Zmartwychwstanie

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7776
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: Queza »

RN pisze: ↑
04 cze 2026, 23:13
Queza pisze: ↑
30 maja 2026, 20:10


Ja zmartwychwstałam, wierzysz w to?
Ile czasu byłaś martwa :?:
Groziła mi śmierć, ale przeszłam przez najcięższy okres w swoim życiu dzięki Jezusowi, On jest Zmartwychwstaniem i życiem, dał mi nowe, lepsze życie.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
MieczDucha
Posty: 529
Rejestracja: 02 lis 2010, 11:24
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: MieczDucha »

Queza pisze: ↑
30 maja 2026, 20:10
Ja zmartwychwstałam, wierzysz w to?
[/quote]

Masz na myśli powstanie duchowe - zbawienie ??
Czy wierzysz że będzie kiedyś zmartwychwstanie zbawionych ludzi w nowych, doskonałych ciałach jak mówi np. 1 Koryntian 15:51-54, 1 Tesaloniczan 4:13-18 itp ??

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7776
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: Queza »

MieczDucha pisze: ↑
19 cze 2026, 14:49
Masz na myśli powstanie duchowe - zbawienie ??
Czy wierzysz że będzie kiedyś zmartwychwstanie zbawionych ludzi w nowych, doskonałych ciałach jak mówi np. 1 Koryntian 15:51-54, 1 Tesaloniczan 4:13-18 itp ??
Nie jestem duchem, mam ciało. Przetoczę to na co wskazujesz z Biblii:

Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni. W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi bowiem trąba - umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni. Trzeba, ażeby to, co zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodziało się w nieśmiertelność.

Hymn estchtologiczny i napomnienie

A kiedy już to, co zniszczalne, przyodzieje się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: Zwycięstwo pochłonęło śmierć.


W tym fragmencie pisze, że Ci co nie pomrą będą odmienieni, zdarzyło się, że na mój głos reakcją była odmiana osób, coś zeszło z danej osoby lub światło z moich oczu przeszło do oczu innych osób. Dlatego w ten fragment wierzę.

Natomiast fragment z Pisma:

Nie chcemy, bracia, waszego trwania w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim. To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami!

Ten fragment jest jak dla mnie zbyt odjechany, bo na żadne obłoki się nie wybieram. Na zawsze to można być w Niebie z Jezusem a nie na chmurkach.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: Bobo »

Queza pisze:W tym fragmencie pisze, że Ci co nie pomrą będą odmienieni
Gwoli ścisłości, w tekście greckim nie ma w tym wersecie wzmianki, że ktoś tam 'nie umrze' tylko, że nie zaśnie (κοιμάομαι).
Różnica jest o tyle znacząca, że można umrzeć i zapaść w sen śmierci, tj. popaść w stan nieświadomości. Natomiast w/wwerset wskazuje na to, że chrześcijanie w pewnym okresie, gdy umrą nie zapadną w stan przyrównany do snu, gdyż w mgnieniu oka będą przemienieni do życia w dziedzinie duchowej. Inaczej mówiąc, zostaną natychmiast wskrzeszeni z martwych do życia w niebie bez utraty świadomości (snu).
Biblia poucza, że ci co mają być w niebie muszą umrzeć. Takie jest znaczenie ich tzw. chrztu w śmierci. Podobnie jak Jezus. Musiał najpierw umrzeć, żeby dostać się do nieba. W Jego przypadku okres czasu od śmierci to wskrzeszenia po trzech dniach, to był okres snu.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5377
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: radek »

Queza pisze: ↑
19 cze 2026, 18:47
Nie chcemy, bracia, waszego trwania w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim. To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami!
Całkiem możliwe, że ten fragment opisuje trzy etapy podróży:

1. "porwani w powietrze"
2. "na obłoki"
3. "naprzeciw Pana"

Po prostu brakuje przecinka
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7776
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: Queza »

Radku, tylko, że teraz to ja jestem światłem na Ziemi i będę tu jeszcze 33 lata. Jeszcze się wiele wydarzy, o podróży do Nieba nie ma co myśleć.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

wszyscy zginiemy
Posty: 123
Rejestracja: 16 cze 2026, 20:22

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: wszyscy zginiemy »

Queza pisze:Groziła mi śmierć, ale przeszłam przez najcięższy okres w swoim życiu dzięki Jezusowi
Skąd wiesz, że dzięki Jezusowi, a nie np. dzięki silnej autosugestii połączonej ze szczęśliwym zbiegiem okoliczności?
Wielu dobrych ludzi, w tym wyznawców Jezusa, najpierw przeszło bardzo ciężki okres w życiu, po czym zginęli okrutną śmiercią - tych ludzi ani Jezus, ani nikt inny nie ocalił. Np. ludzi, którzy zostali aresztowani przez gestapo, potem bestialsko skatowani, a na koniec zamordowani. A także ludzi, którzy umarli na przeróżne straszne choroby, bo po prostu mieli pecha, a przedtem prowadzili dobre życie, pomagali innym, wspierali ich itd.
Los nie jest sprawiedliwy.
Bobo pisze:nie zapadną w stan przyrównany do snu
Nie żeby coś... ale sen nie oznacza braku świadomości - podczas snu nasza świadomość jest tylko czasowo przytłumiona, nie jesteśmy wtedy całkowicie niepodatni na bodźce (bodźce z zewnątrz potrafią mieć wpływ na treść naszych snów), a nasze wspomnienia, bagaż życiowy, plany na przyszłość, uczucia, którymi darzymy innych, to kim jesteśmy i co nas określa - nie znika w chwili zaśnięcia.
Queza pisze:będę tu jeszcze 33 lata
Dlaczego 33?

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7776
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: Queza »

wszyscy zginiemy pisze: ↑
21 cze 2026, 21:21
Queza pisze:Groziła mi śmierć, ale przeszłam przez najcięższy okres w swoim życiu dzięki Jezusowi
Skąd wiesz, że dzięki Jezusowi, a nie np. dzięki silnej autosugestii połączonej ze szczęśliwym zbiegiem okoliczności?
Wielu dobrych ludzi, w tym wyznawców Jezusa, najpierw przeszło bardzo ciężki okres w życiu, po czym zginęli okrutną śmiercią - tych ludzi ani Jezus, ani nikt inny nie ocalił. Np. ludzi, którzy zostali aresztowani przez gestapo, potem bestialsko skatowani, a na koniec zamordowani. A także ludzi, którzy umarli na przeróżne straszne choroby, bo po prostu mieli pecha, a przedtem prowadzili dobre życie, pomagali innym, wspierali ich itd.
Los nie jest sprawiedliwy.
Światło z Nieba wnikło w moje ciało w 2006 roku. To jest światło Chrystusowe.
wszyscy zginiemy pisze: ↑
21 cze 2026, 21:21
Dlaczego 33?
Potrafię odczytywać znaki czasu, będę żyć 77 lat.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

wszyscy zginiemy
Posty: 123
Rejestracja: 16 cze 2026, 20:22

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: wszyscy zginiemy »

Queza pisze:Światło z Nieba wnikło w moje ciało w 2006 roku. To jest światło Chrystusowe.
Skąd to stwierdzenie?
Queza pisze:Potrafię odczytywać znaki czasu, będę żyć 77 lat.
Skąd to stwierdzenie?
Nikt nie wie, ile lat będzie żyć. Ty też nie wiesz, czy jutro nie zostaniesz potrącona przez samochód i nie zginiesz, ani czy z drugiej strony nie dożyjesz dziewięćdziesiątki.
Na pewne rzeczy w naszym życiu mamy wpływ, na inne nie.
Ogólnie, coś sobie wymyśliłaś i wmówiłaś. Apofenia, nadinterpretacja połączona z efektem potwierdzenia, myślenie magiczne, do tego może jeszcze post hoc ergo propter hoc - to najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie tego, co tu próbujesz twierdzić.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7776
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: Queza »

wszyscy zginiemy pisze: ↑
22 cze 2026, 18:50
Queza pisze:Światło z Nieba wnikło w moje ciało w 2006 roku. To jest światło Chrystusowe.
Skąd to stwierdzenie?
Queza pisze:Potrafię odczytywać znaki czasu, będę żyć 77 lat.
Skąd to stwierdzenie?
Jezus powrócił, nie wierzysz, że mówię prawdę, choć w Biblii masz opisy Oblubienicy Chrystusa i gwiazdy porannej?
wszyscy zginiemy pisze: ↑
22 cze 2026, 18:50
Nikt nie wie, ile lat będzie żyć. Ty też nie wiesz, czy jutro nie zostaniesz potrącona przez samochód i nie zginiesz, ani czy z drugiej strony nie dożyjesz dziewięćdziesiątki.
Na pewne rzeczy w naszym życiu mamy wpływ, na inne nie.
Ogólnie, coś sobie wymyśliłaś i wmówiłaś. Apofenia, nadinterpretacja połączona z efektem potwierdzenia, myślenie magiczne, do tego może jeszcze post hoc ergo propter hoc - to najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie tego, co tu próbujesz twierdzić.
Ja wiem ile lat będę żyć, powiedział mi ktoś kiedyś to i znaki czasu to potwierdzają. Wiem, co się działo gdy miałam 5 lat, 23 lat, 41 lat, w tym ostatnim przypadku chciano mnie zamordować, nie wiem natomiast co będzie gdy będę miała 59, ale na pewno nie będzie to nic miłego, natomiast mając 77 lat odejdę z tego świata.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: Bobo »

wszyscy zginiemy pisze:Nie żeby coś... ale sen nie oznacza braku świadomości - podczas snu nasza świadomość jest tylko czasowo przytłumiona, nie jesteśmy wtedy całkowicie niepodatni na bodźce (bodźce z zewnątrz potrafią mieć wpływ na treść naszych snów), a nasze wspomnienia, bagaż życiowy, plany na przyszłość, uczucia, którymi darzymy innych, to kim jesteśmy i co nas określa - nie znika w chwili zaśnięcia.
Trochę pleciesz. Czy zwrot: urwał się film byłby lepszy?
W czasie snu tracisz kontakt z rzeczywistością. Biblia stwierdza, że umarli są w Bożej pamięci, a nie, że sobie gdzieś istnieją. Giną myśli. Wersety Fedorowiczu, znasz.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7776
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: Queza »

Bobo pisze: ↑
22 cze 2026, 22:59
Biblia stwierdza, że umarli są w Bożej pamięci, a nie, że sobie gdzieś istnieją.
Dlatego ja się tak modlę:

Matko, która jesteś w Niebie,
chroń Nas zawsze w potrzebie, niech się Imię
Twoje święci, miej Nas zawsze w swej pamięci.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: Bobo »

Matko? A jak jej na Imię?
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7776
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: Queza »

Bobo pisze: ↑
23 cze 2026, 9:45
Matko? A jak jej na Imię?
Tak samo jak i Ojcu. Wierzę w Jednego Boga więc Jehowah.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Zmartwychwstanie

Post autor: Bobo »

To Matka i Ojciec to jedna i ta sama osoba? Z tym samym imieniem?
Oszołomstwu mówię NIE!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”