Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Dlaczego powinniśmy ja czytać, wasze opinie na jej temat oraz ciekawe strony na temat Biblii

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: RN »

DonCicio pisze: ↑
28 lis 2024, 9:02
Biblia jest bardzo precyzyjna jeżeli chodzi o daty.

Tak. Biblia jest bardzo precyzyjna jesli chodzi o daty.

W KTÓRYM DNIU WKROCZYŁ NEBUZARADAN DO JEROZOLIMY :?:

DRUGA KSIEGA KRÓLEWSKA 25.8. PRZEKŁAD NOWEGO SWIATA

W 19 roku panowania babilońskiego króla Nabuchodonozora, siódmego dnia miesiąca piątego, przybył do Jerozolimy jego sługa Nebuzaradan, dowódca straży.

KSIEGA JEREMIASZA 52. 12. PRZEKŁAD NOWEGO SWIATA

W 19 roku panowania babilońskiego króla Nabuchodonozora, 10 dnia miesiąca piątego, dowódca straży Nebuzaradan, który mu usługiwał, wkroczył do Jerozolimy.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: Nieziem »

DonCicio pisze: ↑
28 lis 2024, 8:49
wuka pisze: ↑
27 lis 2024, 12:41
Przecież to ty domagałeś się wielokrotnie o dowody na datę Bitwy!
Sam rzuciłeś z kapelusza datę 1513 p.ne. i nie dałeś żadnego wytłumaczenia tej daty.
Domagałem się nie daty, a raczej chciałe wykazać jak bezsensowne są pytania Nieziema typu: "kto konkretnie" ustalił datę 1513 r. p.n.e. Więc, żeby wskazać jak niedorzeczne jest to pytanie, poprosiłem o wskazanie "kto konkretnie" ustalił datę 1410 r .n.e., jako datę bitwy pod Grunwaldem. Ot wszystko.
I dostałeś odpowiedź o Grunwaldzie, kto konkretnie, zatem pytanie wcale nie było niedorzeczne. Pytanie Nieziema też miało sens, zadane było w kontekście dyskusji, a nie z kosmosu. Ale jak się nie umie uzasadnić własnych tez, to się pisze o wszystkim byle nie na temat. Odsyłanie do Pism bo w nich można wywnioskować o 1513pne jest przyznanien, że nie wiem. Powtarzasz coś co od kogoś usłyszałeś, albo gdzieś przeczytałeś, i tyle, ot wszystko, i powtórzyłeś 1513rok pne, wierzysz w tę datę, chociaż sam nie sprawdzałeś jak została ustalona. To pokazuje, że głosisz nie własne rozważania, ale obce uznajesz za własne, bez ich sprawdzania, czy tak się sprawy mają. Zrozum, że to forum dyskusyjne jest, a nie kazalnica kościelna.
Niby człowiek o tym wiedział, że nie, ale się łudził, że będziesz pisać z sensem. Chciałeś z Nieziema zrobić idiotę, a wyszło jakby na opak. Znowu.
DonCicio pisze: ↑
28 lis 2024, 9:02
wuka pisze: ↑
27 lis 2024, 12:41
Sam rzuciłeś z kapelusza datę 1513 p.ne. i nie dałeś żadnego wytłumaczenia tej daty.
Data jest bardzo dokładnie wyszczególniona w chronologii biblijnej i choć zdarzenie to miało miejsce 3500 lat temu, to podano nawet dzień i miesiąc ... 14 Nisan. Biblia jest bardzo precyzyjna jeżeli chodzi o daty.
To na nasze, który to dzień i miesiąc ten 14 Nisan?
Ale trzeba pamiętać, że w historii następowała zmiana kalendarzy, i liczenia czasu więc, nie wiem jak z tą precyzją będzie w przekładaniu na nasz czas obecny. Ja myślę, że ani roku, ani dnia, ani miesiąca nie da się określić dokładnie. No bo jakiej użyć metody obiektywnie?

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: DonCicio »

wuka pisze: ↑
30 lis 2024, 10:26

Tylko ty jestes beeeee. Spadaj trolu.
Straszne :aaa:
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: wuka »

DonCicio pisze: ↑
01 gru 2024, 6:09
wuka pisze: ↑
30 lis 2024, 10:26

Tylko ty jestes beeeee. Spadaj trolu.
Straszne :aaa:
Dlaczego? Przecież to w skrócie, jednym słowem ujęte to, co ty w poprzednim poście napisałeś do mnie. Obsobaczyłeś mnie i kazałeś opuścić forum (kilka razy pisałeś - co ja tu robię skoro taka beee jestem).
Spadaj, odejdź, opuść forum to zupełnie to samo i bez ogródek, bez owijania w sreberka.

krzysiekniepieklo
Posty: 1552
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: krzysiekniepieklo »

Nieziem pisze: ↑
30 lis 2024, 22:17

To na nasze, który to dzień i miesiąc ten 14 Nisan?
Ale trzeba pamiętać, że w historii następowała zmiana kalendarzy, i liczenia czasu więc, nie wiem jak z tą precyzją będzie w przekładaniu na nasz czas obecny. Ja myślę, że ani roku, ani dnia, ani miesiąca nie da się określić dokładnie. No bo jakiej użyć metody obiektywnie?
Nie masz racji. To był bardzo precyzyjny kalendarz księżycowy. Może kalendarz słoneczny jest bardziej precyzyjny ale nie robił bym z tego problemu, że się nie da przeliczyć. Ruch księżyca też jest dostatecznie stabilny. Czternasty nissan był wyznaczany z obserwacji i tutaj można się doszukiwać błędu ze względu na niesprzyjającą pogodę. Błąd może wynieść co najwyżej jeden dzień.

Therminus
Posty: 202
Rejestracja: 25 gru 2023, 15:24

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: Therminus »

RN pisze: ↑
30 lis 2024, 18:31
W KTÓRYM DNIU WKROCZYŁ NEBUZARADAN DO JEROZOLIMY :?:
Możliwe wyjaśnienie tej rozbieżności jest takie. W księdze 2 Królów może być opisana sytuacja, kiedy Nebuzaradan przybył z wizytą dyplomatyczną i np. zażądał poddania miasta, a kiedy mu odmówiono, po trzech dniach wkroczył zbrojnie i spustoszył miasto.
Czy tak było rzeczywiście, tego na razie nie rozstrzygniemy.
Skosztujcie i zobaczcie, że Jehowa jest dobry (Psalm 34:8)

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: wuka »

Therminus pisze: ↑
05 sty 2025, 15:14
RN pisze: ↑
30 lis 2024, 18:31
W KTÓRYM DNIU WKROCZYŁ NEBUZARADAN DO JEROZOLIMY :?:
Możliwe wyjaśnienie tej rozbieżności jest takie. W księdze 2 Królów może być opisana sytuacja, kiedy Nebuzaradan przybył z wizytą dyplomatyczną i np. zażądał poddania miasta, a kiedy mu odmówiono, po trzech dniach wkroczył zbrojnie i spustoszył miasto.
Czy tak było rzeczywiście, tego na razie nie rozstrzygniemy.
Pomyliłam się i wpisałam tekst należny innemu tematowi. Spróbuję przenieść. Jeśli już ktoś czytał to rzepraszam :xhehe:

Awatar użytkownika
booris
Posty: 4220
Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: booris »

wuka pisze: Jeśli już ktoś czytał to rzepraszam :xhehe:
Rzepraszaj,rzepraszaj :-D

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: wuka »

booris pisze: ↑
05 sty 2025, 18:39
wuka pisze: Jeśli już ktoś czytał to rzepraszam :xhehe:
Rzepraszaj,rzepraszaj :-D
:xhehe: :xhehe: :mrgreen: :ello:

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: wuka »

Myślę, że warto w tym temacie polecić materiał, który wczoraj podałam w innym temacie, ale docelowo szukałam również tego tematu.
Od 43 min. i kilka sekund...S.Poloczek mówi o tym, co chrześcijanie (ci z początków) uważali za natchnienie (dla nich) pisma.
Przez kilka minut wymienia jakby kolejność, w jakiej Pisma zyskały miano natchnionych w oczach pierwszych chrześcijan. Natchnione są te treści, na które Duch św. "dmuchnął"/47:49/ W 2 Tm.3,16 "Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości," - też budzi emocje i zupełnie wypaczana jest intencja i sytuacja tych wersetów. Posłuchać warto.
Przede wszystkim podkreśla, że natchnione jest to, co w ST mówili prorocy, to, co Bóg mówił, natchniona jest NAUKA Jezusa, a nie to co poszczególni autorzy listów układali w słowa i przekazywali okraszając własną fantazją.
43:42 mówią też o ostrzeżeniu przed fałszerstwem, tłumacząc wersety z 2Tes. o tym, żeby uważać na pisma, które niektórzy przekręcają ku własnej zgubie itd. Tu chodzi o odpowiedź na 1Tes. Pawła.
Pamiętajmy, że 2 Tes. NIE jest listem Pawła, ale fałszywką.

Moim zdaniem temat ciekawy, bo odkłamuje retorykę niektórych osób (i całych odłamów chrześcijaństwa) w kwestii takiej, że każde słowo w całej Biblii jest natchnione.
To nieprawda.
Pierwsza połowa II wieku to pierwsza próba ustalenia kanonu i pomysłodawcą był "heretyk" Marcjon.
Posłuchajcie, jeśli was to interesuje.
Myślę, że cała ta rozmowa jest wyjątkowo ciekawa i dużo spraw wyjaśnia. Spraw, które na forach budza emocje i dyskusje zażarte.

Około 49 miny

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: RN »

wuka pisze: ↑
30 sty 2025, 11:37
Myślę, że warto w tym temacie polecić materiał, który wczoraj podałam w innym temacie, ale docelowo szukałam również tego tematu.
Od 43 min. i kilka sekund...S.Poloczek mówi o tym, co chrześcijanie (ci z początków) uważali za natchnienie (dla nich) pisma.
Przez kilka minut wymienia jakby kolejność, w jakiej Pisma zyskały miano natchnionych w oczach pierwszych chrześcijan. Natchnione są te treści, na które Duch św. "dmuchnął"/47:49/ W 2 Tm.3,16 "Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości," - też budzi emocje i zupełnie wypaczana jest intencja i sytuacja tych wersetów. Posłuchać warto.
Przede wszystkim podkreśla, że natchnione jest to, co w ST mówili prorocy, to, co Bóg mówił, natchniona jest NAUKA Jezusa, a nie to co poszczególni autorzy listów układali w słowa i przekazywali okraszając własną fantazją.
43:42 mówią też o ostrzeżeniu przed fałszerstwem, tłumacząc wersety z 2Tes. o tym, żeby uważać na pisma, które niektórzy przekręcają ku własnej zgubie itd. Tu chodzi o odpowiedź na 1Tes. Pawła.
Pamiętajmy, że 2 Tes. NIE jest listem Pawła, ale fałszywką.

Moim zdaniem temat ciekawy, bo odkłamuje retorykę niektórych osób (i całych odłamów chrześcijaństwa) w kwestii takiej, że każde słowo w całej Biblii jest natchnione.
To nieprawda.
Pierwsza połowa II wieku to pierwsza próba ustalenia kanonu i pomysłodawcą był "heretyk" Marcjon.
Posłuchajcie, jeśli was to interesuje.
Myślę, że cała ta rozmowa jest wyjątkowo ciekawa i dużo spraw wyjaśnia. Spraw, które na forach budza emocje i dyskusje zażarte.

Około 49 miny
No, ale tu nie ma linku
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: wuka »

RN pisze: ↑
31 sty 2025, 20:18
wuka pisze: ↑
30 sty 2025, 11:37
Myślę, że warto w tym temacie polecić materiał, który wczoraj podałam w innym temacie, ale docelowo szukałam również tego tematu.
Od 43 min. i kilka sekund...S.Poloczek mówi o tym, co chrześcijanie (ci z początków) uważali za natchnienie (dla nich) pisma.
Przez kilka minut wymienia jakby kolejność, w jakiej Pisma zyskały miano natchnionych w oczach pierwszych chrześcijan. Natchnione są te treści, na które Duch św. "dmuchnął"/47:49/ W 2 Tm.3,16 "Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości," - też budzi emocje i zupełnie wypaczana jest intencja i sytuacja tych wersetów. Posłuchać warto.
Przede wszystkim podkreśla, że natchnione jest to, co w ST mówili prorocy, to, co Bóg mówił, natchniona jest NAUKA Jezusa, a nie to co poszczególni autorzy listów układali w słowa i przekazywali okraszając własną fantazją.
43:42 mówią też o ostrzeżeniu przed fałszerstwem, tłumacząc wersety z 2Tes. o tym, żeby uważać na pisma, które niektórzy przekręcają ku własnej zgubie itd. Tu chodzi o odpowiedź na 1Tes. Pawła.
Pamiętajmy, że 2 Tes. NIE jest listem Pawła, ale fałszywką.

Moim zdaniem temat ciekawy, bo odkłamuje retorykę niektórych osób (i całych odłamów chrześcijaństwa) w kwestii takiej, że każde słowo w całej Biblii jest natchnione.
To nieprawda.
Pierwsza połowa II wieku to pierwsza próba ustalenia kanonu i pomysłodawcą był "heretyk" Marcjon.
Posłuchajcie, jeśli was to interesuje.
Myślę, że cała ta rozmowa jest wyjątkowo ciekawa i dużo spraw wyjaśnia. Spraw, które na forach budza emocje i dyskusje zażarte.

Około 49 miny
No, ale tu nie ma linku
:xhehe: :aaa: https://www.youtube.com/watch?v=WqEwF3Rj2cg&t=2998s
Sławomir Poloczek: Nowy Testament – między natchnieniem a herezją

Przepraszam za to niedopatrzenie. Dziękuję, że zauważyłeś.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: Henryk »

wuka pisze: ↑
30 sty 2025, 11:37
Pamiętajmy, że 2 Tes. NIE jest listem Pawła, ale fałszywką.
Pamiętajcie! :xhehe: :crazy: :hehe:

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: wuka »

Henryk pisze: ↑
01 lut 2025, 12:08
wuka pisze: ↑
30 sty 2025, 11:37
Pamiętajmy, że 2 Tes. NIE jest listem Pawła, ale fałszywką.
Pamiętajcie! :xhehe: :crazy: :hehe:
Prymityw i ignorant. Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.
Współczułabym ci, ale nie potrafię. Nie tobie.

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Re: Jak rozumieć ''natchnienie'' w powstawaniu Biblii.

Post autor: RN »

Pan Poloczek ma wiedzę, mówi płynnie, ma ciekawą barwę głosu przez co nadawałby się do radia.
Natomiast czy to co mówi jest jedyną, niepodważalną prawdą, sam tego nie wie i z tym się właściwie nie kryje.
Mówi podobnie jak inni koledzy po fachu, ze jeszcze przed nimi dużo do odkrycia i ciągle ich coś zaskakuje, czekają na kolejne wyniki badań itp.
Jesli chodzi o różnice pomiędzy 1. list. do Tes, a drugim to mówienie, ze nie mogły wyjść od jednego pisarza, bo wystepuja róznice w pogladach na pewne sprawy, nie jest wcale czymś bardziej prawdopodobnym, niż to, ze zwyczajnie ten sam pisarz zmienił swoje poglądy.
Wszyscy dotychczasowi uczeni, którzy zajmują się badaniem autorstwa poszczególnych pism, jednoznacznie przypisują list do Rzymian temu samemu autorowi co listy do Koryntian, Galatów, a dostrzegaja szczegóły róznic w listach do Efezjan, Kolosan czy Tymoteusza mówiac, one na pewno nie są Pawła.
Mnie natomiast wydaje się, że właśnie list do Rzymian jest inny niż pozostałe. Nie tylko dlatego, że pisał go jakiś tam Tercjusz, ale on po prostu ma inne ujęcie tego samego tematu.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o Biblii”