OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Sławomir59
Posty: 518
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: Sławomir59 »

Henryk pisze: Badacze Pisma Świętego wywodzący się od Russella zdecydowanie nie popierają aborcji na życzenie. Uważają życie za dar Boży, a rozmyślne przerwanie ciąży za poważny problem moralny. Ponieważ jednak nie tworzymy scentralizowanej organizacji posiadającej władzę nad sumieniem i codziennymi decyzjami wierzących, poszczególne zbory i osoby mogą różnić się w ocenie wyjątkowych przypadków, odpowiedzialności sumienia oraz ewentualnych konsekwencji organizacyjnych.
Warto też uważać na utożsamianie nas ze Świadkami Jehowy. Świadkowie Jehowy są jednym z odłamów wyrosłych z ruchu Badaczy, ale współcześni Badacze Pisma Świętego, zarówno pod względem historycznym, jak i organizacyjnym, nie są z nimi tożsami.
Nie posiadamy centralnego kierownictwa, które ustanawiałoby jednolite przepisy regulujące wszystkie nasze zachowania; w sprawach sumienia każdy wierzący powinien kierować się Biblią, modlitwą i osobistą odpowiedzialnością przed Bogiem.

Oni nie popierają, a Henryk popiera i jednocześnie pisze słowo "nas" choć tak wiele "was" dzieli . Jedno drugiemu przeczy i upiera się Henryk, że nie. Poproszę o cytat z publikacji nurtu Badaczy znanych Henrykowi który potwierdziłby powyższą wypowiedź, że "Badacze Pisma Świętego wywodzący się od Russella zdecydowanie nie popierają aborcji na życzenie." A także jakieś oświadczenie Badaczy o braku poparcia dla "aborcji w pewnych wypadkach".
Mylenie osobistej tożsamości religijnej z oficjalnym reprezentowaniem całej grupy jest podstawowym błędem. Jestem Badaczem Pisma Świętego, ale nie jestem rzecznikiem wszystkich Badaczy. Wypowiadam się we własnym imieniu i ponoszę odpowiedzialność za własne słowa- nie za poglądy każdej osoby należącej do tego ruchu.
To takie proste, a Sławomira zadziwia. Dlaczego? :-(

Dlatego, że kwestia aborcji jest dla chrześcijanina sprawą fundamentalnej wagi. Pomyleniem i błędem jest właśnie przypisywanie jakiemukolwiek zwolennikowi aborcji nazwy "chrześcijanin" lub "naśladowca Chrystusa" a także powoływanie się na Biblię. Poganin mógł być wcześniej zwolennikiem aborcji, ale po poznaniu Ewangelii nie ma już takiej możliwości aby dalej świadomie trwał w tak poważnym grzechu i jednocześnie nazywał się uczniem Chrystusa.
"Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, to już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzechy, lecz jedynie jakieś pełne lęku oczekiwanie sądu i żar ognia, który ma trawić przeciwników."
Hbr 10,26–27
PS. Moje pytania nie mają charakteru pustej ciekawości i ingerowania w cudzą prywatność, ale nawiązują do ogólnego pytania które wcześniej zadałem, a mianowicie czy ktoś z obecnych na forum znalazł wspólnotę chrześcijańską podobną do tej, o której mówi NT. Przez "znalazł" rozumiem poparcie dla niej oraz uczestnictwo w jej wierzeniach i działalności.

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 610
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: Andej »

Henryk pisze: ↑
10 sie 2026, 7:41
Andej pisze: ↑
09 sie 2026, 22:24
Oczywiście nikt z nas nie wie, ile lat miał Adam w chwili stworzenia.
Dlatego nieuprawnione jest porównywanie początku życia Adama do początku życia ludzi poczętych. Dlatego nie ma sensu uzależniania istnienie człowieka od pierwszego oddechu.
Henryk pisze: ↑
10 sie 2026, 7:41
Biblia nie mówi więc, że Adam otrzymał duszę jako odrębną, niematerialną istotę.
Przeciwnie- człowiek stał się żywą duszą.
Nikt nie uważa, aby dusza była odrębną istotą. Dusza nieśmiertelna jest nierozerwalnie połączona z istotą człowieka. Z tym, że ciało jest przemijalne. A dusza stanowiąca istotę człowieka odróżniająca go od zwierząt jest nieprzemijalna.
Dygresja: Ciało jest przemijalne, ale materia, z której zbudowane jest ciało jest też nieprzemijalna. Przynajmniej do czasu Paruzji.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17688
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: Bobo »

Henryk pisze:Oczywiście nikt z nas nie wie, ile lat miał Adam w chwili stworzenia
Wy tak na poważnie zadajecie takie pytania? W chwili stworzenia Adam miał 0 lat :-D
Skąd taki wniosek? Ano Biblia podaje, że Adam przeżył 930 lat i umarł. Odkąd liczycie te 930? Od stworzenia. Czyli w chwili stworzenia miał: ZERO lat.
No chyba, że macie jakieś inne pomysły, równie rewelacyjne :roll:
Oszołomstwu mówię NIE!

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: Henryk »

Andej pisze: ↑
10 sie 2026, 9:00
Nikt nie uważa, aby dusza była odrębną istotą. Dusza nieśmiertelna jest nierozerwalnie połączona z istotą człowieka.
To, że dusza miałaby być „nierozerwalnie połączona z istotą człowieka”, nie rozwiązuje problemu, lecz tylko zmienia jego określenie.
Nadal pozostaje pytanie: czy Biblia przedstawia duszę jako odrębną, nieśmiertelną część człowieka, czy raczej jako samego człowieka będącego żywą istotą? :?:
W Rdz 2:7 nie czytamy, że Bóg dał Adamowi nieśmiertelną duszę jako dodatkowy element jego natury. Czytamy, że po ukształtowaniu człowieka z prochu ziemi i tchnięciu w jego nozdrza dechu życia „człowiek stał się żywą duszą”.
Dusza nie została więc przedstawiona jako coś, co człowiek posiada, lecz jako określenie człowieka, który został ożywiony przez Boga.
Twierdzenie, że ciało jest przemijalne, natomiast dusza- nieśmiertelna, nie wynika z tego wersetu. \
Przeciwnie, Biblia mówi: „dusza, która grzeszy, ta umrze” (Ez 18:4,20). Skoro dusza może umrzeć, trudno uznać ją za z natury nieśmiertelną i niezniszczalną.
Pojawia się tu również problem logiczny: jeśli dusza jest naprawdę nieśmiertelna i niezniszczalna, to Bóg nie mógłby zakończyć jej istnienia. Coś, co z samej definicji jest niezniszczalne, nie może zostać zniszczone ani przestać istnieć.
W takim ujęciu śmierć człowieka dotyczyłaby wyłącznie ciała, a nie całej osoby- lecz taki pogląd nie wynika wprost z Rdz 2:7. :-(
Adam został stworzony przez Boga jako kompletna, dojrzała istota ludzka. Bóg ukształtował jego ciało z prochu ziemi i ożywił je swoim tchnieniem.
Na tym zakończyło się dzieło tworzenia Adama- nie otrzymał on dodatkowego, nieśmiertelnego składnika, który dopiero czyniłby go człowiekiem.
Pozostała ludzkość jest już rezultatem dzieła zapoczątkowanego przez Boga, który wyposażył człowieka w zdolność rozmnażania się. Nie można jednak na podstawie szczególnego aktu stworzenia Adama dowodzić, że każdy człowiek zaczyna istnieć dopiero od pierwszego oddechu. Można natomiast stwierdzić, że biblijny opis nie potwierdza nauki o naturalnie nieśmiertelnej duszy.
Ostatnio zmieniony 10 sie 2026, 11:14 przez Henryk, łącznie zmieniany 1 raz.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: Henryk »

Bobo pisze: ↑
10 sie 2026, 10:40
Wy tak na poważnie zadajecie takie pytania? W chwili stworzenia Adam miał 0 lat :-D
Andej pytał o coś innego:
Czy był dorosłym mężczyzną, czy dzieckiem, oseskiem, a może starcem?
Troszkę dobrej woli... :prosze:

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: Nieziem »

Sławomir59 pisze: ↑
10 sie 2026, 6:36
„Skoro więc morderstwo jest nam zakazane raz na zawsze, nie wolno nam nawet zniszczyć płodu w łonie...”.
Odnośnie zakazu morderstwa, czy są wyjątki? Kiedy wolno, a nawet trzeba zamordować? Pytam bo przypomina mi się nakaz kamienowania, co ewidentnie morderstwem jest.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: Henryk »

Sławomir59 pisze: ↑
10 sie 2026, 8:17
Oni nie popierają, a Henryk popiera i jednocześnie pisze słowo "nas" choć tak wiele "was" dzieli . Jedno drugiemu przeczy i upiera się Henryk, że nie.
Sławomirze, nie tyle przekręcasz moje słowa, ile przedstawiasz moje stanowisko w sposób nieprawdziwy i krzywdzący. Nie jest to zwykłe nieporozumienie, lecz fałszywa insynuacja, albo celowe, świadome kłamstwo: przypisujesz mi pogląd, którego nie wyznaję, mimo że wyraźnie napisałem, iż nie popieram aborcji, a jedynie uważam, że w wyjątkowych i skrajnych sytuacjach powinna być dopuszczalna.

Nie jestem za aborcją i nigdy nie twierdziłem, że powinna być powszechnie dostępna ani że można jej dokonywać na życzenie. Napisałem wyraźnie, że według mojego sumienia powinna być dopuszczalna jedynie w wyjątkowych, skrajnych sytuacjach- na przykład wtedy, gdy ratowanie życia matki wymaga zakończenia ciąży.

To zasadnicza różnica. Czym innym jest ogólne popieranie aborcji, a czym innym uznanie, że w sytuacji dramatycznego konfliktu dóbr nie można ustanawiać absolutnego zakazu bez żadnych wyjątków. Uznanie wyjątkowej sytuacji nie oznacza zgody na aborcję na życzenie ani popierania aborcji jako takiej.

Podobnie wygląda sprawa ze Świadkami Jehowy. Można powiedzieć, że zasadniczo nie popierają aborcji, a jednocześnie przyznać, że w pewnych skrajnych sytuacjach dopuszczają leczenie (uwzględniające aborcje!) ratujące życie matki, którego niezamierzonym skutkiem może być utrata ciąży. Sam fakt istnienia wyjątków nie oznacza, że dana organizacja „jest za aborcją”. Należy odróżnić celowe przerwanie ciąży od leczenia, którego celem jest ratowanie życia matki, a śmierć płodu jest przewidywanym, lecz niezamierzonym skutkiem ubocznym.
Twierdzę, że życie matki z całą pewnością jest cenniejsze, niż płód który nosi w sobie!

Jeśli wypowiadam się jako Badacz Pisma Świętego, mówię o swojej osobistej przynależności religijnej. Nie twierdzę przez to, że reprezentuję wszystkich Badaczy ani że przemawiam w imieniu jakiejś centralnej organizacji. Pisałem o tym już wielokrotnie.

Dlatego proszę, nie przypisuj mi stanowiska, którego nie wyraziłem. Nie jestem za aborcją; uważam jedynie, że w wyjątkowych i skrajnych sytuacjach powinna być dopuszczalna. Przedstawianie tego jako popierania aborcji jest nieuczciwym i krzywdzącym zniekształceniem mojego poglądu, a zarazem próbą zdyskredytowania mnie i moich braci w wierze. :!:

Według Twojej logiki należałoby więc uznać, że Świadkowie Jehowy również „popierają aborcję”, skoro dopuszczają pewne skrajne sytuacje- czego przecież sam nie twierdzisz. Zastosuj zatem tę samą miarę wobec mojego stanowiska, którą stosujesz wobec swojego rozmówcy.

PS. Krytykuj moje poglądy, jeśli się z nimi nie zgadzasz, ale przedstawiaj je uczciwie. Próby ich zniekształcania nie zastąpią rzeczowych argumentów.

Nie emocjonuj się tak bardzo w oczernianiu Badaczy, bo dostaniesz niestrawności.

teska
Posty: 400
Rejestracja: 14 maja 2021, 21:49

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: teska »

Henryk pisze
Twierdzę, że życie matki z całą pewnością jest cenniejsze, niż płód który nosi w sobie!
Psalm 139

13  Bo Ty utworzyłeś moje nerki,
osłaniałeś mnie w łonie matki.
14  Wysławiam Cię, bo cudownie mnie uczyniłeś i wzbudza to mój lęk i podziw.
Twoje dzieła są zdumiewające,
wiem o tym bardzo dobrze.
15  Gdy powstawałem w ukryciu,
gdy rozwijałem się w łonie matki,
moje kości nie były przed Tobą ukryte.
16  Twoje oczy widziały mnie nawet wtedy, gdy byłem zarodkiem.
W Twojej księdze były zapisane dni,
w których miały się kształtować wszystkie jego cząstki,
i to zanim jeszcze którakolwiek z nich się pojawiła.

Czy dla Jehowy Boga życie dziecka zaczyna się z chwilą poczęcia czy z chwilą narodzin?
'' Twoje słowo jest prawdą. Dałem im poznać Twoje imię i dalej będę to robił, żeby przejawiali taką miłość, jaką Ty darzysz mnie, i żebym dzięki temu pozostawał z nimi w jedności.  Obdarzyłem ich chwałą, jaką Ty obdarzyłeś mnie, żeby stanowili jedno, tak jak my stanowimy jedno."

Sławomir59
Posty: 518
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: Sławomir59 »

Henryk pisze: Sławomirze, nie tyle przekręcasz moje słowa, ile przedstawiasz moje stanowisko w sposób nieprawdziwy i krzywdzący. Nie jest to zwykłe nieporozumienie, lecz fałszywa insynuacja, albo celowe, świadome kłamstwo:

Jak zwykle ignorujesz proste pytanie rozmówcy i obrzucasz obraźliwymi inwektywami. Jeszcze raz. Poproszę o cytat z publikacji nurtu Badaczy znanych Henrykowi który potwierdziłby powyższą wypowiedź, że "Badacze Pisma Świętego wywodzący się od Russella zdecydowanie nie popierają aborcji na życzenie." A także jakieś oświadczenie Badaczy o braku poparcia dla "aborcji w pewnych wypadkach".
..wyraźnie napisałem, iż nie popieram aborcji, a jedynie uważam, że w wyjątkowych i skrajnych sytuacjach powinna być dopuszczalna.

Jeszcze raz pytam, czy to jest twoje prywatne zdanie, czy nauczanie jakiegoś nurtu Badaczy Pisma ? Jeżeli to nauczanie Badaczy , to poproszę o link lub cytat publikacji na dowód tezy którą stawiasz.
Henryk pisze: Nie jestem za aborcją ..powinna być dopuszczalna jedynie w wyjątkowych, skrajnych sytuacjach.

Czyli nie jestem, ale czasem jestem. :shock:
To zasadnicza różnica. Czym innym jest ogólne popieranie aborcji, a czym innym uznanie, że w sytuacji dramatycznego konfliktu dóbr nie można ustanawiać absolutnego zakazu bez żadnych wyjątków. Uznanie wyjątkowej sytuacji nie oznacza zgody na aborcję na życzenie ani popierania aborcji jako takiej.

Uznanie wyjątkowej i dramatycznej sytuacji nie wiadomo jakiej wymaga zamordowania nienarodzonego dziecka. Czyżby ?
Podobnie wygląda sprawa ze Świadkami Jehowy. Można powiedzieć, że zasadniczo nie popierają aborcji, a jednocześnie przyznać, że w pewnych skrajnych sytuacjach dopuszczają leczenie (uwzględniające aborcje!) ratujące życie matki, którego niezamierzonym skutkiem może być utrata ciąży. Sam fakt istnienia wyjątków nie oznacza, że dana organizacja „jest za aborcją”. Należy odróżnić celowe przerwanie ciąży od leczenia, którego celem jest ratowanie życia matki, a śmierć płodu jest przewidywanym, lecz niezamierzonym skutkiem ubocznym.

Nie ma czegoś takiego w nauczaniu Świadków Jehowy. Nie czytasz postów osób, z którymi niby chcesz rozmawiać. Wykazałem to wielokrotnie.
Twierdzę, że życie matki z całą pewnością jest cenniejsze, niż płód który nosi w sobie!

Życie niewarte życia..kto tak w historii mówił w odniesieniu do niemowląt ? Na pewno nie Chrystus.
Jeśli wypowiadam się jako Badacz Pisma Świętego, mówię o swojej osobistej przynależności religijnej. Pisałem o tym już wielokrotnie. Przedstawianie tego jako popierania aborcji jest nieuczciwym i krzywdzącym zniekształceniem mojego poglądu, a zarazem próbą zdyskredytowania mnie i moich braci w wierze.

Ponownie proszę o oficjalne stanowisko, czyli cytat z publikacji nurtu Badaczy znanych Henrykowi który potwierdziłby powyższą wypowiedź, że "Badacze Pisma Świętego wywodzący się od Russella zdecydowanie nie popierają aborcji na życzenie." A także jakieś oświadczenie Badaczy o braku poparcia dla "aborcji w pewnych wypadkach".

Jak na razie są to gołosłowne, sprzeczne logicznie przechwałki o rzekomej przynależności do Wspólnoty Badaczy, insynuacje i znowu kolejne obrażanie rozmówcy.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: Henryk »

teska pisze: ↑
10 sie 2026, 17:30
„Z pokorą uważajcie innych za wyższych od siebie” (Filip. 2:3).
Dziękuję za ten werset. Ale mam pytanie: dlaczego zwracasz się z nim do mnie, a nie do kogoś, kto w imię „posłuszeństwa Bogu”- a w rzeczywistości jedynie Organizacji- może skazać matkę na śmierć, byle tylko „zachować płód”?
Czy pokora to naprawdę milcząca zgoda na system, który skazuje matkę na śmierć- i nazywa to „wolą Bożą”?
Czy nie jest większą odwagą i wiernością Bogu zapytać wprost: „Czy Bóg, który jest Miłością, może chcieć, by matka umierała, nie dokończywszy ciąży – i by nazywano to «posłuszeństwem»?”
Piszę z troski- bo trwające życie matki jest cenniejsze niż potencjalne życie płodu. Czy pokora nie powinna zaczynać się od uznania, że Bóg nie żąda poświęcenia realnego, obecnego człowieka dla kogoś, kto jeszcze nie przyszedł na świat?

Czekam na odpowiedź- nie z publikacji, ale z serca.
- Ale nawet tego nie wolno Tobie… :-(

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: Henryk »

Sławomir59 pisze: ↑
10 sie 2026, 18:02
Jak na razie są to gołosłowne, sprzeczne logicznie przechwałki o rzekomej przynależności do Wspólnoty Badaczy, insynuacje i znowu kolejne obrażanie rozmówcy.
I znowu obraził Sławka. :xhehe:
Kończę tę bezowocna dyskusję, ale to też będzie dla Ciebie obraza. :mysli:

:animrumru:

Sławomir59
Posty: 518
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: Sławomir59 »

Henryk pisze:Kończę tę bezowocna dyskusję..
Jak się powołujesz na nauczanie Badaczy, to podaj źródło, cytat, autora i nie zmyślaj. :-)

teska
Posty: 400
Rejestracja: 14 maja 2021, 21:49

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: teska »

Henryk pisze: ↑
10 sie 2026, 18:17
teska pisze: ↑
10 sie 2026, 17:30
„Z pokorą uważajcie innych za wyższych od siebie” (Filip. 2:3).
Dziękuję za ten werset. Ale mam pytanie: dlaczego zwracasz się z nim do mnie, a nie do kogoś, kto w imię „posłuszeństwa Bogu”- a w rzeczywistości jedynie Organizacji- może skazać matkę na śmierć, byle tylko „zachować płód”?
Czy pokora to naprawdę milcząca zgoda na system, który skazuje matkę na śmierć- i nazywa to „wolą Bożą”?
Czy nie jest większą odwagą i wiernością Bogu zapytać wprost: „Czy Bóg, który jest Miłością, może chcieć, by matka umierała, nie dokończywszy ciąży – i by nazywano to «posłuszeństwem»?”
Piszę z troski- bo trwające życie matki jest cenniejsze niż potencjalne życie płodu. Czy pokora nie powinna zaczynać się od uznania, że Bóg nie żąda poświęcenia realnego, obecnego człowieka dla kogoś, kto jeszcze nie przyszedł na świat?

Czekam na odpowiedź- nie z publikacji, ale z serca.
- Ale nawet tego nie wolno Tobie… :-(
Zadałam ci pytanie kiedy zaczyna się życie człowieka w oczach Boga,czy w chwili zapłodnienia czy w chwili urodzenia.I nie doczekałam się odpowiedzi.
Aby ci ułatwić zacytuję jeszcze jeden werset

Jeremiasza 1:4-5
Jehowa przemówił do mnie:
  „Zanim cię ukształtowałem w łonie matki, już cię znałem,
a zanim się urodziłeś, już cię uświęciłem.
Uczyniłem cię prorokiem dla narodów”.
'' Twoje słowo jest prawdą. Dałem im poznać Twoje imię i dalej będę to robił, żeby przejawiali taką miłość, jaką Ty darzysz mnie, i żebym dzięki temu pozostawał z nimi w jedności.  Obdarzyłem ich chwałą, jaką Ty obdarzyłeś mnie, żeby stanowili jedno, tak jak my stanowimy jedno."

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 610
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: Andej »

Henryk pisze: ↑
10 sie 2026, 11:08
W Rdz 2:7 nie czytamy, że Bóg dał Adamowi nieśmiertelną duszę jako dodatkowy element jego natury. Czytamy, że po ukształtowaniu człowieka z prochu ziemi i tchnięciu w jego nozdrza dechu życia „człowiek stał się żywą duszą”.
Dusza nie została więc przedstawiona jako coś, co człowiek posiada, lecz jako określenie człowieka, który został ożywiony przez Boga.
Twierdzenie, że ciało jest przemijalne, natomiast dusza- nieśmiertelna, nie wynika z tego wersetu. \
Przeciwnie, Biblia mówi: „dusza, która grzeszy, ta umrze” (Ez 18:4,20). Skoro dusza może umrzeć, trudno uznać ją za z natury nieśmiertelną i niezniszczalną.
Pojawia się tu również problem logiczny: jeśli dusza jest naprawdę nieśmiertelna i niezniszczalna, to Bóg nie mógłby zakończyć jej istnienia. Coś, co z samej definicji jest niezniszczalne, nie może zostać zniszczone ani przestać istnieć.
Problem dla tego, kto nie rozumie jakie znaczenie ma w Biblii śmierć. I nie odróżnia śmierci biologicznej (ciała) os=d śmierci w grzechu (duszy).
Obojętne czy powiesz  „człowiek stał się żywą duszą”, czy inaczej. Nie ma znaczenia. Znaczenie ma grzech. Śmierć w grzechu. Ciało umiera niezależnie od grzechu. Bo istnieje wyłącznie w czasie. To proces biologiczny.
Co to znaczy, "żywą duszą"? Duszą, przyobleczoną w ciało. Nieśmiertelną duszą w śmiertelnym ciele. Bo do tego, aby dusza żyła, kom=nieczne jest ciało.
Oczywiście masz prawo uważać, że człowiek niczym nie różni się od zwierzęcia. I nie mam zamiaru przekonywać, abyś zmienił zdanie. Ja jeno wyjaśniam Ci to, czego nie rozumiesz. Chcesz, przyjmij. Nie chcesz, odrzuć.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: OBECNIE ŻADEN KOŚCIÓŁ NIE GŁOSI EWANGELII CHRYSTUSOWEJ

Post autor: Henryk »

teska pisze: ↑
10 sie 2026, 20:26
Zadałam ci pytanie kiedy zaczyna się życie człowieka w oczach Boga,czy w chwili zapłodnienia czy w chwili urodzenia.I nie doczekałam się odpowiedzi.
Aby ci ułatwić zacytuję jeszcze jeden werset
Nie. Nie zadałaś pytania „kiedy zaczyna się życie człowieka”, jak teraz próbujesz to przedstawiać.

Twoje pytanie brzmiało:
„Czy dla Jehowy Boga życie dziecka zaczyna się z chwilą poczęcia czy z chwilą narodzin?”.

To jest pytanie natury teologicznej, dotyczące sposobu postrzegania życia przez Boga według Biblii, a nie lekcja biologii z poziomu szkoły podstawowej.
Dlatego insynuowanie, że „nie doczekałaś się odpowiedzi”, jest zwyczajnie nieuczciwe. Najpierw zmieniasz treść swojego pytania na prostsze i bardziej ogólne, a potem zarzucasz rozmówcy brak odpowiedzi.
Biologia mówi o początku organizmu ludzkiego w chwili poczęcia. Ty jednak pytałaś o ocenę tego zagadnienia „w oczach Boga”, więc potrzebne są argumenty biblijne, a nie retoryczne sztuczki i próby stawiania rozmówcy w złym świetle.
Jeśli ktoś najpierw zmienia treść własnego pytania, a później zarzuca rozmówcy brak odpowiedzi, to nie jest to rzetelna dyskusja.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”