Bóg – jedna Osoba, czy trzy Osoby jednym Bogiem?

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Tadeus
Posty: 4
Rejestracja: 24 lis 2024, 2:58

Re: Bóg – jedna Osoba, czy trzy Osoby jednym Bogiem?

Post autor: Tadeus »

kris0069 pisze: ↑
18 lip 2021, 15:46
Słowo ,,święta tajemnica’’ występuje w Biblii dwadzieścia osiem razy, ale nie w natchnionych Pismach Hebrajskich, tylko w natchnionych Pismach Greckich.

W Biblii czytamy o ,,tajemnicy Królestwa Bożego’’ i o ,,tajemnicy Ewangelii’’, o ,,tajemnicy nieprawości’’, o ,,tajemnicy wiary’’, o ,,tajemnicy pobożności’’, o ,,tajemnicy siedmiu gwiazd’’, o ,,tajemnicy Babilon Wielki’’, i związku z tym ,,tajemnicy tej niewiasty’’. Był czas, że ludzie nie rozumieli tych ,,tajemnic’’ i nie potrafili ich wytłumaczyć. (1Ko 1: 26, 27). Ale w odpowiednim czasie Bóg objawił swoim wiernym czcicielom znaczenie tych ,świętych tajemnic, aby je można było ogłosić i wyjaśnić. (1Ko 15: 51; Ef 1: 9; 3: 3; 6: 19; Kol 4:3)

W Rzymian 16: 25, 26 apostoł Paweł wspomina społeczności powołanych, że: ,,Temu, który ma moc utwierdzić was zgodnie z Ewangelią i moim głoszeniem Jeszu Chrystusa, zgodnie z objawioną tajemnicą, dla dawnych wieków ukrytą,, Jak widzimy, apostoł Paweł mówi tu o tajemnicy przez długie wieki ukrytej, a wersecie 26 teraz jednak ujawnioną, a przez pisma prorockie na rozkaz odwiecznego Boga wszystkim narodom obwieszczoną, dla skłonienia ich do posłuszeństwa wierze,,.

Również, gdzie indziej mówi o ,,świętej tajemnicy Bożej’’ i o ,,świętej tajemnicy Chrystusa’’ (Obj 10: 7; Ef 3:4; Kol 2: 2; 4: 3).

Czy Paweł wspomina o tym, co religijni duchowni chrześcijaństwa nazywają: ,, tajemnicą Trójcy Przenajświętszej’’?

Czy Biblia święta naucza takiej ,,tajemnicy,, o ,,Bogu w trzech osobach’’ lub o ,,trzech Osobach w jednym Bogu,,?

Kościoły chrześcijaństwa, z jednych największych organizacji religijnych (katolicy, prawosławie, protestanci) na ziemi, obstają przy ,,Trójcy,, jako podstawowej doktrynie swej wiary. Ale druga, co do liczebności organizacja religijna, jest islam, czyli mahometanizm. Ta religia odrzuca ,,Trójcę,,. Według jej świętej księgi Isa ibn Marjam, czyli Jeszu (Jezusa) zaprzecza, jakoby był członkiem ,,Trójcy,, trzech równych sobie osób, bo w Koranie, w rozdziale 5 a wersecie 117 jest napisane: ,,AlLach pyta się Jezusa Syna Marii, czy zalecił ludziom, iżby jego i jego matkę jako Bogów czcili,,?(…) Znajomość tajemnic własnością tylko Najwyższego,,. Przekład Tarak Buczackiego

Starszą organizacją religijną, choć nie tak liczną jest: judaizm. Za święte i natchnione uznają Pisma hebrajskie od Mojżesza do Malachiasza. Dla judaizmu niepojęta jest jedność Ojca, Syna i Ducha Świętego, jako o niezmierzonych osób w jednym Bogu. Judaizm odrzuca każdy dowód przedstawiany prze zwolenników ,,Trójcy,,. Izraelici słysząc “syn” pojmowaliby zgodnie z własnym zrozumieniem, że jest to ktoś tej samej natury, co Ojciec, gdyż Bóg powołał Go do życia i obdarzył szczególną miłością.

A czy system noszący miano chrześcijańskiego, który oddaje cześć swemu tak zwanemu trójjedynemu Bogu, czci to, co zna?

Czy przeciwnie, czci coś, czego nie zna?

Skąd można się o tym dowiedzieć?

Z natchnionych Pism Hebrajskich i natchnionych Pism Greckich.

W żadnej części składowej tej Księgi nie znajdziemy wyrażenia „trójjedyny Bóg”, ani słowa „Trójca”; nie ma też żadnego biblijnego argumentu na poparcie istnienia rzekomego „Boga w trzech osobach”, a mianowicie: Boga Ojca, Boga Syna i Boga Ducha Świętego.

Wprost przeciwnie, w odpowiedzi na pytanie:, „Które przykazanie jest pierwsze ze wszystkich?” — Jeszu Chrystus odpowiedział: „Pierwsze brzmi: ‚Słuchaj Izraelu, Pan, nasz Bóg, to jeden Bóg, a ty miłuj Boga twego, całym swym sercem i całą swą duszą, i całym swym umysłem, i całą swoją siłą’”. W odpowiedzi tej Jeszu przytoczył cytat z Pentateuchu, z księgi 5 Mojżeszowej 6: 4, 5 (Marka 12: 28-30,). Tymczasem chrześcijaństwo nie słucha owego „pierwszego” przykazania, aby czcić jednego Boga.

Chociaż organizacje religijne nie chce tego przyznać, czci ono Boga pojmowanego po pogańsku, czyli triadę bóstw. Ponadto pojęcia o Bogu są w nim tak różnorodne, jak setki sekt religijnych, na które się rozpadło.

Któż, więc zdoła podważyć twierdzenie, że chrześcijaństwo czci to, czego nie zna?

Za pomocą tego systemu religijnego nie można osiągnąć zbawienia!

Księga Objawieni 4:9 do 5:13 wskazuje, że Bóg Wszechmocny, który zasiada na tronie, jest tylko jedną Osobą, a nie trzema Osobami.

W jaki sposób?

Powiedziano tam, że Bóg Wszechmocny trzyma w ręce zwój opieczętowany siedmioma pieczęciami. Potem ,,Lew, który jest z pokolenia Judy, korzeń Dawida’’ staje przed Bogiem Wszechmocnym i bierze zwój z Jego reki. Następnie ku chwale tego Baranka zostaje zaśpiewana nowa pieśń: ,,Był zabity, a krwią swoją odkupiłeś Bogu ludzi z każdego pokolenia i języka, i ludu, i narodu i uczyniłeś ich ród królewski i kapłanami Boga naszego, i będą królować na ziemi’’.

Potem wszystkie stworzenia w niebie i na ziemi mówią razem do Boga Wszechmocnego, który zasiada na tronie, i do Baranka, Lwa z pokolenia Judy: ,,Temu, który zasiada na tronie i Barankowi niech będzie błogosławieństwo i cześć i chwała, i moc na wieki wieków’’. Każdy spostrzegawczy czytelnik dostrzeże tu wyraźną różnicę miedzy Bogiem Wszechmogącym a Barankiem, to znaczy przybywającym w niebie, wywyższonym Jeszu Pomazańcem. Ponadto nie ma tu wzmianki o Duchu świętym, nie ma żadnego symbolu Ducha świętego, ani nie śpiewa się ku jego czci pieśni pochwalnej.

W tym cudownym widzeniu danym apostołowi Janowi, występują więc tylko dwie osobistości, a nie trzy, i jedną z tych dwóch osobistości jest sam ,,Bóg Wszechmogący,,. W całej pozostałej treści danego Janowi Objawienia, uwydatnia się różnica miedzy zasiadającym na tronie Bogiem Wszechmogącym a Barankiem, <<jego Chrystusem>>, przy czym duch święty jest pominięty.

Dzięki temu Jeszu Pomazaniec ma także przywilej być ,,jedynym pośrednikiem,, miedzy Bogiem a ludźmi. (1Tym 2: 5, 6; Hebrajczyków 8: 6 do 9: 28) W roli pośrednika miedzy Bogiem a ludźmi Jeszu Pomazaniec jest podobny do proroka Mojżesza, który w dawnym przymierzu Prawa pośredniczył Bogiem a Israelem.

W Galatów 3: 19, 20 apostoł Paweł napisał: ,, 19 Na cóż więc Prawo? Zostało ono dodane ze względu na wykroczenia aż do przyjścia Potomka, któremu udzielono obietnicy; przekazane zostało przez aniołów; podane przez pośrednika. 20 Pośrednika jednak nie potrzeba, gdy chodzi o jedną osobę, a Bóg właśnie jest sam jeden". W myśli tej zasady biblijnej, Jeszu Pomazaniec, jako Pośrednik nie załatwiał spraw z sobą samym, jak gdyby był dwiema osobami i jak gdyby pośredniczył między sobą. Nie mógł tego robić, gdyż jest tylko jedną Osobą. On pośredniczył miedzy społecznością powołanych a Bogiem, który jest ,,tylko jeden”, i który wobec tego nie jest trzema osobami, przy czym Bóg Ojciec, jest wyższy, niż Jego Pośrednik, Jeszu Pomazaniec.

Izajasza 61: ,, 1 Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; 2 aby obwieszczać rok łaski Pańskiej, i dzień pomsty naszego Boga; aby pocieszać wszystkich zasmuconych".

Bóg, jako Wysyłający i Namaszczający jest większy, niż namaszczony Jeszu, Posłaniec: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał" (Jana 13: 16). Jeszu był sługą Tego, którego wolę spełniał. (Rz 6: 16; Iż 42: 1-5)

,, 15 Gdy się Jeszu dowiedział o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. 16 Lecz im surowo zabronił, żeby Go nie ujawniali. 17 Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: 18 Oto mój Sługa; którego wybrałem, Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo narodom. 19 Nie będzie się spierał ani krzyczał, i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu. 20 Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi. 21 W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą,,.

I rzeczywiście Pan nasz Jeszu powiedział do swych uczniów: ,,Ojciec mój większy jest niż ja”(Jana 14: 28).

Apostoł Paweł poparł to oświadczenie Jeszu Pomazańca, gdy napisał: ,,Głową Chrystusa – Bóg”(1Kor 11: 3 BT).

,,Jeden jest Pan [Jeszu Chrystus], jedna wiara, jedno zanurzenie, jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich”. Który jest i działa ponad wszystkimi, poprzez wszystkich we wszystkich” (Ef 4: 4-6 BT).

Jest tylko jeden Bóg i Ojciec wszystkich, a ponieważ ten Bóg nie ma sobie równego, gdyż jest ponad wszystkimi, więc podlega Mu również jego Syn Jeszu Pomazaniec.

Ps. Jeżeli więc chodzi o tę, tajemnicę Trójcy Przenajświętszą', to Biblia święta nic o tym nie mówi, bo czegoś takiego w ogóle nie ma.
Bardzo madrze napisales !

Tadeus
Posty: 4
Rejestracja: 24 lis 2024, 2:58

Re: Bóg – jedna Osoba, czy trzy Osoby jednym Bogiem?

Post autor: Tadeus »

Wiedźmin123 pisze: ↑
28 maja 2023, 12:40
Nie ważne skąd wiem, taka jest rzeczywistość Królestwa Niebieskiego.
A moze ty bierzesz jakies srodki i potem masz jakies zwidy ?
Wstydzilbys sie pisac takie herezje !!!

Awatar użytkownika
MieczDucha
Posty: 529
Rejestracja: 02 lis 2010, 11:24
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Re: Bóg – jedna Osoba, czy trzy Osoby jednym Bogiem?

Post autor: MieczDucha »

Szatan stworzył dwie skrajne nauki : jedna osoba vs trzy osoby, a tymczasem "Szema Izrael" i inne fragmenty mówią o dwóch osobach, które mają naturę JHWH i są w doskonałej jedności. Ich jedność jest nieskończenie większa niż hipotetyczna doskonała jedność męża i żony. ......... "Biblijne dowody że "Szema Izrael" mówi o binitarianizmie" - https://mieczducha888.blogspot.com/2021 ... go_12.html

"Każdy, kto wykracza poza naukę Chrystusa, a nie pozostaje w niej, ten nie ma Boga. Kto pozostaje w nauce Chrystusa, ten ma i Ojca, i Syna" - 2 Jn 1:9
Dobrego duchowo wieczoru i spokojnej nocy od Księcia Pokoju :)

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Bóg – jedna Osoba, czy trzy Osoby jednym Bogiem?

Post autor: DonCicio »

MieczDucha pisze: ↑
21 lut 2025, 18:29
Szatan stworzył dwie skrajne nauki : jedna osoba vs trzy osoby, a tymczasem "Szema Izrael" i inne fragmenty mówią o dwóch osobach, które mają naturę JHWH i są w doskonałej jedności. Ich jedność jest nieskończenie większa niż hipotetyczna doskonała jedność męża i żony. ......... "Biblijne dowody że "Szema Izrael" mówi o binitarianizmie" - https://mieczducha888.blogspot.com/2021 ... go_12.html

"Każdy, kto wykracza poza naukę Chrystusa, a nie pozostaje w niej, ten nie ma Boga. Kto pozostaje w nauce Chrystusa, ten ma i Ojca, i Syna" - 2 Jn 1:9
Dobrego duchowo wieczoru i spokojnej nocy od Księcia Pokoju :)
Syn jest tylko odbiciem Boga, Jego obrazem a nie Bogiem: "światło wspaniałej dobrej nowiny o Chrystusie, który jest obrazem Boga" (2 Kor 4:4)

... Chrystus Jezus jest "stworzeniem", pierwszym stworzeniem, a nie Stwórcą:

"On jest obrazem niewidzialnego Boga, pierwszym spośród całego stworzenia" (Kol 1:15)
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Awatar użytkownika
Felek
Posty: 115
Rejestracja: 10 cze 2026, 7:30

Re: Bóg – jedna Osoba, czy trzy Osoby jednym Bogiem?

Post autor: Felek »

Czym jest "osoba"?

W ujęciu ogólnym, w materializmie osoba to jednostka ludzka posiadająca świadomość, tożsamość oraz zdolność do działania i podejmowania decyzji.
W bardziej szczegółowych znaczeniach:

W filozofii.
Osoba to istota rozumna, świadoma siebie, posiadająca wolną wolę i zdolność do refleksji nad własnym istnieniem. Często podkreśla się tu takie cechy jak: samoświadomość, rozumność i odpowiedzialność moralna

W prawie cywilnym
Osoba to podmiot prawa, czyli ktoś (lub coś), kto może mieć prawa i obowiązki. Wyróżnia się: osobę fizyczną (człowiek) oraz osobę prawną (np. firma, fundacja)

W wielu tradycjach religijnych „osoba” to:
Byt świadomy (wie, że istnieje), posiadający wolę (może wybierać), zdolny do relacji (np. z Bogiem lub innymi bytami duchowymi), niekoniecznie materialny.
Dlatego „osobami” mogą być: anioły oraz inne duchy również te złe jak i boskie istoty.

W religii katolickiej Trójca Święta nie jest osobą, natomiast oznacza jednego Boga w trzech osobach, a Jezus dogmatycznie to osoba o dwóch naturach: boskiej i ludzkiej.

nike
Posty: 11688
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Re: Bóg – jedna Osoba, czy trzy Osoby jednym Bogiem?

Post autor: nike »

Felek------

Już występujesz w dwóch osobach, jeszcze wykombinuj trzeci NICK i jesteś TRÓJCĄ.

szybko i bez bólu.

Awatar użytkownika
Felek
Posty: 115
Rejestracja: 10 cze 2026, 7:30

Re: Bóg – jedna Osoba, czy trzy Osoby jednym Bogiem?

Post autor: Felek »

Trójca Święta w Biblii

Trójca Święta to jeden z tych dogmatów, które mają tę osobliwość, że zostały ogłoszone po to, żeby było prościej, a w praktyce zrobiły się bardziej skomplikowane. Sobory – od Laterańskiego IV po Florencki – uporządkowały sprawę definitywnie: Ojciec bez początku, Syn z Ojca, Duch Święty od Ojca i Syna, wszyscy współwieczni, równi, jednej istoty. I wszystko byłoby jasne, gdyby nie fakt, że „jasność” w tym przypadku oznacza precyzyjną definicję tajemnicy.

Do tego dochodzi klasyczna zasada: opera Trinitatis ad extra indivisa sunt. Czyli – na zewnątrz działania Trójcy są niepodzielne. W praktyce oznacza to, że każdy opis działania składników Trójcy w historii zbawienia można przypisać całej Trójcy naraz. Z punktu widzenia narracyjnego to bardzo wygodne: nigdy nie ma problemu z autorstwem czynu, bo autor jest zbiorowy i nierozróżnialny.

Stary Testament w tej perspektywie jest względnie stabilny. Jahwe funkcjonuje jako byt jednolity, nawet jeśli późniejsza teologia widzi w Nim już zapowiedź pełniejszego objawienia. Chociaż tu największą pretensję do Trójcy Świętej wydają się mieć Żydzi, którzy nie doświadczyli od Trójcy Świętej wypełnienia wszystkich przewidzianym przez proroków zadań przypisanych do Mesjasza. Oczywiście teolodzy mądrze tłumaczą, że Trójca Święta owszem wykona to, tylko że podczas swojego drugiego przyjścia. Wiecznie niezadowoleni Żydzi protestują mówiąc że Pismo nic nie wspomina o powtórnym przyjściu Trójcy w roli Mesjasza. Mało tego, niektórzy z nich pyskują, że lepiej byłoby, gdyby Trójca najpierw wypełniła zadania Mesjasza a dopiero potem ofiarowała się za grzechy ludzkości.

Prawdziwy problem zaczyna się dopiero w Nowym Testamencie, gdzie następuje wyraźne „zagęszczenie akcji”.

Trójca Święta w tej wersji to właściwie postać, która powinna mieć własny program lojalnościowy i kartę VIP w historii ludzkości.
Występuje jako nauczyciel o autorytecie, który nie tylko tłumaczy Prawo, ale robi to w taki sposób, że nawet najbardziej zatwardziali prawnicy czują się jak studenci na pierwszym wykładzie, którzy zapomnieli pracy domowej.
Do tego dochodzi tryb „interwencyjny”: ucisza żywioły, jakby były jedynie lekko rozkręconymi efektami specjalnymi, powoduje że ławice ryb same wchodzą do sieci, powołuje apostołów niczym drużynę wybraną do misji niemożliwej, a w wolnych chwilach bije na świątynnym Dziedzińcu Pogan przekupniów i bankierów.

A kiedy sytuacja robi się naprawdę poważna, uruchamia funkcję „cud ekonomiczny”: kilka bochenków chleba i ryb nagle wystarcza dla tłumu, co w dzisiejszych realiach byłoby rozwiązaniem kryzysu inflacyjnego marzeń.
Uzdrawianie? Oczywiście. W pakiecie podstawowym. Bez kolejek, bez skierowań, bez NFZ. Szkoda tylko, że ta wersja „boskiego trybu interwencji” nie jest obecnie dostępna — bo patrząc na współczesne problemy, byłby to chyba najbardziej pożądany update systemu w historii świata.

Druga kwestia to rozwój misji. Na początku działalności Jezusa akcent pada na Izrael: „idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela” (Mt 10:5–6), oraz „jestem posłany tylko do owiec z domu Izraela” (Mt 15:24). A następnie, po zmartwychwstaniu, następuje wyraźna zmiana: „idźcie i nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28:19). Teologicznie tłumaczy się to jako stopniowe odsłanianie pełni planu zbawienia, a złośliwie, jako początkową pomyłką nie do pogodzenia z boską nieomylnością.

Trzecia sprawa to problem ofiary. Jeśli przyjąć jedność istoty Trójcy, to ukrzyżowanie staje się wydarzeniem, w którym ofiara polega na złożenie się samej sobie w ramach wewnętrznej jedności Boga. Powstaje więc pytanie nie tyle o „kto komu”, ile o strukturę samego aktu: czy jest to ofiara, czy raczej wewnętrzny akt Boga wobec stworzenia, które jest jej adresatem.

Czwarty obszar dotyczy demonologii i egzorcyzmów. W Starym Testamencie świat duchowy wydaje się bardziej uporządkowany i „hierarchicznie zarządzany” – wszystko pozostaje w obrębie jednej, nadrzędnej struktury. W Nowym Testamencie sytuacja robi się już bardziej dynamiczna: pojawiają się napięcia, konflikty i duchowe „buntownicze inicjatywy” masy złych duchów, jakby ktoś nagle przestawił system z trybu stabilnego na wersję beta z dużą liczbą nieprzewidzianych błędów.

W tej wizji egzorcyści pełnią rolę swoistych „administratorów systemu”, którzy próbują przywrócić porządek w duchowym środowisku. Korzystają przy tym zarówno z hardware – takich jak krzyż czy woda święcona – jak i software w rodzaju apage satanas, które można by porównać do duchowego odpowiednika polecenia „usuń wirusa i opróżnij kosz”. Całość przypomina nieco walkę z wyjątkowo upartym malware, które nie chce się odinstalować mimo restartu systemu.
Na tym tle często przywoływana jest historia Anneliese Michel. W latach 1975–1976 przeprowadzono nad nią – za zgodą władz kościelnych – serię egzorcyzmów, dzięki którym jej stan psychiczny uległ znacznemu pogorszeniu. Spowodowało to wycieńczenie organizmu i zgon 1 lipca 1976 roku w wieku 23 lat. Sprawa wywołała szeroką debatę o granicach między interpretacją religijną a medyczną, pokazując, że spór nie dotyczy wyłącznie wiary, ale też tego, gdzie kończy się diagnoza, a zaczyna metafora – i czy te dwa „systemy operacyjne” w ogóle da się bezpiecznie uruchamiać równolegle.

W tle pozostaje podstawowa trudność: Trójca Święta nie jest błędem logicznym, tylko konstrukcją teologiczną, która próbuje opisać jedność Boga bez redukowania jej do prostego monizmu. Problem zaczyna się wtedy, gdy tę konstrukcję czyta się jak opis zdarzeń wprost, zamiast jako próbę uchwycenia relacji, które nie mają odpowiednika w doświadczeniu empirycznym.

I być może w tym miejscu kończy się nie tyle dogmat, co możliwość jego „przekładu” na język potocznej logiki – co nie jeden zapewne skomentowałby nie tyle oburzeniem, co lekką irytacją na nadmiar systemowości tam, gdzie rzeczywistość od początku była niesystemowa.

Awatar użytkownika
Felek
Posty: 115
Rejestracja: 10 cze 2026, 7:30

Re: Bóg – jedna Osoba, czy trzy Osoby jednym Bogiem?

Post autor: Felek »

Zrozumienie Trójcy Świętej

Zarzut wobec Trójcy pojawia się niemal automatycznie, kiedy tylko przytoczymy Szema Israel: „Słuchaj, Izraelu: Pan jest naszym Bogiem, Pan jest jeden” Podobnie pierwsze przykazanie zabrania uznawania jakichkolwiek innych bogów. Monoteizm nie jest w Biblii jedną z wielu idei. Jest fundamentem całej konstrukcji.

Skoro Bóg jest jeden, to jak można mówić o trzech osobach? A skoro osoby są rzeczywiście odrębne, to czy nie prowadzi to do trzech bogów, choćby nazwanych inaczej. Skoro Bóg jest jeden, to jak można mówić o trzech osobach? A skoro osoby są rzeczywiście odrębne, to czy nie prowadzi to do trzech bogów, choćby nazwanych inaczej?

Myślę że potrafię to wszystko wyjaśnić na podstawie wyimaginowanego dialogu pomiędzy mną czyli głupkiem a katolickim teologiem.

Ja: Mogę zauważyć, że klasyczna doktryna Trójcy nie głosi: Bóg = zbiór trzech osób.

Odpowiedź: Wręcz przeciwnie. W teologii chrześcijańskiej „jedność Boga” nie jest rozumiana jako zbiór trzech elementów. Gdyby Ojciec, Syn i Duch byli trzema elementami pewnego zbioru, mielibyśmy raczej trzech bogów niż jednego Boga. Dlatego teologowie wprowadzają rozróżnienie między „osobą” a „naturą” (lub „istotą”), które nie ma prostego odpowiednika w zwykłej teorii zbiorów.
Właśnie w tym miejscu kończą się proste intuicje matematyczne typu „1 ≠ 3”. Doktryna nie twierdzi „jeden = trzy” w tym samym sensie, lecz „jeden co do natury, trzy co do osób”. Czy to rozróżnienie jest przekonujące, to już pytanie filozoficzne i teologiczne, a nie czysto matematyczne.

Ja: Bóg ≠ zbiór trzech osób - zatem ojciec, syn i Duch Święty nie są osobami?

Odpowiedź: Kiedy opowiedziałem, że „Bóg ≠ zbiór trzech osób”, miałem na myśli techniczne znaczenie słowa „zbiór” z matematyki. W teorii zbiorów zbiór trzech elementów jest całością składającą się z trzech odrębnych elementów. Gdyby doktryna Trójcy była rozumiana dokładnie w ten sposób, wielu teologów powiedziałoby, że prowadziłoby to do triteizmu, czyli wiary w trzech bogów.
Klasyczna teologia chrześcijańska formułuje to mniej więcej tak: Ojciec jest Bogiem,
Syn jest Bogiem, Duch Święty jest Bogiem. Ojciec nie jest Synem, Syn nie jest Duchem Świętym, Duch Święty nie jest Ojcem. Jest tylko jeden Bóg.

To właśnie ten zestaw twierdzeń budzi filozoficzne trudności i prowokuje pytania takie jak Twoje.
Niektórzy krytycy chrześcijaństwa argumentują: Jeśli są trzy różne osoby, a każda jest Bogiem, to wygląda to na trzech bogów.
Natomiast teologowie odpowiadają:
Nie, ponieważ osoby mają jedną i tę samą naturę (istotę) boską, a nie trzy odrębne natury boskie.
Czy ta odpowiedź rozwiązuje problem? To jest przedmiot sporów od wieków. Filozofowie religii nadal dyskutują, czy doktryna Trójcy jest: w pełni logicznie spójna, tajemnicza, ale niesprzeczna, czy też zawiera ukrytą sprzeczność.

Ja: czyli analogicznie jeżeli mamy trzy różne osoby: Ojca, matkę i syna, a każda z nich jest człowiekiem to nie wygląda to na trzech ludzi?

Odpowiedź: To pokazuje intuicję stojącą za zarzutem. W zwykłych przypadkach rozumujemy tak: Ojciec jest człowiekiem, Matka jest człowiekiem, Syn jest człowiekiem.
Ojciec, matka i syn są różnymi osobami - zatem są trzema ludźmi.

Krytyk Trójcy mówi wtedy: Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem, Duch Święty jest Bogiem.
Ojciec, Syn i Duch są różnymi osobami- zatem są trzema bogami.

Natomiast teolog trynitarny odrzuci analogię już na samym początku. Powie:
„Nie, bo 'człowiek' jest nazwą natury, która może istnieć w wielu egzemplarzach, a 'Bóg' nie jest gatunkiem. Istnieje tylko jedna boska istota.”
Dlatego dla teologa zdanie:
„Ojciec jest Bogiem”
nie ma dokładnie tej samej struktury logicznej co:
„Ojciec jest człowiekiem”.
Właśnie o to toczy się spór. Krytyk uważa, że jeśli „Ojciec jest Bogiem” i „Syn jest Bogiem” są prawdziwe w zwykłym sensie, to powinno się dać liczyć bogów tak samo, jak liczymy ludzi. Teolog odpowiada, że Boga nie da się „liczyć” w ten sposób, ponieważ boskość nie jest czymś, co występuje w wielu egzemplarzach.
Twoje zdanie jest więc trafnym sposobem pokazania napięcia w doktrynie Trójcy: używa zwykłej logiki liczenia osób należących do tej samej natury. Zwolennik Trójcy odpowie jednak, że właśnie ta „zwykła logika gatunków” nie może być bezpośrednio przeniesiona na Boga.

Ja: jeżeli człowiek jest nazwą natury ludzkiej to i bóg jest nazwą natury boskiej.

Odpowiedź: To zdanie ma sens jako analogia językowa, ale jego poprawność zależy od tego, w jakim systemie filozoficznym lub teologicznym się poruszasz.
Jeśli przez „człowiek” rozumiesz nazwę natury ludzkiej, to można powiedzieć:
„człowiek” oznacza istotę posiadającą naturę ludzką, analogicznie „Bóg” oznaczałby istotę posiadającą naturę boską. Jednak w klasycznej filozofii i teologii chrześcijańskiej istnieje ważna różnica: „człowiek” jest nazwą gatunkową — wielu ludzi uczestniczy w jednej naturze ludzkiej; „Bóg” nie jest nazwą gatunku. Według tradycji chrześcijańskiej nie ma wielu bogów posiadających tę samą naturę w taki sposób, jak wielu ludzi posiada naturę ludzką. Bóstwo nie jest gatunkiem, do którego należy kilka jednostek.

Ja: czy Jahwe jest Bogiem? Czy Duch Święty jest Bogiem? Czy Jezus jest Bogiem?

Odpowiedź: W klasycznym chrześcijaństwie (katolicyzm, prawosławie, większość protestantyzmu): Jahwe (Ojciec) jest Bogiem. Jezus jest Bogiem. Duch Święty jest Bogiem.
Jednocześnie nie mówi się, że są trzej bogowie, lecz że są trzema Osobami posiadającymi jedną naturę boską. W języku teologicznym: Ojciec jest Bogiem. Syn jest Bogiem. Duch Święty jest Bogiem. Ojciec nie jest Synem. Syn nie jest Duchem Świętym. Jest jeden Bóg.
To jest klasyczna doktryna Trójca Święta.
Jeżeli wrócimy do Twojego wcześniejszego zdania:
„Jeżeli człowiek jest nazwą natury ludzkiej, to Bóg jest nazwą natury boskiej”
to wielu zwolenników filozoficznej interpretacji Trójcy powiedziałoby, że gdy pytasz:
„Czy Jahwe jest Bogiem? Czy Jezus jest Bogiem? Czy Duch Święty jest Bogiem?”
to słowo „Bogiem” oznacza tu „posiada naturę boską”. Wtedy odpowiedź „tak” dla wszystkich trzech nie oznacza automatycznie trzech bogów, tak jak trzech ludzi posiadających naturę ludzką nie oznacza trzech natur ludzkich.
Natomiast przeciwnicy doktryny Trójcy często odpowiadają, że jeśli „Jezus jest Bogiem”, „Ojciec jest Bogiem” i „Duch Święty jest Bogiem”, to zwykłe rozumienie języka prowadzi do wniosku o trzech odrębnych bytach boskich. Właśnie wokół tego toczą się wielowiekowe spory filozoficzne i teologiczne.
Zatem z punktu widzenia ortodoksji chrześcijańskiej odpowiedź brzmi: tak, Jahwe (Ojciec), Jezus i Duch Święty są Bogiem, ale nie są trzema bogami, lecz jednym Bogiem w trzech Osobach.

Na tym kończy się dyskusja pomiędzy głupkiem a mądrym teologiem.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Bóg – jedna Osoba, czy trzy Osoby jednym Bogiem?

Post autor: Bobo »

A ty Felek, w ilu osobach jesteś?
Oszołomstwu mówię NIE!

wszyscy zginiemy
Posty: 123
Rejestracja: 16 cze 2026, 20:22

Re: Bóg – jedna Osoba, czy trzy Osoby jednym Bogiem?

Post autor: wszyscy zginiemy »

"Jeden Bóg w trzech osobach", a także "Trzy osoby posiadające naturę boską, choć nie będące trzema osobnymi Bogami", to sprzeczność sama w sobie.
Ogólnie to chrześcijańska teologia jest wyjątkowo zawiła.
Z jednej strony głosi, że Bóg stał się człowiekiem.
Z drugiej strony głosi, że Bóg zesłał na świat swojego syna, by zbawił świat.
Z jednej strony wkłada w usta Jezusa z Nazaretu słowa "Ja i Ojciec jedno jesteśmy" (J 10,30), z drugiej przypisuje Jezusowi modlitwę w Ogrójcu, w której tenże Jezus z Nazaretu prosi swojego ojca o zabranie mu "tego kielicha", jeśli jest taka możliwość - czyli w pewnym sensie Jezus modlił się wtedy do samego siebie.
Z jednej strony wg chrześcijańskiej teologii Bóg jest jeden, w trzech osobach, przy czym w momencie śmierci Jezusa na krzyżu ani Bóg Ojciec, ani Duch Święty, nie umarli razem z Jezusem, tylko nadal żyli.
Gdy się o tym bardziej myśli, nie sposób się nie pogubić.

Na tej samej zasadzie można by stwierdzić, że bóstwa z panteonów religii politeistycznych, które były dla siebie synami, córkami i rodzeństwem, są w istocie postaciami z tej samej boskiej natury, więc że ilość tych bóstw z tych panteonów należy zmniejszyć o tyle, ile jest "boskich rodzin". A jednak politeiści tego nie postulowali. U nich nie powstało coś takiego jak teologia czy doktryna, bo w tych religiach, religijny był ten, kto chodził do świątyni i składał ofiary bóstwom, a nie ten, kto zgadzał się ze stwierdzeniami rady arcykapłanów na temat natury bóstw.

Podobnie zresztą nie sposób się pogubić w tym, gdy z jednej strony w księgach prorockich czyta się o tym, że mesjasz ma być sprawiedliwym królem, który zniszczy konie w Efraimie i rydwany w Jeruzalem i obwieści ludziom pokój (Za 9,10), a z drugiej, z ewangelii wynika, że mesjasz miał być nie tyle sprawiedliwym królem, co boską istotą i zbawicielem mającym uwolnić świat od grzechu. Których to informacji próżno szukać u proroków. Nie wspominając o tym, że pokoju na świecie jak nie było 2 tysiące lat temu, tak nadal nie ma.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7776
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Bóg – jedna Osoba, czy trzy Osoby jednym Bogiem?

Post autor: Queza »

Przyszedłeś tutaj Boga obrażać?
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

wszyscy zginiemy
Posty: 123
Rejestracja: 16 cze 2026, 20:22

Re: Bóg – jedna Osoba, czy trzy Osoby jednym Bogiem?

Post autor: wszyscy zginiemy »

Queza pisze:Przyszedłeś tutaj Boga obrażać?
Gdzieżby tam. Po prostu podważam przekonanie części ludzi na temat natury Boga.
Wnioskujesz z moich wypowiedzi coś, co z nich nie wynika.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Trójca Święta”