Groziła mi śmierć, ale przeszłam przez najcięższy okres w swoim życiu dzięki Jezusowi, On jest Zmartwychwstaniem i życiem, dał mi nowe, lepsze życie.
Zmartwychwstanie
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- Queza
- Posty: 7776
- Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
- Lokalizacja: Bieszczady
Re: Zmartwychwstanie
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.
Carl Gustaw Jung
Carl Gustaw Jung
- MieczDucha
- Posty: 529
- Rejestracja: 02 lis 2010, 11:24
- Lokalizacja: Puławy
- Kontakt:
Re: Zmartwychwstanie
Ja zmartwychwstałam, wierzysz w to?
[/quote]
Masz na myśli powstanie duchowe - zbawienie ??
Czy wierzysz że będzie kiedyś zmartwychwstanie zbawionych ludzi w nowych, doskonałych ciałach jak mówi np. 1 Koryntian 15:51-54, 1 Tesaloniczan 4:13-18 itp ??
- Queza
- Posty: 7776
- Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
- Lokalizacja: Bieszczady
Re: Zmartwychwstanie
Nie jestem duchem, mam ciało. Przetoczę to na co wskazujesz z Biblii:MieczDucha pisze: ↑19 cze 2026, 14:49Masz na myśli powstanie duchowe - zbawienie ??
Czy wierzysz że będzie kiedyś zmartwychwstanie zbawionych ludzi w nowych, doskonałych ciałach jak mówi np. 1 Koryntian 15:51-54, 1 Tesaloniczan 4:13-18 itp ??
Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni. W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi bowiem trąba - umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni. Trzeba, ażeby to, co zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodziało się w nieśmiertelność.
Hymn estchtologiczny i napomnienie
A kiedy już to, co zniszczalne, przyodzieje się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: Zwycięstwo pochłonęło śmierć.
W tym fragmencie pisze, że Ci co nie pomrą będą odmienieni, zdarzyło się, że na mój głos reakcją była odmiana osób, coś zeszło z danej osoby lub światło z moich oczu przeszło do oczu innych osób. Dlatego w ten fragment wierzę.
Natomiast fragment z Pisma:
Nie chcemy, bracia, waszego trwania w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim. To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami!
Ten fragment jest jak dla mnie zbyt odjechany, bo na żadne obłoki się nie wybieram. Na zawsze to można być w Niebie z Jezusem a nie na chmurkach.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.
Carl Gustaw Jung
Carl Gustaw Jung
- Bobo
- Posty: 17680
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Re: Zmartwychwstanie
Gwoli ścisłości, w tekście greckim nie ma w tym wersecie wzmianki, że ktoś tam 'nie umrze' tylko, że nie zaśnie (κοιμάομαι).Queza pisze:W tym fragmencie pisze, że Ci co nie pomrą będą odmienieni
Różnica jest o tyle znacząca, że można umrzeć i zapaść w sen śmierci, tj. popaść w stan nieświadomości. Natomiast w/wwerset wskazuje na to, że chrześcijanie w pewnym okresie, gdy umrą nie zapadną w stan przyrównany do snu, gdyż w mgnieniu oka będą przemienieni do życia w dziedzinie duchowej. Inaczej mówiąc, zostaną natychmiast wskrzeszeni z martwych do życia w niebie bez utraty świadomości (snu).
Biblia poucza, że ci co mają być w niebie muszą umrzeć. Takie jest znaczenie ich tzw. chrztu w śmierci. Podobnie jak Jezus. Musiał najpierw umrzeć, żeby dostać się do nieba. W Jego przypadku okres czasu od śmierci to wskrzeszenia po trzech dniach, to był okres snu.
Oszołomstwu mówię NIE!
- radek
- Posty: 5377
- Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
- Lokalizacja: Choszczno
- Kontakt:
Re: Zmartwychwstanie
Całkiem możliwe, że ten fragment opisuje trzy etapy podróży:Queza pisze: ↑19 cze 2026, 18:47Nie chcemy, bracia, waszego trwania w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim. To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami!
1. "porwani w powietrze"
2. "na obłoki"
3. "naprzeciw Pana"
Po prostu brakuje przecinka
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć
Wielbiciel Pełni
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć
Wielbiciel Pełni
- Queza
- Posty: 7776
- Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
- Lokalizacja: Bieszczady
Re: Zmartwychwstanie
Radku, tylko, że teraz to ja jestem światłem na Ziemi i będę tu jeszcze 33 lata. Jeszcze się wiele wydarzy, o podróży do Nieba nie ma co myśleć.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.
Carl Gustaw Jung
Carl Gustaw Jung
-
wszyscy zginiemy
- Posty: 123
- Rejestracja: 16 cze 2026, 20:22
Re: Zmartwychwstanie
Skąd wiesz, że dzięki Jezusowi, a nie np. dzięki silnej autosugestii połączonej ze szczęśliwym zbiegiem okoliczności?Queza pisze:Groziła mi śmierć, ale przeszłam przez najcięższy okres w swoim życiu dzięki Jezusowi
Wielu dobrych ludzi, w tym wyznawców Jezusa, najpierw przeszło bardzo ciężki okres w życiu, po czym zginęli okrutną śmiercią - tych ludzi ani Jezus, ani nikt inny nie ocalił. Np. ludzi, którzy zostali aresztowani przez gestapo, potem bestialsko skatowani, a na koniec zamordowani. A także ludzi, którzy umarli na przeróżne straszne choroby, bo po prostu mieli pecha, a przedtem prowadzili dobre życie, pomagali innym, wspierali ich itd.
Los nie jest sprawiedliwy.
Nie żeby coś... ale sen nie oznacza braku świadomości - podczas snu nasza świadomość jest tylko czasowo przytłumiona, nie jesteśmy wtedy całkowicie niepodatni na bodźce (bodźce z zewnątrz potrafią mieć wpływ na treść naszych snów), a nasze wspomnienia, bagaż życiowy, plany na przyszłość, uczucia, którymi darzymy innych, to kim jesteśmy i co nas określa - nie znika w chwili zaśnięcia.Bobo pisze:nie zapadną w stan przyrównany do snu
Dlaczego 33?Queza pisze:będę tu jeszcze 33 lata
- Queza
- Posty: 7776
- Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
- Lokalizacja: Bieszczady
Re: Zmartwychwstanie
Światło z Nieba wnikło w moje ciało w 2006 roku. To jest światło Chrystusowe.wszyscy zginiemy pisze: ↑21 cze 2026, 21:21Skąd wiesz, że dzięki Jezusowi, a nie np. dzięki silnej autosugestii połączonej ze szczęśliwym zbiegiem okoliczności?Queza pisze:Groziła mi śmierć, ale przeszłam przez najcięższy okres w swoim życiu dzięki Jezusowi
Wielu dobrych ludzi, w tym wyznawców Jezusa, najpierw przeszło bardzo ciężki okres w życiu, po czym zginęli okrutną śmiercią - tych ludzi ani Jezus, ani nikt inny nie ocalił. Np. ludzi, którzy zostali aresztowani przez gestapo, potem bestialsko skatowani, a na koniec zamordowani. A także ludzi, którzy umarli na przeróżne straszne choroby, bo po prostu mieli pecha, a przedtem prowadzili dobre życie, pomagali innym, wspierali ich itd.
Los nie jest sprawiedliwy.
Potrafię odczytywać znaki czasu, będę żyć 77 lat.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.
Carl Gustaw Jung
Carl Gustaw Jung
-
wszyscy zginiemy
- Posty: 123
- Rejestracja: 16 cze 2026, 20:22
Re: Zmartwychwstanie
Skąd to stwierdzenie?Queza pisze:Światło z Nieba wnikło w moje ciało w 2006 roku. To jest światło Chrystusowe.
Skąd to stwierdzenie?Queza pisze:Potrafię odczytywać znaki czasu, będę żyć 77 lat.
Nikt nie wie, ile lat będzie żyć. Ty też nie wiesz, czy jutro nie zostaniesz potrącona przez samochód i nie zginiesz, ani czy z drugiej strony nie dożyjesz dziewięćdziesiątki.
Na pewne rzeczy w naszym życiu mamy wpływ, na inne nie.
Ogólnie, coś sobie wymyśliłaś i wmówiłaś. Apofenia, nadinterpretacja połączona z efektem potwierdzenia, myślenie magiczne, do tego może jeszcze post hoc ergo propter hoc - to najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie tego, co tu próbujesz twierdzić.
- Queza
- Posty: 7776
- Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
- Lokalizacja: Bieszczady
Re: Zmartwychwstanie
Jezus powrócił, nie wierzysz, że mówię prawdę, choć w Biblii masz opisy Oblubienicy Chrystusa i gwiazdy porannej?wszyscy zginiemy pisze: ↑22 cze 2026, 18:50Skąd to stwierdzenie?Queza pisze:Światło z Nieba wnikło w moje ciało w 2006 roku. To jest światło Chrystusowe.Skąd to stwierdzenie?Queza pisze:Potrafię odczytywać znaki czasu, będę żyć 77 lat.
Ja wiem ile lat będę żyć, powiedział mi ktoś kiedyś to i znaki czasu to potwierdzają. Wiem, co się działo gdy miałam 5 lat, 23 lat, 41 lat, w tym ostatnim przypadku chciano mnie zamordować, nie wiem natomiast co będzie gdy będę miała 59, ale na pewno nie będzie to nic miłego, natomiast mając 77 lat odejdę z tego świata.wszyscy zginiemy pisze: ↑22 cze 2026, 18:50Nikt nie wie, ile lat będzie żyć. Ty też nie wiesz, czy jutro nie zostaniesz potrącona przez samochód i nie zginiesz, ani czy z drugiej strony nie dożyjesz dziewięćdziesiątki.
Na pewne rzeczy w naszym życiu mamy wpływ, na inne nie.
Ogólnie, coś sobie wymyśliłaś i wmówiłaś. Apofenia, nadinterpretacja połączona z efektem potwierdzenia, myślenie magiczne, do tego może jeszcze post hoc ergo propter hoc - to najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie tego, co tu próbujesz twierdzić.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.
Carl Gustaw Jung
Carl Gustaw Jung
- Bobo
- Posty: 17680
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Re: Zmartwychwstanie
Trochę pleciesz. Czy zwrot: urwał się film byłby lepszy?wszyscy zginiemy pisze:Nie żeby coś... ale sen nie oznacza braku świadomości - podczas snu nasza świadomość jest tylko czasowo przytłumiona, nie jesteśmy wtedy całkowicie niepodatni na bodźce (bodźce z zewnątrz potrafią mieć wpływ na treść naszych snów), a nasze wspomnienia, bagaż życiowy, plany na przyszłość, uczucia, którymi darzymy innych, to kim jesteśmy i co nas określa - nie znika w chwili zaśnięcia.
W czasie snu tracisz kontakt z rzeczywistością. Biblia stwierdza, że umarli są w Bożej pamięci, a nie, że sobie gdzieś istnieją. Giną myśli. Wersety Fedorowiczu, znasz.
Oszołomstwu mówię NIE!
- Queza
- Posty: 7776
- Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
- Lokalizacja: Bieszczady
Re: Zmartwychwstanie
Dlatego ja się tak modlę:
Matko, która jesteś w Niebie,
chroń Nas zawsze w potrzebie, niech się Imię
Twoje święci, miej Nas zawsze w swej pamięci.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.
Carl Gustaw Jung
Carl Gustaw Jung
- Bobo
- Posty: 17680
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
- Queza
- Posty: 7776
- Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
- Lokalizacja: Bieszczady
Re: Zmartwychwstanie
Tak samo jak i Ojcu. Wierzę w Jednego Boga więc Jehowah.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.
Carl Gustaw Jung
Carl Gustaw Jung
- Bobo
- Posty: 17680
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Re: Zmartwychwstanie
To Matka i Ojciec to jedna i ta sama osoba? Z tym samym imieniem?
Oszołomstwu mówię NIE!