Religia Miłości

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Miłość jest dla Ciebie

Rozumieniem wszystkiego
2
25%
Miarą wartości
2
25%
Kluczem do drzwi rzeczywistości
2
25%
Nie da się opisać słowami
2
25%
 
Liczba głosów: 8

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: Religia Miłości

Post autor: Henryk »

Bobo pisze: ↑
22 lip 2026, 21:44
Że sie wtrące... na ucztę, którą przygotował Bóg nie mieli przyjść wszyscy, tylko wcześniej zaproszeni.
O uczcie weselnej pisze i Mateusz (Mt 22, 1-14) i Łukasz (Łk 14, 15-24).
Ten drugi pisze wprost: "Zapewniam was, że nikt z tamtych zaproszonych nawet nie spróbuje niczego na mojej uczcie." 
Miejsce tych, którzy odrzucili zaproszenie, zajęli więc dwie grupy: ludzie, którymi pierwotnie zaproszeni wcześniej gardzili (ubodzy, ułomni, ślepi, chromi — czyli ci "z marginesu" w ich własnym społeczeństwie), oraz ludzie im zupełnie obcy (ci "z dróg i płotów" poza miastem — tradycyjnie odczytywani jako poganie, spoza wspólnoty Izraela).
Innymi słowy: na ucztę trafili ostatecznie ci, których pierwotnie zaproszeni albo lekceważyli, albo w ogóle nie brali pod uwagę.

Skoro przypowieść mówi, że ostatecznymi gośćmi są ci wzgardzeni oraz ci obcy (poganie), to "błogosławieni, którzy są wezwani" w Ap 19:9 to właśnie ta sama, wcześniej pominięta czy lekceważona grupa — teraz już nie na marginesie, tylko w centrum, jako właściwi uczestnicy uczty.
Na dzisiejsze czasy tymi "wzgardzonymi", "poganami", mogą też być osoby spoza naszego kościoła, grupy, organizacji.
Tak więc jest odwrotnie niż pisze Bobo. :!:
Uważajmy więc, byśmy nie skończyli jak ci pierwotnie zaproszeni — pewni swego miejsca, a jednak je stracili.
"A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł" (1 Kor 10:12) — bo, jak uczy Jezus, "pierwsi będą ostatnimi, a ostatni pierwszymi" (Mt 19:30).

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 610
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Religia Miłości

Post autor: Andej »

Henryk pisze: ↑
23 lip 2026, 7:48
Uważajmy więc, byśmy nie skończyli jak ci pierwotnie zaproszeni — pewni swego miejsca, a jednak je stracili.
To słuszna i cenna uwaga. Rzeczywiście człowiek łatwo zapomina o tym, że o zbawienie trzeba walczyć całe życie. Wielu wydaje się, że jak dołączyli do jakiejś grupy wyznaniowej, to mają już miejscówkę do nieba. A tymczasem ta grupa wyznaniowa, wbrew przekonaniom skupionych w niej, może wcale nie załapać się. Jak też nikt, z żadnej grupy wyznaniowej nie ma 100% gwarancji.
Droga do Boga polega na codziennym staraniu się, aby żyć zgodnie z Nauką Chrystusa.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17690
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Religia Miłości

Post autor: Bobo »

Henryk pisze:Tak więc jest odwrotnie niż pisze Bobo.
Nie bardzo wiem, co masz na myśli ale... wyjaśniając dobrze znaną ci przypowieść masz takie wyjaśnienie w Tomach Russella i Strażnicach z Jego czasu:
Królem jest Jehowa, synem Jezus, uczta to zaślubiny tych, którzy mają nadzieję niebiańską. Takie zaproszenie pierwotnie otrzymali żydzi, gdy zawierano z nimi przymierze. Padło wtedy przy górze Synaj:

5Jeśli więc będziecie mi we wszystkim posłuszni i będziecie przestrzegać mojego przymierza, to staniecie się moją szczególną własnością wśród wszystkich ludów, bo do mnie należy cała ziemia. 6Staniecie się dla mnie królestwem kapłanów i świętym narodem’. Przekaż te słowa Izraelitom”. (Wj 19:5,6)

Gdy zaczęto ich zapraszać, żydzi w zdecydowanej większości odrzucili to zaproszenie (nie stali się uczniami Jezusa). Zwoływanie zaproszonych odbywało się wtedy, gdy Jezus przyszedł na ziemię. Wyjaśnia to, dlaczego Jezus pojawił się akurat w tym narodzie i nie skupiał się na ludziach z pogan. Gdy już było wiadome, że z samych żydów nie uzbiera się odpowiednia liczba pomazańców mających nadzieję niebiańską, Jezus zapowiedział pozyskiwanie uczniów z innych narodów. Zapraszanie tych, którzy się tego nie spodziewali.
Jednak i tu pojawił się kolejny problem. Jeden z gości nie miał odpowiedniej szaty. Niestety, do zboru chrześcijańskiego zaczęli napływać ludzie wcale nie będący rzeczywistymi chrześcijanami. To zjawisko wyjaśnił Jezus w przypowieści o pszenicy i chwastach.
Więc, Henryku, konkretnie CO jest odwrotnie? ;-)
Oszołomstwu mówię NIE!

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: Religia Miłości

Post autor: Henryk »

Bobo pisze: ↑
23 lip 2026, 10:44
Nie bardzo wiem, co masz na myśli ale... wyjaśniając dobrze znaną ci przypowieść masz takie wyjaśnienie w Tomach Russella i Strażnicach z Jego czasu:
Królem jest Jehowa, synem Jezus, uczta to zaślubiny tych, którzy mają nadzieję niebiańską. Takie zaproszenie pierwotnie otrzymali żydzi, gdy zawierano z nimi przymierze.
Bobo,
Mylisz się – Russell nigdy i nigdzie nie nauczał, że Izrael miał kiedykolwiek „nadzieję niebiańską”. Ich nadzieja była wyłącznie ziemska, dotyczyła życia na tej ziemi.
Sami nawet nie słyszeli o czymś takim jak powołanie do nieba – bo go po prostu jeszcze nie było.
Poczytaj sam Wykłady Pisma Świętego i wczesne Strażnice: nadzieja narodu izraelskiego jest tam konsekwentnie przedstawiana jako przywrócenie do ludzkiej doskonałości na ziemi.
„Wysokie powołanie” do natury duchowej Russell ograniczał wyłącznie do wieku Ewangelii – otworzyło się ono dopiero po zesłaniu ducha świętego na Pięćdziesiątnicę (Święto tygodni) i dotyczyło „małego stadka”, czyli Kościoła, oraz Wielkiego grona (tłumu) jako klasy duchowej.
Wcześniej, w Wieku Żydowskim, taka nadzieja w ogóle nie istniała.
Więc to, co napisałeś – że „zaproszenie na ucztę zaślubin dla mających nadzieję niebiańską pierwotnie otrzymali żydzi, gdy zawierano z nimi przymierze” – kłóci się z całą resztą nauki Russella o dwóch odrębnych nadziejach.

Jeśli masz konkretny tom albo numer Strażnicy, gdzie miałoby to być napisane, pokaż – bo ja czegoś takiego tam nie znajduję, nie znam, nie słyszałem. :-(
Wystarczy przypomnieć wersety o wilku i baranku (Iz 11:6-9), o odbudowie Jeruzalem (np. Jer 31, Ez 36-37) oraz o budowie domów i winnic, z których sami skorzystają (Iz 65:21-22) – wszystkie mówią wprost o życiu na ziemi, nie w niebie.

I jeszcze jedno – mieszasz dwa zupełnie różne teksty.
Pisaliśmy o przypowieści o „uczcie weselnej” z Mateusza 22:1-14 – gdzie król wyprawia wesele dla syna, zaproszeni (typowo odnoszeni do Izraela) odrzucają zaproszenie, więc w ich miejsce zapraszani są inni „z rozstajnych dróg”.
To właśnie tam, i tylko tam (nie ma tego u Łukasza 14:15-24, w równoległej przypowieści o „wielkiej wieczerzy”), pojawia się człowiek bez szaty weselnej, wyrzucony „w ciemności zewnętrzne”.
Ty tymczasem przeskakujesz do Objawienia 19:6-9 – „wesela Baranka”.
To zupełnie inna scena: symboliczna wizja z Apokalipsy, gdzie oblubienicą jest zbór/Kościół, a błogosławieni są ci zaproszeni na „wieczerzę weselną Baranka”.
To nie przypowieść Jezusa z Ewangelii, tylko odrębny obraz z ostatniej księgi Biblii, dotyczący spełnienia się nadziei niebiańskiej.
Traktowanie tych dwóch fragmentów jako jednego „obrazu uczty weselnej” to zwykłe pomieszanie dwóch niezależnych tekstów, z różnych ksiąg, o różnym kontekście symbolicznym – łączy je tylko sam motyw wesela, nic więcej.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17690
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Religia Miłości

Post autor: Bobo »

Henryk pisze:Mylisz się – Russell nigdy i nigdzie nie nauczał, że Izrael miał kiedykolwiek „nadzieję niebiańską”. Ich nadzieja była wyłącznie ziemska, dotyczyła życia na tej ziemi.
Wiadomo, że do czasu przyjścia Jezusa Izrael miał nadzieje tylko ziemską. Jednak od Czasów Jezusa to się zmieniło. Jezus zaczął głosić żydom, gdyż oni mieli pierwszeństwo by wejść do grona 144000. Jednak tylu Izraelitów nie uwierzyło. Resztę należało pozyskać z pogan. Dlatego Jezus polecił głosić najpierw żydom, jak zaznaczył, został posłany do owiec z domu Izraela. Znając ten naród wiedział, że Izael 'zawali' dlatego pod koniec swojej działalności zaczął zapowiadać działalność wśród pogan. Jednak to żydzi z czasów Jezusa mieli najpierw stać się narodem 'królewskim i kapłańskim'.
Zrodzenie z ducha w dniu Pięćdziesiątnicy ogarnęło najpierw żydów. Kilka lat potem dopiero Korneliusz - poganin został namaszczony duchem, co dało przełom, inaczej mówiąc, zaczęto zapraszać na ucztę tych, którzy wcześniej nie byli zapraszani.
Wiek ewangelii i Wielkie Powołanie zaczęło się od Izraela.
Jeśli masz konkretny tom albo numer Strażnicy, gdzie miałoby to być napisane, pokaż – bo ja czegoś takiego tam nie znajduję, nie znam, nie słyszałem.
Tytuł książki: Wykłady Pisma Świętego, Tom I: Plan Wieków (ang. Studies in the Scriptures, Series I: The Plan of the Ages)
Rozdział: V (zatytułowany „Tajemnica skryta od wieków i od pokoleń, a teraz objawiona Jego świętym”)
Strona: 84 (wydanie angielskie, odpowiada polskim wydaniom z tamtego okresu)
Cytat: „To jest owe ’wysokie powołanie’, do którego dostęp mają poświęceni wierzący Wieku Ewangelii. Jezus nie próbował wyjawić go uczniom, gdy byli jeszcze ludźmi cielesnymi, lecz czekał, aż w dniu Pięćdziesiątnicy [33 n.e. w Jerozolimie] zostali namaszczeni — zrodzeni do nowej natury”

Dodatkowe informacje o czasie i miejscu rozpoczęcia:
Charakter powołania: W III tomie Wykładów Pisma Świętego Russell podkreślał, że było to „powołanie do natury boskiej”, otwarte przez cały Wiek Ewangelii, aż do czasu jego zamknięcia (które według ówczesnych obliczeń miało nastąpić w październiku 1881 roku)

Podsumowując, za główne źródło wyjaśniające naturę i początek tego powołania w czasach Russella należy uznać I tom Wykładów Pisma Świętego, stronę 84.
Oszołomstwu mówię NIE!

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: Religia Miłości

Post autor: Henryk »

Bobo pisze: ↑
23 lip 2026, 15:50
Dodatkowe informacje o czasie i miejscu rozpoczęcia:
Charakter powołania: W III tomie Wykładów Pisma Świętego Russell podkreślał, że było to „powołanie do natury boskiej”, otwarte przez cały Wiek Ewangelii, aż do czasu jego zamknięcia (które według ówczesnych obliczeń miało nastąpić w październiku 1881 roku)

Podsumowując, za główne źródło wyjaśniające naturę i początek tego powołania w czasach Russella należy uznać I tom Wykładów Pisma Świętego, stronę 84.
Fajnie. Tylko, że nigdzie nie pisze, że Izrael miał nadzieję niebiańską- o czym właśnie piszemy.
Przymierze Zakonu nie przewidywało czegoś takiego! Więc wypadało by napisać: „pomyliłem się”. :!:
Co do tomów i cytatów, to posługujesz się tomami angielskimi, czy polskimi i które to wydanie- z którego roku?
Bo każde miało inną numerację stron.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17690
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Religia Miłości

Post autor: Bobo »

Tylko, że nigdzie nie pisze, że Izrael miał nadzieję niebiańską- o czym właśnie piszemy.
Zabawny jesteś. Izrael MIAŁ pierwszeństwo dopiero po przyjściu Jezusa (wiadomo, że nie wcześniej) wejść w skład 144000. Kogo Jezus najpierw zaczął zapraszać? Izrael. Dopiero potem pogan. Rozwija tą myśl Paweł w Rzymian 2:10, gdy czyni kolejność: 'najpierw Żyda, a potem też Greka'.
No chyba, że uważasz, że było odwrotnie, czyli najpierw poganie usłyszeli o niebie... to wtedy nie ma o czym dyskutować.
W tomach znajdź sobie sam. Tomy Badackie to Twoja domena.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 610
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Religia Miłości

Post autor: Andej »

Ga 3.27-29 Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą - dziedzicami.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: Religia Miłości

Post autor: Henryk »

Bobo pisze: ↑
23 lip 2026, 16:14
Zabawny jesteś. Izrael MIAŁ pierwszeństwo dopiero po przyjściu Jezusa (wiadomo, że nie wcześniej) wejść w skład 144000. Kogo Jezus najpierw zaczął zapraszać? Izrael. Dopiero potem pogan. Rozwija tą myśl Paweł w Rzymian 2:10, gdy czyni kolejność: 'najpierw Żyda, a potem też Greka'.
To wiadome dla nas. Nie o tym mowa.
A kto pisał:
na ucztę, którą przygotował Bóg nie mieli przyjść wszyscy, tylko wcześniej zaproszeni.
A kto pierwszy otrzymał zaproszenie w przypowieści u Mateusza i Łukasza?
Nikt z tych zaproszonych nie znalazł się na uczcie. (Pomijam resztkę z Izraela)
Więc z tą "zabawnością" udaj się do siebie.
Pomieszałeś Objawienie z przypowieściami z Ewangelii i wyszło zabawnie. :-D
Powtórzę:
Traktowanie tych dwóch fragmentów jako jednego „obrazu uczty weselnej” to zwykłe pomieszanie dwóch niezależnych tekstów, z różnych ksiąg, o różnym kontekście symbolicznym – łączy je tylko sam motyw wesela, nic więcej.

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5386
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Religia Miłości

Post autor: radek »

"Czyż ludzie nie rozwinęli różnorodnych umiejętności, sztuki, nauki? Czyż nie wymyślili niezliczonej ilości urządzeń? Czyż nie zgromadzili tomów wiedzy? Mimo to człowiek nie osiągnął spokoju umysłu, który jest warunkiem doznawania szczęścia. Okazuje się, że ta wiedza prowadzi człowieka do coraz większego niepokoju, uniemożliwiając zaznawanie spokoju.

Przyczynę tego stanu można określić tak: nabyte umiejętności mają wartość przemijającą, urządzenia dostarczają jedynie ziemskich wygód, zaś doczesna wiedza dotyczy tymczasowych, nietrwałych przedmiotów - nie odsłania najważniejszej tajemnicy wszechświata. Tymczasem odkrycie tej tajemnicy pozwala poznać wszystko. Jeśli zostanie ona poznana, rozwiążą się wszystkie problemy. Istnieje jeden węzeł, rozsupłanie którego rozplącze wszystkie inne. Jest bowiem tylko jedna wiedza, która - jeśli zostanie poznana - pozwoli poznać wszystkie inne dziedziny wiedzy. Tą kluczową wiedzą jest sanathana widja, czyli wiedza dotycząca tego, co nieprzemijające.

(...)

Wygląda na to, że obecnie ludzie utracili wiarę w wartość cnoty, gdyż w dzisiejszych programach edukacyjnych nie ma miejsca na duchową wiedzę i praktykę. Prawdziwa edukacja nie polega na obciążaniu umysłu zbędnymi informacjami. Korzyści przysporzy jedynie taka edukacja, jaka umożliwi człowiekowi pełne rozwinięcie w sobie cnót ludzkich"

Prema Wahini czyli strumień boskiej miłości
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5386
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Religia Miłości

Post autor: radek »

"Jest powiedziane, że Bóg inkarnuje w ludzkiej formie (Dajwam manusza rupena). Dlatego ludzkie narodziny są uważane za bardzo święte. Bóg przychodzi w postaci człowieka, by zbawić rodzaj ludzki. Nie sądźcie błędnie, że Bóg jest ograniczony do określonej formy. Bóg nie jest odrębną istotą. Jest obecny w ludziach. Ludzka forma składa się z pięciu żywiołów, mianowicie z ziemi, wody, ognia, powietrza i eteru. Boska moc, która powoduje funkcjonowanie pięciu żywiołów, nazywa się atma. Co jest formą atmy? Wielu ludzi często zadaje to pytanie. Atma w rzeczy samej jest ponad nazwą i formą."

Słowa Sathya Sai 2006
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5386
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Religia Miłości

Post autor: radek »

Rdz 3:1-11 BT5
1 A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?» 2 Niewiasta odpowiedziała wężowi: «Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, 3 tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli». 4 Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! 5 Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło».
6 Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią, a on zjadł. 7 A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.
8 Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie w porze powiewu wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. 9 Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: «Gdzie jesteś?» 10 On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się». 11 Rzekł Bóg: «Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?»


Wstyd jest słabością, nie cnotą. Tym, czym należy się w życiu kierować jest Prawo Boże, wtedy każdy podejmowany temat będzie podejmowany we właściwy sposób
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Re: Religia Miłości

Post autor: RN »

radek pisze: ↑
07 sie 2026, 18:44
Tym, czym należy się w życiu kierować jest Prawo Boże
Wcześniej trzeba wiedzieć czym jest Prawo Boże. Co jest prawem, a co nie jest.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5386
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Religia Miłości

Post autor: radek »

RN pisze: ↑
07 sie 2026, 19:23
radek pisze: ↑
07 sie 2026, 18:44
Tym, czym należy się w życiu kierować jest Prawo Boże
Wcześniej trzeba wiedzieć czym jest Prawo Boże. Co jest prawem, a co nie jest.
Prawu Bożemu podlega wszystko, kto je zna i przestrzega dysponuje wszystkim. Słowo Boże jest Prawem Bożym

Lb 11:23 BT5
23 Pan jednak odpowiedział Mojżeszowi: «Czyż ręka Pana jest zbyt krótka? Zobaczysz, czy mowa moja się spełni, czy też nie».
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7786
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Religia Miłości

Post autor: Queza »

radek pisze: ↑
07 sie 2026, 18:44
Wstyd jest słabością, nie cnotą.
Popierasz radku bezwstydność? Ktoś kto nie ma wstydu nie posiada też skrupułów.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe wyznania i ruchy niechrześcijańskie”