Święta Helena, Flavia Iulia Helena (ok. 248–330), matka cesarza Konstantyna Wielkiego, należy do najbardziej znanych postaci wczesnego chrześcijaństwa. Była córką właściciela oberży i konkubiną cesarza Konstancjusza Chlorusa. Około 292 roku została przez niego porzucona, gdy względy polityczne nakazały mu poślubić Teodorę, pasierbicę cesarza Maksymiana.
Największą sławę przyniosła Helenie pielgrzymka do Jerozolimy w 326 roku. Według średniowiecznych przekazów udała się tam w poszukiwaniu relikwii związanych z męką Chrystusa. Z pomocą miejscowych mieszkańców miała wskazać miejsce na Golgocie, a następnie zarządzić prace wykopaliskowe. W rezultacie odnaleziono trzy drewniane krzyże oraz gwoździe, które pochodziły z ukrzyżowania Jezusa.
Tu zaczyna się część opowieści, przy której współczesny archeolog, historyk i fizyk zgodnie unoszą brwi. Jak bowiem ustalić, który z trzech krzyży był „tym właściwym”? Zgodnie z Żywotami Świętych, biskup Jerozolimy Makary przykładał je do ciała zmarłego człowieka. Dwa pierwsze okazały się zwyczajnym drewnem, natomiast trzeci miał spowodować cudowne wskrzeszenie. W innych przypadkach wywoływał natychmiastowe uzdrowienia. Dodatkowo odnaleziono także tabliczkę z napisem umieszczonym niegdyś nad głową Jezusa.
I tu pojawia się pytanie, którego autorzy Żywotów Świętych najwyraźniej nie zadawali: jak działa mechanizm uzdrawiania i wskrzeszania za pośrednictwem martwego przedmiotu? W świecie znanym nauce jest to zjawisko równie prawdopodobne jak ładowanie telefonu za pomocą modlitwy. Pozostaje więc przyjąć, że drewno zostało cudownie „naładowane” szczególną mocą podczas kontaktu z Jezusem.
Jeżeli jednak przyjąć taką logikę dosłownie, rodzą się kolejne problemy. W ciągu wieków odnaleziono bowiem tyle fragmentów Krzyża Świętego, że – jak złośliwie zauważali niektórzy sceptycy – można by z nich zbudować całkiem pokaźny las. Skoro zaś relikwie zachowują cudowną moc uzdrawiania i wskrzeszania, ich posiadacze powinni cieszyć się wyjątkowym zdrowiem, odpornością na choroby, a być może nawet pewnym dystansem wobec śmierci. Tymczasem historia nie odnotowała ani jednej parafii, w której proboszcz posiadający relikwię przeżyłby wszystkich swoich parafian.
Mimo tych drobnych trudności logicznych sprawozdanie o Świętej Helenie przetrwała półtora tysiąca lat. I chyba właśnie to jest jej największym cudem: nie wskrzeszenie zmarłego, lecz niezwykła zdolność opowieści do życia własnym życiem, niezależnie od pytań, które zadaje rozum.
W Kościele katolickim wspomnienie liturgiczne Świętej Heleny obchodzone jest 18 sierpnia.
Święta Helena i cudowna moc drewna
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
jozek
- Posty: 123
- Rejestracja: 20 lis 2020, 0:32
Re: Święta Helena i cudowna moc drewna
Co do imiemin Heleny to masz racje Fedorowiczu.
- Felek
- Posty: 115
- Rejestracja: 10 cze 2026, 7:30
Re: Święta Helena i cudowna moc drewna
To nie odnosi się do mojego tekstu — proszę wskazać, do którego fragmentu się odnosisz.