Tak się tylko Tobie wydaje. Miliardy ludzi jest dziś niewolnikami setek religii, błądząc po manowcach świata. Nie bez powodu Jezus nazwał ich "niewolnikami". Ale dał też wyjście z tej sytuacji, gdy powiedział: "i poznacie prawdę, a dzięki prawdzie staniecie się wolni" (Jan 8:32)
Powtórzyłeś to, co napisałem w poscie powyżej, tylko pominąłeś, że przed kolejną łaską Prawdy, trzeba znać to co Pan objawił do tej pory
Ewangelia według św. Jana 8:31-32 BW1975 [31] Mówił więc Jezus do Żydów, którzy uwierzyli w niego: Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie [32] I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.
Inaczej "kolejna łaska Prawdy" nie byłaby szanowana
Ewangelia według św. Mateusza 7:6 BW1975 [6] Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie pereł swoich przed wieprze, by ich snadź nie podeptały nogami swymi i obróciwszy się, nie rozszarpały was.
Tak się tylko Tobie wydaje. Miliardy ludzi jest dziś niewolnikami setek religii, błądząc po manowcach świata. Nie bez powodu Jezus nazwał ich "niewolnikami". Ale dał też wyjście z tej sytuacji, gdy powiedział: "i poznacie prawdę, a dzięki prawdzie staniecie się wolni" (Jan 8:32)
Powtórzyłeś to, co napisałem w poscie powyżej, tylko pominąłeś, że przed kolejną łaską Prawdy, trzeba znać to co Pan objawił do tej pory
Inaczej "kolejna łaska Prawdy" nie byłaby szanowana
Co rozumiesz pod pojęciem "łaska Prawdy" i "kolejna łaska Prawdy"?
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5
Czym różni się "łaska Prawdy" od "kolejnej łaski Prawdy"?
Czy jest według Ciebie przesłanka wskazująca na to, że początkowe objawienie Boże nie wynikało z łaski ?
Czy nie uważasz, że słowo "łaska" urasta to do pewnego mitu, pewnej ideologii? Wielce celebrowane jest to słowo w katolicyzmie:
Wikipedia pisze:
Łaska jest uczestnictwem w wewnętrznym życiu Trójcy Świętej. Jest darem danym darmo z inicjatywy Boga. Ma charakter nadprzyrodzony. Przerasta rozum, siłę i wolę człowieka. Przez łaskę Bóg się objawia i udziela. Łaska oczyszcza z grzechu i uświęca. Łaska wspomaga powołanie i usprawiedliwia.
Łaska może być habitualna, czyli być trwałym uzdolnieniem do życia zgodnie z powołaniem, albo może być aktualna, czyli być darem interwencyjnym, wspierającym nawrócenie lub uświęcenie.
Przez sam chrzest człowiekowi udzielona jest łaska uświęcająca, która jest darem habitualnym, to znaczy takim, który w sposób trwały uzdalnia człowieka do świętości i życia mocą Bożej miłości.
W sakramentach Bóg udziela łaski sakramentalnej, czyli daru związanego z charakterem sakramentu.
Charyzmaty, jak też wszystkie inne uzdolnienia, są łaskami szczególnymi
Czym różni się "łaska Prawdy" od "kolejnej łaski Prawdy"?
Czy jest według Ciebie przesłanka wskazująca na to, że początkowe objawienie Boże nie wynikało z łaski ?
Czy nie uważasz, że słowo "łaska" urasta to do pewnego mitu, pewnej ideologii? Wielce celebrowane jest to słowo w katolicyzmie:
Wikipedia pisze:
Łaska jest uczestnictwem w wewnętrznym życiu Trójcy Świętej. Jest darem danym darmo z inicjatywy Boga. Ma charakter nadprzyrodzony. Przerasta rozum, siłę i wolę człowieka. Przez łaskę Bóg się objawia i udziela. Łaska oczyszcza z grzechu i uświęca. Łaska wspomaga powołanie i usprawiedliwia.
Łaska może być habitualna, czyli być trwałym uzdolnieniem do życia zgodnie z powołaniem, albo może być aktualna, czyli być darem interwencyjnym, wspierającym nawrócenie lub uświęcenie.
Przez sam chrzest człowiekowi udzielona jest łaska uświęcająca, która jest darem habitualnym, to znaczy takim, który w sposób trwały uzdalnia człowieka do świętości i życia mocą Bożej miłości.
W sakramentach Bóg udziela łaski sakramentalnej, czyli daru związanego z charakterem sakramentu.
Charyzmaty, jak też wszystkie inne uzdolnienia, są łaskami szczególnymi
Czy nie uważasz, że słowo "łaska" urasta to do pewnego mitu, pewnej ideologii?
Myślę, że zdrowo jest uznawać, że to, co otrzymaliśmy od Boga, wynika z Jego łaski, nie obowiązku wobec nas, a otrzymaliśmy od Niego wszystko, więc Twój wnisek jest logiczny, choć przyznaję, że tak o tym nie myślałem
Pierwszy list św. Pawła do Koryntian 15:10 BW1975 [10] Ale z łaski Boga jestem tym, czym jestem, a łaska jego okazana mi nie była daremna, lecz daleko więcej niż oni wszyscy pracowałem, wszakże nie ja, lecz łaska Boża, która jest ze mną.
W Biblii słowo to nawet nie występuje, przynajmniej w postaci preferowanej przez katolicyzm
No i tu się mylisz, bo to protestanci mają fiksację na punkcie łaski. Nie katolicy, a protestanci od czasów Lutra promują łaskę wszem i wobec, Ale wy wolicie wszystkie psy na katolikach wieszać. Sami macie belki w ślepiach, ale drzazgi u innych bardzo wam przeszkadzają.
Łaska jest Biblii od samego początku ST, aż po koniec Ks.Objawienia. Wszędzie można wyłapać bożą łaskę w tekście.
Jehowa też w żadnym oryginale nie występuje, a już w NT nawet tetragramu nie ma. Za to wy macie Jehowę w co drugim słowie w całym tekście od początku do końca. Mdłości można dostać i wścieklizna człowieka normalnego ogarnia na takie coś.
W Biblii słowo to nawet nie występuje, przynajmniej w postaci preferowanej przez katolicyzm
No i tu się mylisz, bo to protestanci mają fiksację na punkcie łaski. Nie katolicy, a protestanci od czasów Lutra promują łaskę wszem i wobec, Ale wy wolicie wszystkie psy na katolikach wieszać. Sami macie belki w ślepiach, ale drzazgi u innych bardzo wam przeszkadzają.
Łaska jest Biblii od samego początku ST, aż po koniec Ks.Objawienia. Wszędzie można wyłapać bożą łaskę w tekście.
Jehowa też w żadnym oryginale nie występuje, a już w NT nawet tetragramu nie ma. Za to wy macie Jehowę w co drugim słowie w całym tekście od początku do końca. Mdłości można dostać i wścieklizna człowieka normalnego ogarnia na takie coś.
Tam gdzie w różnych przekładach biblijnych użyto słowa łaska, w PNŚ jest sformułowanie lojalna życzliwość lub cos podobnego. Dlatego nasz kolega forumowy DonCicio sugeruje, że w Biblii nie ma słowa łaska.
Nie sprawdzałem wszystkich miejsc, ale te które porównywałem, tak było.
Tam gdzie w różnych przekładach biblijnych użyto słowa łaska, w PNŚ jest sformułowanie lojalna życzliwość lub cos podobnego.
No właśnie. Ale dlaczego tak? Poniżej fragment z leksykonu Świadków Jehowy "Wnikliwe poznawanie Pism", gdzie powołują się na inne źródła.
Jak podaje biblista R. C. Trench w swym dziele Synonyms of the New Testament (Londyn 1961, s. 158), cháris to „bezinteresowna przysługa, za którą nie oczekuje się wzajemności — a zatem słowo to słusznie może być używane w nowym znaczeniu [nadanym mu w pismach chrześcijańskich] (...), może wyrażać dobrowolną i całkowicie nieprzymuszoną życzliwość Boga wobec ludzi. Arystoteles, definiując (...) [cháris], kładzie główny nacisk właśnie na to, że jest przejawiana dobrowolnie, bezinteresownie, a jedyny jej motyw stanowi szczodrość oraz szczerość dającego”. Joseph H. Thayer wyjaśnia w swym leksykonie: „Słowo to [cháris] mieści w sobie myśl o życzliwości okazanej komuś, kto na nią nie zasłużył (...) pisarze NT używają go zwłaszcza w odniesieniu do życzliwości, za sprawą której Bóg darzy łaską nawet ludzi jej niegodnych, przebacza winy grzesznikom i zachęca ich, by zabiegali o wieczyste zbawienie poprzez Chrystusa” (A Greek-English Lexicon of the New Testament, 1889, s. 666). Termin cháris jest ściśle spokrewniony z innym greckim wyrazem, chárisma, o którym William Barclay napisał: „Podstawowa myśl kryjąca się w tym słowie to wspaniałomyślny i niezasłużony dar, coś, co zostało dane człowiekowi, który na to nie zasłużył ani nie zapracował” (A New Testament Wordbook, 1956, s. 29; por. 2Ko 1:11, Int).
Skosztujcie i zobaczcie, że Jehowa jest dobry (Psalm 34:8)
Tam gdzie w różnych przekładach biblijnych użyto słowa łaska, w PNŚ jest sformułowanie lojalna życzliwość lub cos podobnego.
No właśnie. Ale dlaczego tak? Poniżej fragment z leksykonu Świadków Jehowy "Wnikliwe poznawanie Pism", gdzie powołują się na inne źródła.
Jak podaje biblista R. C. Trench w swym dziele Synonyms of the New Testament (Londyn 1961, s. 158), cháris to „bezinteresowna przysługa, za którą nie oczekuje się wzajemności — a zatem słowo to słusznie może być używane w nowym znaczeniu [nadanym mu w pismach chrześcijańskich] (...), może wyrażać dobrowolną i całkowicie nieprzymuszoną życzliwość Boga wobec ludzi. Arystoteles, definiując (...) [cháris], kładzie główny nacisk właśnie na to, że jest przejawiana dobrowolnie, bezinteresownie, a jedyny jej motyw stanowi szczodrość oraz szczerość dającego”. Joseph H. Thayer wyjaśnia w swym leksykonie: „Słowo to [cháris] mieści w sobie myśl o życzliwości okazanej komuś, kto na nią nie zasłużył (...) pisarze NT używają go zwłaszcza w odniesieniu do życzliwości, za sprawą której Bóg darzy łaską nawet ludzi jej niegodnych, przebacza winy grzesznikom i zachęca ich, by zabiegali o wieczyste zbawienie poprzez Chrystusa” (A Greek-English Lexicon of the New Testament, 1889, s. 666). Termin cháris jest ściśle spokrewniony z innym greckim wyrazem, chárisma, o którym William Barclay napisał: „Podstawowa myśl kryjąca się w tym słowie to wspaniałomyślny i niezasłużony dar, coś, co zostało dane człowiekowi, który na to nie zasłużył ani nie zapracował” (A New Testament Wordbook, 1956, s. 29; por. 2Ko 1:11, Int).
Co za bełkot!
To zakrawa na kpiny. Św.uzurpują sobie poprawianie PS według swojego widzimisię.
Przecież słowo ŁASKA zawiera w sobie te wszystkie leksykonowe objaśnienia.
Jaki jest cel poprawiania słowa "łaska" i zastępowania go innym? Czyżby świadkowie wiedzieli lepiej od samego Boga, co też On chciał powiedzieć?
Na to wygląda nie tylko w tym jednym, ale w całym PS w świadkowym wydaniu.
Paradne.
Co za bełkot!
To zakrawa na kpiny. Św.uzurpują sobie poprawianie PS według swojego widzimisię.
W swoim zacietrzewieniu nie zauważyłaś, że to były cytaty biblistów niebędących świadkami Jehowy.
wuka pisze:Przecież słowo ŁASKA zawiera w sobie te wszystkie leksykonowe objaśnienia.
Jest odwrotnie. To "leksykonowe objaśnienia" zastąpiono słowem "łaska", które tak naprawdę niewiele mówi.
Zapytaj przeciętnego człowieka, co to słowo oznacza, a zapewniam cię, że przeważająca większość (jak nie wszyscy) nie udzieli odpowiedzi podobnej do tej z leksykonów.
Przypomnę, że nie mówimy tutaj o potocznym znaczeniu słowa "łaska", a o znaczeniu biblijnego terminu 'cháris'.
Zatem trzeba w języku polskim użyć takiego zwrotu, który w możliwie najlepszy sposób oddawał będzie myśl oryginału.
I tyle. Nie ma o co kruszyć kopii.
Skosztujcie i zobaczcie, że Jehowa jest dobry (Psalm 34:8)
Ja przecież mówię o przekłądzie świadkowym.
Masz rację. Nie ma o czym dyskutować.
Jak dla mnie mogą sobie z swoją biblią robić co dusza zapragnie. Jeden warunek - w swoim gronie. Wara od wciągania i okłamywania innych ludzi.