zapewne, że to "hermeneutyka"...
Chciałem obadać Twoje motywy założenia wątku i zadania pytania. Było mi to potrzebne m.in. do ocenienia, czy warto poważnie zająć się wyjaśnianiem mojego stanowiska (mojego, nie organizacji ŚJ - w tej sprawie musiałbyś osobiście napisać np. do Biura Oddziału w Nadarzynie), bo szczere pytanie zasługuje na szczerą odpowiedź; no i jak się do tego zabrać w sposób dla Ciebie zrozumiały i przekonujący. Odczekałem trochę - i, przyznam, zawiodłem się po lekturze Twoich kolejnych wpisów. (Chyba, że półświadomie wdałeś się w dygresję dotyczącą tego, czy stanowisko ŚJ w sprawie transfuzji krwi jest biblijne, a przy okazji czy pokrywa się ze stanowiskiem nieznających transfuzji krwi pierwszych chrześcijan.)
Źródło: "Lekarz Rodzinny" styczeń 2005, str. 113.
Sivis Amariama,
moje pierwsze oraz ostatnie pytanie w pierwszym wpisie (2009-03-29, 03:02) były dla mnie - właściwie - najważniejsze. Chciałem wiedzieć, z jakiego powodu jest dla Ciebie istotne, co ŚJ sądzą o rabinicznej (współczesnej) egzegezie tekstu 'ST' wobec sprawy transfuzji. EMET powiedziałby zapewne, że to "hermeneutyka"...
Chciałem obadać Twoje motywy założenia wątku i zadania pytania. Było mi to potrzebne m.in. do ocenienia, czy warto poważnie zająć się wyjaśnianiem mojego stanowiska (mojego, nie organizacji ŚJ - w tej sprawie musiałbyś osobiście napisać np. do Biura Oddziału w Nadarzynie), bo szczere pytanie zasługuje na szczerą odpowiedź; no i jak się do tego zabrać w sposób dla Ciebie zrozumiały i przekonujący. Odczekałem trochę - i, przyznam, zawiodłem się po lekturze Twoich kolejnych wpisów. (Chyba, że półświadomie wdałeś się w dygresję dotyczącą tego, czy stanowisko ŚJ w sprawie transfuzji krwi jest biblijne, a przy okazji czy pokrywa się ze stanowiskiem nieznających transfuzji krwi pierwszych chrześcijan.)
Przyjmuję Twoje oświadczenie za dobrą monetę - i nie pasuje mi ono do pewnej przekory i sarkazmu, które wyczuwam dalej...Sivis Amariama pisze:Cytat:
Przyznaj, że nie jesteś prowokatorem niepotrzebnych sporów, ale - jak przystało na chrześcijanina - siewcą pokoju.
Staram się jak mogę
Sivis Amariama pisze:Wiesz, o które trzy chodzi?
Źródło: "Lekarz Rodzinny" styczeń 2005, str. 113.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 31 mar 2009, 1:20 przez doulos achreios, łącznie zmieniany 4 razy.
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)
- doulos achreios
- Posty: 751
- Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
- Lokalizacja: Dolnośląskie
Gdybym chciał być nieuprzejmy, rzekłbym: niech rabinów pyta ten, komu ich odpowiedź niezbędna. Niech pyta ich ten, komu oni autorytetem. Niech pyta ten, kto tę odpowiedź uzna za konieczną do osiągnięcia zbawienia. Ja - nie będę pytał. Co nie znaczy, że nie żywię szacunku do wysiłków, szczerze podejmowanych przez żydów celem zbawienia (por. Rz 10:1-4Sivis Amariama pisze:Jak wspomniałeś, to pytanie raczej do tych rabinów.
)Bracia, dobra wola mego serca oraz moje błaganie, które za nimi zanoszę do Boga, są doprawdy ku ich wybawieniu. Zaświadczam im bowiem, że mają gorliwość dla Boga, ale nie według dokładnego poznania; bo nie znając prawości Bożej, lecz starając się ustanowić własną, nie podporządkowali się prawości Bożej. Gdyż Chrystus jest końcem Prawa, aby każdy, kto wierzy, osiągnął prawość.
Może jest to cel zakładany, ale do jakiego stopnia uświęca środki? Sam widziałeś w tamtym linku z mojego post'u.Sivis Amariama pisze: Celem transfuzji jest ratowanie życia...
Na tym Forum od lat są artykuły, które napisał Ebed. Jestem pewien, że je znasz.
Czy dzieci Świadków Jehowy rzeczywiście umierają z powodu odmowy transfuzji krwi?
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=2159
Coroczne czerwone żniwo transfuzji
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=1912
A to jeno okruch wśród dowodów, jak bardzo pozory mogą mylić i jak bardzo powtarza się frazesy, za którymi kryje się pustka dowodowa. Z głębi, z jaką sięgasz w temat wnioskuję, że nie jesteś typem badacza, którego można zwieść frazesami ("transfuzja krwi to ratowanie życia"). Z pewnością potrafisz także odróżnić życie od rzeczywistego życia (1 Tm 6:12,19).
Ostatnio zmieniony 31 mar 2009, 1:23 przez doulos achreios, łącznie zmieniany 2 razy.
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)
- doulos achreios
- Posty: 751
- Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
- Lokalizacja: Dolnośląskie
Powyższe stwierdzenie przyznaje, żeSivis Amariama pisze:wszystkie prawa Tory, wszystkie nakazy i zakazy Boga, z wyjątkiem trzech, ulegają zawieszeniu wówczas, gdy zagrożone jest życie człowieka. Życie jest więc - w judaizmie - ogromną wartością, a ratowanie życia ludzkiego - podstawowym obowiązkiem.
1. Istnieją prawa ważniejsze niż życie, dla wierności którym należy życie poświęcić, a złamanie których (w celu ratowania życia) w istocie oznaczałoby utratę prawa do życia wiecznego.
2. Życie jest wartością wprawdzie nie najwyższą, ale bardzo wysoką. Jakże więc je narażać na utratę
-z ręki Boga, za złamanie Jego nakazu
-poprzez zastosowanie metody 'leczenia' niosącej z sobą wyższe ryzyko niż jej niezastosowanie?
Nie, tak nie uważam. W Dziejach podtrzymano jedynie zakazy Boże będące wprawdzie częścią Prawa, ale nadane na długo przed nadaniem Prawa - i jak, widać nie zniesione wraz ze zniesieniem Prawa.Sivis Amariama pisze:Cytat:
Czy nie podejrzewasz, że rabiniczna interpretacja przepisów Prawa, w dodatku obowiązującego tylko rodowitych Izraelitów, a zniesionego ofiarą Jezusa, być może nie jest obowiązująca dla nie-Żydów, wierzących w moc tejże ofiary Jezusa?
A czy Ty nie uważasz, że jeśli w Dziejach przytacza się nakaz wystrzegania się krwi, ma się na myśli takie właśnie rozumienie tegoż nakazu?
Dawidzie szanowny! I w tej sprawie nie chciej zawieść mojego o Tobie mniemania...Sivis Amariama pisze:Jak widzisz nie zaczęto niczego łamać, poniewać to prawo dotyczy tylko i wyłącznie posiłków
Przykładowo: czy zakaz mordowania z Dekalogu nie obejmuje czynnej eutanazji, bo wówczas jej nie znano? Czy zakaz kradzieży (tamże) nie może być stosowany wobec np. kradzieży impulsów telefonicznych czy "czyszczenia" kont bankowych przez Internet, bo to co innego niż kradzież 'bezpośrednia'? Czy zakaz cudzołożenia nie obejmuje cyberseksu, a zakaz fałszywego świadczenia - np. tzw. "kreatywnej księgowości" lub nieuczciwej reklamy - wynalazku XX wieku itp.itd.? Jestem przekonany, że umiesz spojrzeć naprawdę głęboko i dostrzeżesz kryjącą się za poszczególnymi zakazami ogólniejszą zasadę.
W przywołanym tekście Jezus wskazuje, że człowieka kala nie to, co zjadł, ale to, co tkwi w jego sercu. Krew przez sług Bożych nigdy nie była traktowana jako jedzenie. Za to skalać mogli się inaczej. Pamiętasz, co Szatan zarzucił wszystkim ludziom? Hi 2:4Sivis Amariama pisze:Cytat:Tymczasem Jezus, objaśniając wypaczenia sensu Prawa poprzez faryzejską tradycję, wypowiedział się o tym, jakie znaczenie ma/nie ma 'forma' (Mat 15:17 nn)
W przywołanym tekście Jezus tylko stwierdza, że ważniejsza od zachowywania koszerności jest troska o moralność.
- że dla ratowania życia zdepczą wszelkie zasady. A czym w świetle tego zarzutu byłoby, jak to mówią zwolennicy transfuzji krwi - jej wykonanie 'dla ratowania życia/=duszy'? Przedłużyć - choćby o chwilę - obecne, nieuchronnie zmierzające ku śmierci własne istnienie za wszelką cenę.Lecz Szatan odpowiedział Jehowie, mówiąc: „Skórę za skórę — i wszystko, co człowiek ma, da za swą duszę.
-------------------------
(Nawiasem mówiąc, bo to poza tematem - Jehowa musiał mieć naprawdę ważny powód, by prawo dotyczące krwi tak kategorycznie wyartykułować w tylu miejscach Pisma i wśród najbardziej fundamentalnych zakazów - czy znasz ten powód?)
Ostatnio zmieniony 31 mar 2009, 3:03 przez doulos achreios, łącznie zmieniany 6 razy.
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)
- doulos achreios
- Posty: 751
- Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
- Lokalizacja: Dolnośląskie
Wybacz, na chwilkę zastosuję jedną z Twoich metod argumentacji. Otóż masz częściową rację...Sivis Amariama pisze:Uważam, że zakazy w ST ani NT nie mają żadnego związku z transfuzją i źle się dzieje, że świadkowie Jehowy je do tego bezpodstawnie naciągają.
Poza tym chrześcijan nie obowiązują żydowskie nakazy koszerności i inne.
1.Zaiste, chrześcijan nie powinny obchodzić 'starotestamentowe' nakazy, a tym bardziej poglądy rabiniczne - jednak z szacunku dla żydów nie wdam się w ich krytykowanie. Tylko, że zakaz dotyczący krwi, jak dobrze wiesz, obowiązuje wszystkich ocalałych z potopu (Rdz 9:4), nie tylko tych "pod Prawem". Istniał wcześniej, miał szerszy zasięg i nigdy, w przeciwieństwie do Prawa, nie został unieważniony. Podobnie jak wymieniony tuż obok zakaz mordowania(Rdz 9:5).
2. Zakazy z Pisma nie mają żadnego związku z transfuzją jako taką. ŚJ nie są więc przeciwnikami transfuzji jako takiej. Zakazy te mają związek z krwią - dlatego nie poddajemy się transfuzji krwi.
Rabini zapewne nie narzucają talmudycznych rozstrzygnięć gojom, a ŚJ nie narzucają siłą innym powstrzymywania się od krwi. W przeciwieństwie do owych innych, którzy skutecznie, jak sam doczytałeś, Świadków transfuzjami gwałcą i mordują.
------------
Znów noc głęboka, nocą wolniej się myśli - dobranoc zatem!
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)
- Petroniusz
- Posty: 2946
- Rejestracja: 28 maja 2006, 13:01
Jesli moge cos dodac:doulos achreios pisze:Nie, tak nie uważam. W Dziejach podtrzymano jedynie zakazy Boże będące wprawdzie częścią Prawa, ale nadane na długo przed nadaniem Prawa - i jak, widać nie zniesione wraz ze zniesieniem Prawa.Sivis Amariama pisze:Cytat:
Czy nie podejrzewasz, że rabiniczna interpretacja przepisów Prawa, w dodatku obowiązującego tylko rodowitych Izraelitów, a zniesionego ofiarą Jezusa, być może nie jest obowiązująca dla nie-Żydów, wierzących w moc tejże ofiary Jezusa?
A czy Ty nie uważasz, że jeśli w Dziejach przytacza się nakaz wystrzegania się krwi, ma się na myśli takie właśnie rozumienie tegoż nakazu?Dawidzie szanowny! I w tej sprawie nie chciej zawieść mojego o Tobie mniemania...Sivis Amariama pisze:Jak widzisz nie zaczęto niczego łamać, poniewać to prawo dotyczy tylko i wyłącznie posiłków
Przykładowo: czy zakaz mordowania z Dekalogu nie obejmuje czynnej eutanazji, bo wówczas jej nie znano? Czy zakaz kradzieży (tamże) nie może być stosowany wobec np. kradzieży impulsów telefonicznych czy "czyszczenia" kont bankowych przez Internet, bo to co innego niż kradzież 'bezpośrednia'? Czy zakaz cudzołożenia nie obejmuje cyberseksu, a zakaz fałszywego świadczenia - np. tzw. "kreatywnej księgowości" lub nieuczciwej reklamy - wynalazku XX wieku itp.itd.? Jestem przekonany, że umiesz spojrzeć naprawdę głęboko i dostrzeżesz kryjącą się za poszczególnymi zakazami ogólniejszą zasadę.
Wytyczne za czasow Noego roznia sie ws krwi wobec nakazu w Dziejach Ap., jesli chodzi o precyzje problemu. Gdy Noemu powiedziano o zakazie spozywania krwi, w Dziejach powiedziano juz o powstrzymywaniu sie od krwi. Prawie niezauwazalna roznica, a dla Tertuliana wlasciwie zadna, bo powolujac sie na nakaz dany Noemu nie widzi tej roznicy, lecz mowi o 'powstrzymaniu sie od krwi'. Skad wiec roznica w tresci Bozego nakazu?
Od czasow Noego wiele sie zmienilo, jesli chodzi o krew. Nie tylko ja spozywano, ale zaczeto uzywac jej do celow sakralnych (pieczetowano przysiegi - patrz spisek Katyliny) oraz w lecznictwie (padaczka - Pliniusz Starszy, Minucjusz Felix). Zaczeto tez stawiac pierwsze kroki w transfuzji, choc na razie krew jedynie upuszczano. W Pompejach odnaleziono pozostalosci po jelitowych "wezykach" majacych zastosowanie w upuszczaniu krwi. Upuszczanie krwi stalo sie niemal tak powszechne, jak dzisiaj uzywanie Aspiryny na bol glowy (Seneka, Epiktet, Galien, Kolumela). Seneka laczy spozywanie z dostarczaniem pokarmu do żył!
Jesli chodzi o epileptykow, to upuszczali oni sobie krew, jak rowniez przyjmowali krew, co Pliniusz Starszy wprost nazywa 'najskuteczniejszym lekiem' wg niektorych osob. Ciekawe, ale czyni przy tym taka oto uwage:
"W kazdym razie zycie nie uwazam za cos tak dalece wartosciowego, zeby mozna bylo uznac za godziwe wszelkie srodki przedluzenia go"
Wedlug SJ zycie jest bardzo wartosciowe i cenne, ale rzeczywiscie, nie przedluzamy go sobie wszelkimi metodami. W koncu w Biblii jest az nadto przykladow poswiecenia zycia dla wiekszych celow. Wiedzieli dobrze o tym poganie, ktorzy w skrytosci podziwiali chrzescijanska odwage i oddanie wyzszym sprawom. Dlatego o wiele bardziej ogolny, a nawet bardziej wyostrzony nakaz dany poprzez apostolow, staje sie bardziej zrozumialy w kontekscie zastosowania krwi w owczesnym swiecie.
Petroniusz Arbiter
-
Sivis Amariama
- Posty: 753
- Rejestracja: 10 cze 2008, 1:51
Jednak każdy rabin powie ci, że gdyby nawet w prawie napisano wyraźnie, że transfuzja jest zakazana, to jeśli chodzi o ratowanie życia, można ją zastosować.doulos achreios pisze:Powyższe stwierdzenie przyznaje, żeSivis Amariama pisze:wszystkie prawa Tory, wszystkie nakazy i zakazy Boga, z wyjątkiem trzech, ulegają zawieszeniu wówczas, gdy zagrożone jest życie człowieka. Życie jest więc - w judaizmie - ogromną wartością, a ratowanie życia ludzkiego - podstawowym obowiązkiem.
1. Istnieją prawa ważniejsze niż życie, dla wierności którym należy życie poświęcić, a złamanie których (w celu ratowania życia) w istocie oznaczałoby utratę prawa do życia wiecznego.
Tak samo jak jeśli nie było nic do jedzenia, żydzi mogli i mogą jeść pokarmy zakazane, by utrzymać się przy życiu.
Bóg nakazał troskę o życie. Niewykorzystywanie dostępnych metod ratowania zycia jest zamachem na życie i grzechem.2. Życie jest wartością wprawdzie nie najwyższą, ale bardzo wysoką. Jakże więc je narażać na utratę
-z ręki Boga, za złamanie Jego nakazu
Przesadzasz. Masz jakieś statystyki potwierdzające takie stanowisko?-poprzez zastosowanie metody 'leczenia' niosącej z sobą wyższe ryzyko niż jej niezastosowanie?
Ile transfuzji w ostatnim roku wykonano, i jaki procent ludzi umarł lub zakaził się czymś właśnie przez transfuzję?
Chodzi Ci o czasy Noego? Uważasz, że jego prawa dotyczą chrześcijan? Czy zachowujesz pozostałe przykazania Noego, czy wybrałeś sobie tylko to jedno? Bądź konsekwentny...W Dziejach podtrzymano jedynie zakazy Boże będące wprawdzie częścią Prawa, ale nadane na długo przed nadaniem Prawa - i jak, widać nie zniesione wraz ze zniesieniem Prawa.
Ale nawet w "Prowadzenie rozmów" na 139 stronie, pod tym wersetem z Dziejów czytamy: "Spożywanie krwi postawiono na równi z..."Dawidzie szanowny! I w tej sprawie nie chciej zawieść mojego o Tobie mniemania...Sivis Amariama pisze:Jak widzisz nie zaczęto niczego łamać, poniewać to prawo dotyczy tylko i wyłącznie posiłków
Eutanazja jest morderstwem. Ładne nazwanie mordu nie zmienia jego istoty. To samo analogicznie tyczy się reszty Twoich przykładów.Przykładowo: czy zakaz mordowania z Dekalogu nie obejmuje czynnej eutanazji, bo wówczas jej nie znano?
W przywołanym tekście Jezus wskazuje, że człowieka kala nie to, co zjadł, ale to, co tkwi w jego sercu.[/quote]W przywołanym tekście Jezus tylko stwierdza, że ważniejsza od zachowywania koszerności jest troska o moralność.
To właśnie napisałem. Są priorytety. Jednym z najważniejszych jest życie - dla niego uchyla się inne prawa (kłosy w szabat, chleby świątynne itd.).
Gdy chrześcijanie znaleźli się poza terenami, gdzie spożywnie krwi mogłoby gorszyć żydów - już spozywali pokarmy niekoszerne z czystym sumieniem (1Kor10,25; 1Tm 4,4n, 1Kor 8,8; Rz 14,17). Pamiętasz widzenie Piotra?Krew przez sług Bożych nigdy nie była traktowana jako jedzenie.
Dlaczego zakazano żydom spozywnia krwi? Ze względu ja jej kultyczne znaczenie (np. Kpł 16,14nn). To nas już nie obowiązuje - 1J1,7.
Transfuzja w świetle Biblii jest czymś zdecydowanie pozytywnym, i grzechem jest nie wykorzystać jej, jeśli życie jest zagrożone.A czym w świetle tego zarzutu byłoby, jak to mówią zwolennicy transfuzji krwi - jej wykonanie 'dla ratowania życia/=duszy'? Przedłużyć - choćby o chwilę - obecne, nieuchronnie zmierzające ku śmierci własne istnienie za wszelką cenę.
Tak, kwestię krwi w ST i NT już wyjaśniałem. Masz na myśli coś innego?(Nawiasem mówiąc, bo to poza tematem - Jehowa musiał mieć naprawdę ważny powód, by prawo dotyczące krwi tak kategorycznie wyartykułować w tylu miejscach Pisma i wśród najbardziej fundamentalnych zakazów - czy znasz ten powód?)
Do nakazu z wersetu 6 też się stosujesz?Tylko, że zakaz dotyczący krwi, jak dobrze wiesz, obowiązuje wszystkich ocalałych z potopu (Rdz 9:4), nie tylko tych "pod Prawem". Istniał wcześniej, miał szerszy zasięg i nigdy, w przeciwieństwie do Prawa, nie został unieważniony. Podobnie jak wymieniony tuż obok zakaz mordowania(Rdz 9:5).
Skąd ta nieśmiałość?Petroniusz pisze:Jesli moge cos dodac:
Ten werset z Dziejów jest róznie interpretowany. Są bibliści uważający, że owo wystrzeganie się krwi (specyficzne sformułowanie) to to samo co wystrzeganie się przelewu krwi, tym bardziej, że w niektórych rękopisach po słowie "krwi" następuje fragment mówiący by nie czynić innym tego, czego nie chcielibyśmy by nam czyniono - por. kom. KUL do Dz s. 356-7, 521.w Dziejach powiedziano juz o powstrzymywaniu sie od krwi.
[jak widać - werset bardzo niejednoznaczny, a Wy na tym jednym wersecie opieracie tą szkodliwą ideologię
A jeśli nie przychylać się do opinii tych biblistów - jesteś w stanie wykazać, że apostołowie mieli tu na myśli coś innego niż spożywanie krwi zwierzęcej?
Możesz zacytować odpowiedni fragment Tertuliana?dla Tertuliana wlasciwie zadna, bo powolujac sie na nakaz dany Noemu nie widzi tej roznicy, lecz mowi o 'powstrzymaniu sie od krwi'.
To dalej nie ma nic wspólnego z dzisiejszą transfuzją, która bez wątpienia ratuje życie.Zaczeto tez stawiac pierwsze kroki w transfuzji, choc na razie krew jedynie upuszczano. W Pompejach odnaleziono pozostalosci po jelitowych "wezykach" majacych zastosowanie w upuszczaniu krwi. Upuszczanie krwi stalo sie niemal tak powszechne, jak dzisiaj uzywanie Aspiryny na bol glowy (Seneka, Epiktet, Galien, Kolumela). Seneka laczy spozywanie z dostarczaniem pokarmu do żył!
Tak jakbyś chciał obowiązujący dawno temu we Francji zakaz jeżdżenia samochodami (gdyż dość często same wybuchały) dziś aktualizować...
- Bobo
- Posty: 17690
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Sivis...
Fakt, oprócz krwi są tam jeszcze inne zakazy. Wiesz, gdzie tego szukać w Biblii?
Czyżby interpretacje rabinów miały wpływ na Sivisa nie tylko w kwesti wymawiania Imienia Boga? Każdy rabin powie ci, że... Jezus jeszcze nie przyszedł i wciąż na niego czekają. A ten Jezus który był na pewno nie był Mesjaszem. I bąź tu mądry słuchając rabinów...Jednak każdy rabin powie ci, że gdyby nawet w prawie napisano wyraźnie, że transfuzja jest zakazana, to jeśli chodzi o ratowanie życia, można ją zastosować.
Tak samo jak jeśli nie było nic do jedzenia, żydzi mogli i mogą jeść pokarmy zakazane, by utrzymać się przy życiu.
Czy ucieczka z pola walki na froncie jest dostępną metodą ratowania życia? Co na to Twój kapelan?dostępnych metod ratowania zycia
I znów nie czytasz... czyżby Twoja ignorancja sprawiala, że mamy Cie teraz uświadamiać w tak prostych sprawach jak 'zwiekszone ryzyko transfuzji krwi'? Ty, ktory zarzucasz coś SJ to jeszcze od nich chcesz wyciągnąć dane? Śmiszny jesteś... poszperaj sam leniuszku.Przesadzasz. Masz jakieś statystyki potwierdzające takie stanowisko?
Ile transfuzji w ostatnim roku wykonano, i jaki procent ludzi umarł lub zakaził się czymś właśnie przez transfuzję?
Nie pojąłeś istoty sprawy. Apostołowie i starsi z Jerozolimy okreslili co z czasów przed Mojżeszem stosować a co nie. Jak to KK nazywa? Pierwszy 'sobór Jerozolimski'?Chodzi Ci o czasy Noego? Uważasz, że jego prawa dotyczą chrześcijan? Czy zachowujesz pozostałe przykazania Noego, czy wybrałeś sobie tylko to jedno? Bądź konsekwentny...
Fakt, oprócz krwi są tam jeszcze inne zakazy. Wiesz, gdzie tego szukać w Biblii?