Jakośc broszury "Czy wierzyć w Trójcę?"

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Sivis Amariama
Posty: 753
Rejestracja: 10 cze 2008, 1:51

Post autor: Sivis Amariama »

Napisałem przecież
Kościół katolicki prawie 2000
;-)

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Płaskowicki Rys pisze:2000 lat a skąd taka data ?
chyba jednak jakieś 200 -300 lat krócej trudno powiedzieć dokładnie od kiedy -ja myślę ze od Nicei i przyjęcia tego wyznania kończącego okres zgody z judaistycznymi korzeniami chrześcijaństwa na rzecz organizacji na wzór cesarstwa rzymskiego,ja nie widzę związku KK ze zborami pierwszych chrześcijan organizowanymi przez apostołów
ale to detal
pozdrawiam

EMET:
Instytucjonalny KRzK -- lata 380/381.


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

Instytucjonalny KRzK -- lata 380/381.
Piękny sen, EMET.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Yarpen Zirgin pisze:
Instytucjonalny KRzK -- lata 380/381.
Piękny sen, EMET.

EMET:
A słyszał YZ o 'Edykcie tessalonickim' Teodozjusza z r. 380, ogłaszający katolicyzm
jako religię państwową...?

Pisałem już o tym w swym post - przed laty - na Forum pl.soc.religia.
Jedno z dzieł to: "ZARYS DZIEJÓW LITERATURY GRECKIEJ", Tom II, strony: 689 - 691 oraz 745.
Jest tam opisane tło, jakie poprzedziło ów 'edykt'.

Niejedyna to pozycja, która tak o tym pisze.


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

EMET pisze:A słyszał YZ o 'Edykcie tessalonickim' Teodozjusza z r. 380, ogłaszający katolicyzm
jako religię państwową...?
A nikt ci nie powiedział, że ogłoszenie katolicyzmu religią państwową nie było początkiem istnienia Kościoła?
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

YZ
na tak postawione pytanie jest jedna odpowiedz zgadzam się z Tobą że ogłoszenie katolicyzmu religią państwową było początkiem tego kościoła - po co ten znak zapytania to przecież oczywista oczywistość .

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

Zaś wracając do tematu, to najpierw mamy na stronie 3 omawianej publikacji takie zdania:
Na 3 stronie broszury Organizacja pisze:KOŚCIÓŁ katolicki głosi: &#8222;Terminu Trójca używa się do określenia fundamentalnej doktryny religii chrześcijańskiej. (...) Dlatego w Atanazjańskim symbolu wiary czytamy: &#8219;Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem i Duch Święty jest Bogiem, a jednak nie ma trzech Bogów, tylko jest jeden Bóg&#8217;. W tej Trójcy (...) Osoby są współwieczne i sobie równe: żadna z nich nie została stworzona i wszystkie są wszechmocne&#8221; (The Catholic Encyclopedia).
Podkreślenie i pogrubienia moje.

Jednakże, w niczym to nie przeszkadza autorom w dalszej częsci, w ramach rozdziału "Co Biblia mówi o Bogu i o Jezusie?", nadać jego fragmentowi tytuł:
Na 12 stronie broszury Organizacja pisze:Co Biblia mówi o Bogu i o Jezusie?

CZY po przeczytaniu od deski do deski całej Biblii bez z góry powziętych wyobrażeń o Trójcy ktoś sam wpadłby na taki pomysł? Na pewno nie.

Bezstronnemu czytelnikowi tej Księgi nasuwa się oczywisty wniosek, że tylko sam Bóg jest wszechmocny, że jest Stwórcą, że jest całkiem odrębny i odmienny od kogokolwiek innego, i że Jezus &#8212; tak w swym bycie przedludzkim, jak też obecnie &#8212; był i jest kimś odrębnym i odmiennym, stworzonym bytem, podległym Bogu.

Jeden Bóg, a nie trzech

NAUKĘ biblijną, że Bóg jest jeden, nazywa się monoteizmem. Profesor historii Kościoła L.L. Paine twierdzi, że w monoteizmie, w jego najczystszej postaci, nie ma miejsca na Trójcę: &#8222;Stary Testament jest ściśle monoteistyczny. Bóg jest istotą jednoosobową. Pogląd, że można się tam doszukać trójcy, (...) jest pozbawiony wszelkich podstaw&#8221;. [Itd - YZ]
Czyli Credo swoje, a autorzy dalej omawiają własne widzimisię, udowadniając istnienie jednego Boga, chociaż w nauczaniu o Trócy jest jak wół zapisane, że nie ma trzech Bogów.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

nike
Posty: 11689
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

Ja mam do ciebie pytanko Yarpen, czy ty rozumiesz naukę o Trójcy, czy tylko w nią wierzysz.Ja myslę,że wierzysz, bo taka nauka nie jest do zrozumienia, tylko do uwierzenia. Są to słowa znajomego księdza.

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

Nike, nie rozmawiamy tutaj o moim rozumieniu tego nauczania, ale o jakości broszury "Czy wierzyć w Trójcę". Nie wyskakuj więc z personalnymi zagrywkami w moją stronę, ale zajmij się lepiej tym, co napisałem na temat tej broszury.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Yarpen Zirgin pisze:
EMET pisze:A słyszał YZ o 'Edykcie tessalonickim' Teodozjusza z r. 380, ogłaszający katolicyzm
jako religię państwową...?
A nikt ci nie powiedział, że ogłoszenie katolicyzmu religią państwową nie było początkiem istnienia Kościoła?

EMET:
Wnioskuję więc, że YZ nie zaprzecza temu, że "w roku 380..."?
Niekiedy podaje się też datę 381 rok.


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

nike
Posty: 11689
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

Dokładnie, w ścisłym znaczeniu to KrK datuje się od upadku Ostrogotów. 539 rok.

Awatar użytkownika
poimen
Posty: 316
Rejestracja: 28 wrz 2008, 2:22

Post autor: poimen »

Do Bobo.

Piszesz: "Więc...? Ja broszure traktuję jako całość a nie poszczególne zdania, zwroty , akapity czy nawet rozdziały... gdy sobie prozdzielamy jej treść to... nie zdziwiłbym się, gdyby i jakiś buddysta się przylepił do dyskusji, bo coś mu tam nie pasuje :-D "

1. To niezbyt mi się zgrywa z tym co wcześniej napisałeś. Ale OK. Tak czy inaczej nie dojdziemy do porozumienia i wzajemnego zrozumienia. Ja zostanę przy swoim, a Ty przy swoim. I tak bywa. Dziękuję za rozmowę i za podanie mi swoich przemyśleń w tej sprawie.
[center] :ello: Usunąłem się z tego forum :ello:
:ello: nieoficjalnie :ello: [/center]

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

EMET pisze:Wnioskuję więc, że YZ nie zaprzecza temu, że "w roku 380..."?
Niekiedy podaje się też datę 381 rok.
Nie zaprzeczam faktowi, iż w roku 381 wyszedł dekret ustanawiający katolicyzm religią państwową. :-)
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

ebed
Posty: 307
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:44

Post autor: ebed »

Yarpen Zirgin pisze:Zaś wracając do tematu, to najpierw mamy na stronie 3 omawianej publikacji takie zdania:
Na 3 stronie broszury Organizacja pisze:KOŚCIÓŁ katolicki głosi: &#8222;Terminu Trójca używa się do określenia fundamentalnej doktryny religii chrześcijańskiej. (...) Dlatego w Atanazjańskim symbolu wiary czytamy: &#8219;Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem i Duch Święty jest Bogiem, a jednak nie ma trzech Bogów, tylko jest jeden Bóg&#8217;. W tej Trójcy (...) Osoby są współwieczne i sobie równe: żadna z nich nie została stworzona i wszystkie są wszechmocne&#8221; (The Catholic Encyclopedia).
Podkreślenie i pogrubienia moje.

Jednakże, w niczym to nie przeszkadza autorom w dalszej częsci, w ramach rozdziału "Co Biblia mówi o Bogu i o Jezusie?", nadać jego fragmentowi tytuł:
Na 12 stronie broszury Organizacja pisze:Co Biblia mówi o Bogu i o Jezusie?

CZY po przeczytaniu od deski do deski całej Biblii bez z góry powziętych wyobrażeń o Trójcy ktoś sam wpadłby na taki pomysł? Na pewno nie.

Bezstronnemu czytelnikowi tej Księgi nasuwa się oczywisty wniosek, że tylko sam Bóg jest wszechmocny, że jest Stwórcą, że jest całkiem odrębny i odmienny od kogokolwiek innego, i że Jezus &#8212; tak w swym bycie przedludzkim, jak też obecnie &#8212; był i jest kimś odrębnym i odmiennym, stworzonym bytem, podległym Bogu.

Jeden Bóg, a nie trzech

NAUKĘ biblijną, że Bóg jest jeden, nazywa się monoteizmem. Profesor historii Kościoła L.L. Paine twierdzi, że w monoteizmie, w jego najczystszej postaci, nie ma miejsca na Trójcę: &#8222;Stary Testament jest ściśle monoteistyczny. Bóg jest istotą jednoosobową. Pogląd, że można się tam doszukać trójcy, (...) jest pozbawiony wszelkich podstaw&#8221;. [Itd - YZ]
Czyli Credo swoje, a autorzy dalej omawiają własne widzimisię, udowadniając istnienie jednego Boga, chociaż w nauczaniu o Trócy jest jak wół zapisane, że nie ma trzech Bogów.
Ech, Yarpenie, jesteś osobnik niepoprawny. Już tobie Bobo przytaczał słowa z broszury, którą tak zawzięcie krytykujesz, że istnieją różne koncepcje trójcy, nie tylko katolickie. Ale jak widzę dla ciebie świat kończy się na katolicyźmie, a świat na Nowym Targu, najmądrzejszy jest wojtyła karol, a największe góry to karpaty - tak mawiają rdzenni katoliccy górole z Nowego Targu. Ale koncepcje trojcy sa rozmaite, Już wam to przed laty na psr-rze wykazywał Waldek (pewnie nie pamiętasz bo wykazujesz dziwny rodzaj amnezji), że sa i takie religie, które nauczają o trójcy, ale pojmują je inaczej niż katolicy. Co śmieszniejsze, nawet poszczególni katolicy deklarujący wiarą w trójcę w swoich poglądach na Boga, Chrystusa i ducha św. są bliscy.... Swiadkom Jehowy, co powoduje niekiedy śmieszne sytuacje w naszej służbie kaznodziejskiej, kiedy musimy katolickim trynitarzom wykazywać, ze ich koncepcja trójcy jest niekatolicka. No czasami to boki mozna zrywać. Sam byś się uśmiał, jak byś posłuchał swoich współwyznawców. Wystarczy więc, ze nasza broszura obala właśnie takie obiegowe "wiary" w trójce a nie te słownikowe. Bo broszura kierowana jest do szerokiego grona odbiorców o najrozmaitszych poglądach, ale nie może przecież przytaczać wszelkiej maście koncepcji religijnych, jakie tylko różni szamania powymyślali.
A odnośnie tego, jak w trójce wierza inni trynitarze to sobie poczytaj:
Kosciol Wolnych Chrzescijan:
"W jednej osobie Boga wyróżniają się trzy osobowości, które z uwagi na brak
adekwatnego określenia nazywane są osobami - Ojciec, Syn i Duch Święty.
Każda z tych osób jest w pełni Bogiem, a jednocześnie nie ma trzech Bogów
tylko jeden. Jest to Bóg trójjedyny - trzy osoby w jednej i jedna osoba w
trzech"

A jak ci to za mało, to mam jeszcze na dokładkę taki fajny cytacik z jednego zawziętego trynitarysty, który ci powie, co on myśli o koncepcjach innych trynitarystów, Gwarantuję niezły ubaw. Jak ładnie poprosisz to ci podam.

Tak więc Yarpenie, mało wiesz a drzesz się jak narwany kogucik.

ebed
Posty: 307
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:44

Post autor: ebed »

Sivis Amariama pisze:O np. zdanie z ostatniej strony, że nauka o Trójcy wymyslona została przez kler dla trzymania władzy, podczas gdy na początku broszury przyznają, że i dla najwybitniejszych teologów stanowi ona (jak istota Boga dla każdego) tajemnicę
No to powiedz, mój drogi: co sprzecznego widzisz w twierdzeniu, że nauka o trójcy została "wymyślona przez kler dla trzymania władzy" z jednoczesnym stwierdzeniem, że i dla najwybitniejszych teologów stanowi ona tajemnicę? Ciekawym odpowiedzi, bo oczywiście raczysz powtarzać tekst z książki Bednarskiego "W obronie wiary", którego o to samo nie moge zapytać. Może więc ty odpowiesz?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”