Na których wersetach bibliinych oparte jest to twierdzenie?
Nad kim panuje, i po co?
Przecież Pan Jezus mówił, że w Jego Królestwie jest inaczej niż na Ziemi.
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
Na których wersetach bibliinych oparte jest to twierdzenie?
Ten pogląd jest niezgodny z wersetem mówiącym o daniu Jezusowi całej władzy na niebie i ziemi.Sławomir59 pisze: ↑08 sie 2026, 18:26Rok 1914 oznacza początek paruzji (obecności) Chrystusa w charakterze królującego Mesjasza, któremu Jehowa powierzył władzę nad Królestwem.
Dziękuję za te pytania. Świadkowie odwołują się przede wszystkim do:Nieziem pisze: Na których wersetach biblijnych oparte jest to twierdzenie?
Nad kim panuje, i po co?
Przecież Pan Jezus mówił, że w Jego Królestwie jest inaczej niż na Ziemi.
„Niewolnik” jest wierny, bo trzyma się prawd biblijnych i wywiązuje się z zadania głoszenia dobrej nowiny. Jest też roztropny, bo mądrze zarządza ziemskimi sprawami Chrystusa (Dzieje 10:42). Jehowa błogosławi tej pracy i pociąga do siebie coraz więcej osób, i daje obfitość pokarmu duchowego (Izajasza 60:22; 65:13). Bądźmy zdecydowani okazywać za to wdzięczność, lojalnie popierając namaszczonych braci, którzy tworzą niewolnika wiernego i roztropnego (Hebr. 13:7, 17).franki pisze: Od tego jak słuchamy 'wiernego niewolnika' zalezy nasza przyjazn z Bogiem.
Tak naprawdę od tego zalezy nasze życie.
Bobo, szacunek za postawę chrześcijańską i cierpliwość. Ja wobec złośliwych i obraźliwych wpisów mam trudności z grzecznym zachowaniem. Zamiast kulturalnie dyskutować, przedstawić argumenty, dowody na swoje tezy niektórzy nawyzywają, naobrażają i na tym koniec. Nie padnie nigdy słowo "przepraszam".Bobo pisze:Nie liczymy na to. Może gdybyśmy wymierającym Badaczom oddali Towarzystwo Strażnica to zapewne byście nam przebaczyli, ale że to raczej niemożliwe, a nawet byłoby głupie i niesprawiedliwe, więc będziesz zgrzytał zębami na ŚJ do końca świata albo do końca swojego żywotaHenryk pisze:I jak was poważać?Trudno! Muszę z tym żyć
![]()
Dobre sobie...Sławomir59 pisze: ↑06 wrz 2026, 7:08„Niewolnik” jest wierny, bo trzyma się prawd biblijnych i wywiązuje się z zadania głoszenia dobrej nowiny.
Czy śmierć w Armagedonie tych, których nie zwerbujecie, to dobra nowina?i wywiązuje się z zadania głoszenia dobrej nowiny.
Henryk pisze: Ostatnio nową "prawdą biblijną" stało się to, że możecie zapuszczać brody.
Dobra nowina nie jest "dobra" dla każdego. Zna Henryk pewnie taki werset :.. śmierć w Armagedonie tych, których nie zwerbujecie, to dobra nowina?
- Tacy "łazarze" na łonie Abrahama przyglądający się, jak reszta ludzkości cierpi męki piekielne.
Literatura o Rutherfordzie i Russellu pokazuje raczej chłodny, a później wyraźnie dystansujący stosunek Rutherforda do pamięci po Russellu.Sławomir59 pisze: ↑06 wrz 2026, 9:41Charles Taze Russel też nosił brodę. Ale w czasach brata Rutherforda brody nosili głównie członkowie gangów motocyklowych w USA.
Zaintrygowało mnie to pytanie. Czegoś w tym nie rozumiem. Dlatego proszę o wytłumaczenie.
Świadkowie Jehowy powołują się na werset z Księgi Przysłów 4:18, który mówi, że „ścieżka prawych jest jak jasne światło, które świeci coraz jaśniej”. Uważają, że Bóg nie objawia całej prawdy od razu, lecz robi to stopniowo. Zmiana stanowiska w jakiejś sprawie nie jest przez nich traktowana jako błąd czy kryzys wiary, ale jako dowód na stopniowe korygowanie zrozumienia nauk biblijnych pod wpływem ducha świętego.Andej pisze: ..Zaintrygowało mnie to pytanie. Czegoś w tym nie rozumiem. Dlatego proszę o wytłumaczenie.
Świadkowie Jehowy są "niewolnikami" moralności biblijnej. Ta moralność pozwala kontrolować wiele spraw. Biblia zawiera wiele fragmentów dotyczących kontroli zachowania, informacji, myśli i emocji...Uważam, że niewolnikami można nazywać szeregowych członków Organizacji.. Ich życie jest ściśle kontrolowane i sprawdzane. Taka sytuacja odpowiada definicji niewolnictwa.
Tak kojarzył, że w latach 40-tych właśnie brodę zapuściłHenryk pisze:W źródłach pojawia się też teza, że Rutherford nie chciał, by cokolwiek przypominało Russella, nawet takie detale jak broda; w jednym z opisów wspomina się, że kojarzył brodę z Russellem
Jakie wykluczenie? Za brodę nigdy nie wykluczano. Nie była też przeszkodą, aby głosić, chodzić na zebrania i zostać ochrzczonym.Andej pisze:Skoro była taka dyscyplina i wykluczenie?