Tak. Dzieci potrzebują obojga rodziców. Swoich.
I tata i mama powinni uczestniczyć w procesie wychowania! Tylko wtedy coś dobrego wyrośnie z potomka/ków.
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
Tak. Dzieci potrzebują obojga rodziców. Swoich.
Jeśli ktoś planuje dzieci, to powinien najpierw przygotować dla nich Świat, a przygotowanie to jeśli jest przeprowadzone właściwie, to jest wystarczającym dowodem miłości, którego nie potrzeba potwierdzać deklaracjami. Poza tym monogamia jest prokonfliktowa. Zobaczcie na księży utrzymują się najczęściej z datków i zamiast okazywać wdzięczność, to narzekają na wiernych nazywając ich grzesznikami. Gdyby znali biblijny pogląd na sprawy damsko męskie, to nie mieli by kompleksu na tym punkcie. Sam Bóg powiedział do Abrama aby okazał się nieskazitelny, a było to już po spłodzeniu Ismaela, a przecież Bóg nie wymaga od człowieka rzeczy niemożliwych
To chyba jest oczywiste,ale wcale nie znaczy,ze rodzice musza miec podpisany kontrakt.Henryk pisze:Tak. Dzieci potrzebują obojga rodziców. Swoich.
I tata i mama powinni uczestniczyć w procesie wychowania! Tylko wtedy coś dobrego wyrośnie z potomka/ków.
W każdym narodzie, w każdej kulturze- nawet tej prymitywniej(!), a także w każdym czasie, funkcjonowało pojęcie „kontraktu”. Znaczy- było to dobre, rozsądne i pożądane.
Rozsadne i pozadane,tu moglbym sie zgodzic...ale czy dobre? Zalezy dla kogo...Henryk pisze:Znaczy- było to dobre, rozsądne i pożądane.
Wierzysz w to co napisales? Bo dla mnie ta tak zwana "madrosc tlumu" jest czyms,od czego trzymalbym sie z daleka.Henryk pisze:Jest coś takiego jak „mądrość tłumu”, czyli mądrość zbiorowa- zgromadzona ludzka wiedza i doświadczenia- nie zmieniał bym tego!
Zapytalem.Odpowiedziala,ze daje jej to wieksze poczucie niezaleznosci i pewnosci siebie.Henryk pisze:Można zapytać o zdanie w tym temacie kobiety.
Nie wszyscy grzeszą, ja na przykład nie współżyję od 2007 roku, a moje stosunki płciowe mogę policzyć na palcach jednej ręki.Wiedźmin123 pisze: ↑07 mar 2025, 12:03Niestety ale seks służy tylko i wyłącznie do płodzenia dzieci, nie ma czegoś takiego jak seks w małżeństwie według kalendarzyka czy czegokolwiek, nikt się do tego nie stosuje obecnie na świecie wszyscy grzeszą.
Ależ nie wszyscy!Wiedźmin123 pisze: ↑07 mar 2025, 12:03Niestety ale seks służy tylko i wyłącznie do płodzenia dzieci, nie ma czegoś takiego jak seks w małżeństwie według kalendarzyka czy czegokolwiek, nikt się do tego nie stosuje obecnie na świecie wszyscy grzeszą.
Bo to katolickim małżonkom zabroniono seksu w ramach małżeństwa, gdy nie przyświeca im wyłącznie myśl spłodzenia dzieci.
No to dlaczego człowiek jest tak stworzony, że ma popęd seksualnyWiedźmin123 pisze: ↑08 mar 2025, 22:07Największe grzechy tego świata to grzechy nieczystości : Samogwałt, zdrada, cudzołóstwo, prostytucja, molestowanie seksualne, gwałt, grzechy sodomskie, czyli wszelkiego rodzaju perwersje i dewiacje