No własnie w grobie. Nie powiedział. dziś będziesz z moją duszą w raju.Talmid2Tes2,15 pisze:w grobie przebywało Jego ciało ,
pytanie gdzie była Jego dusza ?
A co to jest w/g ciebie ten raj? Czy już był wtedy?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
No własnie w grobie. Nie powiedział. dziś będziesz z moją duszą w raju.Talmid2Tes2,15 pisze:w grobie przebywało Jego ciało ,
pytanie gdzie była Jego dusza ?
A co to jest w/g ciebie ten raj? Czy już był wtedy?
Olbrzymie sztućce można chwycić "krócej", w razie czego - i jeść z nich stopniowo, bez wkładania całych nabierających części do ust. :)Anowi pisze:w Piekle siedzą przy suto zastawionym stole i najeść się nie mogą, bo sztućce mają olbrzymich rozmiarów
A mi się taki Raj kojarzy z ciągle odrastającą trawą, rozrastającymi się krzewami i drzewami, bagienkiem z wodorostami zamiast czystą wodą, gdzie wylegują się jaszczurki, węże i żaby, także w takim miejscu bez Ogrodnika się nie obejdzie, aby było jak w Raju.wszyscy zginiemy pisze: ↑01 lip 2026, 16:56Raj ogólnie od zawsze kojarzy mi się z pięknym, wiecznie zielonym, pełnym kwiatów, pachnącym ogrodem i jednocześnie sadem pełnym drzew uginających się od dojrzałych owoców, obfitującym w orzeźwiającą wodę, odwiedzanym przez motyle i śpiewające ptaki. Spokojnym, bezpiecznym, w którym niczego nie brakuje i z którego nie chciałoby się wychodzić.
Może nieściśle napisałem - też nie mam nic naprzeciwko rozrastającym się drzewom i krzewom, źródłom, strumieniom, rzeczkom i stawom x wodorostami, jaszczurkom, żabom i zaskrońcom, a wręcz uważam je za pożądane. Lubię dziką przyrodę. To co napisałem o orzeźwiającej wodzie, nie przeczy temu.Queza pisze:rozrastającymi się krzewami i drzewami, bagienkiem z wodorostami zamiast czystą wodą, gdzie wylegują się jaszczurki, węże i żaby
Co jakiś czas można kosić trawę - jednak, z jakiej racji podcinać gałęzie drzew?Queza pisze:żeby Raj był pięknym ogrodem należy o niego dbać: kosić trawę, podcinać krzewy i gałęzie drzew, zmieniać wodę w studzience itp.
Co jest strasznego w dzikich zwierzętach? Zostałaś kiedyś przez jakieś skrzywdzona bardziej niż przez człowieka?Queza pisze:mieszkam pod lasem, ale do niego nie chodzę bo nie lubię, boję się dzikich zwierząt i nie chciałabym się tam zgubić
Mieliśmy taki przypadek, że drzewa się tak rozrosły i urosły, że doprowadziły do tego, że sąsiad nie miał odbioru w telewizji, musieliśmy zredukować te drzewa: czubki i ogólnie gałęzie.wszyscy zginiemy pisze: ↑03 lip 2026, 20:39Co jakiś czas można kosić trawę - jednak, z jakiej racji podcinać gałęzie drzew?
Nie zostałam skrzywdzona przez zwierzęta, ale odczuwam czasami lęk, przed ludźmi też.wszyscy zginiemy pisze: ↑03 lip 2026, 20:39Jak dla mnie, dzikie zwierzęta są piękne i fascynujące. Najczęściej to one bardziej boją się ludzi niż ludzie ich. Po wojnie, nie odnotowano w Polsce ani jednego przypadku śmierci człowieka od ataku wilka - a w drugą stronę niestety tak, i to kilkadziesiąt tysięcy (bo tyle wilków zabili Polacy - zwłaszcza w latach 1945-1975, gdy prowadzono wręcz ich planową eksterminację). Nawet po 1998, gdy wprowadzono prawną ochronę wilków, każdego roku kłusownicy zabijają ich około 140. A bardziej niż w lesie bałbym się zgubić w jakiejś mało bezpiecznej dzielnicy miasta po zmroku.
Co za absurd - rozprawiać się z roślinami, bo ktoś nie chciał mieć kablówki zamiast byle jakiej telewizji. ^^ Sąsiad - ani ktokolwiek - nie ma prawa nikomu kazać robić czegokolwiek z roślinami rosnącymi na działce, chyba że przekraczają cudzy płot i wchodzą na cudzą posesję.Queza pisze:i urosły, że doprowadziły do tego, że sąsiad nie miał odbioru w telewizji, musieliśmy zredukować te drzewa
Pytanie, skąd to się bierze. Czasem lęk przed określonymi rodzajami zwierząt jest tłumaczony ewolucyjnymi mechanizmami związanymi z przetrwaniem i unikaniem potencjalnych zagrożeń, jednak część ludzi go nie ma.Queza pisze:Nie zostałam skrzywdzona przez zwierzęta, ale odczuwam czasami lęk