Wdeptać oponenta w ziemię

Wszelkie inne rozmowy związane z tematyką około biblijną, wiarą itd.

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: wuka »

Queza pisze: ↑
15 lis 2024, 21:06
RN pisze: ↑
15 lis 2024, 20:45
Aczkolwiek to z linii protestanckiej - chociaż w sposób niezamierzony - stopniowo zaczęła pojawiać się wolna mysl religijna.
Jaka to myśl?
Myślę, że dogłębne i powszechne analizowanie tekstów. Chociaż wnioski z tego są często dziwaczne.

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: wuka »

RN pisze: ↑
15 lis 2024, 20:45
wuka pisze: ↑
15 lis 2024, 15:18
Myślę, że katolicy są bliżsi prawdy. To znaczy sensowniej tłumaczą te kwestie.
Dla mnie nie ma sensu wykładnia Kalwina, bo jest nie dość, że niesprawiedliwa to z Boga robi jakiegoś bezmyślnego, czy może
"szalonego naukowca", eksperymentatora. Straszne. Jeśli prawdziwe.
Generalnie widzę w PS dużo strasznych dla ludzi nauk i delikatnie mówiąc - mijających się z sprawiedliwym podejściem.
Z karą dla całej ludzkości za grzech Adama, bo w jego biodrach byliśmy (jak to mądrze nauczają BPS) :roll:
Kosciół katolicki cały czas próbuje po cichu dostosowywac sie do zmieniajacego swiata, aby nie byc skostniałym , zacofanym posmiewiskiem :-)
Katolicki znaczy powszechny, dlatego maja aspiracje bycia wyznaniem dla wszystkich.
Protestantyzm natomiast stał sie zakładnikiem Pisma i to ich moim zdaniem uwstecznia. Aczkolwiek to z linii protestanckiej - chociaż w sposób niezamierzony - stopniowo zaczęła pojawiać się wolna mysl religijna.
Tak, powszechny i bardzo giętki w niektórych sprawach, a w innych zabetonowany. Generalnie, zauwazyłam ostatnio, ze te ich nauki jednak mają w dużej mierze oparcie w Biblii, ale trzeba z dobrą wolą podejść. Protestanci z założenia podchodzą wrogo i bardzo wrogo.
Katolicy natomiast w kwestii moralności mają dość dziwaczne poglądy i stosunek do ludzi. Swoich się kryje, nawet przestępców. Rozwody i śluby kościelne też się daje kilka razy nawet (np.wiele razy "młoda" Kaczyńska miała śluby kościelne po rozwodach kościelnych, nawet dzieci były...).
Z drugiej strony protestanci bardziej się pilnują, ale też święci nie są.

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: RN »

Queza pisze: ↑
15 lis 2024, 21:06
RN pisze: ↑
15 lis 2024, 20:45
Aczkolwiek to z linii protestanckiej - chociaż w sposób niezamierzony - stopniowo zaczęła pojawiać się wolna mysl religijna.
Jaka to myśl?
Od czasu reformacji zaczeło pojawiać sie coraz więcej filozofów i ruchów religijnych, którzy pozwalali sobie na coraz swobodniejszą, nieskrepowaną interpretacje Biblii ( Herbert z Cherbury, Kwakrzy 16 -17w) Stopniowo zaczeto domagac sie tolerancji religijnej, o którą postulowano w swoich pismach ( np. Bracia Polscy 16 - 17 w).
Dalej zaczeły pojawiac się pisma, które jawnie zaczeły krytykować tresci zawarte w Biblii ( np. Wiek Rozumu T. Paine 18 w ).
Wreszcie zaczeli pojawiac sie teologowie z tytułami profesorskimi, którzy twierdzili, ze Jezus tak naprawdę .....nie istniał ( np. David Friedrich Strauß ). Na poczatku 20 w. francuski lekarz i psycholog Charles Binet-Sanglé przeanalizował wzystko co mówił Jezus i napisał kilkutomowa pracę pt. ''Szaleństwo Jezusa'', stwierdzając, ze Jezus był chory psychicznie. Wczesniej podobne zdanie o Jezusie wyraził francuski ksiądz katolicki Jan Meslier.
Jednak, tak jak wspomniała wczesniej wuka, pomimo przyzwolenie na coraz swobodniejszą ocenę tego wszystkiego, jak do tej pory nie znaleziono jednego, trafnego wytłumaczenia tego co zaszło, które zadowoliłoby wszystkich, tego co na długie wieki zdominowało znaczną część swiata.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7779
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: Queza »

Zgadzasz się z tymi poglądami? Myślisz, że Jezus był chory?
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: RN »

Queza pisze: ↑
16 lis 2024, 7:21
Zgadzasz się z tymi poglądami? Myślisz, że Jezus był chory?
Ja nie wiem czy Jezus był chory.
Biblijny Jezus miał bardzo radykalne poglady. Radykalne do tego stopnia, że aż dziwi, że mówi to jedna i ta sama osoba. Dlatego ja mówie ''biblijny Jezus'', bo to co mówił Jezus prawdziwy, tego oczywiscie nie wiem.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7779
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: Queza »

Rozumiem. Podchodzisz z respektem do tego co jest napisane, nie widziałeś, nie słyszałeś więc...
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: RN »

Queza pisze: ↑
16 lis 2024, 15:41
Rozumiem. Podchodzisz z respektem do tego co jest napisane, nie widziałeś, nie słyszałeś więc...
Może nie z respektem, ale z rezerwą.
Jezus żadnej ewangelii nie napisał. Ci co je pisali, czynili to wiele lat po Jego śmierci . Skoro pisali wiele lat po tych wydarzeniach mogli wszystkiego nie pamietać.
Ewangelisci raczej nie konsultowali miedzy soba co maja pisać. a to co napisali razem, nie wygląda na coś, co byłoby zredagowane.
To jest jedna z przyczyn występujących sprzecznosci.
Wiele opisów ubarwili, moim zdaniem na szkodę głównego bohatera. Na przykład scena jak to Jezus splunął na ziemię i zrobił błoto, a nastepnie wysmarował oczy chorego :-)
Ogólnie stworzono obraz człowieka, który z jednej strony uczy o Bogu miłości, szukajacego ostatniej owcy, a z drugiej strony obraz niezwykłego okrutnika, któremu nie przeskadza perspektywa wiecznej męki w ogniu piekielnym za w sumie błahy powód, jakim np. jest nie odwiedzenie chorego.
W innym miejscu miał niby powiedieć, że już za słowo głupcze czeka ogień piekielny, a jednoczesnie sam do innych tak się zwraca.
Wierzący w Niego maja góry przenosić, a nawet czynic wieksze rzeczy od Niego. Jezus wskrzeszał zmarłych, strach pomysleć jakie cuda będa w stanie robic chrześcijanie :-)
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

krzysiekniepieklo
Posty: 1550
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: krzysiekniepieklo »

RN pisze: ↑
17 lis 2024, 9:19
Queza pisze: ↑
16 lis 2024, 15:41
Rozumiem. Podchodzisz z respektem do tego co jest napisane, nie widziałeś, nie słyszałeś więc...
Może nie z respektem, ale z rezerwą.
Jezus żadnej ewangelii nie napisał. Ci co je pisali, czynili to wiele lat po Jego śmierci . Skoro pisali wiele lat po tych wydarzeniach mogli wszystkiego nie pamietać.
Na początku Ewangelie były pisane jako pojedyncze nauki na oddzielnych kartkach. Jak jakiś Apostoł głosił naukę i znalazł się człowiek, który umiał pisać i miał odpowiedni sprzęt (a nie były to tanie rzeczy), to zapisywał taką naukę. Takie pojedyncze kartki (papirusy) krążyły pomiędzy chrześcijanami. Dopiero dużo później ktoś zebrał takie kartki i zredagował kompletną Ewangelię. W różnych Ewangeliach są identyczne opisy, to właśnie dlatego, że skorzystano w nich z takich identycznych kartek.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7779
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: Queza »

RN pisze: ↑
17 lis 2024, 9:19
Może nie z respektem, ale z rezerwą.
Użyłam złego słowa, można też powiedzieć, że podchodzisz z dystansem do tego co napisane.

RN pisze: ↑
17 lis 2024, 9:19
Wiele opisów ubarwili, moim zdaniem na szkodę głównego bohatera. Na przykład scena jak to Jezus splunął na ziemię i zrobił błoto, a nastepnie wysmarował oczy chorego :-)
Ogólnie stworzono obraz człowieka, który z jednej strony uczy o Bogu miłości, szukajacego ostatniej owcy, a z drugiej strony obraz niezwykłego okrutnika, któremu nie przeskadza perspektywa wiecznej męki w ogniu piekielnym za w sumie błahy powód, jakim np. jest nie odwiedzenie chorego.
W innym miejscu miał niby powiedieć, że już za słowo głupcze czeka ogień piekielny, a jednoczesnie sam do innych tak się zwraca.
Wierzący w Niego maja góry przenosić, a nawet czynic wieksze rzeczy od Niego. Jezus wskrzeszał zmarłych, strach pomysleć jakie cuda będa w stanie robic chrześcijanie :-)
Do tego jeszcze podobno chodził po wodzie i rozmnażał pokarm na pustyni :-) Gotuję rosołek, lubisz RN? :-)
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: RN »

Queza pisze: ↑
17 lis 2024, 10:53
Gotuję rosołek, lubisz RN? :-)
Lubię
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: Nieziem »

Queza pisze: ↑
17 lis 2024, 10:53
RN pisze: ↑
17 lis 2024, 9:19
strach pomysleć jakie cuda będa w stanie robic chrześcijanie :-)
:-) Gotuję rosołek :-)
Uderz w stół, a nożyce się odezwą. 😅🤣😂
Takie cuda, a nawet jeszcze większe niż rosołek, potrafią robić chrześcijanie. 😀 Nie trzeba się tego obawiać bo i pożywne to, i smaczne.

Smacznego rosołku. 😃 Przy niedzieli. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7779
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: Queza »

Nikomu jeszcze nie zaszkodził mój rosołek ;-) dzięki Nieziem, również pozdrawiam.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: RN »

krzysiekniepieklo pisze: ↑
17 lis 2024, 10:31


Na początku Ewangelie były pisane jako pojedyncze nauki na oddzielnych kartkach. Jak jakiś Apostoł głosił naukę i znalazł się człowiek, który umiał pisać i miał odpowiedni sprzęt (a nie były to tanie rzeczy), to zapisywał taką naukę. Takie pojedyncze kartki (papirusy) krążyły pomiędzy chrześcijanami. Dopiero dużo później ktoś zebrał takie kartki i zredagował kompletną Ewangelię. W różnych Ewangeliach są identyczne opisy, to właśnie dlatego, że skorzystano w nich z takich identycznych kartek.
No dobrze, moze tak było, ale o czym to świadczy.
Ano świadczy o tym, ze gdyby Bogu zależało na tych pismach, aby mogły dotrzeć ze swoja świętą, natchnioną nauką do wszystkich ludzi to moze inaczej by zadbał o to wszystko.
Tymczasem to z czego był tworzony kanon pism i to czym dysponuje nauka to czesto ponadpalane strzępy, kopii kopii
Podobno nie dysponujemy oryginałami.
Jezeli to prawda, no to jaka była Boża troska i opatrzność nad własnym słowem i tym, zeby dotarło do kazdego, aby mogli poznac dla swojego dobra zbawienną naukę..
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: wuka »

Dokładnie tak, RN. Dokładnie.

krzysiekniepieklo
Posty: 1550
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Wdeptać oponenta w ziemię

Post autor: krzysiekniepieklo »

RN pisze: ↑
17 lis 2024, 21:28
krzysiekniepieklo pisze: ↑
17 lis 2024, 10:31


Na początku Ewangelie były pisane jako pojedyncze nauki na oddzielnych kartkach. Jak jakiś Apostoł głosił naukę i znalazł się człowiek, który umiał pisać i miał odpowiedni sprzęt (a nie były to tanie rzeczy), to zapisywał taką naukę. Takie pojedyncze kartki (papirusy) krążyły pomiędzy chrześcijanami. Dopiero dużo później ktoś zebrał takie kartki i zredagował kompletną Ewangelię. W różnych Ewangeliach są identyczne opisy, to właśnie dlatego, że skorzystano w nich z takich identycznych kartek.
No dobrze, moze tak było, ale o czym to świadczy.
Ano świadczy o tym, ze gdyby Bogu zależało na tych pismach, aby mogły dotrzeć ze swoja świętą, natchnioną nauką do wszystkich ludzi to moze inaczej by zadbał o to wszystko.
Tymczasem to z czego był tworzony kanon pism i to czym dysponuje nauka to czesto ponadpalane strzępy, kopii kopii
Podobno nie dysponujemy oryginałami.
Jezeli to prawda, no to jaka była Boża troska i opatrzność nad własnym słowem i tym, zeby dotarło do kazdego, aby mogli poznac dla swojego dobra zbawienną naukę..
Znając naukę Jezusa, to jest to bardzo prosto zrozumieć. Jezus obiecał swoim uczniom, że da im Swojego Ducha. No i to ten Duch każdemu uczniowi objaśnia Pisma i pozwala odróżnić Prawdę od kłamstwa. Od samego początku armia faryzeuszy próbowała zakłamać nauki Jezusa. No, jak ludzie wierzą faryzeuszom, a lekceważą ostrzeżenie Jezusa przed faryzejskimi naukami, to sami sobie są winni, że stają się niewolnikami faryzeuszy. No bo oni diabła mają za ojca i chadzają za jego natchnieniami. Nawet jak w Ewangeliach są jakieś przekłamania, to ten Boży Duch pozwala takie przeinaczenia wychwycić. No, ale żeby tego Bożego Ducha mieć w sobie, to trzeba spożywać Ciało i Krew Jezusa, no bo dopiero wtedy ma się w sobie Zycie.Bez tego nie da się zrozumieć nauki Jezusa.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe dyskusje”