Małżeństwo i jego ważność

Dlaczego powinniśmy ja czytać, wasze opinie na jej temat oraz ciekawe strony na temat Biblii

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Wiedźmin123
Posty: 506
Rejestracja: 12 cze 2015, 17:03

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: Wiedźmin123 »

Nie kpij z kapłaństwa ,nawet jeżeli były przypadki ,ze kapłani korzystali z prostytutek to nic to nie znaczy, kapłani to bardzo dobrzy ludzie ,którzy swoje życie oddali Bogu zakonnice itd.
Tak jak powiedziałem i każdy kapłan włącznie z głową Kościoła papieżem powie to samo, antykoncepcja to grzech ciężki czyli śmiertelny.
Księża i zakonnice żyją w celibacie i seks mają głęboko gdzieś im to do szczęścia nie jest potrzebne, przeżywają duchowo Kościół i świat i im to wystarczy.
Jezus Chrystus żył całe życie w celibacie i seks z kobietami go w ogóle nie interesował.
Według nauki Kościoła katolickiego stosowanie antykoncepcji jest traktowane jako grzech ciężki, ponieważ narusza Boży plan dla miłości małżeńskiej, który zakłada nierozłączność zjednoczenia i prokreacji.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7776
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: Queza »

Orgazm czy przyjemności cielesne nie muszą od razu wiązać się z prokreacją, dziećmi i antykoncepcją, masz ograniczone pojmowanie.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

Wiedźmin123
Posty: 506
Rejestracja: 12 cze 2015, 17:03

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: Wiedźmin123 »

Raz w życiu kobieta uprawiała seks oralny z mężczyzną i mężczyzna który do tego dopuścił już oboje zgrzeszyli ciężko czyli śmiertelnie .

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: Bobo »

Wiedźminie... odpuść z takimi tematami. Powtarzasz swoje na okrągło i monotematycznie.
Nie musisz na forum bezapelacyjnie podkreślać swojego poglądu na seks. A śmiertelnymi grzechami straszyć, to już paranoja.
Odpuścisz?
Bobo-modo
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5377
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: radek »

Wiedźmin123 pisze: ↑
10 paź 2025, 9:44
Raz w życiu kobieta uprawiała seks oralny z mężczyzną i mężczyzna który do tego dopuścił już oboje zgrzeszyli ciężko czyli śmiertelnie .
A Ty zamiast się przydać i pokrzepić ich, conajmniej towarzysząc swoją Świętością, to wytykasz palcem i piętnujesz ? Czyżbyś był bezużyteczny dla Boga ? W sytuacji, którą opisałeś powinieneś taktownie pouczyć czego brakuje im do życia wiecznego, oraz, że powinni złożyć Bogu odpowiednią ofiarę
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: DonCicio »

Wiedźmin123 pisze: ↑
09 paź 2025, 20:12
Nie kpij z kapłaństwa ,nawet jeżeli były przypadki ,ze kapłani korzystali z prostytutek to nic to nie znaczy, kapłani to bardzo dobrzy ludzie ...
Księża i zakonnice żyją w celibacie i seks mają głęboko gdzieś ...

No to zobacz Wiedźmin123 Twoje świętoszkowate "owieczki", które takimi są tylko z zewnątrz. W rzeczywistości od zawsze były to zdemoralizowane drapieżne wilki w owczym odzieniu:
"Rządy nierządnic", znane również jako Saeculum obscurum lub Pornokracja, wyznaczają jeden z najbardziej niesławnych i kontrowersyjnych okresów w historii papiestwa. Epoka ta, trwająca około sześćdziesięciu lat, począwszy od 904 roku n.e., charakteryzowała się głębokim wpływem potężnej rzymskiej rodziny arystokratycznej – Teofilaktów – na tron papieski, a także doniesieniami o szerzącej się korupcji, intrygach i skandalach w sercu chrześcijaństwa.

Sergiusz III

Encyklipedia PWN (Sergiusz III, data ur. nieznana, zm. 911, papież od 904;
pochodził z rzymskiego rodu hrabiów Tuskulum; biskup Caere (Ceveteri) z nominacji Formozusa; obierany dwukrotnie przez antyformazjańskie stronnictwo (897 i 904) utrzymał się na tronie dopiero za drugim razem; potwierdził postanowienia tzw. synodu trupiego; jego rządy, uzależnione od rzymskiego rodu hrabiów Tuskulum, zapoczątkowały okres tzw. pornokracji czyli najgłębszego upadku moralnego papiestwa
) Źródło

Panowanie Sergiusza charakteryzowało się szerzącym się nepotyzmem i awansowaniem własnej rodziny i sojuszników politycznych na stanowiska władzy w Kościele. Jego życie osobiste było równie kontrowersyjne. Kronikarze, zwłaszcza wrogi Liutprand z Cremony, twierdzili, że Sergiusz miał romans z Marozją. Z tego związku rzekomo urodził się nieślubny syn, który później został papieżem Janem XI, z pewnością uporczywe plotki wzmacniały wrażenie skorumpowanego i dekadenckiego papiestwa.

Synod trupów i zamieszanie kościelne

Zaangażowanie Sergiusza III w następstwa synodu zwłok – podczas którego zwłoki papieża Formozusa zostały ekshumowane, ubrane w szaty papieskie i umieszczone na tronie, aby stawić czoła oskarżeniom ze strony papieża Stefana VI – przyczyniło się do jego sławy. Jako zagorzały zwolennik Stefana VI zwołał synod, który potwierdził akty Trupiego Synodu, po raz kolejny unieważniając wszystkie święcenia dokonane przez papieża Formozusa. Decyzja ta, podobno wymuszona za pomocą przekupstwa, gróźb i przemocy, wywołała powszechne niepokoje w kościele. Biskupi poza Rzymem w dużej mierze ignorowali dekrety Sergiusza, a spór o dziedzictwo Formozusa nadal się zaogniał.

Panowanie Sergiusza III jest powszechnie uważane za najniższy punkt w historii papiestwa. Współcześni i późniejsi kronikarze opisywali jego pontyfikat jako "ponury i haniebny", naznaczony morderstwami, korupcją i moralnym bankructwem. Jego gotowość do służenia jako narzędzie władzy świeckiej, jego rzekome skandale osobiste i bezwzględne tłumienie rywali pozostawiły dz

Papież Jan XII

Encyklopedia PWN (Jan XII, Oktawian (Ottaviano), ur. ok. 937, Rzym, zm. 14 V 964, tamże, papież od 955;
pochodził z rodu hrabiów Tuskulum; obrany w wieku 18 lat, w dobie tzw. pornokracji — na jego rządy przypada okres najgłębszego upadku moralnego papiestwa (seculum obscurum); 962 koronował w Rzymie króla Niemiec Ottona I Wielkiego na cesarza rzym.; uzyskał Privilegium Ottonianum — przywilej potwierdzający prawa papieskie do Państwa Kośc., w zamian za zgodę na polit. opiekę cesarzy nad papiestwem; 963 skłócony z Ottonem, został czasowo wygnany z Rzymu i zdetronizowany
) Źródło

Kolejnym papieżem został wnuk Marozji – Jan XII – a jego panowanie szybko stało się synonimem przesytu i deprawacji. Współcześni mu kronikarze i późniejsi historycy oskarżali go o przekształcenie Pałacu Laterańskiego, rezydencji papieskiej, w jaskinię występku, w którym kochanki, konkubiny i kobiety o złej reputacji mieszały się z duchowieństwem. Jego seksualne wyczyny były legendarne, podobno dotyczyły szlachcianek, wdów, byłej konkubiny jego ojca, a nawet jego własnej siostrzenicy. Kronikarz Liutprand z Cremony, co prawda sprzymierzeniec politycznego rywala Jana, Ottona I, namalował ponury obraz dworu papieskiego, opisując orgie, hazard i pijackie bankiety, na których Jan XII wznosił toasty za diabła i wzywał pogańskich bogów.

Jego lekceważenie norm kościelnych nie kończyło się na osobistych występkach. Jan XII został oskarżony o symonię – sprzedaż urzędów kościelnych za pieniądze i poparcie polityczne – podważanie duchowego autorytetu Kościoła. Podobno odprawiał Mszę św. bez przyjmowania komunii, wyświęcał duchownych w stajniach i zaniedbywał nawet najbardziej podstawowe gesty religijne, takie jak uczynienie znaku krzyża. Kościoły popadały w ruinę, a sacrum było rutynowo profanowane.

Lista jego domniemanych zbrodni rozrosła się o przemoc i morderstwa. Miał rozkazać oślepić swojego spowiednika, wykastrować i zabić kardynała oraz podpalić domy księży. Te akty brutalności, w połączeniu z jego rozwiązłością, sprawiły, że pontyfikat Jana XII stał się synonimem korupcji i świętokradztwa nawet w epoce, która nie była wolna od kleru.

Źródło
Tak więc widzisz Wiedźmin123, zepsucie moralne, orgie seksualne, morderstwa, walka o władzę ... to zawsze cechowało Kościół Katolicki, będący zapowiadanym przez Pana Jezusa i apostołów wielkim odstępstwem od prawdziwego Chrystianizmu:

"Potem Jezus odesłał tłumy i wszedł do pewnego domu. A jego uczniowie podeszli do niego i poprosili: 'Wyjaśnij nam przypowieść o chwastach na polu'. On im odrzekł: 'Siewcą wybornego ziarna jest Syn Człowieczy,  polem jest świat, wybornym ziarnem są synowie Królestwa, chwastami są synowie Niegodziwca, a nieprzyjacielem, który je zasiał, jest Diabeł. Żniwa to zakończenie systemu rzeczy, a żniwiarzami są aniołowie" (Mat 13:24-30 13:36-42)

"Bo powstaną fałszywi chrystusowie oraz fałszywi prorocy i będą czynić wielkie znaki i cuda, żeby — jeśli to możliwe — wprowadzić w błąd nawet wybranych" (Mat 24:24)

"Niech was nikt w żaden sposób nie zwiedzie, bo ten dzień nie nastanie, dopóki nie nadejdzie odstępstwo i nie ujawni się człowiek bezprawia, syn zagłady" (2 Tes 2:3)
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Awatar użytkownika
booris
Posty: 4220
Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: booris »

DonCicio pisze:No to zobacz Wiedźmin123 Twoje świętoszkowate "owieczki", które takimi są tylko z zewnątrz. W rzeczywistości od zawsze były to zdemoralizowane drapieżne wilki w owczym odzieniu:
Moze wrzucilbys cos bardziej wspolczesnego,jakis przyklad z Twojego srodowiska.Moze z Australii...?

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: DonCicio »

booris pisze: ↑
11 paź 2025, 15:42
DonCicio pisze:No to zobacz Wiedźmin123 Twoje świętoszkowate "owieczki", które takimi są tylko z zewnątrz. W rzeczywistości od zawsze były to zdemoralizowane drapieżne wilki w owczym odzieniu:
Moze wrzucilbys cos bardziej wspolczesnego,jakis przyklad z Twojego srodowiska.Moze z Australii...?

Booris, kiedy inni wyciągają wnioski i pozbywają się czarnych owiec spośród siebie, inni chronią takich w swoich zagrodach.
A to artykuł nie dalej jak z dziś:
Onet pisze:Seria skandali w polskim Kościele. 'To był strzał w kolano'

Seria kilkunastu skandali w diecezji sosnowieckiej, w tym orgia w Dąbrowie Górniczej, trup w mieszkaniu księdza rezydenta będącego pod wpływem mefedronu czy wreszcie zatrzymanie dwóch księży pod zarzutem molestowania jedenaściorga dzieci, tak wstrząsnęła wiernymi, że w 2024 r. uczniowie masowo zaczęli tam wypisywać się z lekcji religii. Czasem były to całe klasy. To doskonały przykład tego, że żadna dawka obowiązkowych lekcji religii nie odwróci postępującej nad Wisłą laicyzacji. — Dla Kościoła, który wykorzystał swoje wpływy tuż po zmianie systemu, lekcje religii były strzałem w kolano — tłumaczy prof. Stanisław Obirek. O sprawie pisze Kornel Wawrzyniak w "Tygodniku Przegląd".

Działania przedstawicieli Kościoła, m.in. bierność wobec skandali pedofilskich, konsekwentnie zniechęcają wiernych do tej instytucji. Mamy na to twarde dane. Powolne odchodzenie od lekcji religii w szkołach nie jest wymysłem ministry Barbary Nowackiej, tylko potwierdzeniem zmian społecznych.

Strzał do własnej bramki

Jesteśmy właśnie w środku boju o lekcje religii w szkołach. Zacznijmy jednak od początku. Na podstawie rozporządzenia z 17 stycznia 2025 r. Ministerstwo Edukacji Narodowej ustaliło, że nauka religii lub etyki w szkołach będzie się odbywać w wymiarze jednej godziny tygodniowo. W przedszkolach pozostawiono dotychczasową liczbę dwóch zajęć na tydzień. Dodatkowo ministra Nowacka zarządziła, że lekcje religii bądź etyki mogą być umieszczane w planie wyłącznie bezpośrednio przed zajęciami obowiązkowymi lub po nich. Wyjątek przewidziano jedynie w przypadku, gdy wszyscy uczniowie danego oddziału zadeklarują udział w zajęciach.

Kościół jest w kryzysie. Mamy dane, które to potwierdzają

Rozwiązania te obowiązują od 1 września 2025 r., ale szefowa resortu edukacji ogranicza przywileje kleru w szkole od zeszłego roku kalendarzowego. Oceny z religii lub etyki nie są już wliczane do średniej. Sporo osób, którym bliska jest idea świeckiego państwa, było rozczarowanych, kiedy się okazało, że Nowacka wycofała się z pomysłu całkowitego wyprowadzenia lekcji religii poza szkolne mury. Wbrew pozorom był to rozsądny ruch, nawet jeśli miałby być wynikiem przypadku.

Ograniczanie klerowi dostępu do uczniów w szkole nie spodobało się jednak ani Kościołowi, ani części posłów, którzy zaskarżyli zmiany MEN do Trybunału Konstytucyjnego. Ten w maju 2025 r. orzekł, że wyłączenie oceny z religii ze średniej ocen narusza konstytucję i konkordat, gdyż nie uzyskano wymaganego porozumienia z Kościołami i związkami wyznaniowymi. Nowacka wyroku nie uznała, twierdząc, że obecny skład TK nie ma legitymacji do orzekania.

Źródło
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Awatar użytkownika
Jędrek Mendrek
Posty: 221
Rejestracja: 01 maja 2026, 8:00

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: Jędrek Mendrek »

Ok, już wiemy jak odpowiedź zredagowała AI. A co osobiście sądzi na ten temat Jędrek?
Ostatnio zmieniony 23 maja 2026, 10:03 przez Jędrek Mendrek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: Bobo »

Czy wrzucasz na forum to, co wygeneruje AI?
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5377
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: radek »

Jędrek Mendrek pisze: ↑
01 maja 2026, 11:12
Odpowiedź na tytułowe pytanie.
To pytanie dotyka kilku różnych poziomów: biblijnego, teologicznego i kościelno-prawnego. W różnych tradycjach chrześcijańskich odpowiedzi nie są identyczne, dlatego warto je rozdzielić.

Małżeństwo w Biblii – co jest „małżeństwem”?
W Biblii nie ma jednego, technicznego opisu „procedury zawarcia małżeństwa” (jak w prawie kanonicznym czy cywilnym). Widać raczej pewne zasady:
- małżeństwo jest trwałym związkiem mężczyzny i kobiety, opartym na przymierzu i wierności,
- istotne są: publiczność związku, intencja trwałości oraz współżycie jako znak jedności,
- słynne „jedno ciało” (Rdz 2,24; Mt 19,5–6) opisuje głębię tej jedności, ale nie jest definicją formalnego „aktu prawnego”.
Biblia nie mówi więc: „tylko ślub w określonej instytucji jest ważny”, ale też nie utożsamia każdego związku emocjonalnego z małżeństwem.

Czy każdy związek mężczyzny i kobiety jest małżeństwem?
W ujęciu biblijnym i klasycznej teologii chrześcijańskiej – nie.
Miłość sama w sobie nie czyni jeszcze małżeństwa w sensie przymierza. Dlatego rozróżnia się:
- relację uczuciową / współżycie,
- oraz małżeństwo jako trwałe przymierze odpowiedzialności i wierności.
To ważne, bo Biblia bardzo mocno podkreśla także kwestie wierności, zobowiązania i publicznego charakteru przymierza.

Jak różne tradycje chrześcijańskie to rozumieją?

Kościół katolicki
W katolicyzmie małżeństwo:
- jest sakramentem, jeśli zawarte jest między ochrzczonymi,
- wymaga zgody stron i określonej formy (publicznej),
- dlatego związek zawarty poza formą kościelną może być uznany za ważny naturalnie, ale niekoniecznie jako sakramentalny.
Kościół nie mówi, że taki związek „nic nie znaczy”, ale że:
- nie spełnia pełnej formy sakramentalnej (jeśli dotyczy katolików),
- lub może być uznany za małżeństwo naturalne, jeśli strony nie są związane wymogami kościelnymi.

Protestantyzm (ogólnie)
W wielu wspólnotach protestanckich:
- małżeństwo jest przede wszystkim przymierzem przed Bogiem i ludźmi,
- forma kościelna jest ważna, ale nie zawsze sakramentalna w ścisłym sensie,
- nacisk jest na wiarę, wierność i zobowiązanie, nie na strukturę sakramentalną.

„Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela”
Ten fragment (Mt 19,6) jest kluczowy, ale często bywa różnie interpretowany:
- jedni rozumieją go jako odniesienie do każdego prawdziwego małżeństwa zawartego w wierności i przymierzu,
- inni, jako odnoszący się do małżeństwa zawartego zgodnie z rozpoznaną formą przymierza (wspólnota, zobowiązanie, świadectwo).
Nie oznacza on automatycznie, że każdy związek emocjonalny = nierozerwalne małżeństwo.

Czy Kościół katolicki „degraduje” związki?
Z punktu widzenia katolickiego nie chodzi o „deprecjonowanie miłości”, ale o rozróżnienie między relacją naturalną, a sakramentalnym przymierzem małżeńskim. To rozróżnienie ma charakter teologiczno-prawny, nie moralnej pogardy dla relacji.

Podsumowanie
- Biblia nie sprowadza małżeństwa wyłącznie do samego uczucia, ale do trwałego przymierza jedności i wierności.
- Nie każdy związek kobiety i mężczyzny jest automatycznie małżeństwem w sensie biblijnym lub kościelnym.
- Różne tradycje chrześcijańskie różnie określają „formę” małżeństwa, ale wspólny rdzeń to: wierność, zobowiązanie i jedność jako przymierze.
Opisujesz spore zaangażowanie. Masz szanse
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
booris
Posty: 4220
Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: booris »

radek pisze:Opisujesz spore zaangażowanie.
Jezeli umiejetnosc uzywania AI mozna nazwac zaangazowaniem,to i owszem.Natomiast jest to niewatpliwie historyczne wydarzenie,bo po raz pierwszy na forum pojawil sie pelny komentarz wygenerowany przez AI. :-D
21 wiek pelna geba ;-)

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5377
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: radek »

booris pisze: ↑
01 maja 2026, 23:09
radek pisze:Opisujesz spore zaangażowanie.
Jezeli umiejetnosc uzywania AI mozna nazwac zaangazowaniem,to i owszem.Natomiast jest to niewatpliwie historyczne wydarzenie,bo po raz pierwszy na forum pojawil sie pelny komentarz wygenerowany przez AI. :-D
21 wiek pelna geba ;-)
W takim razie życzę naszemu Koledze więcej wiary w siebie :-)
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

Awatar użytkownika
Jędrek Mendrek
Posty: 221
Rejestracja: 01 maja 2026, 8:00

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: Jędrek Mendrek »

Ok, już wiemy jak odpowiedź zredagowała AI. A co osobiście sądzi na ten temat Jędrek?
Ostatnio zmieniony 23 maja 2026, 10:02 przez Jędrek Mendrek, łącznie zmieniany 3 razy.

Przeemek
Posty: 107
Rejestracja: 16 kwie 2025, 14:54

Re: Małżeństwo i jego ważność

Post autor: Przeemek »

booris pisze: ↑
01 maja 2026, 23:09
radek pisze:Opisujesz spore zaangażowanie.
Jezeli umiejetnosc uzywania AI mozna nazwac zaangazowaniem,to i owszem.Natomiast jest to niewatpliwie historyczne wydarzenie,bo po raz pierwszy na forum pojawil sie pelny komentarz wygenerowany przez AI. :-D
21 wiek pelna geba ;-)
A skąd ten AI tyle wie o Biblii? Czytał ją?

Może też ma chrześcijańską wiarę?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o Biblii”