Mesjaszów ci u nas dostatek

Dowcipy, śmieszne sytuacje, itp.

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

Ja też lubię hebrajski [nawet: bardzo lubię], ale nie epatuję owym tak nadgorliwie i bez koniecznej potrzeby. Zwłaszcza w odniesieniu do Ksiąg Nowego Przymierza.

Dosyć już tych nic nie wnoszących przepychanek słownych.
Nie epatujesz? ależ epajesz epatowaniem egzaltacji to twoje ulubione epatowanie ;-)
nadgorliwy jesteś ale inaczej .Ale ty zaskakujesz - nie odnosic do ksiegi Nowego Przymiesza
czy ty stoisz na straży by tego nie czyniono ?
Ja uwazam ,ze zwłaszcza do Nowego Przymierza ,skoro sj podjęli sie NOWEGO TŁUMACZENIA
i pozmieniania pewnych znaczen i wypaczenia sensu PRAWDY ,to należy zrobic wszystko
by ujrzec co pozmieniali tłumacze - rózni -różniści.
Co do przepychanek to słusznie mówisz dość ,ale tobie one na ręke bo temat sie rozmywa ... :-D
A Mesajszy dostatek i trzeba ich przesiać ,przecedzic .

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

kesja pisze:
Ja też lubię hebrajski [nawet: bardzo lubię], ale nie epatuję owym tak nadgorliwie i bez koniecznej potrzeby. Zwłaszcza w odniesieniu do Ksiąg Nowego Przymierza.

Dosyć już tych nic nie wnoszących przepychanek słownych.
Nie epatujesz? ależ epajesz epatowaniem egzaltacji to twoje ulubione epatowanie ;-)
nadgorliwy jesteś ale inaczej .Ale ty zaskakujesz - nie odnosic do ksiegi Nowego Przymiesza
czy ty stoisz na straży by tego nie czyniono ?
Ja uwazam ,ze zwłaszcza do Nowego Przymierza ,skoro sj podjęli sie NOWEGO TŁUMACZENIA
i pozmieniania pewnych znaczen i wypaczenia sensu PRAWDY ,to należy zrobic wszystko
by ujrzec co pozmieniali tłumacze - rózni -różniści.
Co do przepychanek to słusznie mówisz dość ,ale tobie one na ręke bo temat sie rozmywa ... :-D
A Mesajszy dostatek i trzeba ich przesiać ,przecedzic .

EMET:
Czekam na Twoje naukowe uzasadnienia "wypaczeń" w Przekładzie NŚ.
Piszę: "naukowe", bo raczej nie... domorosłe.

Podobnie Twój niebiblijny pogląd, jakoby to 'Mesjasz - Jehoszua sam był Stwórcą takim samym jak Bóg JHVH'...

Raczej nie Ty, Kesjo, masz możliwości "odcedzania" owych 'mesjaszy', których istotnie... dostatek.
Najpierw od siebie samej powinnaś bowiem zacząć; a jakże!


Tak nawiasem: jest przecież opcja: ignoruj...
Tobie wolno pisać, mnie wolno pisać - na tym tutaj Forum; ale nie musimy siebie nawzajem < Re: > - postować; przynajmniej ja, Stephanos, nie czuję takiego przymusu [o przyjemności już raczej nie wspomnę...].


Stephanos, ps. EMET

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

Paweł mówił na Areopagu - zwiastował im Boga a mówił o JAHszua Mesjaszu
Mówił ze ON JEST STWÓRCĄ NIEBA I ZIEMI - ty poprostu nie widzisz .
Nie ty jeden .
Oczekujesz naukowych potwierdzen ?,ale TU DUCH PRAWDY potrzebny.
Mozesz zdobyc wszelkie nauki ,ale Bóg Objawia sie nie uczonym a POKORNYM.
Wiele ci dano i wiele będzie sie od ciebie żądać .
Kiedys staniesz przed YHVH a On cie zapyta ,--dlaczego MNIE nie rozpoznałeś ,tak wiele
ksiąg znałeś byłeś uczony w Piśmie i nie poznałeś że przyszedłem jak Sługa by cię
przyciągnąc ku Sobie .

Staniesz przed Jahszua Mesjaszem ,a On cie zapyta - jak to możliwe ,że mnie nie poznałeś
wiele Pism znałeś a w nich napisano o MNIE a ty zaprzeczałeś ,ze JA ON ,
patrzyłeś na Mnie jak na proch z ziemi i nie widziałeś żem JA z Nieba .
Byłem dla ciebie zbyt - nikim ...

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Temat jest w dziale: HUMOR. Więc może i tą dyskusję włozymy pomiędzy żarty...?
Wszak EME-cie nic nie wskórasz z tego o co prosisz. Ze znawcą hebraiki musiałbyś mieć do czynienia a przynajmniej z czytającym znawców tematu. A tu jakaś pseudohebrajszczyzna i łączenie klocków według wzorów nie istniejących a wynikających z tzw. Widzenia, co niewiadomo czym jest...

Jak dla mnie to... całe powoływanie się na hebraikę może być li tylko wywołaniem wrażenia, że coś tam się zna lepiej, na zasadzie:
Wow! Ona pisze po hebrajsku! Ona wyjaśnia sens myśli ukrytej z tymi literkami, które dla nas są czarną magią! Ona widzi więcej!

Szczerze nawet wątpię, czy kesja zna gramatykę hebrajską na tyle dobrze aby coś tam wykładać. Chyba, że tylko słownik w ręce i bliższe i dlasze znaczenia słów, które w wybujałej wyobraźni tworzą wzory abstrakcyjne...

Panie i Panowie!
Przypominam o HUMORZE :-D Przecież to ten dział :mrgreen:

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

kesja pisze:Paweł mówił na Areopagu - zwiastował im Boga a mówił o JAHszua Mesjaszu
Mówił ze ON JEST STWÓRCĄ NIEBA I ZIEMI - ty poprostu nie widzisz .
Nie ty jeden .
Oczekujesz naukowych potwierdzen ?,ale TU DUCH PRAWDY potrzebny.
Mozesz zdobyc wszelkie nauki ,ale Bóg Objawia sie nie uczonym a POKORNYM.
Wiele ci dano i wiele będzie sie od ciebie żądać .
Kiedys staniesz przed YHVH a On cie zapyta ,--dlaczego MNIE nie rozpoznałeś ,tak wiele
ksiąg znałeś byłeś uczony w Piśmie i nie poznałeś że przyszedłem jak Sługa by cię
przyciągnąc ku Sobie .

Staniesz przed Jahszua Mesjaszem ,a On cie zapyta - jak to możliwe ,że mnie nie poznałeś
wiele Pism znałeś a w nich napisano o MNIE a ty zaprzeczałeś ,ze JA ON ,
patrzyłeś na Mnie jak na proch z ziemi i nie widziałeś żem JA z Nieba .
Byłem dla ciebie zbyt - nikim ...

EMET:
W porę dostrzegłaś, że pisujesz w dziale... HUMOR.

Istotnie: rozbawiłaś mnie; dzięki Ci.


Stephanos, ps. EMET

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Paweł mówił na Areopagu - zwiastował im Boga a mówił o JAHszua Mesjaszu
Mówił ze ON JEST STWÓRCĄ NIEBA I ZIEMI - ty poprostu nie widzisz .
Żeby coś zobaczyć musi to najpierw istnieć. Czy w wypowiedziach Pawla na Aeropagu coś takiego padłu? Pokaż wyraźniej, zacytuj jego wypowiedź. Bo to może istnieje tylko w twojej głowie i nigdzie indziej. Nie chciałbym tak ważnej rzeczy przeoczyć.

Z drugiej strony Paweł w rozmowie z grekami oswiadczył o Jezusie:

"Ustalił bowiem dzień, w którym zamierza w prawości sądzić zamieszkaną ziemię przez męża, którego wyznaczył, udzielił też gwarancji wszystkim ludziom poprzez wskrzeszenie go z martwych". "

Jest to jedna jedyna wzmianka o Jezusie. Nawet nie wymienił imienia Jezusa ani tytułu Chrystus. Żadnej wzmianki o Mesjaszu. Natomiast jest wzmianka, że ten mąż był martwy i że Bóg go wskrzesił. Gdyby Paweł udowadniał, że Jezus jest Jehową to tymi słowami wskazywałby też na to, że Jezus był martwy. Grecy raczej wierzyli w nieśmiertelność bóstw. Czyżby wg. Pawła Bóg był martwy...?

Choc to do EMET-a...
Kiedys staniesz przed YHVH a On cie zapyta ,--dlaczego MNIE nie rozpoznałeś ,tak wiele
ksiąg znałeś byłeś uczony w Piśmie i nie poznałeś że przyszedłem jak Sługa by cię
przyciągnąc ku Sobie .
Może będzie tak:
Kiedy staniesz przed YHVH a On ci powie: dobrze, że mnie nie pomyliłeś z moim synem. Sporo ziemian czci mojego syna tak jak mnie. Rozumiem, że mój syn zasłużył na szacunek i cześć, sam go przecież uczciłem ale... wielu posunęło się w tym za daleko. Po prostu zaczęli nas mylić ze sobą a przecież ja wyraźnie rozgraniczam jego od siebie nazywają Go Synem a siebie Ojcem dla niego. Dobrze że choć kilku ludzi potrafi to dostrzeć, gdyż sprawa nie wydaje się trudna... ;-)

patrzyłeś na Mnie jak na proch z ziemi i nie widziałeś żem JA z Nieba .
Byłem dla ciebie zbyt - nikim ...
Znów za daleko. Istnieje tylko jedna opcja dla kesji? Uznawać i szanować Jezusa to tylko jako rownego Jehowie? A jeśli nie równy to zaraz 'proch' albo 'nikt'? A szacunek jako Synowi nie może być...? Skrzywienie... za przeproszeniem.
Już znikam! To i tak właściwie do EMETA :oops:

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

"Bobo"
Jak dla mnie to... całe powoływanie się na hebraikę może być li tylko wywołaniem wrażenia, że coś tam się zna lepiej, na zasadzie:
Ja też tak uważam .
Wow! Ona pisze po hebrajsku! Ona wyjaśnia sens myśli ukrytej z tymi literkami, które dla nas są czarną magią! Ona widzi więcej!
Zawsze sie doszukuj mysli ukrytej bo YHVH ukrył SIEBIE przed inteligentnymi .
Szczerze nawet wątpię, czy kesja zna gramatykę hebrajską na tyle dobrze aby coś tam wykładać. Chyba, że tylko słownik w ręce i bliższe i dlasze znaczenia słów, które w wybujałej wyobraźni tworzą wzory abstrakcyjne...
Dla ciebie dla stefana gramatyka jest BOGIEM to sie czuje nie mal w każdej dyskusji .
powiedz co z tymi mądrymi i uczonymi w Piśmie oni znali i byli slepi duchowo
Na cóż im sie zdało ,ze umieli czytać skoro nie rozpoznali TEGO ,który stał przed nimi .
Często ludzie ślepi dosłownie slepi wiedzieli i rozumieli więcej niż ci co powoływali sie na
uczonosc .
Co wam z gramatyki skoro umysł zaćmiony brakiem wiary - czy nie tak pisze w koryntian
czy nie głupcom sie Objawił .
JA nie chce znać gramatyki ona nie jest Bogiem ja Pragne Poznania JEGO SAMEGO
Daruj sobie swoje poczucie humoru jest WISIELCZE .
Popatrz na Israel , wytykacie hebrajczykom ze nie poznali Mesjasza - jak to mozliwe
przecież to ich ojczysty język .Czy dlatego nie poznali bo maja braki w GRAMATYCE ?
:-D
Panie i Panowie!
Przypominam o HUMORZE :-D Przecież to ten dział
tak jest to humor gramatyczny -krzyż czy pal

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Dla ciebie dla stefana gramatyka jest BOGIEM to sie czuje nie mal w każdej dyskusji .
No nie przesadzaj, jakim Bogiem? No ale skoro powołujesz się na hebrajskie słówka i piszesz nawet po hebrajsku to... żeby nie dać się nabić w butelkę, trzeba to sprawdzić. I co? Wątpię czy nawet Żydzi podpisaliby się pod twoim tłumaczeniem hebrajskiego...
JA nie chce znać gramatyki ona nie jest Bogiem ja Pragne Poznania JEGO SAMEGO
Skoro nie chcesz to doszukuj się 'podwójnego dna' w słowach hebrajskich, bo tak czynisz.
A skoro chcesz poznać Boga to... sprawa jest prosta: Ojciec ma na imię Jehowa/Jahwe. Ma Syna ktoremu na imię Jezus. Dlaczego tak nie może pozostać? czyzby taka prosta prawda była jednak za prosta...? I wcale nie trzeba do tego umiejetności czytania. Nawet słuchając prostego tekstu biblijnego dojdziesz do zrozumienia prostych nauk :lol:
tak jest to humor gramatyczny -krzyż czy pal
:?: No ale... to pewnie żart...

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

Oczywiście ze tak ,tylko że Ojcem Wieczności JEST - Syn wam sie narodzi i JEGO
NAZYWAC bedziedzie OJCEM WIECZNOŚCI.
KTO jest twoim ojcem - Jahszua powiedział ,że NIKT nie zna Ojca tylko TEN
komu Syn Objawi - Samego Siebie.

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

kesja pisze:Oczywiście ze tak ,tylko że Ojcem Wieczności JEST - Syn wam sie narodzi i JEGO
NAZYWAC bedziedzie OJCEM WIECZNOŚCI.
KTO jest twoim ojcem - Jahszua powiedział ,że NIKT nie zna Ojca tylko TEN
komu Syn Objawi - Samego Siebie.

EMET:
Zapodajesz wątek z Izajasza 9:6/5/, gdzie jednym z mian owego 'dziecka' było < 'awi'adh > = "Ojciec na wieki" [Interlinia Vocatio]; "Wiekuisty Ojciec" [NŚ], "Odwieczny Ojciec" [BT], "Ojciec przyszłego wieku" [Wujek].
Jest też forma < 'el gibbor > [= Bóg Mocny]; ew. "Potężny Bóg" [NŚ].

Sam fakt, że czyjeś imię - miano, nazwa itp. [co mieści się w hebr. < szem >] zawiera terminy Ojciec, Bóg, to nie oznacza zaraz, że dany ktoś owym 'Bogiem' i 'Ojcem' tego typu jak Bóg JHVH jest.

Okazuje się, że fraza < vajjiqra' szemo > [= "i zostało_nazwane imię jego"; Int. Vocatio] jest użyta - poza wersetem z Izajasza - w: Genesis 25:26; 35:8; 38:29, 30; Exodus 17:15; Rut 4:14.

W Exodus 17:15 czytamy: "I Mojżesz zbudował ołtarz, i nadał mu nazwę Jehowa-Nissi,".
Czyżby ten ołtarz stał się przez to samym Jehową?
W iluż imionach, tzw. teoforycznych, występuje jako człon Imię Boże i co? Czy ten dany ktoś staje się przez to samym Jehową?

Oczywiście Jezusowi bardziej aniżeli komukolwiek innemu przysługują zaszczytne miana [hebr. < szemoth >], co nie oznacza, że Jehoszua staje się przez to Bogiem JHVH, który owe miana akceptuje i po prostu ustala nazwę.

W wielu imionach mamy bowiem człony zawierające w sobie odpowiedniki hebr. terminów na "bóg" i "ojciec".
Oczywiście, że 'imiona' z Izajasza są wzniosłe; ale też szczególną postacią jest Jednorodzony i Pierworodny Syn Boga JHVH.

Ponadto: Jezus faktycznie był w pewnym sensie 'ojcem' dla wykupionej ludzkości, a zwłaszcza dla swoich 'braci' - por. np. do Hebrajczyków 2:11 i dalsze.
Ap. Paweł i ap. Jan swoich braci traktowali jako dzieci i siebie jako jakby ich ojców.
Byli tymi, którzy innych jakby zrodzili, a cóż dopiero mówić o Jezusie, który wykupił Bogu ludzi poprzez swoja ofiarę okupu, stając się prze to jakby 'Ojcem'.


Stephanos, ps. EMET

ODPOWIEDZ

Wróć do „Humor”